halcia Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 No ktos musi rzadzić:diabloti:jak zarządzania nie ma:eviltong: To juz taka głupawka,sorry!:evil_lol: Quote
KrystynaS Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 halcia napisał(a):No ktos musi rzadzić:diabloti:jak zarządzania nie ma:eviltong: !:evil_lol:Dobrze prawi, dobrze prawi :evil_lol: Tak, nie rozdzielajcie tej kochanej trójeczki. Moni potrzebny jest taki psi wzorzec, będzie go naśladować i uczyć się od niego. Łatwiej pozbędzie się strachu jak będzie miała obok psa, który się nie boi i będzie go mogła obserwować. Quote
KrystynaS Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 Witam Monię i posyłam głaski. Co malutka u ciebie?? Quote
lusinda Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 wczoraj jeszcze siedziała sama. Podobno michaś daje jej popalić ale mi się tak nie wydaje - postaram się jutro kolejny raz zainterweniować żeby kogoś jej dodali. że teraz ma święty spokój - czy ja wiem czy lepiej? jak Monia jest wypuszczana na polko to razem z Michasiem i klemensem - nie na smycz tylko luzem biega. Jutro więcej relacji :) Quote
KrystynaS Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 No to może niech mieszka z Klemensem skoro z Michasiem nie może. Klemens to chyba starszy i spokojny pies Quote
halcia Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Michas sie rozhiulał owszem, do mnie skoczny w smypatyczny sposób,do niej nie wiem. Quote
lusinda Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Monia już z Klemensem mieszka, ale prawdopodobnie Klemens nie pożyje zbyt długo :( Monia dziś pobiegała, pojadła, kupeczkę zrobiła:) Ma się chyba całkiem dobrze jak na siebie:) Quote
KrystynaS Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 A czy Klemens jest na coś chory, czy tylko bardzo starutki i tak mówią. :-( Fajnie, że mieszka z nim. We dwójkę jest im raźniej a nie sama jak palec w czterech ścianach. Lusindo jak tam jej rany?? pytam o to ciągle i do znudzenia, wiem. Na dworze sobie biegała, czy w korytarzyku?? Quote
lusinda Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Moni rany coraz lepiej... nie są już takie "żywe". Dzisiaj pochodziła po korytarzyku bo był straszny zamęt w schronisku tzn strasznie dużo ludzi, co chwilę coś ktoś chciał, więc podczas jak Monia chodziła - myśmy robiły coś innego. Niestety - Monia już została znowu sama. Klemens został uśpiony. Klemens: pies nie widzący, nie słyszący, mocno zapaskudzone płuca, tarczyca i coś tam jeszcze.... pies ogólnie się już męczył żyjąc. Niestety - nie zaznał swoich własnych czterech kątów :( swojego właściciela :( Trzeba Moni poszukać nowego kompana do komórki - niech nie siedzi sunia sama. Kogo proponujecie ? Quote
KrystynaS Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Jak smutno czytać ostatnie wieści o Klemensie [*] [*] :-( :-( Czy on całe życie spędził w schronisku??? Dobierzcie Moni jakiegoś spokojnego kolegę w stosownym dla niej wieku. Cieszę się, że rany powili się goją. Lusindo to od pogryzienia?? Quote
Ulka18 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Klemens zostal przyjety 5.1.2012 jako pies juz stary, niewidzacy, nieslyszacy. Nerki mu wysiadly, mial badania, mowil wczoraj wet, nie bylo innego wyjscia niestety ['] Do Moni proponuje malenka suczke LOLE z alejki niebieskiej, taki ratlerek z wielkimi uszami. Lekliwa, niesmiala, niech sie oswoi. Ona siedziala ze Smieszkiem, a Smieszek po kastracji poszedl do sektora C. http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/galeria/item/283-b114-niebalejka-suczka-lola-mała-mix-jamnik Quote
