Ulka18 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Halcia, nad wszystkim panujemy, nie martw sie, wiesz ze ja chart jestem tak jak ty, tylko grubszy. Siedzialam tylko 2 razy po 3-4 minuty, napic sie i wio dalej. Nadalle wyjezdza do Wawy. CHyba na nastepna sobote wroci. Wazne, zeby regularnie jezdzic do psow i kotow, bo one tak naprawde maja tylko nas. Quote
halcia Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Wiem,ja juz martwie sie tym,ze od 19 IX znowu uziemi mnie wyjazd TZ-a ...do 3 X....ale soboty nie wiem czy wytrzymam,w soboty jazda przynajmniej krótsza,bo bez takich korków.Zamkne w domu,niech sr.ją,posprzatam jak wróce.:shake:TYlko ,ze te bidy przetrzymują i dlatego mi ich żal... Quote
iwna5702 Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 [quote name='Ulka18']A i tu sie mylisz ;-) Twoj i nie tylko Twoj ulubienie SMILE jest juz przeniesiony do boksu 61, na miejsce suczki Ari (tej oneczkie starszej, ktora wraz z Kierowniczka pojechala ostatnio do De). Ladnie sie dogaduje z czekoladowa kudlata sunia :D [B]Iwna5702[/B], dopiero od ubieglego roku sa wybiegi, ale nie wszystkie boksy je maja, tylko te najnowsze. Dawniej przez lata psy nie wychodzily na spacery, a my obrywalysmy nawet za branie psow na rece, ze sie przyzwyczajaja. Teraz jest tylko 250 psow, 2/3 powiedzialabym mieszkaja w boksach z wybiegamia, tylko i tak nie zawsze sa wypuszczane. Jesli nas nie ma, to pracownicy wypuszczaja rzadko, albo tylko niektore boksy, zeby bylo widac, ze psy biegaja, albo tylko niektore przy sprzataniu. Jeden pracownik puszcza raczej wszystkie po kolei przy sprzataniu, na chwilke, ale zdarza sie zalatwic. Psy ze szpitalika czyli tzw. hali staramy sie wyprowadzac na krotkie spacery na teren schroniska, pieknie sie zalatwiaja, widac, ze czekaja na te spacery.[/QUOTE] To w sumie i tak nie najgorzej. U nas jest ok.2300 psow - wolontariuszy malo, starmy sie ale ciezko to skoordynowac i nie wiadomo, czy wszystkim psiakom uda sie chociaz na troche wyjsc raz na jakis czas. Podzielilismy sie na rejony bo wtedy latwiej sie informowac. Najgorzej ma nasz szpitalik - psy przebywajace tam maja zakaz wyprowadzania na spacer :( Quote
Ulka18 Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Ciezko tak 2300 psow, to jakas masakra. Dawniej w Mielcu bylo 700-80 psow na 40 arach, brud, syf, choroby, szczeniakow od groma. Teraz jest ok. 250 a i tak wydaje sie to duzo, niektore nigdy nie pojda do domow, maja wiec tylko nas, zeby ktokolwiek je poglaskal. Kazda ma swoich ulubiencow, ale kazdy pies rowno dostaje glaski i mizianie, no z wyjatkiem agresywnych i lękliwych. Z lękliwymi trzeba by popracowac, ale jest nas za malo, zeby wszystko zrobic. Ciekawe jak tam Monia, czy zostalo jej zrobione USG. Quote
KrystynaS Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 [QUOTE]Monia, Klemens i piesek uratowany przez moja Ulke biegaly po korytarzyku,(...)[/QUOTE]:loveu: :loveu: :loveu: Fajnie .... To dziś miałaby robione to USG? Quote
lusinda Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Oto paczuszka dla Moni. Monia dostała jeszcze dwa wielkie koce, które pocięliśmy i codziennie będzie miała wymieniane posłanko. [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3231/dary1.jpg[/IMG] Tutaj Monia wcina pyszne jedzonko: [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/5319/mona1.jpg[/IMG] a tutaj delektuje się czystym i świeżym kocykiem :) [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/8177/mona2d.jpg[/IMG] a tak, dziś Monia pojechała do weterynarza, Natalia i Maciek ją wykąpali. Ja zostałam karmić i wypuszczać psy na spacery. Jak coś się dowiem - dam znak. Quote
Sabina02 Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 A czyzby to byla paczuszka od KrystynyS? :) Quote
halcia Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 No to czekamy az Monia wyruszy w świat....po tylu latach... Quote
Ulka18 Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Super paczka,a jaka karma wspaniala :D Dziekujemy w imieniu Moni :Rose: Szkoda, ze nie zglosilysmy, ze Monia ma pazury do obciecia, ale moze wet sie domysli, jak zobaczy. Dla Moni to wielkie szczescie, ze wyszla z tego boksu, ze została wykąpana, jaka to musi być dla niej ulga. Quote
halcia Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Ciekawe jak zniosła kąpiel...na pewno pierwszą w życiu.Pewnie olbrzymi stres,potem ulga....Dziekuje równiez za prezent dla sunieczki!Aga ,moze by jakiego sponsora:cool3:poprosic o cążki?Bo środków opatrunkowych jest nadmiar,nici do szycia tez...a to naprawde konieczne:cool1: Quote
KrystynaS Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 A to dziś Monia zażywała kąpieli :lol: Jak jej się podobało? bo też myślę, że to pierwszy raz w życiu [COLOR=#a9a9a9]choć może się mylę.[/COLOR] Pazurki rzeczywiście do skrócenia. Jak teraz biega po korytarzu w budynku to na pewno jej przeszkadzają takie długie. Słuchajcie na tym zdjęciu [URL]http://img337.imageshack.us/img337/8177/mona2d.jpg[/URL] wygląda tak jakby miała ranę pod lewą łapką. Zraniła się gdzieś?? Quote
