Pestkaa Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Piękny NOS :p A co do sikania, ostatnio młoda się najadła śniegu i też się zsikała, na łóżko moje jeszcze, a akurat mnie wtedy nie było. I co ? Potem jeszcze dwa razy w to samo miejsce, akurat kiedy mnie nie ma w pokoju. Od jakiś dwóch tygodniu sytuacja się nie powtarza i mam nadzieję że nie będzie miała już miejsca. Właśnie Tina tak często sikała, zrobiliśmy jej badanie moczu, wszystko okej z wynikami, a przyczyną były podobno antybiotyki i lekarstwa, które dostawała. A co ile z nim wychodzisz? Quote
gops Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 a zakładasz już kubrak ? wiesz co według mnie mógł się podziębić wieczorami już koło 0 jest u nas więc u was pewnie podobnie może ubieraj go na wieczorne spacery . Quote
Gezowa Posted December 1, 2012 Author Posted December 1, 2012 Szykujemy się do treningu agi, młody najarany i wkurzający przy tym :diabloti: Właśnie jak były te deszczowe dni to ubierałam mu kubraczek żeby nie przemókł. I faktycznie, pies był suchy. Nie zdejmowałam mu go, bo ciągle padało, więc tym bardziej nie rozumiem jak to się mogło stać :hmmmm: Wychodzimy różnie, to zależy od niego... Quote
Sonka95 Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 A nadal sika w domu czy to było tylko jednorazowo ? Mojej czasem też się zdarzy choć ma już 6 latek ....;) Quote
Guest wolfheart Posted December 2, 2012 Posted December 2, 2012 Gezowa napisał(a): :loveu: całusek w noseczek może faktycznie się przeziębił i stąd ta mokra wpadka ? Quote
Nanashi Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Jak się czuje Aedan? W niedziele nie było okazji porozmawiać i w ogóle. Nie masz już powodzi whippetowej? :) Quote
Gezowa Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 Trochę mu przeszło, nie chodzimy już tak często na siku. Niestety, ciągle nam nawraca problem ze zjadaniem kup... Żwacze nie pomagają, więc prawdopodobnie niedługo pojadę po tabletki, bo to staje się uciążliwe. Dzisiaj nie dopilnowałam go, puściłam linkę i nie zauważyłam, że został w tyle. Chap, chap i kupa zjedzona :roll:. Nie wiem od czego to zależy, bo są takie dni kiedy nie ruszy nic, a w inne po prostu żre wszystko jak leci. Wczoraj wymęczony biedak, bo natrafiliśmy na starych znajomych z psami, więc ogar polski, doberman, whippet i mały nie-bawiący-się kundelek pędziły przed siebie i straszyły ludzi :diabloti: Trochę przykre jest to, że widać jak ludzie krzywo się patrzą na dobermana. Suczka naprawdę urocza (uwielbiam kopiowane dobermany :loveu:), ma 8 miesięcy. Jak pierwszym razem z młodym się bawiła (cała zaśliniona z ekscytacji) to starsze panie patrzyły tak, jakby chciały mi powiedzieć, żebym psa zabrała, bo zaraz bestia mi go zeżre :roll:. Różnica w wielkości i masie jest, ale mimo tego fajnie się bawiły; młody zwinny, zagnieść się nie da ;). Dzisiaj śnieg padał, ale na spacer wyjść trzeba. Krótki był co prawda, ale lepsze to niż nic. Bardzo byłam zadowolona, bo jakiś maltańczykowaty psiak do nas podleciał, nie miał złych zamiarów, chciał się pobawić. Zazwyczaj było tak, że młodego nie mogłam odwołać od psów, zresztą czasami pewnie widziałaś na treningu jak mi się wybił z pracy i poleciał do innego psa. No a wczoraj i dzisiaj elegancko. Wczoraj pewnie dlatego, że miał dosyć po 3h biegania z psami, bo wlókł się za mną i pierwszy raz prześcignęłam charta :lol:. Jednak Ula ma racje, kiedy mówi, że takie maleństwa będą się "cofać" w postępach. Dzisiaj może wyszło super, ale jutro możemy wrócić do nieposłusznej mendy :diabloti: Quote
