KingaW Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Malagos - to go bierz! Może to przeznaczenie? :evil_lol: Quote
_beatka_ Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Kinga ja go rozkleilam gdzie się dalo, wciskam teraz znajomym, żeby go rozreklamować...nie bylo żadnego telefonu?:roll: Quote
KingaW Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Z dobrych wiadomości: gadałam z Jayo i husky Aza jeszcze dziadziunia nie uszkodziła. Za to biedak przeżył powódź, bo w kotłowni, gdzie śpi, zaczął przeciekać bojler i strasznie się zdenerwował i pukał w drzwi biedak, żeby go wypuścić, bo stał po kostki w wodzie. Quote
_beatka_ Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kinga ty się nie smiej z próby utopienia shippka:cool1::mad: dziś jeszcze przekazalam znajomej plakaty zeby rozwiesila w pruszkowie w swojej klinice może tam się ktoś w nim zakocha;) Quote
LittleMy Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 a ja ciagle nie dostalam na maila plakatu. Quote
KingaW Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Gemsi i LitlleMy - wysłałam!Gemsi, byś napisał coś o bidulku... Jak mu tam wśród Waszej zgrai wielkich i groźnych zwierzów??? Quote
gemsi Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 No to tak, na początku chciałbym zdementować tą powódź, zaworek od bojlera puścił bo jak powiedział pan hydraulik : sprężyna "zmiękciała" i troszke wory sie wylało, ale nie było tego do kostek, tylko taka większa kałuża. Staruszek zapukał w drzwi i awaria została usunięta. Chodzi sobie po ogrodku lub w domu lub lezy na posłaniu w kotłowni, ze wzgledu na natłok zajęć nie probowalismy go jeszcze socjalizować z Azirrą, a raczej Azirry z Szipkiem. Mam nadzieje ze to dzisiaj naprawimy. Nie jets moze wylewnym psiakiem, ale jest spokojny, grzeczny. Juz je normalnie, bo na początku, chyba ze stresu nie za bardzo chciał jeść. Quote
gemsi Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Dom na gwałt potrzebny, ten pies nie czuje sie komfortowo w domu z młodymi "byczkami" . Podziabał sie juz z Azirrą i z Rugolfem (nie dramatycznie ale jednak), domaga sie kontaktu z czlowiekiem i pieszczot. Ciotki pomocy, bo mi od jego szczekania zaraz łeb peknie... Quote
esperanza Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Nie wiem, co napisać. Bardzo bym chciała, by dom się jak najszybciej znalazł, a tu nawet nikt o niego nie pyta. :-( Quote
KingaW Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 Kurna. :-( Najgorsze, że to taki staruszek. Tak szczerze, to ja jego szanse na adopcję marnie widzę. Z tą "zgrają" Jayo i Gemsi faktycznie karkołomny pomysł. A znów płacić do końca jego życia za jakiś tymczas? A alternatywnie - oddać do schronu? :shake: O rany... ale namotałam.:-( :-( :-( [SIZE="2"]Gemsi, ja Was starsznie przepraszam, ja wiem jak to wygląda, sama mam tylko 2 psy, a Wam upchnęłam piątego, gdyby to od mnie zależało, to bym Shippa wzięła do siebie, ale mieszkam w domu mojej mamy... I i tak dwa z trzech zwierzaków są przytaszczone przeze mnie wbrew jej woli, i co sobie to przypomni to awantura na całego. Quote
ronja Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 zdjęcia z Dnia ziemi - może przydadzą się komuś do ogłoszeń Quote
_beatka_ Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 co u shippka? z allegro nadal cisza? kurcze fatanie...strasznego pecha ma tan psiak:shake: Quote
LittleMy Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 hm, z kims sie umawialam przez maila ze odbiore z pracy wydrukowane plakaty w wiekszej ilosci, ale skasowalam chyba tego maila :/ i teraz nie pamietam.. to prosze niech sie ten ktos jeszcze raz do mnie odezwie bo juz jestem w Warszawie i moge podjechac, wziac i rozwieszac. Quote
_beatka_ Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Ależ szipek jest przystojny taki wystrzyzony, aż dziw ze nie ustawiają się po niego kolejki:razz: Quote
beam6 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 LittleMy napisał(a):hm, z kims sie umawialam przez maila ze odbiore z pracy wydrukowane plakaty w wiekszej ilosci, Ze mną się umawiałaś :evil_lol: . Kiedy podjedziesz ? No i ile szt i w jakim formacie ? Potrzebuję chwilkę - np. jeden dzień na wydruk. Nr tel. wyślę Ci na pw :lol: Quote
LittleMy Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 moge byc w czwartek,jesli mozna to najlepiej miedzy 10.30 a 11.30 bo wtedy mam przerwe miedzy praca a studiami :) a ilosc, to jakies 15 duzych plakatow (a4) i moze ze 30 takich mniejszych "ulotek", chyba ze by byly tylko a4 to wtedy moze byc wiecej . a moge przy okazji jeszcze jakiegos pieska wziac do oglaszania :) Quote
jayo Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ciotki.... Juz umarniemy niedlugo z ta zgraja... Shippy sygnalizuje kazda potrzebe, nawet ta, ktorej nie rozumiemy.. Szczeka ostatnio przy kazdej okazji. Mial gorsze pare dni, ale uz mu przeszlo, drepta po swojemu w kolko po domu albo ogrodzie. Siersc odrasta. Ale u nas zostac nie moze. Wyjezdzamy 30 maja na pare dni. Kto sie nim zaopiekuje? Bo na staly dom to tylko cudem mozna liczyc :-( Quote
jayo Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 jest tu kto??????? KingaW, odezwij sie chociaz jakkolwiek, bo samo dobre serce do ratowania psow to troche nie wystarczy - mamy w domu niezly sajgon z Shippim i cala halastra... Zaopiekowac dajemy jeszcze rade, zjesc, wysikac, poglaskac, ale na reszte juz czasu brak. Sasiedzi nas chca juz zamordowac. Czy Shippy ma allegro? Jakies ogloszenia? Bo sie pogubilam troche juz.. Nie ma opcji zostania u nas, naprawde, choc serce sie chcialoby ulitowac, ale mozg protestuje. Quote
LittleMy Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 ja stopniowo wieszam plakaty , mam nadzieje, ze ktos sie zainteresuje... Quote
_beatka_ Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 ja na sggw rozwiesilam ich z 50 i nie bylo ani jednego telefonu:placz: może Tobie littleMy pójdzie lepiej:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.