Jump to content
Dogomania

Biedna malutka MONIA... Już nie biedna, ma cudowny domek w Krakowie!!! :)


Recommended Posts

Posted

Obecnie Monia ma dosc dobre warunki, siedzi z Wilhelmem, ma spokoj, cisze, wychodzi na podworku, biega, ma dobre jedzenie. Ludzie przychodza, biora psa i sladu nie ma. Niestety, niby adopcje polskie sa rzekomo lepsze, ale sporadycznie ktos przysle zdjecia, raz na ruski rok.

  • Replies 534
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz Ulka tu już nie chodzi o zdjęcia, ale ludzie są jacy są.
Niech by była przeprowadzona dość długa rozmowa z potencjalnym domem, wypytać jakie warunki życia zagwarantują psu, jak będzie wyglądała codzienna opieka, opieka weterynaryjna która jak wiadomo jest kosztowna, psy nie mają NFZ i za wszystko opiekun musi płacić z własnej kieszeni, czy są/będą na to gotowi. Jak będą chcieli rozwiązać problem wyjazdu wakacyjnego w sytuacji gdy w domu jest pies (jeśli wyjeżdżają na wakacje, bo może nie wyjeżdżają). Taka ludzka rozmowa obecnego i przyszłego opiekuna psa.
Jeśli warunki czy podejście przyszłego opiekuna nie jest odpowiednie to odmówić takiej osobie adopcji. Schronisko może to zrobić kierując się dobrem podopiecznego bo to żywa istota, a nie zaspokajać czyjś chwilowy kaprys.
Ludzie są niefrasobliwi, często nieodpowiedzialni i bez wyobraźni, tacy typu 'jakoś to będzie'.

A Monia teraz ma dobre warunki jak na pobyt w schronisku i jest dobrze traktowana.

O adopcjach zagranicznych mam tylko wiedzę zasłyszaną i na tej podstawie jestem przeciw. No oczywiście są chlubne wyjątki, ale to tylko wyjątki.

Posted

No wlasnie - dluga rozmowa -> kto ja ma przeprowadzic? Nie zawsze sa wolontariusze. A i oni nie pytaja o wszystko. Wazne, ze niby nie na lancuch, ale do kojca juz mozna. Ja ani nikt z nas /Halcia,Kaskadaffik,itd/ nie mamy zadnej wladzy, zeby decydowac czy pies pojdzie do adopcji czy nie. Pan wypisujacy umowe zapyta o dowod i tyle. Poszuka zaswiadczenia o szczepieniu p.wsciekliznie. To czy pies nie pojdzie rzeczywiscie na lancuch, czy na nieogrodzony teren czy do kojca - kto to wie. Przyjedzie napalona baba z dziecmi /terenowka/ i chce psa do nieogrodzonego domu, psa dostanie, przeciez CHCE! Dzieci raczki wyciagaja i nie chca isc bez psa. Kto zapyta o ogrodzenie, jedynie podczas rozmowy moze sie wysypac, ze poprzedni pies czesto ginal? Trzeba by zapytac DLACZEGO ginal?
Do adopcji zagr. nic nie mam jesli jest wizyta przed- i poadopcyjna i kontakt z domami oraz umowy adopcyjne. Ostatnio przyjechala pani po 2 suczki i wszystko ok, na FB sa zdjecia, kontakt, kazdy moze napisac, zapytac sie. Inna kultura adopcji.

Posted

Taką rozmowę powinien przeprowadzić najlepiej kierownik schroniska bo taka rozmowa nabiera jakby wyższej rangi albo upoważniony pracownik.
Też mi się bardzo nie podoba to, że wydawane są psy do kojca. Kojec to one mają w schronisku i często więcej wychodzą z tego kojca w schronisku niż z kojca w domu. Co to mało się słyszy, że pies w kojcu w domu właściwie nigdy nie wychodzi na zewnątrz a opiekuna widzi wtedy jak ten mu stawia miskę z jedzeniem. Taki zakratowany więzień
A to, że jakaś pani przyjedzie i chce psa ... mój Boże a ile ja rzeczy chcę czy chciałabym co nie znaczy że je dostanę. Aby dostać psa musi zapewnić mu lepsze warunki/opiekę niż te co pies ma w schronisku. Adopcja musi być w lepsze warunki a nie w gorsze czy takie same bo przecież taki jest sens adopcji.

