Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawialam z Esperanza.

Nie jest dobrze, Shipppy ma guza sledziony, jakies nieokreslone jeszcze do konca problemy z sercem i stan zapalny przyzebia.
W poniedzialek ma miec operacje, ale nie wiadomo, jak sie skonczy.
Jutro sprobuje namierzyc dr Niziolka, ale szanse na konsultacje w weekend widze marnie..

Wezmiemy go na weekend, bo jednak nigdzie nie jedziemy, nie ma sensu, zeby siedzial w klatce do poniedzialku..

Posted

Nie zabralismy Shippa, wetka nas poinformowala, ze jest pod kroplowka i dostaje leki i nie powinien wychodzic przed operacja.

Wczoraj bylismy u niego (przy okazji przywiezienia koeljnych pacjentow ze schronu).
Po dluzszej juz rozmowie, pare rzeczy sie wyjasnilo, na razie wstrzymalismy decyzje o operacji. Dzis go zabieramy do nas.
Najpierw chcemy jeszcze skonsultowac decyzje o operacji, stanie serca (ma bloki w sercu, praca serca moze sie w kazdej chwili zatrzymac :-(), dopuszczalnej, narkozie.
Rachunek za pare dni szpitala (od czwartku), przeswietlenie, USG, konsultacje kardiologa i leki: 617PLN............

Zaplacilam wczoraj, ale mysle ze nie ma co go tam trzymac - byc moze uzyskamy tez lepsza cene za operacje, jak juz decyzja zapadnie.
Juz wczoraj chcialam go brac, ale najpierw musielismy wprowadzic do stada Wiere z Ostrowii.


Szukamy tylko najlepszego domu na ostatnie miesiace?tygodnie?dni? zycia Shippa..:shake: :shake:

Posted

Myślę, że jayo dokładnie opisze sytuację. Gdyby został wybudzony z narkozy żyłby jeszcze może kilka tygodni, ale byłyby to tygodnie cierpienia. To była najlepsza dla niego decyzja.

Posted

esperanza napisał(a):
Myślę, że jayo dokładnie opisze sytuację. Gdyby został wybudzony z narkozy żyłby jeszcze może kilka tygodni, ale byłyby to tygodnie cierpienia. To była najlepsza dla niego decyzja.


To była ciężka ale bardzo mądra i dojrzała decyzja. Wiem co piszę bo sama musiałam nie tak dawno podjąć podobną.

Spij spokojnie Malutki <*>

Posted

Nie moglam sie jakos zebrac do tego postu....

Caly czas mysle o Shippim i poplakuje nad jego cierpieniem.

To wszystko sie dzieje z winy czlowieka. I nie mowie o psich chorobach - mowie o tym, co robimy z tym faktem.
Czuje sie winna temu, ze Shippy cierpial za dlugo, a my nie pomoglismy mu tak jak nalezy - a w koncu bylo za pozno.

USG nie zostalo chyba za dobrze przeprowadzone albo diagnoza niewlasciwa - krotko mowiac, decyzje musialam podejmowac szybko, jak Shippy lezal jeszcze na stole operacyjnym z otwartym brzuchem i przygotowanym do zaszywania.. Po otwarciu okazalo sie, ze mial przerzuty i ten najgorszy zaatakowal trzustke :( Nie do wyleczenia .. Po wybudzeniu mial szanse na maksimum od paru dni do kilku tygodni zycia. W bolu, nie mogac przyjmowac pokarmu, na kroplowkach, pod ciagla obserwacja, z chorym sercem..

Nie wybudzilismy go juz.

I mysle, ze to byla sluszna decyzja. Trudna dla mnie. Dla kazdego jak sadze.

Ale stwierdzam tylko, ze moze moglo byc inaczej, gdybysmy wczesniej zrobili dla niego wiecej :placz:

Dlatego jutro znow jade do schronu. Moze inne zwierze potrzebuje pomocy natychmiast? Nie chce tego przegapic.:shake:

Posted

Ja też mam wyrzuty sumienia. Nauczką też będzie dla mnie, żeby zawsze pilnować wetów.Przecież Shippy był przez (chyba) miesiąc po znalezieniu w lecznicy... Mam podejrzenie, że już wtedy, w marcu Schipp był chory (może własnie dlatego został wyrzucony), a ze starego chorego psa, żadną miarą nie można 'zrobić' nówki sztuki. Możliwe, że nawet wcześniejsza interwencja chirurgiczna na niewiele by się zdała, a może i by mu żywot skróciła...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...