szafra Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 Dizelkowi kupiłam inny żwirek - taki wypasiony, ekologiczny, drewniany ( czy coś takiego) chciałam wypróbować. Ten łobuziak mały nawet do niego nie wszedł, a jak go wsadzałam to wyskakiwał jak oparzony. Nie załatwił się skubany i szukał sobie już p o kątach innego miejsca do sikania :shake:. Musiałam dosypać tego starego na wierzch i jeszcze gmerać tam łapą, żeby łaskawie zobaczył ewentualnie wskoczył. Teraz mieszam oba żwirki :diabloti:. Wet Artur to takie rzeczy z nim wyprawia, że mnie kiedyś do zawału doprowadzi. Robi mu fikołki, trzyma za tylne łapy głową w dół i łapie zębami za Dizelkowe uszy i brzuch. Dizel to warczy jak już go słyszy w poczekalni. Bardzo mu się to nie podoba, miauczy okrutniście a wet mówi, że to mu się przyda i, że jest bardzo wychowawcze i będzie grzeczny jak mu będę robić tak samo :crazyeye:. Wczoraj myślałam, że już sobie wszystkie kości połamał :evil_lol:. Wskoczył na fotel, z fotela jednym susem na zasłonę ( w połowie długości) i spadł na panele. Tak gruchnęło, że myślałam - nie ma już co zbierać , wszystkie kości połamane. A on poleżał, otrzepał się, polizał łapy i szalał dalej. I jeszcze na mnie z wyrzutem spojrzał. Wariacje :diabloti:. Quote
kajk@ Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 A to ci łobuz :lol: A te metody zadziałały u moich teściów kota. Teściu gryzł swojego kocura po uszach jak był nie dobry, al był bardzo niedobry i to mówię ja właściciel 3 kotów ! Quote
szafra Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 [quote name='kajk@']A to ci łobuz :lol: A te metody zadziałały u moich teściów kota. Teściu gryzł swojego kocura po uszach jak był nie dobry, al był bardzo niedobry i to mówię ja właściciel 3 kotów ![/QUOTE] A co to znaczy - bardzo niedobry w przypadku kota ? Quote
halszka Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='szafra']Dizelkowi kupiłam inny żwirek - taki wypasiony, ekologiczny, drewniany ( czy coś takiego) chciałam wypróbować. Ten łobuziak mały nawet do niego nie wszedł, a jak go wsadzałam to wyskakiwał jak oparzony. Nie załatwił się skubany i szukał sobie już p o kątach innego miejsca do sikania :shake:. Musiałam dosypać tego starego na wierzch i jeszcze gmerać tam łapą, żeby łaskawie zobaczył ewentualnie wskoczył. Teraz mieszam oba żwirki :diabloti:. [/QUOTE] hahaha ale cwaniaczek ;) Ps.wczoraj poszedł przelew :) Quote
szafra Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 Już na koncie - 30 zł od Halszki. Bardzo dziękujemy. Dyzior i ja :loveu:. Quote
alina71 Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Dziwne metody, pierwsze słysze o czymś takim. Jakoś to do mnie nie przemawia. Ja tam bylam raz z siostrą i jej kotką. Nie wiem kto nas przyjmował ale pierwszy raz widziałam by wet stukał kota po glowie itp. Więcej się tam nie pojawiłyśmy. Kot to kot, indywidualista. Nie wiem na ile można go wychować, nie próbowalam. ;) ;) Ale wiszenie głową w dół chyba nijak się ma do tego. Zapytam koleżanki kociary. Co do żwirka moje akceptuja każdy, choć moim zdaniem najlepszy jest cats best ale ten zbrylający się. Często używamy hiltona takiego prawie mialkiego. Mój przelew też już wychodzi. Quote