Posted

PSy sa wydawane bez pytania o c o k o l w i e k !Niestety.Sama byłam swiadkie jak podeszła babka z ok.4 letnim dzieckiem po haskego bo dziniakeciatu podobaja sie niebieskie oczka.Zaczełam nadawać:Czy pani sobie zdaje sprawe ile ten pies potrzebuje sie wybiegac,czy wie,ze maja skłonnosc do ucieczek.Ze przeskakuja ogrodzenie,ze niszcza jak sie nudzą....take numery dłuzszy czas znosiła nasza Kaskadaffik i paru innych znajomych.Babka zrobiła wielkie oczy,no oczywiscie ze nie chce sie jej długo spacerowac,a tym bardziej biegac....a pod brama był wtedy szczeniak.Dziecko:O jak on sie ładnie bawi...Babka:to moze ten?Dziecko :Nooo! i pewnie go na drugi dzien wzieły,bo go nie było jak przyjechałysmy.Czy ma dobrze ?Nie wiem,ale haszczak by nie miał tam własciwej opieki.

Posted

no to nic nie będzie wiadomo, a adopcja już jutro. Więc jeśli ktoś ją zarezerwował, to chyba musi się wiedzieć dla kogo i po co, bo porzecież nie przyszli tak z drogi wziąć malutką, tylko musieli porozmawiać z kimś. Trzeba tą osobę namierzyć z kim przyszły właściciel rozmawiał

Posted

Halcia to co napisałaś napawa obawą przed adopcją a powinno cieszyć, że pies nareszcie pozna co to prawdziwy i odpowiedni dom.
Odnoszę wrażenie, że schronisko traktuje te psy przedmiotowo, instrumentalnie a nie jak żywe istoty. Wydać byle gdzie żeby tylko wydać i pozbyć się kłopotu. A jak tam psu będzie ... , a co to kogo obchodzi.
Przychodzą do schroniska świetni ludzie z dużym sercem dla zwierząt i adoptowany pies ma jak to się mówi raj na ziemi. Ale nie wszyscy. Ta pani co chciała husky bo dziecko chce pieska z niebieskimi oczami, a jak jutro dziecko już nie będzie chciało to co będzie z psem??

Martwię się o Monię. Jest już starszą suczką, niedługo mogą zacząć się problemy z jej zdrowiem ... w jakie warunki ma trafić. Może to jednak nieprawda z tym jej nowym domem.
Czemu ci pracownicy schroniska tak robią???

Posted

Kierowniczka,to ukochana sunia dawnego Kierownika.Kierownik zmarł,sunia rezydentka biura przy nowych rządach została wywalona do boksu...a całe swoje życie była w schronisku ,ale w biurze.Została adoptowana przez Panią z Niemiec.I jak widać bardzo dobrze się jej wiedzie.
O Monie sie nie martw,ze ktos ja weznie na łancuch...bo chyba łancuch by musiał byc tak cienki jak do zegarka.

Posted

[quote name='KrystynaS']
Co z tą Kierowniczką??? musiała odejść bo nie podobało jej się to wszystko??

[quote name='halcia']Kierowniczka,to ukochana sunia dawnego Kierownika.
No i widzisz do czego prowadzi nieodpowiednie imię :evil_lol:


Wiesz nie pomyślałam nawet o Moni na łańcuchu, nie, ... ale buda w kojcu jak najbardziej może być i tego się boję.

