Gosiapk Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Ulka18 napisał(a):Nic sie nie dzieje :fadein: Mielecki schron to swoisty ewenement. Po prostu nie da sie wszystkiego od razu wyprowadzic na prosta, z wieloma rzeczami jeszcze walczymy np. o wypuszczanie psow na wybiegi! To naprawde dla pracownikow powinno byc ulatwienie, ze psy sa wybiegane, zalatwiaja sie poza boksami, boksy czysciejsze. A tymczasem ile razy przyjada wolontariusze, to psy sa zamkniete w boksach. Podobnie szczepienie p.wsciekliznie robi ZA DARMO znajomy wet Halci i jeszcze źle i podpierduchy do powiatowego. Ciekawe czy za te obroże przeciwpchelne, na które dala srodki orgazicja niemiecka tez bedzie awantura. 2/3 psow jest juz w obrożach lub spryskana. Nie będziemy chyba ich sciągac :roll: Polskie piekiełko :roll: Quote
AlfaLS Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 [quote name='Sabina02']O, to super! Koszalin i tak jest blizej niz Hamburg. ;) Ja oglaszam sunie Milke ze schroniska w Nowym Targu i jest na nia chetna Pani w Wolinie (kolo Świnoujścia). Mamy trudnosci ze znalezieniem kogos do wizyty pa, ale jest szansa na transport dla Milki od takiego chlopaka. Moze da sie to jakos polaczyc zeby Monia sie zalapala z Milka? To jest Milka: :) http://tablica.pl/oferta/schronisko-na-tzw-koncu-swiata-a-w-nim-zapomniana-istota-ID1n129.html Cioteczki jak chcecie to napiszcie na miau na wątkach ze Świnoujścia, może ktoś się wybierze... A jak nie to ja mogę wpisać.... Na dogo osób stamtąd nie kojarzę ale na miau są i fajnie działają :lol:. Quote
Sabina02 Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 AlfaLS napisał(a):Cioteczki jak chcecie to napiszcie na miau na wątkach ze Świnoujścia, może ktoś się wybierze... A jak nie to ja mogę wpisać.... Na dogo osób stamtąd nie kojarzę ale na miau są i fajnie działają :lol:. Bardzo bym Cie prosila zebys sie zapytala. :modla:Ja nie mam koteczka i na Miau nie jestem zarejestrowana. Quote
AlfaLS Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 (edited) Sabina02 napisał(a):Bardzo bym Cie prosila zebys sie zapytala. :modla:Ja nie mam koteczka i na Miau nie jestem zarejestrowana. Ok, napiszę o tym na miau, jak będą potrzebne szczegóły / adres, telefon/ to będę tu pisała :lol:. A koteczki ja mam 3 i teraz 4 maluchy do oddania - mogę Cię zasilić :evil_lol:. O matko pomieszałam wszystko....w tych moich wpisach an miau... Lecę prostować i za karę o Koszalin też zapytam :evil_lol:. Edited August 29, 2012 by AlfaLS Quote
KrystynaS Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Dotarłam wreszcie do Moni :lol: Lusindo poświęciłaś Moniusi godzinę i dziękuję Ci za to. Rany po pogryzieniu goją się dość długo, a sierść zanim odrośnie to też wymaga czasu. Ważne, żeby się nie 'ślimaczyły' nie ropiały. Dobrze jest przecierać roztworem Rivanolu (działa antyseptycznie). Może pozostać blznowiec i wtedy sierść tam nie urośnie, co najwyżej trochę takiego meszku. Czy jest jeszcze lek do smarowania tych ran?? ma te rany smarowane?? Jak nie to pisz. Albo może lekarz zlecił coś innego. Rozumiem, że zaczyna się oswajać z Waszą obecnością i już tak się nie boi. Te spacery po korytarzyku dobrze jej robią. Quote
KrystynaS Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Ulka18 napisał(a):Zglosila sie fajna Pani z FB po Monie, ale az z Koszalina. Bede z nia pisac i ustalac szczegoly. Monia musi akceptowac inne suczki, to jest warunek ewentualnej adopcji. Koszalin to bardzo daleko, z Mielca ponad 700 km, ok. 12 godz. jazdy. Czy Monia dałaby radę aż tyle jechać?? Nie wiadomo jak w ogóle zachowywałaby się w samochodzie bo chyba nigdy nie jeździła. Gdyby warunki transportu były bardzo dobre to może dałaby radę (tylna kanapa w samochodzie + człowiek obok), ale w kenelu gdzieś z tyłu to nie wiem, raczej myślę, że to nie dla Moni. Może odezwie się ktoś mieszkający bliżej Mielca. Quote