Sonka95 Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 O jesteście :) Moja nie tyle je , a się czasami tarza w odchodach :evil_lol: Co jest ohydne .... Dobrze , że młody się wyhasał ;) Quote
Pestkaa Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Kupy to u nas koszmar. Nie mogę w parku na polance puścić luzem, bo ludzie tam często z psami chodzą i pełno kup. My podajemy już tabletki, trochę działa. Ale jeśli zauważy swój ulubiony rodzaj kupy (nie będę wtajemniczać) to nie ma szans żeby nie zjeść. Ostatnio samochód jechał na polu, chociaż daleko był od nas, wolałam ją przytrzymać, to wołam, coś wącha nie przychodzi. To zaczęłam panikować i drzeć się, to przybiegła, z niespodzianką. Na początku myślałam, że to patyk ... Jeszcze chciała żebym jej rzuciła. Ładny mi aport. A u nas śnieg dzisiaj też padał, młoda kocha śnieg, a ja chora. Jutro mam nadzieję że się jeszcze utrzyma śnieg to ją wyciągnę w las :diabloti: I jak wam idzie z filmikiem? :evil_lol: Quote
Nanashi Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 On uwielbia Ci odbiegać w najmniej niespodziewanym przez wszystkich momencie - ma do tego talent :) Quote
Kaaasia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 U nas niestety problem kup też wrócił :angryy:. Może to ma jakiś związek z porą roku :hmmmm:. Ani żwacze ani tabsy nie dają jakiejś zaskakującej poprawy. Że też ludzie muszą s..ć gdzie popadnie :madgo: Quote
Sonka95 Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 A filmik już gotowy czy jeszcze nie ? ;) Quote
Gezowa Posted December 5, 2012 Author Posted December 5, 2012 No u nas to pół biedy, bo spotykamy tylko końskie (niedaleko jest stadnina) i zwierzyny z lasów. Była raz ludzka obok drogi, młody się na nią rzucił, ale ryknęłam to dał spokój. Dzisiaj zresztą też skubnął trochę :roll: Z filmikiem ciężko, bo zabrali mi aparat jakieś 2 tygodnie temu i po prostu nie ma czym. [url]http://www.youtube.com/watch?v=i12f7FVlWks&list=UUzsTu8gxRuWCvmIB84uD3AA&index=1&feature=plcp[/url] No ale tutaj jest młody przez chwilę, niektórzy pewnie u Nanashi widzieli ten link. Dzisiaj znowu wymęczony biedak, sfora pięciu psów ganiała się wszędzie. I śmieszna sytuacja... chcę iść w stronę domu, tamte panie w innym kierunku, więc żegnamy się ładnie i wołam młodego. Przylazł, ale z suczką ogara. Właścicielka ją woła, to psy tak stoją i kombinują co mają robić, bo ja w tym samym czasie wołałam młodego. Doszło do tego, że młody poleciał do Pani od ogara, a suczka szła ze mną :diabloti:. Zdrajcy. Za drugim razem już bez problemu go odwołałam, pewnie zadziałało też to, że znikałam mu z oczu. Przyleciał, wybawiłam go porządnie i do domu. Ale zmarzł trochę, biedak. Zdjęcia telefonem, więc jakość nie za fajna. [img]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2036-1354732832.jpg[/img] Jakby lód się załamał to trochę by się zdziwił :diabloti: [img]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2038-1354732832.jpg[/img] [img]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2040-1354732832.jpg[/img] Pańcia wczoraj zaszalała i kupiła nową kość... ale jaką! [url]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2035-1354732831.jpg[/url] :evil_lol: Młody nie wiedział na początku jak ją trzymać między łapkami. Quote
