Jump to content
Dogomania

Biedna malutka MONIA... Już nie biedna, ma cudowny domek w Krakowie!!! :)


Recommended Posts

Posted

Czy na tym zdjęciu http://imageshack.us/a/img94/3060/p1010dw3410.jpg jest Kierowniczka (ta biszkoptowa) i Wojtuś (ten biały w łatki) ??

Fajnie by było jakby szefostwo schroniska przeprowadzało rozmowę z potencjalnym domem. Oczywiście nie spowiadać do piątego pokolenia wstecz, ale pytania nakierowane na warunki i opiekę w przyszłym domu.
Jeśli warunki budzą zastrzeżenia to odmówić adopcji, albo zaproponować innego psa dla którego ten dom byłyby odpowiedni. Gdy opieka budzi zastrzeżenia to nie wydawać żadnego.
Taka procedura na pewno podniosłaby rangę i schroniska i adopcji.
Ludzie już tacy są, że jeśli coś nie kosztuje i ma się bez żadnego wysiłku to tego nie szanują, nie dbają. A co tam, będzie następne. Jeśli się o coś starają, zabiegają to jak to wreszcie osiągną to dbają, chuchają i dmuchają bo pamiętają ile ich kosztowało aby to mieć.



[/HR]
Jak będziecie mieć informacje na temat Moni napiszcie proszę.

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja dzisiaj bylam caly dzien. Dwoch chetnych bylo po psy. Pierwsza para - pani i pan ok. 50-55 lat. Od razu przy bramie pytam sie : na lancuch? do kojca? Panstwo mowia "nie, dlaczego pani pyta". Pytam, bo psow do kojca i na lancuch nie wydajemy. Psy maja lepiej w schronisku niz w niejednym 'domu'
Druga para : ojciec z synem, ok. 60 i ok.30. Szukali psa lagodnego, kudlatego, do zamieszkania w budzie, na podworku. Chodzili, krecili nosami, ten za duzy, ten za stary (to powiedzieli do malego kudlatka z b.22, przez ktorego mnie suka ugryzla, jak odciagalam od niego Pongo) . Przykro mi sie zrobilo, taka kochana psina, a ten starszy jakby sie mial zerzygac na widok tego psa. Spodobal sie im Smieszek, maja jeszcze pania domu przywiezc, zeby potwierdzila wybor. Ale Smieszek tez sie kiedys zestarzeje... co wtedy. I najgorsze w tym domu sa male dzieci.

Monia biegala na powrodku z tym malym pieskiem kremowym, ktorego uratowala Ulka.

Posted

Taka bylam wsciekla, ze ten mlody sie kapnal. Ten piesek nie jest winny, ze nie ma 2-3 lat. Jest za to przekochany, wdzieczny i lagodny. Ten stary cep tez nie ma 20 lat. A jak kaszlal, jak sie zaslanial, jak mu smierdzialo! Akurat dzisiaj bylo slonecznie, wietrznie, wcale nie smierdzialo. Nie wiem, niech Mrufka zwroci uwage, przyjechali srebrnym Peugeotem 208.



http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/galeria/item/106-b28-sektor-b-pies-brązowy-kudłaty

Posted

Jak widzę w sprawie Mony nic sie nie dzieje ,nikt nic nie wie .Jak tylko napisalam do jednej z osób ,które sa na wątku pare dni temu że zabrala bym ja do hotelu na własny koszt i szukała domu tak jak nie jednemu staruszkowi z naszego schroniska ( w krakowskim schronisku i zresztą tutaj na wątku tez sa ludzie i wiedza że juz wielu weterana z naszego schroniska znalazłam nowy dom) to pojawiała się informacja że Mona ma dom w Warszawie ale nikt o tym nic nie wie , a dlaczego bo jak słyszałam z Mielca ma znowu jechać transport do Niemiec ,a ona jest do niego przypisana i ja nie dostane psa. Zygac mi sie chce ,ze wolontariusze przykładaja do tego palce :angryy:,a ktos na tych biednych psach robi pieniędze. Czy Mona przeżyje transport? tak jak wielu innych staruszków ?:shake:

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś'](...) zabrala bym ja do hotelu na własny koszt i szukała domu tak jak nie jednemu staruszkowi z naszego schroniska (...) bo jak słyszałam z Mielca ma znowu jechać transport do Niemiec ,a ona jest do niego przypisana i ja nie dostane psa. (...):shake:Ulka, lusinda czy to prawda????

Posted

[quote name='KrystynaS']Ulka, lusinda czy to prawda????[/QUOTE]

Jaka jest sytuacja Moni i dlaczego nie chcą jej oddać do adopcji ...podróż do leszego jeszcze nikomu nie zaszkodziła !! Co to za tłumaczenie bez sensu. Czy Monie czeka wywózka do niemiec ???