kajk@ Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Alina nie wiem na ile te metody sa potrzebne Dizlowi, ale moim teścom bardzo pomogły. Mieli kota Brytyjczyka. Teściowa dawała mu jeść, czyściła kuwetę, a jak był mały to bawiła się z nim. Teśc nie robił nic przy nim po za głaskaniem i czasem zabawy. Felek jednak miał dość specyficzny charakter jak na kota, bo był agresywny. Potrafił bez powodu rzucić się na teściową i ją ugryżć tak mocno w rękę że przegryzł żyłę . Innym razem kot siedział przy o nodze mojego męża , on stał i nic nie podejrzewał mój mąż spojrzał na niego z góry a kot z miejsca i pozycji siedzącej rzucił się na jego oko tak że pazurem przeciął mu powiekę :/ do dziś ma bliznę. Takich sytuacji było mnóstwo, i pomogły jedynie metody weta z katowickiej. Quote
szafra Posted August 27, 2012 Author Posted August 27, 2012 (edited) Wet Artur mówi, że wychowamy go na porządnego kota i twierdzi, że takie metody są bardzo wychowawcze, kot nie może rządzić w domu i będzie niedobry jak urośnie. Trzeba mu w główce dobrze poukładać i lepiej to zrobić teraz, bo później będzie trudniej. Teraz to Dizelek oducza się gryzienia rąk i rzucania się na nogi i wbijania pazurów. Zaczyna coraz mocniej niestety gryźć. Mądrala z niego jest i szybko się uczy, więc myślę, że nie będzie tak źle:evil_lol:. Oczka coraz ładniejsze - OBA :multi:. Edited August 27, 2012 by szafra Quote
alina71 Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 Cudnyyy kocurrek :) Fajnie, że z okiem lepiej. Quote
szafra Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 No i w ucho sama go podgryzam, bo jest niedobry :shake:. Działa, ale co jakiś czas trzeba mu przypominać, że nie wolno pewnych rzeczy! Z małego, chorego koteczka rośnie duży rozbójnik. W piątek myślałam, że to już ostatni zastrzyk, ale powiedzieli, że jeszcze tydzień lub dwa musimy chodzić. Dizelkowi trzeba kupić Lakcid lub coś innego na odbudowę flory bakteryjnej, bo bardzo długo już ten antybiotyk bierze. Dzisiaj biorę się za finanse i wydatki. Acha- zapłaciłam za wszystko ( do piątku ) 84 zł. Policzyli najmniej ja mogli :multi::evil_lol: i bardzo im za to dziękuję. Kupiłam jeszcze Royala dla kociaków. Wet Artur to cuda z nim wyprawia ( łącznie z gryzieniem po uszach, brzuchu i łapach. Czasami też w główkę popuka i mówi : " Kobyli się już w tej łepetynce ", jak mówię, że jest niedobry :cool3:. A Dizel tylko warczy i różne odgłosy wydaje, ale nawet jednego pazurka nie wystawił na Weta. Kotu nic się nie stanie, jak go trochę do pionu za wczasu sprowadzimy ... Powiedziałam, że będę przychodzić co jakiś czas na terapię wstrząsową , jak Dizel będzie niegrzeczny. Quote
szafra Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 (edited) Z bazarku Gromka zostało nam 78, 74 zł. Na co je sensownie można wydać ? http://www.dogomania.pl/forum/threads/228564-Zakończony-dane-wysłane-Ciuszki-i-jeszcze-inne-takie-tam-Grom-już-w-nowym-domu! Kupiłam dzisiaj następny Corneregel i Lacido - coś tam na florę bakteryjną. Ciekawe czy on to zje lub wypije :cool3:. Jeszcze nie wiem jaka opcja ... Zapłaciłam 27, 05 zł W pierwszym poście wszystkie wpłaty i wydatki ! Edited September 4, 2012 by szafra Quote
szafra Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 Można by jakieś ogłoszenia naszym psiakom puścić ? :cool3: Quote
szafra Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Robi się z niego niezły dominator !!!! Nie odpuszcza - walczy ze mną cały czas :mad:. Quote
alina71 Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Wow ale urósł. Piękny jest. I co zostaje z wami czy szukacie mu domu? Quote
