Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Murka napisał(a):
Tylko teraz dochodzi problem co mówić ludziom: wysterylizowana czy nie... Z tego co pamiętam to chyba nie ma możliwości sprawdzić tego na 100% na usg :(
Niestety nie. Trzeba by reoperowac, ale to bardzo, bardzo dokladnie i nie wiem czy nie trzeba tego zrobic, bo moze sie cos a la ropomacicze lub zakażenie przyplatac.

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miałam dziś telefon w sprawie Julki, ale aż ze Śląska... to typowa rodzina: pani, pan i dwoje synów podrośniętych. Nie bardzo widzę tam Julkę, choć pani bardzo sympatyczna. Opowiedziałam pani o Julce, jakie mogą być z nią problemy (np., że Julka nie będzie pozwalała na wyprowadzenie na spacer nikomu prócz niej, że prawdopodobnie będzie wrogo nastawiona do panów), pani troszkę się zmartwiła, ma się zastanowić, ale podejrzewam, że zrezygnuje. Gdyby to było bliżej to można by podjechać z Julką, zapoznać się itd.

Posted

Maggie - tez z mieleckiego schronu- bardzo bala sie męzczyzn, Panstwo z Niemiec, ktorzy ja adoptowali nie poddali sie. Maggie powolutku przekonuje sie do Pana, chociaz na poczatku gryzla go i warczala oraz bronila Pani. Zdjecia Maggie sa na moim FB.
Takze pewnie praca, smakolykami i pozytynym wzmacnianiem wiele mozna by osiagnac u Julki.

  • 2 weeks later...
Posted

zapraszam :hand:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236938-Cienie-Dior-Urban-Decay-Maybelline-Miss-Sporty-błyszczyk-Urban-Decay-na-mielecką-Julk?p=20096433#post20096433[/url]

  • 1 month later...
Posted

Julka jest cudna! Dlaczego ludzie tego nie widzą? Jedna z moich sznaucerek, też przygarnięta ze schroniska, nienawidziła mężczyzn. Pozostała jej niechęc' do niektórych, ale ogólnie większośc' akceptuje, najwyżej obszczeka, jak coś się nie podoba. Ma charakter podobny do Julki :loveu:. Sunieczko, życzę Ci dobrego domku, obyś wkrótce go znalazła ! :calus:

Posted

Miałam dziś telefon w sprawie Julki, pani powiedziała, że jest wstępnie zainteresowana adopcją suni i ma dać znać gdy zdecyduje się przyjechać. Ale czy przyjedzie? A gdy przyjedzie to czy nie zniechęci ją wystraszona Julka? No zobaczymy.

Posted

No niestety fakt, że Julka jest wredna wobec innych psów, zazdrosna, dominująca i itd. Na ogrodzie lubi czasem z jakimś pobrykać, ale w domu (zwłaszcza przy misce) to inne psy służą jej jedynie do burczenia na nie ;) Tyle dobrego, że nie jest agresywna, w sensie nie rzuca się, nie gryzie. Ale pokazywać, że jest ważna musi na każdym kroku ;)

Posted

Jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś, także pobyt w domu mimo wszystko trochę ją ucywilizował. Julka już nie atakuje nóg kogoś kto wychodzi z pokoju, nie robi też tego na ogrodzie ;) Ale poszczekać jeszcze lubi (w tym momencie jak np. teściowa zamyka drzwi od pokoju).
Teściowa próbowała się zaprzyjaźnić z Julką i były nawet momenty, że dawała się jej głaskać. Ale potem następnego dnia potrafiła w takiej samej sytuacji zawarczeć lub ugryźć, więc teściowa dała sobie spokój i nie próbuje się już z nią spoufalać. Julka na szczęście zrobiła też postępy z wychodzeniu i wchodzeniu do domu - już nie muszę ją wołać ja, ale słucha też teściowej i TZa.
Z TZem jest w miarę ok, daje się zapiąć na smycz, wyprowadzić itd. Ale wszystko to jest takie z musu. Całkowicie akceptuje i ufa tylko mi, do mnie potrafi się cieszyć, bawić, mi się wywali kołami do góry itd.
Myślę, że to może nie tyle jej lękliwość, co charakterek: to ona decyduje o swojej pozycji w stadzie i pozwala innym na tyle ile sama chce.

Posted

Dżulia :loveu: przyjechała na rancho i miejscówkę wybrała sobie pod biurkiem, no więc ok. Ma podusię swoją, ma miseczki swoje i rozpoczął się czas zapoznania. Oczywiście pierwsze pojawiły się psy te najmniej kulturalne czyli Zuzaaaa, Keksior i Ślimorek - było warknięcie Julci, bo Zuza oczywiście nie żeby zapoznawać się bardzo z nową koleżanką tylko bardziej by jej zjeść z miski.. i się niestety zawiodła. Julcia nawarczała na nią. Keksior ze Ślimaczkiem skakały skakały i nic nie wyskakały bo Julia nie chciała z nimi "gadać". Najbardziej obawiałam się reakcji mojej Toli, bo ona jest dominująca, zresztą jest tam szefową w domu i wszystkie psy sa jej podporządkowane, nawet nasza już była amstafka Sarunia. Julcia wyszła na pokój Tola ja obwąchała, Julcia też Tolę, nie warknęła żadna, nie prężyły się, nie jeżyły się. Każda poszła w swoja stronę. Julcia wczoraj weszła na łózko, siedziała obok Dropsika, Ślimak też chciał siąść obok niej i niestety Drops zgonił zalotnika - widać zazdrosny o Julcię.
Julcia nie warczy na nas. Ja wzięłam ją na kolana, wygłaskałam wyprzytulałam. Pogadałam z nią :evil_lol: Kamil też brał sunię na ręce, nie warczała, nie ugryzła. Mam nadzieję, że nie będzie takich sytuacji, by kogoś dziabnęła, ale to się okaże. Wczoraj jak ją zawołałam to wstała spod biurka i leciutko zamachała ogonkiem. Dostała smaczki. Chętnie wszystko zjada. Musimy dać jej czas by się rozkręciła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...