Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak to jest mieć psa nakręconego na człowieka? - [B]upierdliwie [/B]:diabloti:

Ja lubię swoją niezależność i dlatego cenię ją również u mojego zwierza ;). Ale niezależność nie oznacza nieposłuszeństwa, totalnej samowolki i "róbta co chceta". Każdego psa trzeba wychować i nauczyć zasad zgodnego i nieuciążliwego współżycia z ludźmi - pierwotniaka też :p.
Oczywiście, że czasami szlag mnie trafia jak Saidi np. dzisiaj poleciała zobaczyć dziki zamiast od razu przybiec do panci, no ale obejrzała i wtedy przyszła :diabloti:. Ale jak idziemy na spacer, to Saidi sobie biega, to tu, to tam, pogoni za łabędziem, spróbuje upolować myszkę (jeszcze jej się nigdy nie udało :diabloti:) albo po prostu pogania sobie z samej radości poczucia "wiatru w uszach" :). Za to pies mojej koleżanki -JRT cały czas tylko drze japę aby mu rzucać piłeczkę lub patyka.

Faraonek :loveu: też mi się podobają, kiedyś na wystawie w Austrii widziałam piękną parę :loveu:. Niestety większość po nich wydaje mi się jakaś rachityczna i niedorobiona :evil_lol:.

Posted

[quote name='Buszki']Moje zarazy wpatrują się we mnie tylko wtedy gdy trzymam kota na rękach :diabloti:.[/QUOTE]
Oj tak... U mnie kot na rękach oznacza psa wpatrującego się błagalnym wzrokiem: "Rzuć mi aport! Rzuć!" :lol:. On ma drobne odchyły, ale żaden z moich zwierzaków nigdy nie był normalny, więc się przyzwyczaiłam :evil_lol:.
[quote name='jamnicze']Jak to jest mieć psa nakręconego na człowieka? - [B]upierdliwie [/B]:diabloti:

Ja lubię swoją niezależność i dlatego cenię ją również u mojego zwierza ;-). Ale niezależność nie oznacza nieposłuszeństwa, totalnej samowolki i "róbta co chceta". Każdego psa trzeba wychować i nauczyć zasad zgodnego i nieuciążliwego współżycia z ludźmi - pierwotniaka też :-P.
Oczywiście, że czasami szlag mnie trafia jak Saidi np. dzisiaj poleciała zobaczyć dziki zamiast od razu przybiec do panci, no ale obejrzała i wtedy przyszła :diabloti:. Ale jak idziemy na spacer, to Saidi sobie biega, to tu, to tam, pogoni za łabędziem, spróbuje upolować myszkę (jeszcze jej się nigdy nie udało :diabloti:) albo po prostu pogania sobie z samej radości poczucia "wiatru w uszach" :smile:. Za to pies mojej koleżanki -JRT cały czas tylko drze japę aby mu rzucać piłeczkę lub patyka.[/QUOTE]
Wydaje mi się, że stopień upierdliwości zależy głównie od tego jak pokierujemy psa... Niektóre mają tendencje do "uzależniania się" od pracy, od człowieka i tutaj najważniejszy jest umiar ze strony właściciela, bo takie psy niestety go nie mają... Ja osobiście strasznie uważam, nawet przy takim gnojku jak mój, żeby to on mnie sobie nie wyszkolił. Ostatnio i tak moja mama dała się złapać, bo dzieciak chciał co dwie godziny siku. Przeziębiony nie był, a jęczał przy drzwiach tylko wtedy, kiedy mu się nudziło. Wyszło na to, że on skojarzył, że jak stanie przy drzwiach i będzie jęczał to ktoś z nim wyjdzie, ale niekoniecznie na siku... I dla niego samo takie wyjście było nagrodą, bo "jest fajnie, super, latam w śniegu i w ogóle"... Od dwóch dni wymagam od mamy, żeby go ignorowała, bo znaczenie terenu to nie jest sikanie, żeby się wysikać ;).
Oczywiście zgadzam się z Twoim postem, bo każdego psa trzeba nauczyć życia w społeczeństwie. W poście o super posłusznym psie chodziło mi bardziej o nastawienie psa na współpracę z człowiekiem, że czasami zastanawiam się jakby to było mieć takiego bordera :). Ale póki co nie oceniam mojego dzieciaka, on ma siano w głowie, bo niestety taki okres, ale przyznam, że nigdy nie spotkałam whippeta, który byłby wpatrzony w swojego właściciela jak w obrazek. Praca bordera, a praca charta to dwie zupełnie różne rzeczy :D. Przy okazji zaczęłam się zastanawiać czy to ma sens? Border jest uchachany od ucha do ucha, bo pracuje z właścicielem... U nas ostatnio jest na zasadzie "zrobię, bo muszę", "zrobię, bo dostanę żarcie", bez szału, że coś razem robimy. Wcześniej tak nie było, dlatego zastanawiam się czy to dojrzewanie czy może coś schrzaniłam...? Może piszę zbyt ogólnie, bo do wspólnej zabawy i agility on jest BAAARDZO chętny, ale do sztuczek to już niekoniecznie...

