Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to nie teksy ja tylko relacjonuje dokładnie zdarzenie z rana to M taki dowcipas.Zły humor utrzymywał mu sie do wieczora bo jeszcze wieczorem trzasnął mnie w twarz i tym razem polała sie krew ...ja tam lubie jak mnie trzasnie ale bez przesady co za duzo to nie zdrowo;)
Naprawde po M minie mozna poznac co mu po głowie chodzi, kiedy 'planuje cos' wczoraj poprostu nie miałam refleksu.

Posted

[quote name='Ajula']jakie te koty są jednak paskudne :icon_roc: moje psy mnie nie biją :smokin:
Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że właściciele kotów czują się zaszczyceni takim mordobiciem.
Ajula, a może zdecydujesz się na kociastego. Za jakiś czas dołączysz do fan clubu kociomordobicia ?

Posted

joanka40 napisał(a):
Ha, ha , ha...ja też mam takiego kota sugestywnego - to ten z mojego avataru. Podnoszą mu się te poliki z wąsami i takich oczu świrowatych dostaje, i łup łapą.


dokładnie też świrowate oczy mu sie robia:)M nieraz nie ma cierpliwosci do ludziów czy piesów i wtedy nie podchodz ba nawet nie zaczepiany potrafi przyjsc i przywalic bo ktos musi dostac jak jest zły;) Za to najcześciej ma anielską cierpliwosc pozwala sie psom molestowac,obwachiwac,ganiać. mi całować sie ,mizaac itd. np.on nie umie siebawic zabawkami kocimi i stoi i patrzy jak Lulka bawi sie ze mna takim patyczkiem. ja zaczepiam M do zabawy jezdze mu tym patyczkiem przed nosem ,pukam go w czoło,szturcham w boki ,uderzam w ucho nic nie da sie prowokowac pozostaje nieruchomu jak posązek buddy nie zwruszony.nie dodejdzie bo nie honor ale tez bawic sie nie bedzie. takze jak chce ma cierpilwosci pod dostatkiem ;)

Ajula napisał(a):
jakie te koty są jednak paskudne :icon_roc: moje psy mnie nie biją :smokin:


no masz faktycznie czuje sie jak zboczeniec bo lubie jak mnie M czasem trzasnie ale troszke tylko i czasami;)

Posted

no zaczyna sie lato i szykanowanie ze strony sasiadów psycholi.znów przychodzi po mnie sasiad ,ze nasikane i mam sprzatnac.ja na to,ze owszem nasikane ale nie przez moje koty.gdyby uzywał mozgu zauwazył by,ze zima wypuszczałam koty i nieraz siedziały na klatce bo inna sasiadka wpusciła je i nigdy nie było nasikane.teraz jest ciepło wiec drzwi na klatke sa otwarte i nagle zaczeło sie sikanie.niestety facet nie kuma zaleznosci.oczywiscie nasikane jest sporadycznie z 2 razy w miesiacu nkomu korona z głowy nie spadnie jak mopem przetrze ale zamast tego najlepiej robic wielka awanture.

Posted

Rytka, jak świat światem, zawsze byli ludzie i potwory.
Na poprawę humoru wklejam Tobie zdjęcie kociastego wyadoptowanego z sosnowieckiego schroniska, już w domowych pieleszach.
Zdjęcie ma tytuł: "Pupka" :cool3::

Posted

to zdjecie chyba wydrukuje i powiesze na dzwiach jako wiadomosc dla sasiadów;)
mi wczoraj tez jakos kot naszczył na wycieraczke...kotów na wsi sie namnozyło znów mase jakis nowych moja Lu bije sie codziennie z jakims,ja wiem ,ze to nie moje leja ale jak bylo naszczane poprostu biore szmate wycieram nie szukam kota, jego własciciela ,nie wzywam policji itd.sasiadka ma zwyczaj posypywac siki jakims proszkiem lub uwaga...polewa perfumami zamiast zetrzec:)ludzie dziwne sa istoty.

  • 2 weeks later...
Posted

dziękujemy za życzenia.M zakochał sie lata za jakims rudym kotem a on za nim,ma jeszcze z na boku matke i 4 młode(takie juz mocno podrrosniete),ktore tez czasem przyprowadza na podwórko do mnie...

