Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

No i dotknął mnie ten odwieczny problem pod tytułem wakacje i nie ma co zrobić z psem a właściwie z psami. Jestem bardzo zdenerwowana i kompletnie nie wiem co mam zrobić. Wydawało się, że wszystko było już dawno ustalone i mam świetną miejscówkę u mojej przyjaciółki która mieszka pod Warszawą i ma duży dom z wielkim terenem dla psiaków, na tym terenie jest masę miejsca do zagospodarowania plus staw, wszystko naprawdę cudowne (byłam tam i to z moimi psami). Ona uwielbia zwierzęta ma swoich 5 psów plus jeden teściów i 4 koty, miała nawet w planach hotel dla psiaków. Niestety parę miesięcy temu doszła do nich nowa sunia (nota bene uratowali jej życie). Niestety jej psy przestały się między sobą dogadywać, mimo to trzymane są razem i moje miałyby do nich dołączyć. Są dwa psy jeden wielki drugi średni i 3 suki: jedna owczarkowata, druga w typie buldoga amerykańskiego, trzecia mieszanka wilka z haski. Wszystkie suki wysterylizowane i jeden z psów też. Psy są zsocjalizowane i łagodne dla człowieka ale suki zaczęły się między sobą gryźć! Owczarkowata non stop gryzie się z buldogowatą, a że siły są wyrównane nie mogą ustalić hierarchii, trzecia chyba rządzi i gdy tamte się gryzą ona sprawia baty raz jednej raz drugiej. Jest o tyle źle, że suki gryzą się już do krwi i nie odpuszczają. Psy mieszkają na dworze i mają swoje budy, no i do rzeczy - moje psiaki mieszkaniowe mają do nich dołączyć i mieszkać razem na dworze. Zupełnie tego nie widzę, boję się że mała sunia może zostać zagryziona a duża będzie gryziona, boję się konfrontacji moich psów ze stadem. Prosiłam o separowanie moich psów od jej stada i nie puszczanie razem a przynajmniej nie zostawianie razem bez nadzoru. Koleżanka nie skłania się ku izolowaniu psów, jestem zdołowana tą sytuacją, boję się o moje psy a z drugiej strony moje plany B też upadają. Mniejszą sunię miała wziąć moja sąsiadka ale ma kłopoty ze zdrowiem i opieka stoi pod znakiem zapytania. Jest mi tym bardziej przykro, że nie mogę nic znaleźć psiakom bo one są zupełnie niekonfliktowe i bezproblemowe - obydwa, wiem, że to brzmi nierealnie ale tak jest! Oba psiaki są przyjacielskie do ludzi, lubią dzieci, nieagresywne do psów. Bez żadnych odskoków. Jedynie Luna boi się głośnych wystrzałów i hałasów trzeba jej wtedy pilnować. Nie stać mnie na hotel bo za dwa psy jest stawka 65 zł a ja wyjeżdżam na dwa tygodnie więc wyszło by 910 zł - to dla mnie za duża suma. Co myślicie o pozostawieniu psiaków u mojej koleżanki co mogę zrobić, żeby jakoś na nią wpłynąć, a może ktoś z dogomaniaków z Warszawy chciał by się zająć moimi psami lub przynajmniej jednym. Za opiekę nad mniejszym oferuję 150 zł za 2 tyg, nad większym 200 zł no i karmę. Czy ktoś chciałby mi pomóc!!!???

Edited by ziele77
Posted

No, moim zdaniem masz bardzo skomplikowaną sytuację. :shake: Czy zabranie piesków nie wchodzi w grę? Tak na sto procent?
Poza tym wydaje mi się, że odseparowanie mniejszej i większej suczki będzie dla nich ogromnym przeżyciem - w szczególności, że ukochana pani też tu nagle zniknie. Chyba, że wcześniej tak robiłaś i było ok, to nie ma problemu.
Ja na Twoim miejscu nie zostawiłabym suczek koleżance pod żadnym pozorem. Bull amerykański na dworze? A do tego jeszcze agresywny? Brr...

Posted

Zabranie psów nie wchodzi w grę bo wyjeżdżam z dzieckiem zagranicę. Psy pewnie będą przeżywały bo pierwszy raz będą osobno :( Wcześniej gdy miałam tylko Lunę to zostawała u mojej koleżanki ale wtedy mieszkała ona w bloku obok mnie i miała tylko jednego psa samca, no i została też z nimi na działce kiedyś na tydzień, no i w obu przypadkach było okey ale tak jak mówię wtedy mieli tylko jednego psa. Luna ich zna i bardzo lubi, Izi zna ich mniej bo nigdy u nich nie zostawała. Sunia w typie buldoga ta o której pisałam, że się gryzie - to wygląda tylko jak buldog ale pochodzenie ma inne - matka była buldożką ojciec kaukazem.