Ulka18 Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 To są rany po pogryzieniu, najprawdopodobniej, tak stwierdzilysmy i chyba tak bylo napisane w pierwszych postach watku. Wiecej ma takich niestety :-( Psy w schronisku gryzą, sa niekastrowane, nabuzowane, głodne, niewybiegane. Monia jako cicha, spokojna sunia na pewno nieraz oberwala, wczesniej za kierownika nie bylo tylu pogryzien, teraz to plaga. Halcia, ja bym kupila, tylko nie wiem czy zdaze i czy jutro rano bedzie jakis zoologic otwarty. To koszt pewnie 20 zeta, Trixie ma dobre cązki. Quote
Gosiapk Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 Teraz jej znacznie lepiej. :) Pazurki zdecydowanie do obcięcia. Quote
KrystynaS Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 [quote name='Ulka18']To są rany po pogryzieniu,(...) Wiecej ma takich niestety :-( [B]Psy w schronisku gryzą[/B], sa niekastrowane, nabuzowane, głodne, niewybiegane. [B]Monia jako cicha, spokojna sunia na pewno nieraz oberwala, [/B]wczesniej za kierownika nie bylo tylu pogryzien, teraz to plaga. [/QUOTE]:-( :-( :-( :-( Kierownik z Mielca, brakuje Go. No i jak z tym USG? Było? Tak bardzo potrzebny domek dla Moni Quote
Sabina02 Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 (edited) Ta Pani, ktora chce adoptowac Monie mieszka w Hamburgu. Moze przyjechac po Monie do Szczecina. Mam pewne zastrzerznia, po pierwsze jak sprawdzimy ten dom? Czy znacie jakas dogomaniaczke z Hamburga? A druga rzecz, to Pani nas bardzo ponagla, a przeciez trzeba sie upewnic co do sterylki, zrobic jakims cudem wizyte pa i znalesc transport do Szczecina. A Ona jest jakas w gorącej wodzie kąpana. Aha, ta Pani prosila o numer telefonu (domowy) zeby z kims porozmawiac w sprawie Moni. Czy ktoras z Was mogla by podac swoj numer i Ona by zadzwonila pogadac w sprawie Moni? Edited August 17, 2012 by Sabina02 Quote
halcia Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 To Polka?Wg mnie to strasznie dalegi transport jak dla staruszki...i tak zestresowanej.To dopiero teraz wyszło....ze Hamburg? Nie wiem do mnie kiedys zgłaszał sie ktos z Hamburga po Nele orzechowską/wtedy na dogo i to kilka lat temu i tylko PM z opisem ze ktos mieszka niedaleko wesołego miasteczka...nie zgodziłam sie,Neluś był strachulec.W koncu gdziesz poszła....a ja i tak nie wiem gdzie.Zobacze co dziewczyny na to powiedzą Quote
Ulka18 Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Rozmawialam z wetem, na 90% Monia jest sterylizowana. Monia ma slady stare i niektore świeze po pogryzieniach. Jest leczona, spryskana preparatem na rany. Transport do Szczecina, masakra 800 km, domu nie ma jak sprawdzic. Poza tym Budyn nie wyda psa, jesli ktos sie nie stawi osobiscie. Takze jakby jakims cudem udalo sie dom sprawdzic, to kto wezmie kolejnego psa na siebie? Monia biegala z Klemensem i rudzielcem po korytarzyku, zalatwila sie, wyglada na to,ze zachowalaby czystosc. Quote
KrystynaS Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 A na spacer nie wyszła?? Tylko korytarzyk?? Quote
halcia Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 KOrytarzk,ale wierz mi była radosniejsza niz na zewnątrz,bo była ich dwójka,drugi ten wczesniej pogryziony jej wielkosci rudzielec.NIe było natłoku szczekających psów w boksach...moze dlatego była spokojniejsza.Pierwszy raz do mnie SAMA podbiegła,pare razy :crazyeye:MOze to,ze spokój,cisza ,bez smyczy ,z towarzyszem... Quote
Ulka18 Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Tylko, albo az korzytarzyk, po tylu latach w boksie; dosc dlugi pewnie z 8 metrow, bramki po obu stronach, moga psy spokojnie biegac. Monia sie za bardzo stresuje na smyczy. Na razie niech sie oswoi, przestanie bac. Super z niej sunia, pieknie dzis zjadla 2 kurze lapki, tak samo jak Klemens i maly rudy (musimy go jakos nazwac!). Lubi glaskanie i zaczyna jej sie podobac obecnosc czlowieka. Quote
KrystynaS Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Czyli przed Monią jeszcze trochę czasu zanim będzie gotowa na swój domek. Pokonać lęk przed człowiekiem, oswoić się, nauczyć chodzić na smyczy i pewnie jeszcze coś Biedna, mała sunia. Quote
halcia Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Mały rudy moze BONUS?Moni taka cisza i spokój chyba służy....bede za tydz.zobaczymy co u małej. Quote
Ulka18 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Ulka zdecydowala, ze ten malutki piesek powinien sie nazywac Sancho :D A Monia lubi cisze i spokoj i lubi sobie siedziec w swoim poslanku, Quote
KrystynaS Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Taka cichutka i spokojna sunia. 'Domatorka' :lol:, najlepiej u siebie. Moniu na dobranoc przytulam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.