Posted

Imie odpowiednie! Była jakby sunią Kierownika:evil_lol: ,a On od rana do wieczora był w schronisku,no i leciała zawsze wszystkich witac pod brame:evil_lol::evil_lol:i nigdy za brame nie wyszła,nawet jak była otwarta.Był jeszcze Wojtus -BOSS,ale zmarł.Oboje byli wtedy obrzydliwie tędzy...Wojtus -Boss taki zmarł,a Kierowniczka bez ciągłego dokarmiania i na podłej karmie schudła ponad połowe...

Posted

[quote name='Ulka18']To jest Kierowniczka, ktora po latach opuscila schronisko. Przeganiana, popychana, musiala opuscic swietlice, w ktorej mieszkala przez lata.

http://www.facebook.com/media/set/?set=a.3529018273291.2127289.1507240424&type=3

KrystynaS myslala, ze ten post to o "ludzkiej" kierowniczce schroniska???

Hahahahaha! Az sie poplakalam ze smiechu!!! :roflt::roflt::roflt:

KrystynaS, prosze nie obraz sie, nie smieje sie z Ciebie, bo wiadomo, ze jak ktos nie wie ze w schronisku byl psiak o imieniu Kierowniczka, to wiadomo ze pomyslaby ze to chodzi o czlowieka, ale jak to czytam wyobrazajac sobie ze to jest pisane o czlowieku, to normalnie padam ze smiechu! :roflt:

A Wojtus

  • to tez byl psiak ze swietlicy, ktorego mialam zaszczyt poznac osobiscie. To byla taka grubiutka, kochana mizianka! :loveu:

  • Posted

    halcia napisał(a):
    PSy sa wydawane bez pytania o c o k o l w i e k !Niestety.Sama byłam swiadkie jak podeszła babka z ok.4 letnim dzieckiem po haskego bo dziniakeciatu podobaja sie niebieskie oczka.Zaczełam nadawać:Czy pani sobie zdaje sprawe ile ten pies potrzebuje sie wybiegac,czy wie,ze maja skłonnosc do ucieczek.Ze przeskakuja ogrodzenie,ze niszcza jak sie nudzą....take numery dłuzszy czas znosiła nasza Kaskadaffik i paru innych znajomych.Babka zrobiła wielkie oczy,no oczywiscie ze nie chce sie jej długo spacerowac,a tym bardziej biegac....a pod brama był wtedy szczeniak.Dziecko:O jak on sie ładnie bawi...Babka:to moze ten?Dziecko :Nooo! i pewnie go na drugi dzien wzieły,bo go nie było jak przyjechałysmy.Czy ma dobrze ?Nie wiem,ale haszczak by nie miał tam własciwej opieki.


    Tragedia! :shake:

    Posted

    [quote name='siekowa']Kurcze jedna wielka niewiadoma z tą adopcją :( Jeśli będziecie potrzebować kogoś na wizytę poadopcyjną w Warszawie to dajcie znać.

    Co z tymi dziadeczkami: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=383941518328462&set=a.167601776629105.39119.148097168579566&type=1&comment_id=901385&ref=notif&notif_t=photo_comment&theater

    są w schronisku... dopominają się o jedzenie - ogólnie dostają suchą karmę, ale nie mają za bardzo zębów więc nie ma czym pogryźć. dlatego wolontariusze dokarmiają miękkim jedzeniem typu makarony, ryże, kasze, mokra karma... z tymi dwoma mieszka jeszcze jeden dziadeczek... i mamy drugi boks z dwoma dziadeczkami. ta sama sytuacja. psy stare, bidne - trzeba je dokarmiać.

    Posted

    [quote name='KrystynaS']Wojtuś -BOSS to człowiek czy pies. Chyba pies, a Wojtuś to pewnie po Kierowniku schroniska.WOJTUS TO PIES, PRZEKOCHANA KLUSKA, IKONA SCHRONISKA. Tak samo jak Kierowniczka byli ulubiencami Kierownika P.Andrzeja Skowrona. Wojtus odszedl za TM W DNIU 27.7.2009.