szafra Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 alina71 napisał(a):Wow ale urósł. Piękny jest. I co zostaje z wami czy szukacie mu domu? Alinko ja chciałabym, żeby został. Reszta domowników nasłuchała się o kotach różnych dziwnych rzeczy i wahają się ... A że pogryzie, a że poniszczy, a kwiatków nie można mieć na stole, a firany, a że obrus targa itp itd ... ale pomalutku staram się je przekonać. Nie wiem na ile mi to wychodzi :shake:. Quote
ZUZA1 Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Bosze........jaki on jest cudny.Piękny kolor futerka i te hipnotyzujące oczy. Faktycznie , w porównaniu do poprzednich zdjęć, to bardzo urósł. Nie oddawaj go.Uratowałaś mu życie, uratowałaś mu oczka i wzrok. A to że niszczy, cóż jest jeszcze mały, to się musi wyszumieć.Dorosły kot jest stateczny i szkód nie robi. Dzieci jak są małe też robią wiele szkód i nikt ich za to nie oddaje :shake: Ty pewnie też nie jedno masz na sumieniu jak byłaś dzieckiem i jakoś musieli to w domu przeboleć:evil_lol: Quote
alina71 Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 No dobra przyznam z kwiatami ciężko, u mnie kaktusy zostaly. ;) ;) No jakieś dwa jeszcze. Jak będzie nauczony ścierac pazury na drapaku to tam będzie to robił. Jest młody będzie trochę niegrzeczny ale jak dorośnie to 16 godz prześpi. Ja swoje często muszę szukać tak się ukrywają. Też uważam, że on jest WASZ :evil_lol: Quote
szafra Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 Dizel wczoraj zatargał gdzieś jednego buta i do dziś go szukamy :evil_lol:. Ciekawe gdzie jest i kiedy się znajdzie ... Dostał wczoraj szeleszczący tunel - ale był ubaw:multi:. Wpada w niego i jedzie po panelach. Czasami się w niego zaplącze , wtedy leci na oślep z tunelem przyczepionym do siebie. Macie rację - młodość ma swoje prawa. Dizel musi się wyszumieć i tyle. Już przestał interesować się firankami, teraz potrafi na parapety wskakiwać i na inne wyższe poziomy to już firany poszły w odstawkę na szczęście. Dzisiaj był ostatni zastrzyk, sama nie wiem jak mam to zapłacić, bo usłyszałam : " Aaaa, to kiedyś tam przy okazji " i nie wiem co dalej ... Quote
szafra Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 Teraz się głównie bawimy latającą kulką na nitce lub gonitwy po całym mieszkaniu. Fajne są też ołówki, które sam sobie wyciąga z pojemnika i ostatnio odkrył kabinę prysznicową w łazience. Włazi do niej i tapla się w resztkach wody. Dzisiaj pierwszy raz siedział na parapecie i patrzył jak odjeżdżałam rano do pracy. :loveu: Quote
halszka Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 ...ale macie z nim wesoło :-D mam nadzieję,że uda Ci się rodzinkę przekonać i ten mały nicpoń zostanie z Wami :cool3: Quote
halszka Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 [quote name='szafra'] Dostał wczoraj szeleszczący tunel - ale był ubaw:multi:. Wpada w niego i jedzie po panelach. Czasami się w niego zaplącze , wtedy leci na oślep z tunelem przyczepionym do siebie. [/QUOTE] hahaha ciekawe co na to sąsiedzi :evil_lol: Quote
szafra Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 [quote name='halszka']...ale macie z nim wesoło :-D mam nadzieję,że uda Ci się rodzinkę przekonać i ten mały nicpoń zostanie z Wami :cool3:[/QUOTE] Drążę ... drążę ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.