Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aj weźcie, bo ponuro się zrobiło :P

Haha, rozterki są i będą, bo ciężko mi się zdecydować ;) Czekamy po prostu z koleżanką na rozwój sytuacji. Jeśli dla niej w miocie nic się nie urodzi to bierzemy whippeta na współwłasność. Sucza będzie mieszkać u niej. Jeśli mi tez nic się nie urodzi to bierzemy kolejną :evil_lol::evil_lol:


Pies-wypadek :grins:

Posted

Ja też chciałam w Sopocie kupić tą obróżke jednak u nas 2,5 cm to mało i odpuściłam .
A 4cm są takie drogie ...
Na żywo podobała mi się najbardziej ze wszystkich kolorów rogza .

Posted

Jakby na zooplusie mieli półzaciski to brałabym w ciemno dla Tiny. A tak to mogę kupić tylko zatrzask Meridzie. Na razie oby dwie popylają w różowych rogzach, ale ta zieleń jest boska...

Posted

Ty$ka napisał(a):

Kawałkiem parówki :diabloti:
Aga*Lis napisał(a):
Ej, a czy ona nie wisiała na samym początku?

Talia napisał(a):
Kup mu ten sam kolor rogza 2,5 albo 4 i przerób na charcią :loveu: Pasuje mu :loveu:

Wisiała i wisi nadal, zależy jak się ułoży ;) No ale jak już pisałam - to nie dla niego, czasami po prostu testuję. Nie ma niestety rogza dla chartów i już nie chodzi o szerokość, bo jemu 2 czy 2,5cm nie robi (chyba, że ciągnie jak parowóz na coursingu, ale wtedy i 4cm go dusi...), ale o obwód. Nie kupię mu 1,5cm przecież, a tylko one mają dobry obwód. Tutaj jest ok, o ile pies jest spuszczony i obroża układa się jak chce. Jak jest na smyczy i się zaciśnie - naprawdę dłuuuuga taśma wisi i nie wygląda to raczej dobrze ;)
gops napisał(a):
Ja też chciałam w Sopocie kupić tą obróżke jednak u nas 2,5 cm to mało i odpuściłam .
A 4cm są takie drogie ...
Na żywo podobała mi się najbardziej ze wszystkich kolorów rogza .

A daj spokój, ceny mieli z kosmosu... Zwłaszcza te smycze :mdleje:

Posted

Zazwyczaj jest taniej niż w sklepach internetowych. Jedynie co widziałam to z rogzem ceny były np gorsze niż w zooplusie.
Ale akcesoria groomerskie, szampony, odżywki, zabawki - często tańsze. Karmy mają zazwyczaj specjalną ofertę wystawową.

Posted

Gezowa napisał(a):

Wisiała i wisi nadal, zależy jak się ułoży ;) No ale jak już pisałam - to nie dla niego, czasami po prostu testuję. Nie ma niestety rogza dla chartów i już nie chodzi o szerokość, bo jemu 2 czy 2,5cm nie robi (chyba, że ciągnie jak parowóz na coursingu, ale wtedy i 4cm go dusi...), ale o obwód. Nie kupię mu 1,5cm przecież, a tylko one mają dobry obwód. Tutaj jest ok, o ile pies jest spuszczony i obroża układa się jak chce. Jak jest na smyczy i się zaciśnie - naprawdę dłuuuuga taśma wisi i nie wygląda to raczej dobrze ;)



Ale mi chodzi o to, że wisiała na stoisku z obrożami :lol:. Bo pamiętam, że jak przyszłam to były dwie, jedną wzięłam, długo się zastanawiałam, no i w końcu ją odstawiłam, nie ten rozmiar oraz cena. :-(

Posted

Gezowa napisał(a):
Aj weźcie, bo ponuro się zrobiło :P

Haha, rozterki są i będą, bo ciężko mi się zdecydować ;) Czekamy po prostu z koleżanką na rozwój sytuacji. Jeśli dla niej w miocie nic się nie urodzi to bierzemy whippeta na współwłasność. Sucza będzie mieszkać u niej. Jeśli mi tez nic się nie urodzi to bierzemy kolejną :evil_lol::evil_lol:



Dwa whippety? Cudowny widok! :loveu: Jak jeżdżę do Anglii, to nie mogę się napatrzeć na ludzi spacerujących z dwoma lub trzema psami tej samej rasy. Zazdrość!