Ulka18 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Dokladnie ten rok, to mail od ex-kierowniczki. Data: Wt Stycznia 24 2012, 9:31 am Do: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu <mielec@bezdomne.com> 12 letni piesek przyjęty 5 stycznia Quote
lusinda Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 kurde - ja jestem od grudnia 2011 - wydawało mi się że Klemens już był.... może jednak przyszedł w styczniu 2012 - nie upieram się Quote
KrystynaS Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Zajrzałam do Loli, chyba by pasowała do Moniusi wzrostem. Pewnie spokojna i cichutka. Tylko dwa straszki razem, co one bidy będą robić poza baniem się. Quote
Ulka18 Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Moniusia mieszka z Wilhelmem, kolega z boksu. Wilhelmik jest po kastracji i musi byc poza boksem. Fajnie sobie radza, biegali dzis po podworku, z tym ze Monia krociutko, Wilhelmik dosc dlugo, nie chcial wracac do srodka. Zdjecia wstawie jutro. Quote
KrystynaS Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 O to czekam na zdjęcia. Poznam od razu Wilhelma. Mieszkają w 'komórce nr ...' tak?? Czy Monia robi się bardziej śmiała, już nie siusia ze strachu jak wychodzi?? Quote
Ulka18 Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Monia nie siusia ze strachu, jest nadal niesmiala, ale juz chodzi na prostych nózkach. Niestety dostala kolnierz, bo sobie wylizuje te ranki i musi miec zabezpieczenie. Mieszka w jednej przegrodce, Wilhelmik mieszka w drugiej, wspolny maja taki 'przedpokoik'. Wilhelm biegal po podworku, Monia nadal woli korytarzyk, ale to kwestia dni i sie przelamie. Quote
halcia Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 A ja dalej o Geni....tutaj.Ginia juz lada moment ostatni zastrzyk,kołnierz bedzie zdjęty.Ostatnio nie wiem dlaczego nie załatwiała sie na spacerkach.. I spotkałam doktora.I pogadałam o Gieni.Nie ma czucia w dolnych partiach łapek....doktor nakłuwał ja sporo igła,...i nie było reakkcji....tak samo tylna częśc kręgosłupa.Genusia chodzi jak pijak ja asekuruje ją noga by sie nie wywracała.Przyczyną sa jakies guzy w okolicy kręgosłupa.Ten guz nad odbytem doktor mówił by zostawic,chyba,ze sie bardzo by rozrósł.Gienia podczas zabiegu miała arytmie....wieć zabiegi tylko w przyp.koniecznym.I sory,ale Monie zostawiłam dziewczynom,bo nie ma kto ropbic przy duzych psach w boksach i na wybiegach...a one tak strasznie na nas czekają.A maja nas tylko 3...i pracowników,przy sprzataniu...4 dni byłam ...a tyle jeszcze do zrobienia,masakra! Quote
Ulka18 Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Halcia, co to znaczy, ze Gieniusia sie nie zalatwila na spacerach? W boksie sie zalatwia? Wydaje mi sie, ze wczoraj u niej bylo czysto. Moze cos z nerkami sie dzieje. I jeszcze jedno pytanie - czy to znaczy,ze w tygodniu psy nie sa wypuszczane na dluzej na wybiegi, tylko na kilkanascie sekund sprzatania boksow? Kto Ci dzis pomagal Halcia - piszesz 3 ? Quote