Posted

Hahahaha, no to pięknie, Madrytowski zakochany i to podwójnie :lol:.
U mnie w domu jest tylko jedna para na 5 kotów - a mianowicie zakochani są w sobie dwaj faceci: Skrzat i Misiek, cała reszta walczy tylko o dobrą pozycję przy misce.
Z kolei pies nam na wiosnę próbuje uciekać w poszukiwaniu miłości, ale odkąd pewien kierowca pyknął go w zad swoim samochodem /tzn.pan wyhamował bardzo ładnie i jesteśmy Mu za to ogromnie wdzięczni/, to jest szlaban na samotne wyprawy za kochasiami.

Posted

M jest wykastrowany .Rudy obiekt miłosci M tez jest chyba facetem;)
dzis M wywinał numer ja zawsze sprawdzam czy M nie ma w aucie zanim gdzies jade siostrzeniec nie sprawdził i dzis zaplacił by zawałem to..Wyobraz sobie jedziesz sobie a po 5min. cos Cie smyra po rece .Szczescie siostrzeniec nie jechał daleko i M dał znac, ze jest po 5 min. jakby tak jechał Niemiec a ten przed granica by sie obudził;)

Posted (edited)

Spryciarz jeden. Obmyślił sobie nocleg w aucie i zrealizował.
Prawdziwy kot z niego.
Czyli Madrytowski też ma kochasia ? Skrzat i Misiek u mnie w domu to zadeklarowana para, kochają się bardzo.
O, a na wikipedii, proszę co piszą przykładowo o szympansach:
Wśród szympansów bonobo zaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość zachowań homoseksualnych (75% wszystkich seksualnych zachowań). Gatunek ten klasyfikuje się jako całkowicie biseksualny[SUP][1][/SUP][SUP][2][/SUP].

To całe szczęście, że moje potworki są ciachnięte, za wyjątkiem Luśki /na razie/, bo bym miała w domu istne Beverly Hills /czyli każdy z każdym/.
A tak to liczy się pełna micha i dobre miejsce przy kaloryferze.
Ale mimo tego Skrzat i Misiek są parą - tak bardziej w sensie duchowym, chociaż kiedyś ich przyuważyłam, że nie tylko w sensie duchowym...:cool3:.

Edited by joanka40
Posted

[quote name='rytka2']M jest wykastrowany .Rudy obiekt miłosci M tez jest chyba facetem;)
dzis M wywinał numer ja zawsze sprawdzam czy M nie ma w aucie zanim gdzies jade siostrzeniec nie sprawdził i dzis zaplacił by zawałem to..Wyobraz sobie jedziesz sobie a po 5min. cos Cie smyra po rece .Szczescie siostrzeniec nie jechał daleko i M dał znac, ze jest po 5 min. jakby tak jechał Niemiec a ten przed granica by sie obudził;)[/QUOTE]
niezły numer :D

a mój Krzysiek znalazł zabrał pijakom sunię, co ma tylko dwie łapki sprawne :roll:

Posted

Julita sliczna psina i taka wdzieczna az mnie kusi co by wziasc tymczasa bo juz bede miała pusto tj Lorda i koty tylko ale przeraza mnie,ze 3 osobniki co miał byc w zamierzeniu tymczasmi Lord Atos i Madryt sa juz lata z nami to mnie powstrzymuje skutecznie;)
M łapie kleszcze był z 2 tyg temu smarowany ale i tak sie kleja do niego ...Lulka tym samym smarowana i nie miała jeszcze kleszcza gdzie ten M łazi...

Posted

Orion to jest przecudny czarny owczarek, był na początku krótko u Rytki na awaryjnym tymczasie, potem w jednym hotelu, potem w drugim. Już 3,5 roku nie może znaleźć domu. Coraz starszy i coraz mniej szans. Na szczęście jest u Stonki (tam gdzie Stella), więc jest zadbany, ale domu nie ma. Setki ogłoszeń i nic...
Rytka go bardzo lubiła.

http://www.dogomania.pl/forum/threads/195180-Owczarkowaty-czarny-Orion-tak-długo-już-czeka-na-DOM/page28

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...