Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pobijcie nas, ale zwyczajnie nam się nie chciało... :lol: Mamy może w sumie ze 3 fotki na obu aparatach.

Pańcia sadystka, kazała siadać gołej dupce na śniegu, więc mina adekwatna:

Pewnie zobaczył w oddali jakiegoś... Lisa.


Młody strasznie wymęczony. Spacer trwał jakieś 4,5h... Podejrzewam, że Lisu tez już śpi jak zabity ;).

Posted (edited)

Oj, a żebyś wiedziała że wymyty Lisek brudasek śpi w swoim koszyku i jakoś nie ma ochoty się z niego ruszyć :evil_lol:

Edited by Aga*Lis
Posted

[quote name='Bobryna']http://img.liczniki.org/20130211/2013_02_11_274-1360542255.jpg widzę, że nie tylko Blusia tak leży/sypia :lol: a myślałam, że jest oryginalna :-(

[quote name='Gezowa']Dobiję Cię... Wszystkie charty tak śpią :diabloti:.


I basenji :eviltong:

A co dokładniej przeszkadza Ci w kociej naturze basenji? :razz:

Z posłuchem, to fakt, słucha kiedy chce :evil_lol:
Ale oczywiście i z baskiem da się pracować ;)
W Szwecji, gdzie są dosyć popularną rasą biegają też w agilyty :)

Myślę, że gorzej byłoby z frizbi, Sajda i większość znanych mi basków nie lubi aportować. Biegnie póki coś się rusza, po czym jak jest "martwe", to traci tym zainteresowanie.

A w jakiej dzielnicy mieszkacie? My na Żabiance :)

Posted

[quote name='jamnicze']A co dokładniej przeszkadza Ci w kociej naturze basenji? :razz:
Z posłuchem, to fakt, słucha kiedy chce :evil_lol:
Chyba to najbardziej... :). Bo ja już mam w głowie scenę kiedy biegam z baskiem na agility, pokonujemy przeszkody i mówię mu "tunel", a on radośnie biegnie do przodu i robi co chce :evil_lol:.
[quote name='jamnicze']Ale oczywiście i z baskiem da się pracować ;)
W Szwecji, gdzie są dosyć popularną rasą biegają też w agilyty :)

Myślę, że gorzej byłoby z frizbi, Sajda i większość znanych mi basków nie lubi aportować. Biegnie póki coś się rusza, po czym jak jest "martwe", to traci tym zainteresowanie.
Zauważyłam, że w Szwecji ogólnie jest jakiś taki popyt na pierwotniaki :). Faraony, podenki i cirneco też często widuje się tam w domach czy na agility.
Przyznam, że nie mam pojęcia jak wygląda praca z baskiem w praktyce. Ale właśnie swego czasu brałam je pod uwagę i pytałam ludzi czy niektórych hodowców o ich kocią naturę i trochę mnie to odrzuciło :diabloti:. Właśnie to, że albo im coś będzie pasowało, albo nie i "spadajcie wszyscy, bo mnie nie zmusicie". Wszystkie te opisy zrozumiałam tak, że musiałabym mieć ogromne szczęście, żeby natrafić na baska, który widzi sens w skakaniu przez przeszkody :). Oczywiście pozostaje jeszcze dogtrekking czy inne podobne temu, bo przecież agility nie jest jedynym sportem i pomimo, że nie pochwalam wybierania psa do sportu to chciałabym widzieć w swoim przyszłym psie chociaż nikłe predyspozycje, bo w tej chwili to właśnie agility jest naszym głównym urozmaiceniem (długie spacery to podstawa, nie zaliczam tego do urozmaiceń :diabloti:).
[quote name='jamnicze']A w jakiej dzielnicy mieszkacie? My na Żabiance :)
Oj, my kawał w inną stronę... Kiełpinek - os. Wiszące Ogrody. To jest w okolicach Jasienia, nie wiem czy kojarzysz :).