Guest wolfheart Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 [quote name='Gezowa'] Pańcia wczoraj zaszalała i kupiła nową kość... ale jaką! [URL]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2035-1354732831.jpg[/URL] :evil_lol: Młody nie wiedział na początku jak ją trzymać między łapkami.[/QUOTE] ile dał radę już wszamać?:evil_lol: Quote
Gezowa Posted December 5, 2012 Author Posted December 5, 2012 [quote name='marta.k9080']ile dał radę już wszamać?:evil_lol:[/QUOTE] Wiesz co, taka kość starczy mu na długo. O połowę mniejszą męczył niecały miesiąc, a w tej ma tylko boki obgryzione, właściwie jej stan niewiele się różni od tego co jest na zdjęciu :razz: Quote
rossa_ Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 W przypadku Zooma tabletki i żwacze w ogóle nie pomagały, więc kiedy coś sobie znajdzie, czy to padlinkę czy kupę, pozostaje mi tylko ostre i soczyste ryknięcie, przeważnie "FUUUUUUUUUUJ K...A" z mocnym zaakcentowaniem "r". Przeważnie działa:eviltong: Quote
Nanashi Posted December 5, 2012 Posted December 5, 2012 Rocky dostał ostatnio wołową kość... Z nóżki. Ależ miał zabawy :) Jak Ci idzie robienie renifera na sobotę? Ja już kokardę mam gotową ;] Quote
Guest wolfheart Posted December 7, 2012 Posted December 7, 2012 [quote name='Gezowa']Wiesz co, taka kość starczy mu na długo. O połowę mniejszą męczył niecały miesiąc, a w tej ma tylko boki obgryzione, właściwie jej stan niewiele się różni od tego co jest na zdjęciu :razz:[/QUOTE] Oj to naprawdę długo...moja panna szama kości najdłużej w tydzień:evil_lol: Quote
Gezowa Posted December 7, 2012 Author Posted December 7, 2012 [quote name='Nanashi']Rocky dostał ostatnio wołową kość... Z nóżki. Ależ miał zabawy :) Jak Ci idzie robienie renifera na sobotę? Ja już kokardę mam gotową ;][/QUOTE] Ja poszłam na łatwiznę i kupiłam, z tym, że będę musiała przerobić, o ile mi się uda coś wykombinować, bo po prostu opaska jest za duża i na szyję mu zjeżdża. Myślałam, żeby to jakoś podwiązać i pewnie tak zrobię... Zobaczymy jeszcze. Ale czapę dla siebie mam, najwyżej nią się podzielę z Ejdenem :lol: [quote name='rossa_']W przypadku Zooma tabletki i żwacze w ogóle nie pomagały, więc kiedy coś sobie znajdzie, czy to padlinkę czy kupę, pozostaje mi tylko ostre i soczyste ryknięcie, przeważnie "FUUUUUUUUUUJ K...A" z mocnym zaakcentowaniem "r". Przeważnie działa:eviltong:[/QUOTE] No u nas też krzyk działa w 90%, ale nie lubię wydzierać się na biedaka, bo później jest smutny... Nie mniej jak brak mi już cierpliwości do jego wybryków to ryknę. Wtedy odskakuje jak poparzony. Tabletki niedługi kupimy i zobaczymy jak będą się sprawowały... Muszę wreszcie złożyć papiery o pozwolenie, tyle tego jest, że wiecznie zapominam :roll: [quote name='marta.k9080']Oj to naprawdę długo...moja panna szama kości najdłużej w tydzień:evil_lol:[/QUOTE] DON ciotki przegryzie trzy razy kurzą łapkę i już jej nie ma :-o A o miesiąc młodszy od młodego... To ten musi najpierw wylizać łapę, podgryzać, żuć i dopiero wtedy je na poważnie... Żwaczami to się bawił zawsze na początku :lol: Zauważyłam, że ubranko obciera młodemu łapy... :angryy: Przednie. Jak biega to mu szoruje i ma aż czerwone... Eh. Wiecznie coś. Trzy fotki ze spacerku: Kolejna "słit focia" z góry... :diabloti: [img]http://img.liczniki.org/20121207/Zdj_cie2051-1354886270.jpg[/img] Zimno, ogon pod tyłkiem, ale lód jeść trzeba... a później sika co chwile :mad: [img]http://img.liczniki.org/20121207/Zdj_cie2049-1354886270.jpg[/img] [img]http://img.liczniki.org/20121207/Zdj_cie2052-1354886270.jpg[/img] Ogólnie młody przez ostatnie dni jest raczej grzeczny, chętny do pracy, w większości przypadków się słucha. Gdyby nie to jedzenie kup... :diabloti: Quote