Moi wujkowie mieli whippeta, słabo ją pamiętam, jedynie z rodzinnych imprez i krótkiego pobytu u nich w trakcie ferii lata temu. Mimo wszystko, mam słabość do tej rasy.

Ostatnio odwiedziłam ich ze swoją suką i co? "Zobacz jak patrzy... zobacz jak ułożyła łapki, jak przekrzywiła główkę, jaką minkę zrobiła, jak uszka położyła... Zupełnie jak nasza Daphne!" ;)
Chyba Janka poruszyła w wujkach zapomnianą psią strunkę :)

Posted

Jeszcze co do wypadków z kołem to kiedyś chyba na BCC jakiś pies wpiżył się szyją w koło, coś jak ten golden, to wyglądało makabrycznie, wyglądało jakby i ten pies i ta przeszkoda miały się rozwalić. O tyle to było straszniejsze niż te fikoły, że pies zawisł właściwie na tej obręczy i się tak złożył jak harmonijka... Masakra :shake: .

Ta babka co miała stoisko w Sopocie na wystawie miała ceny +/- 1zł różniące się od tych które ma w necie. Ja za smycz Lkę z odblaskiem płaciłam coś koło 40 (wydaje mi się, że 38, ale nie jestem pewna), więc tak normalnie (tyle że ja najbardziej lubię smycze z Rozga) :hmmmm: . Trochę lipa była z tym, że wielu rzeczy nie było w rozmiarach, które mnie interesowały, ale za to, że były wzorki już wycofane, które w internetach nie zawsze się dostanie mogłam przymknąć na to oko.
Zoo+ ma zupełnie inne ceny, ale głównie dlatego, że u nich są fajne promocje. Z tego co widziałam smycze Rogzowe też u nich są w promocji, tylko co z tego jak wybór mały (żeby nie powiedzieć że żaden) i tylko przepinane.

Fajnie Ejdenowi ten kolor pasuje, ale wisi mu ta obroża jak chomąto :eviltong: - te miękkie i lekkie półzaciski to mam wrażenie w ogóle jakieś takie zwisy, Vega jest większa i masywniejsza od niego a też jej się ta obroża nie układała.

Posted

gato napisał(a):
Jeszcze co do wypadków z kołem to kiedyś chyba na BCC jakiś pies wpiżył się szyją w koło, coś jak ten golden, to wyglądało makabrycznie, wyglądało jakby i ten pies i ta przeszkoda miały się rozwalić. O tyle to było straszniejsze niż te fikoły, że pies zawisł właściwie na tej obręczy i się tak złożył jak harmonijka... Masakra :shake: .


A ja byłam pewna, ze te przeszkody sie "rozpadają" jesli pies w nie uderzy. Szkoda, ze nie maja czegoś takiego.

Posted

Wola istnienia. napisał(a):
A ja byłam pewna, ze te przeszkody sie "rozpadają" jesli pies w nie uderzy. Szkoda, ze nie maja czegoś takiego.

co innego jak zwali hopkę a co innego obręcz :shake:

Posted

"Wola istnienia" napisał(a):
A ja byłam pewna, ze te przeszkody sie "rozpadają" jesli pies w nie uderzy. Szkoda, ze nie maja czegoś takiego.

W obecnej chwili można bez problemu kupić takie koło, które się "rozpada". Nad tym też były dyskusje i niektóre koła mimo że opcję miały to nie zawsze się "rozklejały" mimo że pies w nie uderzał ;) . To wszystko nie jest takie łatwe i proste jakby się wydawało, każde rozwiązanie konstrukcyjne ma swoje plusy i minusy, ciężko jest stworzyć przeszkody w 100% bezpieczne. Poza tym - zawsze pozostaje błąd czynnika ludzkiego tudzież zwierzęcego - jeśli np. handler nie umie wprowadzić dobrej linii psu, lub z jakiegoś powodu pies źle wymierzy skok czy wejście w tunel nieszczęście zawsze się zdarzyć. Temu psu, o którym pisałam nic się chyba nie stało, otrzepał się i chciał zasuwać dalej ;) .

Poza tym - bez przesady, to też nie jest tak, że na każdych zawodach psy wywożą taczkami do weterynarza z powodu zderzeń z przeszkodami. Według mnie są dużo bardziej kontuzyjne rzeczy niż świadome uprawianie sportu z psem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...