Tak btw. w niedziele kończy 9 miesięcy :loveu: Pstryknę jakieś fotki, zważę go i zmierzę :).
[quote name='jamnicze']Faraonek :loveu: też mi się podobają, kiedyś na wystawie w Austrii widziałam piękną parę :loveu:. Niestety większość po nich wydaje mi się jakaś rachityczna i niedorobiona :evil_lol:.[/QUOTE]
Na faraonach nie znam się jakoś specjalnie, wiem mniej więcej jak powinien wyglądać, znam wzorzec, ale mam swojego ulubieńca: [URL]http://www.elnegma.com/photos/mogge_sm.jpg[/URL]
W ogóle psy ze Szwecji są takie "inne" :loveu:.

Posted

To jeszcze podam przykład yorka koleżanki ;).Sunia wpatrzona w Pańcię jak w obrazek,gotowa na każde skinienie,nie spuszcza Pańci z oka na sekundę (nawet sama wysikać się kobieta nie może :diabloti: ),normalnie uzależniona...Wolę jednak moje niezależne i nie wychowane ;).

Posted

[quote name='Buszki']To jeszcze podam przykład yorka koleżanki ;).Sunia wpatrzona w Pańcię jak w obrazek,gotowa na każde skinienie,nie spuszcza Pańci z oka na sekundę (nawet sama wysikać się kobieta nie może :diabloti: ),normalnie uzależniona...Wolę jednak moje niezależne i nie wychowane ;).[/QUOTE]
Ojejku, biedna kobieta :D. U nas tak było na początku... Pańcia poszła do toalety - pies w pisk i jęk, bo sam został. Niestety, uczę się, będę kiedyś pracować i nie mogę siedzieć ciągle z psem, więc tak czy siak musiałam go nauczyć, że jak Pańcia idzie to on musi grzecznie poczekać i się z tym pogodzić. Sporadycznie, przez pierwsze kilka minut zdarza mu się jęczeć, ale później przeważnie kładzie się na kanapie i ma minę jakby co najmniej stracił rodzinę :shake:. Po powrocie do domu zawsze mu coś przynoszę i wtedy jest taki taniec, że on nie wie czy ma jeść, czy cieszyć się do mnie, czy może cieszyć się do jedzenia :evil_lol:

Oczywiście nie możemy mylić niezależnego psa z niewychowanym, co już było wcześniej wspomniane. Biorąc charta liczyłam się z tym, że on nigdy nie będzie miał takiego podejścia do mnie jak owczarek niemiecki np., który swojego Pana uważa za Boga :). Absolutnie nie przeszkadza mi ta niezależność, bo ona polega głównie na tym, że jak nic nie robię z młodym to on sam siebie zajmuje. Przykład pierwszy z brzegu: rzucę mu patyk, on po niego pobiegnie i jak wydam komendę na to, żeby po prostu robił co chce - biega z patykiem jak głupi, sam go sobie podrzuca itd. :). Czasami jeszcze mamy problemy, ostatnio przykładowo uciekł mi. Nie tyle, że zwiał i cześć, nie ma go, ale wybił się z zabawy i poszedł węszyć. Nadal był w zasięgu wzroku, pomimo, że odbiegał naprawdę daleko i niestety mogłam tańczyć, wołać, robić z siebie głupka, a on miał to gdzieś. Byłam po prostu w szoku, bo nigdy czegoś takiego nie zrobił, no ale niestety - to ten wiek. Puszczałam go, bo super się zachowywał, skupiony strasznie, no ale w końcu mu odwaliło, więc niestety powrót do 15m linki...