No patrzcie, napstrykałam tyle zdjęć, a mało kogo widać u nas ostatnio :mad:. No nic, przynajmniej dwie osoby sobie pooglądają :lol:

Kilka dni temu znalazłam PRZEFANTASTYCZNE miejsce. Nie wiem czy o tym już pisałam, ale na pewno nie było zdjęć w tym miejscu. Jest to ogromne pole, z którego korzystamy póki możemy, bo za około rok ma być już całe zabudowane... :roll:

Przestałam walczyć z młodym co do patyków... Uparty był strasznie pod tym względem, więc zrobiłam inaczej - każdy patyk na ziemi jest fe, ale ten, który ma Pańcia jest super :). No i nie pozwalam mu ich jeść, zresztą on i tak z reguły tylko to obgryza i wypluwa wszystko. Tak, dzisiejsze zdjęcia są z patykiem w roli głównej ;).









Posted

c.d


Te zdjęcia są przekłamane... Na każdych wychodzi jakby był co najmniej Królem Powagi... Każdy kto zna młodego wie, że tak nie jest :lol:






Nie pytajcie mnie co to jest...




:lol:

Posted

jamnicze napisał(a):

A w jakiej dzielnicy mieszkacie? My na Żabiance :)

Jak będę socjalizowała swoją sunię i przyjdzie nam jeździć skm-ka, to z chęcią się spotkam! Zawsze chciałam poznać jakiegoś baska na żywo, nie licząc wystawy i zdjęć, które sobie oglądam w baskowych galeriach tutaj. Mam ogromny sentyment do V grupy.
I tak wiem, wpraszam się na trzeciego :evil_lol:

Gezowa napisał(a):

No patrzcie, napstrykałam tyle zdjęć, a mało kogo widać u nas ostatnio :mad:. No nic, przynajmniej dwie osoby sobie pooglądają :lol:


Ja się nie odzywam, bo i tak powiem Ci pewnie odnośnie tego, co tu umieszczasz coś w weekend :P I zabrzmiało teraz, jakbyś robiła naprawdę złe rzeczy. Twój Młody faktycznie królem powagi nie jest. Chociaż z nim też musisz walczyć czasami na starcie, by usiadł ;) - to tak odnośnie tej niezależności. Whippety niewiniątkami nie są, ale o tym wiesz chyba sama najlepiej.

Posted

[quote name='roadtonowhere']Witamy się po raz pierwszy. :) Aedan jest piękny. :loveu:
Witamy nowego gościa :)
Z tym pięknem mam trochę wątpliwości... :lol:
[quote name='Sonka95']To spacerek nalezy do udanych :loveu: Super razem wyglądają :cool3:http://img.liczniki.org/20130212/2013_02_12_279-1360684508.jpg
Jutro idziemy znowu :D. Może będą zdjęcia jak nam się zachce :diabloti:
[quote name='Aga*Lis']A teraz chciało ci się pstrykać foty? :razz:
A bo jak się idzie z kimś to nie ma nawet czasu na zdjęcia :lol:. Tyle razy ile chodziłam z tymi ogarami i weimarami to nie zrobiłam ani jednego zdjęcia :evil_lol:
[quote name='Bobryna']http://img.liczniki.org/20130213/22-1360761880.jpg rzeczywiście sporo miejsca do pohasania :-D u nas nie ma takich pól :bigcry:
[quote name='Kaaasia']Nie tylko u ciebie. U nas jak było dużo to zabudowali i cały czas się teren zmniejsza i psy nie są mile widziane :roll:
[quote name='Sonka95']U nas też są plany zabudowy fajnego miejsca , gdzie często z Sonia chodzę :roll: bo musza jakiś market wybudować :shake:

