Siberian Love Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Ech... Nie wiem od czego zacząć... W niedziele udało mi się wykupić 2-letnią sukę rasy samoyed ze skandalicznych warunków. W porozumieniu z hodowcą udałam się do suczki prezentowanej w ogłoszeniu na tablica.pl. Kobieta, która była jej prawnym opiekunem, posiada salon dla psów... Suczka... koloru brunatno-pomarańczowego... Z kołtunem za uchem wielkości pięści... Kuląca się ze strachu przy raptownych ruchach... Odsprzedana z powodu przeprowadzki... Suka ma 2lata.. ostatni raz szczepiona na wscieklizne w roku 2010, nie wspomnę o chorobach zakaźnych.. Suka posiadająca na sobie kilka kilo piachu... Suczka... 52cm w kłębie ważąca 13kg.......................................... Suka z wybitym zębem, ułamanym kolejnym, wbite źbła trawy ropiejące, wyrwane kępy sierści na kryzie... Zapewne od szarpania... Hodowca niepokoił się o sukę, bo nie było z ludźmi żadnego kontaktu. Mieli także 2 inne suki z tej samej hodowli, które kilka miesięcy temu mąż hodowczyni odebrał jako błąkające się w okolicy Kobyłki. Od tamtej pory rozpoczęły się poszukiwania trzeciej (w niedziele odebranej) suczki... Właścicielka prawna, Agnieszka P. , wspomniała o dwóch pozostałych sukach, że zostały sprzedane, bo uciekały... Ciekawe, skoro są w hodowli, z której pochodzą, a opiekunka prawna nie ma żadnej umowy z niby nowym właścicielem. Poza tym wedle umowy nie miała prawa sprzedać żadnej z nich bez powiadomienia hodowcy........... Kobieta w wieku 35-40 lat. Mocno opalona blondynka. Agnieszka P. i mieszka w okolicach Wołomina-Kobyłki. W Wołominie ma własny salon strzyżenia psów miniaturowych.. Ma także BARDZO wygadaną córkę w wieku 14-17 lat. Uważajcie... To nie był pierwszy pies z jej rąk który tak skończył... Sama przyznała, że oddała także wcześniej Jack Russel Terriera. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.