Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Buszki']Cholera,szlag mnie trafia (przepraszam za słownictwo) jak czytam o takich ludziach.Tak jak piszesz,jak psiak z mojej hodowli zginą,to mimo iż nie mieszkał już u mnie,caLą Polskę poruszyłam z właścicielami w poszukiwaniach,aż się znalazł :).[/QUOTE]
A nie przejmuj się słownictwem... Jak pisałam tego posta to wszystkie niecenzuralne słowa musiałam zmieniać na te bardziej przyzwoite... :shake:
Cieszę się, że znaleźliście go :). Myślałam, że właścicieli dla szczeniaków to jak ze świecą szukać, ale widać, że dobrych hodowców też... :roll:. Mimo wszystko nie żałuję, że wzięłam młodego... Na samą myśl o tym, że to on mógłby "zaginąć", ściska mnie w środku... Mogę mieć tylko nadzieję, że faktycznie suczka trafiła do dobrego domu, ale jak znajdę ogłoszenia "bardzo szybko biegających chartów bez rodowodu po matce Ch. PL" to wsiadam w auto i jadę, o ile po drodze mnie nie rozniesie... Przeciez utytułowana suka za 300zł to jak wielka okazja dla pseuduchów...

Posted

Wiesz,Twój Młody miał szczęście,bo urodził się bez wad,więc pewnie by nie "zaginął" i prędzej czy później znaleźli by nabywcę :angryy:.Gorzej z takim właśnie z wadami,jak nie ma chętnych,to może "ucieknie" i po sprawie....:angryy:.
Hodowczyni,jeśli faktycznie mała jakieś problemy i musiała oddać sukę za takie pieniądze,to powinna w umowie zastrzec obowiązek sterylki,albo najlepiej samej wysterylizować i dopiero szukać nowego domku.A tak,niestety,może być tak jak napisałaś,kąsek dla pseudo :angryy:.Oby,to był jednak kochający domek bez podtekstów.

Posted

[quote name='Buszki']Wiesz,Twój Młody miał szczęście,bo urodził się bez wad,więc pewnie by nie "zaginął" i prędzej czy później znaleźli by nabywcę :angryy:.Gorzej z takim właśnie z wadami,jak nie ma chętnych,to może "ucieknie" i po sprawie....:angryy:.
Hodowczyni,jeśli faktycznie mała jakieś problemy i musiała oddać sukę za takie pieniądze,to powinna w umowie zastrzec obowiązek sterylki,albo najlepiej samej wysterylizować i dopiero szukać nowego domku.A tak,niestety,może być tak jak napisałaś,kąsek dla pseudo :angryy:.Oby,to był jednak kochający domek bez podtekstów.
No właśnie podobno wcześniej zaginęły dwa psy z poprzednich miotów w wieku 7-8 miesięcy, bo nikt ich nie chciał kupić... Nie miały żadnych wad z tego co kojarzę :/.
Ech, taką mam nadzieję... Teraz codziennie po trzy razy przeglądam ogłoszenia z chartami. Codziennie szukałam, oglądałam, chociażby po to, żeby zobaczyć kto ma teraz mioty i po kim, a akurat kiedy pojawiło się to ogłoszenie (27.02), nie miałam czasu na przeglądanie... Zobaczyłam dopiero 3 dni później, kiedy po kilku godzinach było już nieaktualne :/.


Od dzisiaj postanowiłam przegłodzić młodego. Nie, nie w sensie jedzenia, ale współpracy i zabawy, bo wydaje mi się, że za dużo tego miał i po prostu mu się znudziło... Wczoraj chciałam podzielić naszą zabawę w ten sposób, że w każdy dzień bawilibyśmy się czymś innym, tak, żeby nie było schematu. Niestety nie podołałam, bo zabrakło mi cierpliwości, kiedy po raz kolejny dał mi do zrozumienia, że ma to wszystko bardzo głęboko. Dzisiaj rano byłam na bardzo krótkiej wycieczce rowerowej, żeby sprawdzić, jak młody zachowa się kiedy będzie biegł na smyczy (pierwsze spotkanie z rowerem miał w wieku około 5 miesięcy, gdzie nie mogłam go też przeforsować tymi wycieczkami i ciągle biegał luzem, ale ładnie przy rowerze - teraz nie ufam mu na tyle, bo podejrzewam, że jakby coś wyczuł to olałby mnie...). Owa wycieczka niestety skończyła się dziurą w kolanie :lol:. O dziwo z mojej winy!
Przed chwilą wróciliśmy z drugiego spacerku, na którym zgodnie z obietnicą - nic z nim nie robiłam, prócz wołania i nagradzania go za przyjście.

Mam kilka zdjęć, ale przypomnijcie mi na przyszłość, żebym nigdy więcej nie dawała aparatu mojej mamie... :lol:. Serio. Miałam taką fajną wizję w głowie, takie super zdjęcie, a jak mama urzeczywistniła mój wymysł to niestety odczułam jedynie zawód :diabloti:. No, ale starała się kobieta...