Podkreślam raz jeszcze: z tym borderem chodziło o wrodzoną chęć do współpracy z człowiekiem. U młodego musiałam to wszystko wypracować, a przez okres dojrzewania cała ta praca tak naprawdę jest G warta :diabloti:. Młody w wieku szczenięcym uczył się błyskawicznie, ale teraz już niekoniecznie. Nie dlatego, ze jest głupi - po prostu uparty jak osioł i trochę to wszystko trwa :). Przykładowo niecały tydzień uczymy się podnoszenia przedniej, prawej łapy na komendę i dopiero wczoraj był przełom, a kładzenie głowy na ziemi załapał po dwóch dniach, gdzie miał tylko cztery sesje po minucie... Więc to zależy też chyba od konkretnej sztuczki. Wskakiwanie na plecy zajęło nam też niecały tydzień, ale przy tym strasznie się obijałam :evil_lol:, a kładzenie na bok (tzw. "boczek"), zajęło nam przeszło trzy tygodnie :diabloti:. Czasami też odstawiam niektóre sztuczki na bok, a po jakimś czasie przypominam je młodemu, bo mam wrażenie, że jak codziennie robi ten sam zestaw w nieco innej kolejności to jest po prostu znudzony...

Posted

U młodego psiaka takie zapatrzenie,to normalne.Mam teraz szczeniaki,to jedna sunia ciągle obserwuje gdzie jestem i zaraz idzie za mną na kanapę,na krzesełko,wszędzie wdrapuje się za mną.Ale suczka koleżanki ma już chyba ze 12 lat i cały czas taka zapatrzona .
Moje też umieją sztuczkę,jak zaszeleszczę woreczkiem w lesie,to wracają (jeśli sarny nie ma na horyzoncie ;) ) :diabloti:.

Posted

[quote name='Buszki']Moje też umieją sztuczkę,jak zaszeleszczę woreczkiem w lesie,to wracają (jeśli sarny nie ma na horyzoncie ;) ) :diabloti:.
:evil_lol:. W sumie swego czasu chodziłam na spacery z... siatką. Zwykłą reklamówką, bo jak młody tylko słyszy ten szelest to zaraz dostaje głupawki :lol:.
[quote name='Ptysiak']Dzień dobry ;-)
Dzień dobry, Ptysie :loveu:


Nie wiem czy to przez pogodę, czy coś mnie łapie, ale jestem dzisiaj kompletnie bez życia, więc spacer był do D... :shake:. Zdjęcia są, ale domowe.








Chwilę później te orle szpony zostały skrócone ;). Strasznie szybko rosną... Po 2,5 tygodnia pazury są o połowę dłuższe :shake:

Posted

[quote name='Gezowa']
Na faraonach nie znam się jakoś specjalnie, wiem mniej więcej jak powinien wyglądać, znam wzorzec, ale mam swojego ulubieńca: http://www.elnegma.com/photos/mogge_sm.jpg
W ogóle psy ze Szwecji są takie "inne" :loveu:.
Też się nie znam ale wiem co mi się podoba ;) Np. ten co pokazałaś na zdjęciu :)

Parę lat temu był na wystawie w Sopocie taki chudziak


Jak dla mnie on jest za chudy, strasznie wystają mu żebra :shake:
[quote name='Aga*Lis']Pastę do zębów reklamuje to zdjęcie :p

http://i50.tinypic.com/24o9jx0.jpg
Fakt, świetnie by się nadawał :lol:. To Twój Lisek? :razz:

Posted

[quote name='jamnicze']
Fakt, świetnie by się nadawał :lol:. To Twój Lisek? :razz:[/QUOTE]

Tak. Jutro idziemy z nim na casting do reklamy colgate :eviltong:

Posted

[quote name='Aga*Lis']Tak. Jutro idziemy z nim na casting do reklamy colgate :eviltong:[/QUOTE]

albo do reklamy dentastix tam tez się z białymi ząbkami nada :)

Posted

[quote name='jamnicze']Też się nie znam ale wiem co mi się podoba ;-) Np. ten co pokazałaś na zdjęciu :smile:

Parę lat temu był na wystawie w Sopocie taki chudziak

http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/wystawy/IMG_1920_zps7a521fde.jpg

Jak dla mnie on jest za chudy, strasznie wystają mu żebra :shake:
W sumie te żebra nie wyglądają AŻ TAK źle, ale reszta wystających kości mnie odrzuca :shake:.
[quote name='Sonka95']albo do reklamy dentastix tam tez się z białymi ząbkami nada :)
No ale tam sztuczne szczęki pchają do pyska :diabloti:
[quote name='Ana :)']http://img.liczniki.org/20130228/2013_02_28_458-1362068532.jpg:loveu:

jeszcze trochę mam nadzieje i będzie wiooosna więc i samopoczucie się poprawi :smile:
No, dzisiaj znowu słoneczko świeciło cały dzień, więc było naprawdę ciepło :) Tylko ten śnieg denerwuje, bo jest twardy :mad:


A my znowu mamy powtórkę sprzed kilku tygodni. Dzieciak wpada dosłownie w amok i węszy... Dzisiaj poszłam za radą równie sadystycznej koleżanki od spleśniałego bordera i przywiązałam gnojka do drzewa, po czym bawiłam się sama ze sobą szarpakami, frisbee i piłkami... Nie minęła nawet minuta jak zaczął stękać, bo on chce piłkę :razz: . A jaki chętny był do zabawy! Niestety, było to krótkotrwałe, bo w drodze powrotnej była dokładnie taka sama sytuacja. Znowu trzeba sobie zaparzyć meliski i jakoś to przetrzymać...


Dzieciak w niedzielę kończy 9 miesięcy, a widać na zdjęciu jego "super chęć do współpracy", gdzie mi łapy ciągle przestawiała menda mała ;).







Więcej nie mam, bo telefon też nie chciał współpracować, co zresztą widać na jednym rozmazanym zdjęciu :roll:. Uwzięli się na mnie wszyscy...


EDIT: Aaa! Zapomniałam dodac, że kluska ma 51cm w kłębie i waży dokładnie 15,05kg :)

Posted

Ech, dzisiaj cały dzień siedzi mi w głowie jedna sytuacja... Przeglądałam ogłoszenia z chartami i natrafiłam na matkę Ejdena... Hodowca ją sprzedaje "przez sprawy rodzinne" i tak dalej, cena symboliczna. Ogłoszenie niby nie jest już aktualne, ale i tak dzwonię jutro żeby się zapytać czy znalazła dobry dom, bo mam w ogóle wątpliwości co do uczciwości tej "hodowczyni", ale nie będę ich publicznie wygłaszać... I jestem dzisiaj strasznie rozdarta, bo znajomi mówią, żebym brała suczkę, a ja nie jestem gotowa na drugiego psa i tak walczę ze sobą cały dzień... :/

Posted

Przemyśl,szkoda żeby sunia trafiła do jakiegoś rozmnażacza,a jak cena symboliczna to niestety,szanse są duże...No chyba,że jest już po sterylce.

Posted

Niestety nie jest :shake:. Boję się, że ona ma swoje nawyki, które młody będzie od niej zżynał i wyjdzie mi dwa razy więcej pracy :roll:. No nic, około 12 będę dzwonić i wszystkiego się dowiem...

Posted

To poważna decyzja. Szkoda suni, ale można jej w inny sposób pomóc znaleźć dom. To decyzja na wiele lat, a branie dorosłej suki (z nawykami) to może być sporo problemów. Pamiętaj też, że ona będzie cieczkować, a masz dorastającego psa, zawczasu trzeba pomyśleć o ich izolacji w tym okresie.