Sabina02 Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 AlfaLS napisał(a):Ok, napiszę o tym na miau, jak będą potrzebne szczegóły / adres, telefon/ to będę tu pisała :lol:. A koteczki ja mam 3 i teraz 4 maluchy do oddania - mogę Cię zasilić :evil_lol:. O matko pomieszałam wszystko....w tych moich wpisach an miau... Lecę prostować i za karę o Koszalin też zapytam :evil_lol:. Slicznie dziekuje! :loveu: Quote
Gosiapk Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 AlfaLS napisał(a):Ok, napiszę o tym na miau, jak będą potrzebne szczegóły / adres, telefon/ to będę tu pisała :lol:. A koteczki ja mam 3 i teraz 4 maluchy do oddania - mogę Cię zasilić :evil_lol:. O matko pomieszałam wszystko....w tych moich wpisach an miau... Lecę prostować i za karę o Koszalin też zapytam :evil_lol:. Dobrze, że sama się ukarałaś :D Quote
Ulka18 Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Ten ew. dom dla Moni w Koszalinie to daleka perspektywa, dopiero jak sie Pani przeprowadzi z mieszkania do domu. Nie wiem kiedy to bedzie. Quote
AlfaLS Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 A ta sunia co ewent. do Wolina to ma wątek? Bo dostałam info żeby zapytać pewną osobę ze Stepnicy - może by podjechała ale za zwrotem kosztów paliwa... Quote
lusinda Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 zwrot kosztów paliwa - jeśli dom pewny i dobry - nie ma problemu, damy redę. tak mi się wydaje :) Quote
Sabina02 Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 [quote name='AlfaLS']A ta sunia co ewent. do Wolina to ma wątek? Bo dostałam info żeby zapytać pewną osobę ze Stepnicy - może by podjechała ale za zwrotem kosztów paliwa... Nie, Milka nie ma watka. Jest na grupowym watku schroniska w Nowym Targu. Troche o niej informacji jest na kilku ostatnich stronach watka: http://www.dogomania.pl/forum/threads/223647-Schronisko-na-tzw-KONCU-SWIATA-masa-psow-bezskutecznie-czekajacych-na-pomoc/page37 U mnie ma tez Tablice: http://tablica.pl/oferta/schronisko-na-tzw-koncu-swiata-a-w-nim-zapomniana-istota-ID1n129.html Wizyta za koszty paliwa bylaby ok. :) [quote name='lusinda']zwrot kosztów paliwa - jeśli dom pewny i dobry - nie ma problemu, damy redę. tak mi się wydaje :) Lusinda, wizyta w Wolinie dotyczy suni Milki ze schroniska w Nowym Targu, nie Moni. Moni adopcja narazie nie dojdzie do skutku, bo jak Ulka18 pisala, Pani z Koszalina, ktora jest zainteresowana Monia moze dopiero ja adoptowac jak sie przeprowadzi z mieszkania do domu, a Ulka18 nie wie kiedy to bedzie. Nie ma na co czekac, trzeba Monie nadal oglaszac. Quote
AlfaLS Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Ok, to w sprawie wizyty w Wolinie napiszę do podpowiedzianej mi osoby. Mam już też namiar n osobę z Koszalina, która ewent. może zrobiłaby wizytę ale czy jest sens tą wizytę rozbić? Jeśli suczka ma tam jechać w zupełnie inne warunki niż są teraz? I nie wiadomokiedy? Prosze zdecydujcie i ja ewent. napisze do tej podpowiedzianej mi dziewczyny z Koszalina... Quote
Sabina02 Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 AlfaLS napisał(a):Ok, to w sprawie wizyty w Wolinie napiszę do podpowiedzianej mi osoby. Mam już też namiar n osobę z Koszalina, która ewent. może zrobiłaby wizytę ale czy jest sens tą wizytę rozbić? Jeśli suczka ma tam jechać w zupełnie inne warunki niż są teraz? I nie wiadomokiedy? Prosze zdecydujcie i ja ewent. napisze do tej podpowiedzianej mi dziewczyny z Koszalina... AlfaLS, mam nadzieje, ze ta osoba sie zgodzi. Ja napisalam chyba do 15 osob miedzy dogo i FB i nic. :( A co do kotkow, to chetnie bym jednego wziela, ale limit zwierzakow w domu narzucony przez TZ-a mam juz wyczerpany i to z nadwiazka. :oops: Quote
halcia Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Wczoraj nie zaglądałam,....dzis Monia miała b.brudno i ani kropli wody,a 3 gary stały.Pracownicy sie zebrali i połtorej godz.było hasło "ale nasrane" ja te gówna wywaliłam z izolatki-komóry na srodek korytarza.Nikogo to nie ruszyło.Na 10 przyszedł Kaziu i posprzatał. a dwóch takich pomagierów powiedzaó,ze nie wiedzieli,ze tu są psy... ale i tak gówien ze srodka nie posprzatali.Rece opadają! Quote