Kolory są trochę przekłamane, no ale co zrobię... :shake:

Posted

Nie bądź taka surowa dla mamy ;)
http://i50.tinypic.com/2hzh4qx.png wielki nochal :loveu:
Też się przymierzam do roweru i pomyślałam, żeby Blue biegła przy rowerze, ale... no właśnie żeby dojechać w jakieś fajne miejsce muszę jechać wzdłuż większych ulic i nie wiem czy pies może biec po ścieżce rowerowej? :hmmmm: I jeszcze poćwiczyć, żeby Blue biegnąc na smyczy przy rowerze nie zrobiła sobie krzywdy i mnie nie zabiła :p

Posted

[quote name='Sonka95']My to dzisiaj zaliczyłyśmy swój pierwszy wypad na rower i jestem zadowolona z Sonki :loveu:

Tu się fajnie Aedan prezentuje :) http://i45.tinypic.com/1o7r5u.png
A daj spokój, Sonki nie ma nawet co porównywać do Ejdena :evil_lol:. Sonka to taka damulka, ogarnięta, fajna, super wszystko, a to moje to dzikie jest i nic w głowie nie ma :cool3:. No, ale mimo wszystko całkiem fajnie zachowywał się na tej krótkiej wycieczce, czasami wbiegał mi pod koła i musiałam hamować, ale jak w końcu powiedziałam mu bardzo dobitnie, że mi się to nie podoba to taki obrażony biegł przy nodze z wielką łaską.
[quote name='Buszki']Ta fota jest akurat bardzo ładna :smile:.
http://i50.tinypic.com/2hzh4qx.png
Bo ją wyostrzyłam :evil_lol:
[quote name='Bobryna']Nie bądź taka surowa dla mamy ;-)
http://i50.tinypic.com/2hzh4qx.png wielki nochal :loveu:
Też się przymierzam do roweru i pomyślałam, żeby Blue biegła przy rowerze, ale... no właśnie żeby dojechać w jakieś fajne miejsce muszę jechać wzdłuż większych ulic i nie wiem czy pies może biec po ścieżce rowerowej? :hmmmm: I jeszcze poćwiczyć, żeby Blue biegnąc na smyczy przy rowerze nie zrobiła sobie krzywdy i mnie nie zabiła :-P
E tam, mama doskonale wie, że jej zdjęcia nie są za dobre :diabloti:.
A co do "treningu" to fakt... Wspominałam, że młody pierwsze spotkanie z rowerem miał wtedy, kiedy był kochanym papisiem, ślepo zapatrzonym w Pańcię. Teraz bałabym się go puścić luzem, a na smyczy obawiałam się, że nas pozabija, ale nie było aż tak źle ;).
[quote name='jamnicze']Piesy czują wiosnę i dostają głupawki :shake:. Z koleżankami stwierdziłyśmy, że psom na wiosnę uszy się zatykają :diabloti:
Prawda ;). Myślałam, że to moje takie walnięte tylko, ale dzisiaj każdy właściciel narzekał na swojego psiurka :lol:.
[quote name='Aga*Lis']Jak ja chcę już na rower z psem :mdrmed:. Ale u nas to błotko :-?.
U nas lód i błoto, więc jeszcze sobie poczekamy :).

No ja dzisiaj jestem nieżywa. Po 11 wyszliśmy z domu, a przed 15 wróciliśmy. Przeżywam przy okazji swego rodzaju zauroczenie... :D. Szedł pan z bulwą. Puścił ją, a toto dostało takiej głupawki i tak popierdzielało, że szok :loveu:. Normalnie zajec. Młody za to się wkręcił i bawił się w bordera :razz:.

Ejdeno-dobek z krzywo uciętymi uszami :evil_lol:

Trochę pijanego faraona ;)








Ależ on chce uszczęśliwić Pańcię, upodabniając się do ras, które jej się podobają... Tu trochę dobermana, tam faraona, a w dodatku dzisiaj przemalował się na szaro w błotku, bo zawsze wiedział, że Pańci podobają się szare whippety... I jak ja mogę na niego narzekać? :loveu:

Posted

Hahaha :D. On czasami jeszcze stawia uszka jak idziemy na spacerek. W domu są normalne, na agility często też, tylko na spacerze mu latają na wszystkie strony :evil_lol:

Posted

Aaaaah, no dzisiaj to był spacer i takie rozumiem :-D. O 10:30 zbiórka (ale "ktoś" musiał się spóźnić... :mad:) i powrót o 15 :loveu:. Było dość ładnie, słonko grzało, więc wybraliśmy się... nad morze. Młody uwielbia plażę, nie mam pojęcia dlaczego, może to z powodu ilości piasku, na którym dostaje zawsze szajby :diabloti:






Jakiś brzydal tam w tle stoi... :evil_lol:


Posted

[quote name='Gezowa'] O 10:30 zbiórka (ale "ktoś" musiał się spóźnić... :mad:) [/QUOTE]

Poprawka: "ktoś" musiał przyjść za wcześnie :cool1:



[quote name='Gezowa']Jakiś brzydal tam w tle stoi... :evil_lol:
[/QUOTE]

Tak, tam po prawej z boku się chowa :cool3:

Posted

Ale cudne zdjęcia :loveu:
Ja z "hodowlą" Tiny mam podobnie. Jej matka rok w rok ma szczeniaki. Aż się chyba przejadę w tym roku jak urodzi żeby zobaczyć co i jak. Ciekawe co zrobi gdy zacznę się pytać o socjal i zobaczenie warunków? Znowu powie, że mają "trudną sytuację rodzinną" ? ;c Co jak co, ale żeby z hodowli przywieść psa ze świerzbem? Jeszcze mi wmawiała, że to brudne, bo biegają po ogrodzie ..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...