Miejsce bardzo fajne i widac , ze Aedanowi też się spodobało :loveu: http://img.liczniki.org/20130213/22-1360761880.jpg
Taaa, tam mają iść tory :roll:. Trochę mi przykro, bo na trasie tej całej kolei jest dużo domów i wszystkich tak bez niczego wysiedlają... Ludzie całe życie mieszkali w jednym miejscu, a tu ot tak wywalają... Moją babcię też to czeka :roll:
[quote name='Nanashi']Ja się nie odzywam, bo i tak powiem Ci pewnie odnośnie tego, co tu umieszczasz coś w weekend :P I zabrzmiało teraz, jakbyś robiła naprawdę złe rzeczy. Twój Młody faktycznie królem powagi nie jest. Chociaż z nim też musisz walczyć czasami na starcie, by usiadł ;-) - to tak odnośnie tej niezależności. Whippety niewiniątkami nie są, ale o tym wiesz chyba sama najlepiej.
Oj, na ten siad często składają się trzy czynniki:
a) chce mu się siku
b) jest zmęczony
c) po prostu mu odwala :lol:.
W domu tak nie robi. Chyba, że jest podekscytowany to właśnie zaczyna się taka "pyskówka", jakby mnie poganiał, albo sprawdzał na ile sobie może pozwolić. W takim wypadku albo go ignoruję (w domu jednak mam czas, na agilu czekają inni w kolejce...), albo na niego "warknę" co pomaga w jakichś 80 albo 90%... Wcześniej robił tak tylko na siad - teraz do tego dołączyło leżenie. Ciekawe kiedy facet skuma, że musi współpracować w tym momencie... :razz:.
Fakt, niewiniątkami nie są i pomimo, że wyglądają na takie ciapy, wszystkie dorastające lub dorosłe pipety jakie znam, z całą pewnością w kaszę sobie dmuchać nie dadzą... I chyba mojemu też powoli zaczynają różki wyrastać jeśli chodzi o pyskówkę do psów...



+ w bonusie kolejna lekcja latania ;) http://img.liczniki.org/20130214/2013_02_14_348-1360866565.jpg

Posted

Nanashi napisał(a):
Jak będę socjalizowała swoją sunię i przyjdzie nam jeździć skm-ka, to z chęcią się spotkam! Zawsze chciałam poznać jakiegoś baska na żywo, nie licząc wystawy i zdjęć, które sobie oglądam w baskowych galeriach tutaj. Mam ogromny sentyment do V grupy.
I tak wiem, wpraszam się na trzeciego :evil_lol:

Nie ma sprawy :). To zapraszam do Sajdusiowej galerii :razz:

Na spacer też się chętnie umówię, a jak chcesz, to możesz kiedyś wpaść na baskowy spacer.
Tyle, że ja nie wiem jak Sajda zareaguje na inną dorosłą sukę. Baski są dość dominujące i moja lubi sobie ustawiać inne psy.
Ale jeśli nie jesteś przewrażliwiona, a suka nie jest agresywna lub nadmiernie bojaźliwa (to co ucieka trzeba natychmiast upolować - oto dewiza baska :diabloti:), to czemu nie, najwyżej psice będą na smyczach. :)
Gezowa napisał(a):
Chyba to najbardziej... :). Bo ja już mam w głowie scenę kiedy biegam z baskiem na agility, pokonujemy przeszkody i mówię mu "tunel", a on radośnie biegnie do przodu i robi co chce :evil_lol:.

Zauważyłam, że w Szwecji ogólnie jest jakiś taki popyt na pierwotniaki :). Faraony, podenki i cirneco też często widuje się tam w domach czy na agility.
Przyznam, że nie mam pojęcia jak wygląda praca z baskiem w praktyce. Ale właśnie swego czasu brałam je pod uwagę i pytałam ludzi czy niektórych hodowców o ich kocią naturę i trochę mnie to odrzuciło :diabloti:. Właśnie to, że albo im coś będzie pasowało, albo nie i "spadajcie wszyscy, bo mnie nie zmusicie". Wszystkie te opisy zrozumiałam tak, że musiałabym mieć ogromne szczęście, żeby natrafić na baska, który widzi sens w skakaniu przez przeszkody :). Oczywiście pozostaje jeszcze dogtrekking czy inne podobne temu, bo przecież agility nie jest jedynym sportem i pomimo, że nie pochwalam wybierania psa do sportu to chciałabym widzieć w swoim przyszłym psie chociaż nikłe predyspozycje, bo w tej chwili to właśnie agility jest naszym głównym urozmaiceniem (długie spacery to podstawa, nie zaliczam tego do urozmaiceń :diabloti:).

