DMLG Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Witam jestem nowa i zaczynam z Wami przygodę od smutnej sprawy. Wczoraj znalazłam starszą suczkę bokserkę, około 8,9 lat, prawdopodobnie wyrzuconą z domu już jakiś czas temu. Z mojej interwencji została odwieziona do schroniska( ja nie mogłam jej zabrać, mam w domu swoją bokserkę, też schroniskową dziewczynkę, która nie toleruje innych psów, chyba że yorki). ]Dziś odwiedziłam schron i sprawa suni nie wygląda różowo - tzn, od wczoraj nikt się sunią nie zainteresował, nie została zbadana przez weta, a jest chora( spędziłam z nią wczoraj ponad 2 godziny i jest przeziebiona, ma katar, prawdopodobnie chory pęcherz, coś niedobrego z oczkami, zatrważającą ilość guzów w okolicy sutków i przerośnięte pazury wszystkich 4 łap, zwłaszcza tylne które utrudniają jej chodzenie, a i problem z gryzieniem karmy, dlatego karmiłam ją i wczoraj i dziś mięsną, w dodatku rozdrobnioną w ręce, bo pies łyka, nie gryzie:( Sunia jest bardzo spokojna, przestraszona, jak zobaczyła mnie w schronie merdała kikutkiem. Jest przełagodnym psiskiem, i to niestety teraz zbiera żniwo - trafiła do boksu razem z agresywnym małym psem, który od wczoraj zdążył ją sterroryzować - rzuca się na nią z zębami, a sunia ze zwieszoną głową odchodzi. Pies zabiera jej karmę, podejrzewam, że od wczoraj, aż do dzisiaj do mojego przyjścia do schronu sunia nic nie jadła. Chwytam się już wszystkich sposobów, proszę i Was o pomoc w znalezieniu jej ciepłego domku. Na razie jest na kwarantannie, ale nie możer zostać tam dłużej, jeśli trafi do boksu z innymi psami nie poradzi sobie, nie potrafi, albo nie chce się bronić, nawet o karmę nie walczy. Każdy kto choć troszkę zna bokserową naturę, wie, że nie jest to normalne. Dla mnie osobiście rto szoki i wstrząs. Osobie która byłaby chętna zająć sie sunką(nadaliśmy jej imię Tonga - bo wietrzy jej się języczek) oferuję pomoc w wyciągnięciu suni ze schronu, przewiezienie do nowego domku nawet do 100 km od Grudziądza i małą wyprawkę na początek. Opiszę troszkę sunie: średniej postury, pręgowana, ładnie przycięty ogonek, no i wada zgryzu - śliczny wietrzący się języczek.Troszkę starte ząbki, siwa mordeczka, ale serduszko gorące. Piękne, ufnie patrzące oczka i wielkie boksiowe serduszko do kochania. Suni nie potrzeba wiele, tylko człowiek którego pokocha i który pokocha ją, pogłaszcze, polepie dupkę, wytrze po jedzonku fafelki. Na pewno jest ktoś kto może jej pomóc. Nie wiem jak się tutaj wstawia zdjęcia, jeśli mi ktoś pomoże to zamieszczę. Boksia ma już swój wątek na bokser forum, a ja szukam w każdy możliwy sposób - nawet na grudziądzkim forum w ogłoszeniach, uruchomiłam wszystkich znajomych. przyjaciół i zaprzyjaźnionych właścicieli psów. Podaję namiary na mnie: Danka 697 75 1297 mój mail to danek08@o2.pl Pomóżcie mi Quote
siekowa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 eh nie ten dział ale pewnie niedługo temat zostanie przeniesiony,jeśli nadal nikt Ci niepomógł z fotami to wyślij do mnie asik1989@vp.pl a wstawie je na dogo Quote
malagos Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Co tu jeszcze robi ta boksereczka? To mało kto zajrzy.... Quote
kacha_wawa Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Zaraz poproszę moda o przerzucenie wątku na PwP i podeślę wątek Ciotce Adze ;) Quote
AgaiTheta Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Widzimy sunię, dzięki Kasiu! DMLG jutro wieczorem napisze Ci jaki mam pomysł, teraz musze popracować a i tak musimy czekać na koniec kwarantanny. Quote
Bella11 Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Boksereczko kochana musisz znaleść domek ciotki Ci w tym pomogą Quote
malagos Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 AgaiTheta, a nam nie zdradzisz tego "pomysła"? :cool3: Quote
kacha_wawa Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 malagos napisał(a):AgaiTheta, a nam nie zdradzisz tego "pomysła"? :cool3: Może lepiej nic nie zdradzać ;) Coby nie zapeszać... Quote
credita Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 biedactwo:shake: staruszki najbardziej mi serce skradają :-( Quote
kacha_wawa Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 AgaiTheta napisał(a):nic :eviltong: :eviltong: :eviltong: Oj co ta Ciotka tak knuje :eviltong: Quote
mariee Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Sunia juz w na Oiomie, ma robiona biochemie... wypada je gruczol z prawego oka, byc moze tez bedzie z lewego...oczy strasznie czerwone. Bardzo grzeczna, strasznie jest za dziecmi...byla Magda z Bestem, Gaja i coreczka. Boksia bardzo do malej sie garnela, az musnela ja pysiem po buzi. Zaraz wstawie fotke jaka Magda zrobila. Quote
AgaiTheta Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Tak, wszystko się udało :) Boksia w Lublinie w klinice :multi: DMLG Jo37 Dziękuję za transport i poświęcenie caaaałej soboty na ratowanie Tongi! mariee dziękuję za pomoc w Lublinie! i przepraszam dziewuszki za to niedociągnięcie organizacyjne :oops: Teraz będziemy potrzebować pomocy w opłaceniu leczenia i pobytu suni, Brdzo prosimy, BARDZO!!! A oto Tonga w klinice: Quote
AgaiTheta Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Teraz oby zdrówko chciało się nareperować! Quote
mariee Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Ja jestem dobrej mysli,tylko te oczy mnie bardzo martwia! Quote
Iza i Avanti Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Dziekujemy! A za zdrówko sunieczki trzymamy mocno kciukasy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.