    Lucyna pisala, ze Kisiel dzis podobno psa na lancuch nie wydal! takze cos sie zmienia na dobre. Ale nadal nie ma wizyt poadopcyjnych niestety.


    Krystyna, kierownikeim schroniska byl P.Andrzej Skowron, potem po jego smierci p.Iza Janus, potem 1.5.2012 przejal schronisko ZUOK. Nie ma teraz zadnych wizyt, dawniej Kierownik sam jezdzil z psami po Polsce.

    Posted

    Tak Sabinko myślałam, że to chodziło o 'ludzką' kierowniczkę schroniska.O to jak ją potraktowano. Są różne metody zaszczucia człowieka aby się go pozbyć jak niewygodny czy już niepotrzebny.

    Ale tym moim niezrozumieniem wprowadziłam trochę śmiechu na wątku Moni. Dobrze, bo zrobiło się chyba ponuro.

    Posted

    Dziewczyny ale jak ktoś z Warszawy chce jechać do Mielca po nienajmłodszą i nie najpiękniejszą suczkę / Monia - wybacz :modla:/ to chyba znaczy, ze coś do niej poczuł. Przecież, ktoś kto chce psa do budy czy na łańcuch nie jedzie po niego taki kawał drogi bo bliżej na pewno znajdzie innego...

    Może nie będzie źle? Choć ja też jestem całym sercem za wizytą przedadopcyjną...

    Posted

    Ulka pamiętam Kierownika z Mielca, cała Dogomania Go szanowała za to jakim był. Zawoził psy do nowych domów i to nie tylko te Wasze schroniskowe ale inne też.

    Kisiel dzis podobno psa na lancuch nie wydal!
    No to bardzo dobrze!!!! Uważam, że łańcuch dla psa to porażka, to regres człowieka.
    Może niebawem przyjdzie czas najpierw na rozmowę (długą, merytoryczną) z przyszłym domem - dla dobra psa. Potem ktoś zechce sprawdzić czy to co było mówione zostało zrealizowane - i nastaną wizyty poadopcyjne (dla dobra psa). Gdy zobaczą psa w nieodpowiednich warunkach, pies wróci do schroniska i wizyty staną się obowiązującą procedurą czego szczerze Wam mielczanie życzę.

    Posted

    Jeśli to będzie adopcja do Warszawy to też tak myślę Alfo jak Ty.
    Gdy jedzie się tyle kilometrów po psa ze schroniska to raczej później traktuje się go dobrze lub ... bardzo dobrze. To są właśnie ci ludzie z sercem dzięki którym pies ma raj.

    Czy adopcja Moni będzie rzeczywiście do Warszawy??? :niewiem: Nikt nic na pewno nie wie.

    PS. Ja jestem za rozmową przedadopcyjną i wizytą poadopcyjną.

    Posted

    A może się tak uda, że ktoś z wolontariuszy będzie przy tej adopcji? Postara się podpytać, nawiązać rozmowę nawet zaczynając od niewinnego " A gdzie Pan/Pani wypatrzyli suczkę? Bo mamy sporo psiaków i chcemy wiedzieć gdzie najlepiej ogłaszać." A dlaczego ona? A później już chyba pójdzie...

    Posted (edited)

    Ja podałam kiedys pytania jakie powinno zadawac sie przed adopcją,ale....wcieło....Poszukam jeszcze czy nie mam odbitki w domu.Tylu pytan nie zadadzą na pewno,ale choc te4-5 podstawowych,o warunki dla psa,co maja zamiar robić z psem podczs wyjazdów itp,ogrodzenie...

    No powiedz sama czy "psie kierownictwo nie wyglada bossssko na tej fotce?"Juz pomijam to,ze obrzydliwie tłustości.Ale sępili w tym czasie jedzonko i kazdy jedzacy sniadanie w biurze dawał im troche kanapki ciasta...i sie tyło!A teraz z Kierowniczki filigranowa suczynka!

    Edited by halcia

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...