Oj, my kawał w inną stronę... Kiełpinek - os. Wiszące Ogrody. To jest w okolicach Jasienia, nie wiem czy kojarzysz :).

No to faktycznie kawałek od nas mieszkacie. Ja niestety samochodu nie mam więc jestem mało mobilna. Ale mam nadzieję, że kiedyś uda nam się umówić na wspólny spacer. Plaża jest super, zwłaszcza w dzień powszedni przed południem kiedy nie ma tłumów. W weekendy niestety jest już sporo ludzi i więcej psów.

Ja bym się z chęcią spotkała także na wspólną pracę z psami (zobaczyłabyś jak się pracuje z baskiem ;))

Posted

[quote name='jamnicze']Nie ma sprawy :). To zapraszam do Sajdusiowej galerii :razz:

Na spacer też się chętnie umówię, a jak chcesz, to możesz kiedyś wpaść na baskowy spacer.
Tyle, że ja nie wiem jak Sajda zareaguje na inną dorosłą sukę. Baski są dość dominujące i moja lubi sobie ustawiać inne psy.
Ale jeśli nie jesteś przewrażliwiona, a suka nie jest agresywna lub nadmiernie bojaźliwa (to co ucieka trzeba natychmiast upolować - oto dewiza baska :diabloti:), to czemu nie, najwyżej psice będą na smyczach. :)
Nanashi chyba chodziło akurat o szczeniaczka, po którego jedzie w środę :loveu:. Małe diablątko - shiba.
[quote name='jamnicze']No to faktycznie kawałek od nas mieszkacie. Ja niestety samochodu nie mam więc jestem mało mobilna. Ale mam nadzieję, że kiedyś uda nam się umówić na wspólny spacer. Plaża jest super, zwłaszcza w dzień powszedni przed południem kiedy nie ma tłumów. W weekendy niestety jest już sporo ludzi i więcej psów.

Ja bym się z chęcią spotkała także na wspólną pracę z psami (zobaczyłabyś jak się pracuje z baskiem ;))
Właśnie nawet tak myślałam o tym, żeby pójść razem z Nanashi i z jej "nowym" diabełkiem, ale to wszystko zależy od niej, bo mój młody raczej będzie wprowadzał lekki chaos w całe to spotkanie :lol:


Znowu się zasiedziałam, ale znalazłam taki filmik: http://www.youtube.com/watch?v=WsHqt1gK2N0 Można? MOŻNA. Coraz bardziej się nakręcam, a raczej nie powinnam... ;).
Ale jak mówiłam - Szwedzi chyba mają jakiegoś hopla z tymi pierwotniakami :D.

Posted

jamnicze napisał(a):
Nie ma sprawy :). To zapraszam do Sajdusiowej galerii :razz:

Na spacer też się chętnie umówię, a jak chcesz, to możesz kiedyś wpaść na baskowy spacer.
Tyle, że ja nie wiem jak Sajda zareaguje na inną dorosłą sukę. Baski są dość dominujące i moja lubi sobie ustawiać inne psy.
Ale jeśli nie jesteś przewrażliwiona, a suka nie jest agresywna lub nadmiernie bojaźliwa (to co ucieka trzeba natychmiast upolować - oto dewiza baska :diabloti:), to czemu nie, najwyżej psice będą na smyczach. :)


Gezowa napisał(a):
Nanashi chyba chodziło akurat o szczeniaczka, po którego jedzie w środę :loveu:. Małe diablątko - shiba.

