Jump to content
Dogomania

Biedna malutka MONIA... Już nie biedna, ma cudowny domek w Krakowie!!! :)


Recommended Posts

Posted

A jak Wilhelmik, nie szuka Moni??? Wprawdzie krótko mieszkali razem ale chyba się trochę zaprzyjaźnili.

Może tej suczce na miejscu Moni też się tak samo poszczęści i pojedzie do domu. Może Wilhelmik, jego obecność, też ją trochę ośmieli.


PS. Widzę, że wątek już w dziale "Już w nowym domu". Jak ja lubię takie zakończenia :lol:

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



O Jezu!!! jaki uśmiechnięty pyszczek!!! :multi: oczy bystre, wesołe. Ona jest śliczna.
Jak niewiele psu potrzeba do aby był szczęśliwy.

KasiaKia napisz coś jak Monia odnajduje się w domu, jak radzi sobie w wielkim mieście, co jej opiekunka mówi, no wszystko co wiesz na temat Moni.

Pisałaś, że wszyscy zachwycali się jej uszami, jest się czym zachwycać, jak mała sarenka.

Posted

Monia mieszka w domku z ogrodem, nie w centrum, więc ma ciszę i nie jest narażona na spacery po zatłoczonych chodnikach, także zawsze to mniej stresu. Z każdym dniem jest coraz lepiej, a tak naprawdę to nigdy nie było jakoś wyjątkowo źle - Monia była grzeczna od początku :) Ma psie towarzystwo, podobno zapałali do siebie sympatią od początku. Monia zawsze dogadywała się z innymi psami, także o to nie było strachu.

Poza tym Monia jest po pierwszych badaniach - ma guza na listwie mlecznej. Jeśli badanie krwi wyjdzie dobrze to Monia przejdzie zabieg usunięcia guza i przy okazji czyszczenia zębów. Była podobno niesamowicie spokojna i grzeczna u weterynarza i w aucie. Nie można o niej złego słowa powiedzieć.

Posted

Alez Monia zawsze była bardzo grzeczna,wręcz niewidoczna.Jedynie strachulec.TAm gdzie mniej ruchu,mniej psów i szczekana była spokojniejsza tzn mniej sie bała.Oby były dobre wyniki.

Posted

Jutro wizyta przedadopcyjna u Pani z W-wy w sprawie"Dziadka-Babci..... Kaji.Wizyty podjęła sie Eloise,za co ogromnie Jej dziekuje.Wizyta miedzy 12-13.Pani niecierpliwie czeka,juz zawiadomiona o wizycie.

Posted

Jak na starszą suczkę i to po tylu latach na schroniskowym wikcie wyniki Monia ma bardzo dobre. Alat też niewiele podwyższony, może nawet unormuje się sam bez podawania leków gdy Monia będzie dłużej mieszkała w domu (tzn. jadła w domu).
Czy weterynarz coś zalecił np. Essentiale ??

Posted

Hop! hop! KasiaKia zaglądasz tu jeszcze??
Jeśli tak to proszę przekaż nam co u Moni, jak się czuje, jak się sprawuje, ogólnie jak jej się żyje i jak z nią się żyje.
Skontaktuj się z domem Moniusi, myślę, że nie będzie to potraktowane przez Panią jako nachalność.

Posted

Spokojnie, nie zaglądam przez brak czasu, ale to miłe, że nikt o Moni nie zapomniał. Jutro napiszę co i jak, bo teraz nie znam szczegółów, dotyczących spraw zdrowotnych suni. Postaram się dowiedzieć jak najwięcej. Poza tym sama się szykuję na jakieś odwiedzinki u Monisi ;)

Posted (edited)

A więc tak: Monia ma się dobrze, w domu coraz lepiej, boi się tylko obcych. Jeśli kogoś zna - nie ma problemu, natomiast ma ogromny dystans do nowych ludzi. Nie boi się za to obcych zwierząt, nieważne czy to kot czy pies, wszystkich lubi i potrafi się dogadać :)

Dostaje lekarstwa na wzmocnienie wątroby, a sprawa guza wyjaśni się w tym tygodniu, ponieważ jeden weterynarz twierdzi, że nie powinniśmy go wycinać, dlatego Pani jedzie jeszcze na konsultacje do innego weta.
W czwartek ma szczepienia.

Do weta jeździ autem na tylnej kanapie, jest super grzeczna.

Także ogólnie wszystko OK, trzeba się tylko zastanowić co z leczeniem suczki.


A oto ona :)

Edited by KasiaKia
Posted

Dziewczyny, jak to jest z Monią? Na wpisie odręcznym od weta jest napisane, że ma 7 lat, ale nie jest już biszkoptowa tylko ruda (więc może to nie chodzi o nią wcale), na szczepieniu na wściekliznę z 2010 roku ma wpisane, że urodziła się w 2002 r. Na ostatnim - najnowszym zaświadczeniu wpisano, że ma 12 lat. Jest to w ogóle do ustalenia? Ile lat była w schronisku?

Pani się tym interesuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem... zwłaszcza po cyrku z dokumentami w schronie.

Jeśli chodzi o guz Moni to kolejny wet powiedział, żeby go zostawić. Monia jest już wiekowa a guz malutki, więc odradza operację. Mamy ją tylko obserwować.

Posted

To może lepiej nie ruszać tego guzka skoro dwóch lekarzy odradza zabieg. Może on nie wygląda na groźny, a Monia swoje lata ma i narkoza w jej wieku może być groźniejsza jak ten guzek.

Ciekawe ile zatem lat ma Monia. 10?? 12??

Na tym ostatnim zdjęciu tak ładnie wygląda :lol:, taki nietoperek :D, aż nie przypomina tej Moni ze schroniska. Krakowski domek bardzo jej służy.
KasiaKia czy zagoiły się jej już te rany na grzbiecie i pod łapkami jakie miała?? Na zdjęciu nic nie widać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...