Posted

Moim marzeniem jest aby ktoś zaopiekował się moimi psami razem, bo są ze sobą bardzo zżyte i wzajemnie bardzo dobrze na siebie działają ale w mojej sytuacji każda opcja chyba będzie lepsza niż narażenie ich na pogryzienie.

Posted

Tak, przeglądałam już strony z pettsiterami, większość ofert to opieka typu wyjście na spacer i wtedy są stawki godzinowe! Moje psiaki musiałby ktoś wziąć bo nawet opieka u mnie w domu z zamieszkaniem odpada, bo w tym czasie będzie u mnie remont. Znalazłam kilka ciekawych ogłoszeń niedaleko mnie i na pewno będę dzwonić ale nie wiem co z tego wyniknie. Stawki które ja jestem w stanie zapłacić oferują z reguły osoby bardzo młode i bez doświadczenia w opiece nad psami. Tak czy siak będę szukać, szukam wszędzie dosłownie...

Posted

Wg mnie masz jeszcze jedno wyjście i chyba najlepsze dla psów. Możesz poprosić kogoś z rodziny, kogo psy znają, aby wprowadził się do Ciebie. Dla psów rozstanie z Wami będzie już stresem a zmiana miejsca jeszcze to spotęguje. Polecam, metoda sprawdzona o ile masz osobę, którą z czystym sumieniem możesz zostawić w domu. Ale tak na marginesie pomyśl w przyszłym roku o obozie dla całej rodziny z psami. Znam kilka rodzin z dziećmi, które spróbowały i twierdzą, że były to najlepsze wakacje w życiu!

Posted

No tak jak napisałam już wyżej, nikt nie może się do mnie wprowadzić, bo w tym czasie będzie u mnie remont. Poza tym wstyd mi to mówić ale moja rodzina nie lubi psów (tzn. trzymanie psa w domu uważa za bezsensowne) i z moimi psami ani żadnymi innymi nie chcą mieć nic do czynienia, dlatego nie mogę niestety liczyć na ich pomoc w tym względzie. Następne wakacje pewnie będą już gdzieś z psami... ale co teraz

Posted

Nalezy wpierw zapewnic psom Dt ,a pozniej nalezy planowac wakacje.
Musisz odwolac wyjazd ,gdyz tak na cito i podczas wakacji to dla kilku psow nie wiem czy DT znajdziesz.

Posted

Psy miały zapewnione DT na wakacje już od pół roku! Wszystko się zmieniło z tydzień temu kiedy koleżanka powiedziała mi, że jej suki ewidentnie się nie dogadują i zaczęły się gryźć do krwi, przy czym nie zamierza ich izolować bo woli żeby się gryzły niż któraś z nich miałaby siedzieć w kojcu hmm moich też nie chce izolować nie potrafię na nią wpłynąć. Wyjazd jest za tydzień i jest już opłacony, przy czym to nie ja płaciłam bo mnie na taki wyjazd nie stać, więc dodatkowo to nie ja straciłabym pieniądze!

Posted

xxxx52 napisał(a):
Nalezy wpierw zapewnic psom Dt ,a pozniej nalezy planowac wakacje.
Musisz odwolac wyjazd ,gdyz tak na cito i podczas wakacji to dla kilku psow nie wiem czy DT znajdziesz.


xxxx52 - taka mała prośba: przeczytaj najpierw wątek, a potem oceniaj i "doradzaj".....w pierwszym poście jest wyraźnie napisane, że DT był (a właściwie nadal jest), ale zmieniły się nieco okoliczności...
masz tendencję do zabierania głosu nie przeczytawszy dokładnie, o co chodzi. To nie pierwszy raz.

Posted

ja bym w zyciu nie zostawila psow komus, kto nie potrafi zajac sie wlasnymi psami...
bo jesli komus psy sie gryza, tzn ze dal ciala na calej linii i jest nieodpowiedzialny.

ja biore na wakacje i to zagranice moje dwa psy-setery szkockie, lacznie prawie 60 kg i uwazam, ze bedziemy sie razem super bawic.

