malagos Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Borysowe, jak długo będziesz jeszcze w ok. Przasnysza? Ile dni? Zajrzysz jeszcze na to wysypisko? Quote
tu_ania_tu Posted August 9, 2012 Author Posted August 9, 2012 mówiła cos o dwóch dniach jeszcze Quote
Maryna Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 Może warto zostawiac jedzenie w jednym miejscu Quote
AnnaEwa Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 tu_ania_tu napisał(a):Borysowe była jeszcze raz w okolicy. Psa nnie widać, w sklepie pokazała zdjęcia - to jednak nie o tym psie myslano gdy mowiono, ze jakis facet ma takiego dużego psa. Oznacza to, że "nasza" zguba prawdopodobnie gdzies tam nadal jest Albo powędrowała dalej, szukając domu, który ją zgubił albo wyrzucił...... Oby nie, oby była na miejscu. Quote
Borysowe Posted August 9, 2012 Posted August 9, 2012 jest tak... ja będę tu prawdopodobnie do soboty, czy zajrzę jeszcze na wysypisko? nie wiem - nie zależy to ode mnie tylko od osoby z którą pracuję w zespole jednak czas nas mocno goni, a ja nie chcę spowalniać kogoś tylko dlatego, że mam taki kaprys /płacone mamy od ilości więc o ile ja sama mogła bym sobie pozwolić na stratę tych 'kilku' złotych to nie wiem do końca jak się na to zapatruje druga osoba poza tym jeśli się nie wyrobimy do soboty to mamy dzień w plecy, że tak powiem bo w niedziele raczej nie pracujemy /przynajmniej nie w terenie/ rozmawiałam z osobami z firmy które zostają tu dłużej - nie mogę wymagać od nich by szukali psa, ale obiecali, że się odezwą jeśli się na niego natkną /z tego co wiem to oni spotkali jakiegoś dużego psa w tamtych okolicach na dzień lub dwa przed nami tyle tylko, że jedno mówi że to był inny pies, a drugie, że możliwe, że ten sam - w każdym razie rozmiar psiaka się zgadza/ Quote
Zefirek2 Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 [quote name='tu_ania_tu']Gmina Przasnysz ma prawdopodobnie podpisana umowę ze schroniskiem oddalonym aż o 80 km Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt S.C. 07-300 Ostrów Mazowiecka ul. Bąkówka Jeżeli to prawda to tragedia dla tego psa .Schron w Ostrowi Mazowieckiej ,to kolejna prywatna mordownia dla kasy. To piekło nie schron ma już swój wątek na dogo.Kolejne potencjalne schronisko to Pawłowo koło Ciechanowa, tej samej klasy niestety co Ostrowia tylko prowadzona przez Zakład Gospodarki Komunalnej a nie przedsiębiorczego biznesmena. W obu brak wolontariatu oczywiście, żeby nie przeszkadzał mordować psy :-( Quote
tu_ania_tu Posted August 10, 2012 Author Posted August 10, 2012 złe wieści :( znaczy, że trafić tam nie może no nic, zobaczymy czy sunia w ogóle w weekend się pojawi Quote
malagos Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Czy informacja o tym psie ukazała sie najpierw na fb? Czy sie mylę? Jeśli tak, co tam piszą? Moze na fb są osoby z Przasnysza? Quote
tu_ania_tu Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 równolegle został założony wątek na dogo i wydarzenie na fb - niestety nikt z Przasnysza się tam nie zameldował Quote
DOSIA_GRECIA Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 zaglądam i ja... biedne psisko widać po sylwetce ,że musi się błąkać i nie dojadać już od dłuższego czasu,. i wygląda jakby szczeniaki też były jakoś niedawno Quote
tu_ania_tu Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 nie wiem czy Mazowszanka pojechała na miejsce Quote
Mazowszanka13 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='tu_ania_tu']nie wiem czy Mazowszanka pojechała na miejsce[/QUOTE] Napisałąm dzisiaj SMS-a do Borysowe do kiedy jest w Przasnyszu. Bo najchętniej pojechałabym z nią, bo zna drogę. Ale nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Dlatego jutro spróbuje pojechać sama, to znaczy z TZ-em dla kurażu. Wezmę jedzenie i wodę na wszelki wypadek. Wiem, że dogi łatwo dostają skrętu kiszek, więc nie dam jej za dużo. Jeżeli odnajdę drogę i ją spotkam, oczywiście. Quote
malagos Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='Mazowszanka']Napisałąm dzisiaj SMS-a do Borysowe do kiedy jest w Przasnyszu. Bo najchętniej pojechałabym z nią, bo zna drogę. Ale nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Dlatego jutro spróbuje pojechać sama, to znaczy z TZ-em dla kurażu. Wezmę jedzenie i wodę na wszelki wypadek. Wiem, że dogi łatwo dostają skrętu kiszek, więc nie dam jej za dużo. Jeżeli odnajdę drogę i ją spotkam, oczywiście.[/QUOTE] Super! ciekawe, czy jest tam przelotem, czy sobie mieszka w pobliżu tego wysypiska? Quote
malagos Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Załóżmy, ze będzie na wysypisku. Złapać, ale co dalej?......... Quote
tu_ania_tu Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 no właśnie też zadaję sobie to pytanie. Miałam nadzieję, że uda się ją do schroniska przekazać, porozgłaszać, może ktoś by ją zaadoptował. Te wieści o schronisku mnie trochę zbiły z tropu :( My nie mamy możliwości jej wziąć, 4 psy w hotelu i 3 z nich średnio rokująca na adopcje i jeden do tego jeszcze chory. Domów tymczasowych brak :( Poza tym wiem z doświadczenia, ze takie niedozie stwory mają marne szanse na adopcję za naszym pośrednictwem, bo u nas ludzie dogów szukają. Nie wiem co robić :shake: Quote
BerciaP. Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Boże, jakie cuuuudo:multi:. Sama bym wzięła, gdyby nie to, że mam właśnie w domu labkę wyrzuconą z samochodu, która powiła u mnie siedem panienek. Może na dogowe wątki podrzucic, bo ona raczej dożyca niż wilczarz. jest taka fundacja "ratujemy dogi", może tam? Na razie podnoszę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.