Posted

prawdopodobnie tak. niestety my wolontariusze nie mamy na to wpływu jakie psy są wywożone. mam nadzieję że uda się nam przekonać odpowiednie władze, żeby wydali Monie tutaj, do polski skoro są chętni na nią, ta sunia naprawdę ciężko zniesie - o ile zniesie - podróż.Już pierwsze kroki zrobiłyśmy aby ich przekonać - mam nadzieję że się uda....ona jest taka kochana :(

Posted

Zanim padna jakies oskarzenia, to lepiej sie zastanowic kilka razy. Dom w Wawie zglosil sie do schronu, ja tylko slyszalam w schronie, ze jest. Niepotrzebnie wpisalam na watku. Pani miala osobiscie przyjechac po Monie w ta sobote, bylam w sobote w schronie, nikt sie nie zglosil. DO MNIE nikt nie dzwoni ani nie pisze i nie ja ustalam gdzie pies idzie. WSZELKIE PYTANIA NT. ADOPCJI DO PANA KISIELA Z UM LUB PROWADZACEGO ZUOK. Psy niby zarezerwowane i wyadoptowane do DE poszly tutaj do adopcji np. Cudaczek Oskar czy Cross. Cos te informacje slabo wyciekaja. Pisalam do prowadzacego schron, zeby Monia opuscila schron czy to do Krakowa, czy do Wawy, jesli ta pani przyjedzie, ale jak zwykle mnie olał.

Posted

a na fejsie taki wpis z przed chwili:

[h=6]Nikt jej nigdzie nie zabierze, bo ja ją biorę do siebie... Już jakiś czas mam kontakt z wolontariuszką w sprawie informacji o piesku... Czekam poprostu na przeprowadzkę z mieszkania do domku, mam już dwa psy ale jak będzie domek to będą warunki na kolejnego pieska... Widzę jednak że nie ma na co czekać i trzeba już teraz poinformować pracowników schroniska o chęci adopcji... Jutro dzwonię do schroniska i mówię że chcę ją adoptować...[/h]

Posted

ja już się gubię w tym wszystkim - kto z kim kiedy jak ustalał.... ja w takim razie mam nie pełne informację więc nie będę może zabierała głosu. a Pani nie przyjechała w sobotę po Monię bo powiedzieli jej że jej nie dadzą.

Posted

Bardzo prosze osoby zajmujac sie Monia o wyjasnienie jej sytuacji obecnej na facebooku,poniewaz zalozylam jej grzecznosciowo wydarzenie, poproszona przez Sabinke, i nie mam zamiaru byc obrzucana blotem,ze wywoze psy do Niemiec.Prosze o natychmiastowa reakcje

Posted

No i znowu zaczyna sie afera z Niemcami. :shake: Nie chcialam uprzednio i nadal nie chce brac w tym zadnego udzialu. Poprosilam Karoline o zrobienie wydarzenia na FB dla Moni i teraz Ona dostaje jakies paskudne prywatne wiadomosci na FB. Przepraszam Cie KARLINADOMINIKA, nie bylam swiadoma ze cos takiego wyniknie. :oops:

Posted

Na FB jeden madry pisze, ze Moni moze w ogole nie ma. No jasne, nie ma psa Monia. ''a skad wiecie czy ta psina wogole istnieje???!!!''

Wyglada na to, ze niedlugo nikt nie bedzie chcial pomagac w obawie przed plotkami. Jak sie ma miekkie serce, trzeba miec twarda d. I teraz trzeba udowadniac, ze pies w ogole istnieje.

Posted

Tak samo jak z Cudaczkiem/Oskarem :);) pewnie już przerobiony :) tylko szkoda, że nikt u źródła sie nie pofatygował zapytać kiedy i gdzie poszedł pies :) Trzymajmy się ramy, udowadniaj, że nie jesteś wielbłądem, szkoda czasu na bezsensowne zarzuty... a może Monia wogóle nie istnieje...:crazyeye:

Posted

ZAbrałabym sie jednak za sprawdenie MIKSERA,bo tam sa naprawde powody do watpliwosci...,ale wszystko przyschło,bo to u nas za ścianą!
Skuter,worek,ale co tam pies jest w POlsce...

Posted

[quote name='halcia']ZAbrałabym sie jednak za sprawdenie MIKSERA,bo tam sa naprawde powody do watpliwosci...,ale wszystko przyschło,bo to u nas za ścianą!
Skuter,worek,ale co tam pies jest w POlsce...[/QUOTE]


Dokładnie !nie ma amstaffki pod podanym adresem, nie ma Kenaia, Mikser może już zmiksowany, ale ważne, że w Polsce, śmieszne... ale prawdziwe...

Posted

[quote name='kaskadaffik'](...)Monia zadowolona, siedzi sobie z kolegą, maja całą komórkę dla siebie, na jednym kocyku spali jak byłam :)[/QUOTE]Czuje się bezpieczna, nie odczuwa dyskomfortu :lol: Świetnie dobrałyście jej kolegę.


Proszę Was dołóżcie wszelkich starań aby Monia nie pojechała ... Pani na FB napisała, że jutro oficjalnie wystąpi do zarządzających schroniskiem o adopcję Moni. Druga Pani, ta z Warszawy którą wprowadzono w błąd (ciekawe czemu) że Moni już nie ma, też ma dzwonić pod podany numer, chce również adoptować Monię.

Słuchajcie ludzie piszą, pytają bo Monia wielu osobom jak widać zapadła w serce jak to się mówi. I zwyczajnie boją się o nią, o to co ją czeka. Chcą jej pomóc na tyle na ile mogą. Nie każdy uwielbia się pławić w kłótniach, aferach, zapewniam Was.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...