Posted (edited)

ziele77 napisał(a):
Psy miały zapewnione DT na wakacje już od pół roku! Wszystko się zmieniło z tydzień temu kiedy koleżanka powiedziała mi, że jej suki ewidentnie się nie dogadują i zaczęły się gryźć do krwi, przy czym nie zamierza ich izolować bo woli żeby się gryzły niż któraś z nich miałaby siedzieć w kojcu hmm moich też nie chce izolować nie potrafię na nią wpłynąć. Wyjazd jest za tydzień i jest już opłacony, przy czym to nie ja płaciłam bo mnie na taki wyjazd nie stać, więc dodatkowo to nie ja straciłabym pieniądze!

dziwna sprawa z tym gryzieniem na cito?
poza tym czy wiesz jak sie beda zachowywaly twoje psy kanapowce w kojcach czy budach?
czy twoje psy juz byly zamkniete z psami twojej kolezanki,czy zostaly w roznych sytuacjach przez te pol roku sprawdzone?
moze kolezanka poprostu nie chce twoimi psami sie zajac?

Edited by xxxx52
Posted

martasekret napisał(a):
xxxx52 - taka mała prośba: przeczytaj najpierw wątek, a potem oceniaj i "doradzaj".....w pierwszym poście jest wyraźnie napisane, że DT był (a właściwie nadal jest), ale zmieniły się nieco okoliczności...
masz tendencję do zabierania głosu nie przeczytawszy dokładnie, o co chodzi. To nie pierwszy raz.

Z tym nie pierwszym razem to sie usmialam.ogolnianie to jest tez bardzo niezdrowe.ja nie znam zadnego twojego postu i nieosmielam bym genaralizowac no tak ,ale co zrobic jak sie klepie jak papuga.

Posted

xxxx52, Ty jak zwykle wyskakujesz jak Filip z konopi nie wiadomo po co - ziele nie prosi o ocenianie jej sytuacji, tylko pomóc w zorganizowaniu opieki dla psów. Myślę, że najlepsze będzie po prostu skontaktowanie się z petsitterami. Na pewno większe szanse na znalezienie kogoś masz, gdy rozdzielisz psy, a nie dasz wszystkie jednej osobie.

Posted (edited)

dziwna sprawa z tym gryzieniem na cito?


Niestety parę miesięcy temu doszła do nich nowa sunia (nota bene uratowali jej życie). Niestety jej psy przestały się między sobą dogadywać


jak dla mnie to nie jest to wcale jakieś podejrzanie dziwne że po dołączeniu nowego członka stada ustawiają od nowa hierarchię więc bez ironii było by miło.

Już ktoś radził by czytać dokładnie bo i na inne pytania są tam odpowiedzi.

Mam wrażenie że mamy tu do czynienia z "nawiedzoną dogo ciotką" z typu : "ale Pani pracuje to jak ma Pani zamiar zająć się psem???" etc. Wg. niektórych żeby posiadać psa trzeba być bogatym emerytem i zatrudniać młodych do zabawy z psem.:razz:

Edited by PaulinaBemol
Posted (edited)

co nie zmienia faktu że jak do zgranego stada dołączyła suczka o której nic nie wiadomo może dochodzić do zgrzytów, a nie jest to jakaś tam sobie wymówka.

A zdarzają się różne sytuacje i są różne osobniki jakby było tak łatwo to nie byłoby tylu tematów o nieakceptowaniu przez jednego psa drugiego. Tu nie chodzi o dołączenie szczeniaka tylko dorosłej suki i najpewniej po przejściach. Może ich to przerosło w każdym razie ja bym nie ryzykowała z oddaniem im jeszcze psiaków.

Edited by PaulinaBemol
Posted

SZAMAN napisał(a):
Jakie są te Twoje suczki duże, w jakim typie? Przyzwyczajone są do warunków domowych? Może ja mogłabym Ci pomóc?


SZAMAN bardzo Ci dziękuję za propozycję, staram się jednak znaleźć coś w warszawie lub okolicy, tym bardziej, że nie jestem mobilna (nie mam samochodu). Psiaki takie jak widać w avatarze, jedna wzrostu labradora ale drobna, druga wygląda jak przerośnięty parson (przynajmniej dla mnie). Typowo domowe psiaki, ale Luna dobrze się też czuła biegając po działce choć lubi mieć człowieka koło siebie.

Posted

aaa zapomniałam powiedzieć, że sytuacja się dziś zmieniła, na szczęście sąsiadce dobrze wyszły badania i ostatecznie potwierdziła zajęcie się Izi, a więc pozostaje mi znaleźć coś dla Luny, już mi o połowę lżej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...