lusinda Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 tak, to było "mocne" : to tu są jakieś psy ???????? i to są pracownicy???????? szlak może trafić a żeby było mało, dwóch pracowników jadło śniadanie w kuchni ( naszej szatni), pies się tam skupkał ( chyba Michaś) a ci co? jedli sobie super smacznie w parującej od ciepła kupce.... otarli ryje po 15 minutach i poszli do pracy dalej... a kupa jak leżała tak leżała !!! Quote
KrystynaS Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Wiecie co to nawet byłoby śmieszne gdyby nie było tragiczne. to tu są jakieś psy ???????? Szczególnie rozśmieszył mnie post lusindy. Przepraszam bardzo, ale na prawdę zaczęłam się śmiać. Tragiczni są ci pracownicy jedli sobie super smacznie w parującej od ciepła kupce.... otarli ryje po 15 minutach i poszli do pracy dalej... a kupa jak leżała tak leżała !!! Quote
AlfaLS Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Sabina02 napisał(a):AlfaLS, mam nadzieje, ze ta osoba sie zgodzi. Ja napisalam chyba do 15 osob miedzy dogo i FB i nic. :( A co do kotkow, to chetnie bym jednego wziela, ale limit zwierzakow w domu narzucony przez TZ-a mam juz wyczerpany i to z nadwiazka. :oops: Napisałam do Lupi, mam nadzieję, ze może jutro zajrzy na dogo i może się zgodzi. Podałam też że ewent. dane dot. adresu i telefonu to u Ciebie, Sabinko, ok? Quote
Sabina02 Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 AlfaLS napisał(a):Napisałam do Lupi, mam nadzieję, ze może jutro zajrzy na dogo i może się zgodzi. Podałam też że ewent. dane dot. adresu i telefonu to u Ciebie, Sabinko, ok? Tak, tak. Slicznie dziekuje! :loveu: Quote
Ulka18 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Monia i koledzy spacerowali dzis po przednim podworku, nawet dobrze im szlo. Monia sie troche stresowala, ale mysle, ze z kazdym kolejnym razem bedzie lepiej. Na zdjeciach z Aga Mrufka czyli Ramiel. Uploaded with ImageShack.us Dziewczyny wymoscily Moni piekna indywidualna izolatke czyli tzw. komorke nr 3. Quote
KrystynaS Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Matko!!! ile ona ma tych ran i jakie duże :placz: Dotkliwie została pogryziona Jak dobrze, że wyszła na dwór. Powoli będzie się przyzwyczajać do spacerów. Tyle lat siedziała w zamknięciu w boksie. I podchodzi do Pani, która z nią wyszła Dziewczyny wymoscily Moni piekna indywidualna izolatke czyli tzw. komorke nr 3. Do tej pory chyba mieszkała razem z kolegami Michasiem i Klemensem w jednym pomieszczeniu.To teraz będzie mieszkać sama?? Quote
halcia Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Własnie nie wiem czy to dobre dla Moni.Nie chciałam juz mieszac,ale wydaje mi sie,ze jej razniej było z tamtymi.....teraz samotna calutki dzien?Lusinda,pomyśl,moze lepiej ja dac jednak do tamtych?Bo tak mi sie wydawało ,ze podobnie myslimy,ze razniej jej było w towarzystwie.... Quote
KrystynaS Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Nie znam Moni ale myślę, że lepiej dla niej gdyby była razem z tamtymi psami. Znają się ,akceptują a tak to będzie calusieńki dzień zamknięta sama i to nie jeden dzień. Chyba w jej przypadku to nie jest dobre :shake: Zacytuję halcie Lusinda,pomyśl,moze lepiej ja dac jednak do tamtych?i przyłączam się gorąco lusindo. Albo przenieść całą trójkę do ślicznej izolatki nr.3 Quote
lusinda Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 jestem za połączeniem Moni z innymi psami. Postaram się dziś to załatwić.Jak się coś uda - napiszę wam. Quote
halcia Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Bardzo dziękuje!Na bank jest samotna.A towarzystwo fajnych psiaków ja osmiela no i nie ma samotnosci...tam malenkie pomieszczenie i łyse brudne sciany...tyle. Ja bede znowu w czwartek do niedzieli...tylko niedziele nie wiem czy zdąze byc w schronie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.