Sonka95 Posted December 7, 2012 Posted December 7, 2012 A głęboko tam jest ? :diabloti: [url]http://img.liczniki.org/20121205/Zdj_cie2038-1354732832.jpg[/url] [url]http://img.liczniki.org/20121207/Zdj_cie2049-1354886270.jpg[/url] - Jaki wystraszony ... ciekawe co tam zobaczył ;) A kupujesz mu nowe ubranko czy zostaje te ? :) Quote
Gezowa Posted December 7, 2012 Author Posted December 7, 2012 Broń Boże nie puszczam go na skute lodem jezioro! To tylko kałuża, ale ok 2,5cm grubości lód (sprawdzałam!), śmiało i mnie utrzymał :D Głęboko może i nie, ale na pewno by się zdziwił, jakby nagle się zamoczył :diabloti: Co do jeziora... Nasze najbliższe jest prawie całkowicie zamarznięte. Jedynie na samym środku jest jeszcze dziura, tak na oko 5-10m średnicy i tam łabędzie, mewy i kaczki siedzą. Dzisiaj stoimy i rozmawiamy sobie o tym jacy właściciele potrafią być "mądrzy"... :roll: Puszczą psa, ten pogna w stronę ptaków i teraz serce w gardle, żeby nie wpadł tylko do wody, albo żeby lód się nie załamał. A wczoraj ponoć jakiś pies się już tam topił... [url]http://img.liczniki.org/20121207/Zdj_cie2049-1354886270.jpg[/url] gdyby był wystraszony to uszy miałby położone po sobie, albo chowałby się już za mną. Zimno mu było, tyłkiem trząsł, i w dodatku przegryzał kawałek lodu, którego nie udało mi się uchwycić. No cóż, psia logika :evil_lol: Ubranko na razie zostanie to, po prostu będę mu obwiązywać łapki na spacer, żeby nie szorowało go już. Na ogół ubieram mu tylko w minusowe temperatury i zdejmuję jak biegamy, albo jak idziemy na spacer z innymi psami, bo wtedy jest szał ;) Quote
Guest wolfheart Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 jeju...u nas zamarzła rzeczka i Luna już miała głupi pomysł sprawdzenia czy lód ją utrzyma dobrze ,że wystarczy moje krzywe spojrzenie i głupi pomysł znika. A tak właśnie pomyślałam ,że Aedankowi to musi być naprawdę zimno jak temp. w minusie Quote
Sonka95 Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 Moja wczoraj wpadła na pomysł chodzenia po zamarźniętej rzece w lasku :p Quote
Gezowa Posted December 9, 2012 Author Posted December 9, 2012 Dzisiaj na spacerze biegał dość sporo jak na nasze samotne wyprawy, ale w drodze powrotnej już trząsł tyłkiem, więc go na linkę przepięłam, żeby mógł trochę poszaleć. U nas dzisiaj -4 było chyba... teraz jest przeokropnie zimno i wieje do tego taki parszywy wiatr, że aż się nie chce wychodzić nawet na siku :mad: No i zdjęcia z klubowych Mikołajkowych zawodów są i tak jak podejrzewałam - nas jest mało, bo ciągle młodego targałam do samochodu, bo zimno :diabloti: O ile kręcili filmy to może na nim będziemy :) [url]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/706144_545937965434683_1065065610_o.jpg[/url] Trochę biegania. [url]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/331549_545939365434543_438763297_o.jpg[/url] Link do albumu: [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.545936938768119.135272.100000554547482&type=1[/url] Może zdjęć jest więcej tylko na razie P. Kasia tyle wstawiła - nie mam pojęcia :D. Bo konkurencji było dosć sporo, a ona ciągle pstrykała, więc kto wie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.