Co Ty od niego chcesz? Pięknie chłopak stoi :)
http://img.liczniki.org/20130301/2013_03_01_467-1362134283.jpg

Posted

Taa... "Już w nowym domku u Pana, który miał kiedyś pieska". Miłośnicy rasy, ta? Nie jestem w stanie napisać nic więcej, bo pluję sobie w mordę i będą mnie dręczyły wyrzuty sumienia, że póki było aktualne to mogłam dzwonić i nawet jeśli nie mogłabym jej zatrzymać to chociaż poszukać jej innego domu, bo to co dzieje się w tej "hodowli" przechodzi ludzkie pojęcie... Mam wrażenie, że oddała ją pierwszej lepszej osobie, która zadzwoniła.

Posted

To smutne kiedy ludzie pozbywają się z domu dorosłych psów :shake:
Kiedy wybierałam hodowlę na to też między innymi zwróciłam uwagę, że w stadzie są psy na emeryturze. Już nie wystawiane, nie rozmnażane, za to zadbane i kochane do samego końca :loveu:

Posted

Były dwie suki. Matka młodego i jego babka. Nie wiem co się z babką stało, bo jak go odbierałam to nawet jej nie widziałam... :roll:. Mam tylko nadzieję, że to koniec tej hodowli. Naprawdę, przez te dwa dni tyle nerwów zjadłam, tyle płaczu było i myśli: "gdybym wiedziała...". Zresztą, co mi szkodzi... Muszę się wygadać.
Rozumiem wszystko - to, że ktoś ma problemy rodzinne i musi nagle oddać psa. Nie wnikam. Najbardziej jednak wkurza mnie to, że tyle kłamstw w tej "hodowli" jest, że za głowę można się złapać. Zaczynając od dość błahych: pytałam jaką karmę jedzą szczeniaki. Padło, że Acanę Puppy to kupiłam 13 kg od razu, bo nie chciałam zmieniać, a Acana to dość dobre żarcie. Odbieram młodego, wychodzimy już, a tam zonk - mąż wnosi do mieszkania ogromną paczkę friskies junior :roll:. Wmawiałam sobie, że może to do schroniska, dla znajomych, nie wiem. Ale młody je Acanę, a tam sensacje jak po zupełnie nowej karmie. W dodatku nie chciał jej jeść. Mniejsza już o to. Krew mnie zalała wczoraj. Nie wytrzymałam i się popłakałam. W miocie został szczeniak z wadą zgryzu. Wybierałam pomiędzy nim, a moim młodym. Wczoraj znalazłam ogłoszenie z 15 września, że szczeniak zaginął. Z hodowczynią rozmawiałam pod koniec września i na początku października właśnie o tym szczeniaku i nie wspomniała nawet słowem, że coś się stało. Mało tego - ogłoszenia były trzy. TRZY. Kurde, jak komuś ginie chart to lecą na charcie forum, proszą o ogłaszanie, na fejsa wysyłają, WKŁADAJĄ W POSZUKIWANIA CAŁE SERCE, BO IM ZALEŻY. A tu nic. I JESZCZE DLA SMACZKU dodam, że rozmawiałam wczoraj ze znajomą, która powiedziała, że to nie pierwsza taka akcja, że pies, który się nie sprzedaje nagle "zaginął". Robią jedno czy dwa ogłoszenia i na tym kończą się ich poszukiwania, zupełnie jakby tego chcieli, bo wreszcie pozbyli się problemu, prawda? Stąd moje obawy, że dom był wybierany równie "starannie" co prowadzona cała ta hodowla...

Posted

Cholera,szlag mnie trafia (przepraszam za słownictwo) jak czytam o takich ludziach.Tak jak piszesz,jak psiak z mojej hodowli zginą,to mimo iż nie mieszkał już u mnie,caLą Polskę poruszyłam z właścicielami w poszukiwaniach,aż się znalazł :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...