halcia Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 (edited) PIsze ze do "zapieprzania"w boksach i na wybiegach jest nas 3 Ty,Kasia i ja... A dzis naprawde pomagały Teresa,Iwonka i jeszcze jakas dziewczyna.Najpierw nakarmiły koty,aly koty wybrzydzały...wiec dodało sie to do karmy psiaków.Teresa miała makaron,Kasia tez nagotowała i tą karme niesmaczna która stała w boksach dodawałysmy do smacznego i to psiaki zjadały.Dziewczyny myły, nalewały wode,wymieniały miski i myły,ja najpierw karmiłam z nimi D,C,i latałam wypuszczac. Kasia chyba karmiła alejke,hale i komórki...wiesz jak jest,nieraz sie nie widzimy... CO do Gieni nie wiem.... Kiedys rano sikała bardzo duuuużo,widac,ze trzymała.Teraz nie,Wczoraj byłam z nia o 9,dzis po 8.Ale kooo była spora,taka Ok,zwięzła. Edited September 9, 2012 by halcia Quote
maarit Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 halcia napisał(a):A ja dalej o Geni....tutaj.Ginia juz lada moment ostatni zastrzyk,kołnierz bedzie zdjęty.Ostatnio nie wiem dlaczego nie załatwiała sie na spacerkach.. I spotkałam doktora.I pogadałam o Gieni.Nie ma czucia w dolnych partiach łapek....doktor nakłuwał ja sporo igła,...i nie było reakkcji....tak samo tylna częśc kręgosłupa.Genusia chodzi jak pijak ja asekuruje ją noga by sie nie wywracała.Przyczyną sa jakies guzy w okolicy kręgosłupa.Ten guz nad odbytem doktor mówił by zostawic,chyba,ze sie bardzo by rozrósł.Gienia podczas zabiegu miała arytmie....wieć zabiegi tylko w przyp.koniecznym Biedna Gienia... Quote
Ulka18 Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 (edited) halcia napisał(a):Najpierw nakarmiły koty,aly koty wybrzydzały...wiec dodało sie to do karmy psiaków. No wczoraj ja przed wyjsciem jeszcze raz nakarmilam koty, wiec pewnie mialy zapas, chociaz nie wiem jak to mozliwe u kotow. A w boksie u Moni bylo nasikane, jesli nie, to trzeba by wetowi zglosic. Gdyby nie sikala ze 2-3 dni, to trzeba by badania zrobic. Myslalam, ze do boksow chodza tez inni wolontariusze jesli sa w schronie i te boksowe psy puszczaja. Wczoraj wszystkie psy biegaly po 2 zmiany i za kazdym razem sie zalatwialy. Nie wiem jak bylo w boksach dzis, moze czysto, jesli bylas juz o 8 i puszczalas. Moze z nocy jeszcze trzymaly. Wiem jak to jest, mysmy sie z Kasia w ogole nie widzialy przez dobra godzine. Tylko przy spacerach i sprzataniu hali. Potem Kasi szukalam, a ona przeprowadzila Edliczka do boksu kolo kociarni, tego zakratowanego pod sam sufit. Ide, szukam, wolam Kasia,a Kasia sie ze srodka odzywa. Pszczolka pracowita. A nasze oneczki - Krasnal i Karolcia z sektora A - kto pomogl z wyprowadzeniu? Edited September 9, 2012 by Ulka18 Quote
KrystynaS Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Ta Gienia o ile pamiętam to staruszka. Na guzy w okolicy kręgosłupa chyba nic się nie da zrobić zwłaszcza, że są zaburzenia pracy serca podczas zabiegu (narkoza). Biedny stary pies. Czy ona miała kiedyś dom czy od zawsze jest w schronisku jak Monia?? A może najpierw bezdomność a teraz schronisko. Czytam o Waszej pracy i przyznam, że nic nie rozumiem poza tym, że zasuwacie jak małe samochodziki a i tak nie dajecie rady ze wszystkim. No bo jak może dać radę 3 kobiety z 250 psami.:shake: Nie może choćby nie wiem co. Quote
halcia Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Niestety...dzis nie były.Na pocieszenie tylko miały miche dobrego jedzonka z makaronem i smakowało...Ja kło 12.30 juz wyszłam,chciała posprzątac mieszkanie bo przekazywałam o 15.I i tak zamiast sprzatac dzwoniłam do Kasi o Metacam dla Gieni, itp...i pewnie bym potem wróciła do schronu,ale był ten ochroniarz co robi "aut" o 14...i trzeba wyjsc,by nie zakłócac mu ogladania TV.Inni pozwalają,az padniemy sami! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.