Właśnie nawet tak myślałam o tym, żeby pójść razem z Nanashi i z jej "nowym" diabełkiem, ale to wszystko zależy od niej, bo mój młody raczej będzie wprowadzał lekki chaos w całe to spotkanie :lol:

Czyli mówisz, że mam się w końcu odezwać w Twojej galerii, a nie tylko skrycie obserwować? :diabloti:
Dokładnie, myślałam już o szczeniaku, raczej dzieciakowi krzywdy nie zrobi Sajdunia :) Szkodnik jazdę naszymi 'cudownymi' pociągam ma opanowaną i nie wiem jakby się zachowała widząc sukę dominantkę - choć Tora wszystkich do zabawy zaprasza, a później zajmuje się eksplorowaniem terenu.
I im więcej chaosu, Gezowa, tym lepiej - nie taki Aedan straszny jak go malują:evil_lol: I tak jakoś przez 2-3 tygodnie będę musiała zapoznać Utę ze wszystkim, co będzie ją otaczało + teoretyczną kwarantannę jej zrobć. Chyba faktycznie dam ogłoszenie, że "Poszukuję dzieci do socjalizacji szczeniaka".

I się nakręcaj dalej, bo ja za rok będę chciała Twojego szczeniaka miziać :D Im więcej pierwotniaków - tym weselej! O.

Posted

[quote name='Nanashi']I się nakręcaj dalej, bo ja za rok będę chciała Twojego szczeniaka miziać :D Im więcej pierwotniaków - tym weselej! O.
Właśnie kilka minut temu skończyłam rozmowę z hodowcą i nie mam już prawie żadnych wątpliwości... :loveu: Akurat idealnie się składa, bo miot za rok, na wiosnę krycie. Zanim maluch trafi do mnie to młody skończy 2 lata :). Poprosiłam, żeby Pani dała znać jak będą na jakiejś wystawie, ale to dopiero po halówkach.

Dzisiaj mieliśmy znowu mały wypadek, bo młody rozciął sobie łapę... Wyglądało to niefajnie, znowu brak części skóry, ale na szczęście nie było potrzeby szycia, więc jutro jak najbardziej będziemy na agility. Już się bałam, że znowu ominiemy super zabawę :).

Rozmazany Aedan w tle: "Co robicie? Co robicie?!"

"Ja też chcę!"




Kilka fotek napstrykała Aga*Lis, więc później może coś dorzuci :)

Guest wolfheart
Posted

jeju z tym rozcinaniem łap to jest koszmar...dobrze ,że obeszło się bez szycia.

Posted

[quote name='PannaAnna']Gezowa - widzę, że masz już konkretne szczeniaczkowe plany,hm? :cool3: Jaka rasa, bo nie doczytałam?;)
Aaaaa, jak nie doczytałaś to trudno! :evil_lol: Napisałam to raz i w sumie nie chcę zapeszać, bo zobaczymy jak to wszystko wyjdzie :)
[quote name='Sonka95']Jaki zaciekawiony ;-) http://img.liczniki.org/20130215/2-1360941560.jpg
Ostatnio coś sporo psiaków sobie rozcina łapki :shake: :-(
[quote name='marta.k9080']jeju z tym rozcinaniem łap to jest koszmar...dobrze ,że obeszło się bez szycia.
No u nas dawno nie było takiej sytuacji, ostatnio rozciął sobie łapę na początku października. Dobrze, że nie jest to coś poważnego... Dzisiaj rano już jest strupek, który nie powinien się otworzyć, bo wczoraj menda to lizała pomimo zabezpieczenia rany jakimś gorzkim środkiem (wszystko zeżre... cytrynę to on uwielbia :lol:) i trochę zaczęło znowu krwawić... Na spacer i agila mu tą łapę "na wszelki wypadek" zawinę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...