Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:crazyeye::shake::shake: o matenko ....azeby temu typowi:angryy: sie wsyckie otwory pozatykaly .....nieodwracalnie rzecz jasna:modla:
trzyamajcie sie mocniutkoooo1

Posted

[quote name='ewa gonzales']:crazyeye::shake::shake: o matenko ....azeby temu typowi:angryy: sie wsyckie otwory pozatykaly .....nieodwracalnie rzecz jasna:modla:
trzyamajcie sie mocniutkoooo1

No nie :evil_lol::evil_lol: Na coś takiego, to bym nie wpadła :p

Dwa koty wieczorkiem wyszły na godzinę więc trochę się uspokoiły :) Przy okazji wyniosłam michę jedzenia ;)

Posted

:iloveyou:przyszlam wieczorkiem do was Marudeczko w odwiedzinki malunie , trzymajcie sie mocniutko!
zyczenia owe podtrzymuje , dotyczace paskudnego potworusa sasiadusa....:modla:

Posted

Farcik pokazuje się w ostatnich dniach regularnie, dostaje kolację. Jutro wyjeżdżam na dwa dni, ale jeść da mu mąż, potem biorę go do weta. Chciałabym aby zajrzał mu jeszcze raz do paszczy, może te zęby jednak trzeba by zrobić? On bardzo delikatnie bierze jedzenie, jakby się bał, albo go bolało. Do tego nie zjada dużo :shake:

Posted

[quote name='Maruda666']Farcik pokazuje się w ostatnich dniach regularnie, dostaje kolację. Jutro wyjeżdżam na dwa dni, ale jeść da mu mąż, [B]potem biorę go do weta.[/B] Chciałabym aby zajrzał mu jeszcze raz do paszczy, może te zęby jednak trzeba by zrobić? On bardzo delikatnie bierze jedzenie, jakby się bał, albo go bolało. Do tego nie zjada dużo :shake:[/QUOTE]

Marudko to trzymamy mocno kciuki !!!!!!!!!

Posted

[quote name='Maruda666']Farcik a po powrocie z wyjazdu zastałam pod blokiem, dostał jeść.
Jak uda mi się go jutro spotkać przed osiemnastą, to zaliczy weta;)[/QUOTE]

Super :) ciocia ale mam nadzieję że nie z wyjazdu na śląsk ???? :( :roll:

Posted

[quote name='Martika@Aischa']Super :) ciocia ale mam nadzieję że nie z wyjazdu na śląsk ???? :( :roll:

To wprawdzie był wyjazd na Śląsk, ale bardzo krótki - wywiozłam do mamy najbardziej rzucającego się w oczy, lgnącego do ludzi mojego kota Rysiaczka - nie będzie drażnił sąsiada i ma tam możliwość swobodnego wyjścia. W domu, nie wychodząc od około 2 tyg, strasznie się zmienił - tak smutnego Ryśka jeszcze nie widziałam:(

[quote name='Nikaragua']Bazarek dla kociaczka zakończony. Jedyne 17zł z niego się uzbierało

Elu:loveu: - to jest aż 17 zł :) - grosz do grosza i jest już prawie 60zł :) Jutro powinnam też ruszyć z bazarkiem. Wprawdzie myślałam, że dołożę i w tym miesiącu kupię klatkę, ale oślica jedna chyba dałam się okraść na 500zł ( nie wiem czy mi ukradli, czy zgubiłam, czy pomyliła się kobita przy wypłacie, a nie przeliczyłam:angryy: )


[quote name='ewa gonzales']Marudko pozdrawiam , co u was? jak kocinkowo?:bye::iloveyou:

Farcik kolację dostaje regularnie. Staram się ich ( tzn jego i takiego szaro białego chudzinę) nie karmić w ciągu dnia aby się nauczyli, że jedzenie między 20.00 a 20.30
- nie chcę aby się kręcili w ciągu dnia przed blokiem. Do weta nie pojechałam, bo albo jego nie było, albo mojej Sonki ( kierowca ;) ). Ale dziecię już wróciło i cały tydzień będzie w domu - mam nadzieję, że tym razem to zgram.

Posted

Pieniądze już dotarły:) - dziękuję baaaardzo :loveu:

U Farcika nic nowego. Czasami kilka dni go nie ma. Dziś zgłosił się około 20 na kolację. Cwaniak chyba wie, że nasz wet czynny do godz. 18 :shake: Nie wygląda gorzej, mam wrażenie, że nawet ciut lepiej.

Ale mam następne nieszczęście :( Kot mieszkał pod naszym blokiem w ubiegłym roku od jesieni chyba do lutego - miał ciepłą budkę, dostawał jeść. Wyglądał prawie tak dobrze jak moje zapasione stado. Potem zniknął. Budką ukradli :shake: Pojawił się kilka razy ( tak jakoś dziwnie, najczęściej z okazji świąt :crazyeye: ), zjadał saszetkę i znikał. Ponownie zjawił się ze dwa tygodnie temu. Bardzo chudy :( Koczuje cały czas pod blokiem, przybiega jak widzi kogoś z nas, ale nie chce jeść. Dziś specjalnie go pilnowałam - kolacji nie ruszył, poszłam potem jeszcze raz z saszetką dla niego - nie tknął. Koło 21 zabrałam go na chwilę do domu - jest leciutki jak piórko, kręgosłup sterczy. Kolejnej saszetki nie ruszył :( Napoiłam go ciepłym mlekiem z wodą ( wiem, że teoretycznie kotom mleka się nie daje ;) ale chciałam aby łyknął cokolwiek ciepłego ), mleko wypił. Ze względu na reakcję mojego Szeryfa, musiałam go wynieść z powrotem na dwór - na szczęście noce nie są jeszcze mroźne.
Jutro Sonka zgarnie go koło 14 i pojadę z nim do weta. Napiszę co i jak.

Zgodzicie się, aby pieniądze zebrane na Farta przeznaczyć na tego nowego biedaka?

Zdjęcie spod śmietnika

biedak.png

 

( Niestety zdjęcie po roku zniknęło a ja już u siebie pousuwałam :(  )


Dopiero teraz pomyślałam, że skoro miałam go w domu to mogłam mu w tym czasie lepsze zdjęcia zrobić :oops:

Posted

Maruda666 napisał(a):

Zgodzicie się, aby pieniądze zebrane na Farta przeznaczyć na tego nowego biedaka?

Marudko może zrób ten wątek jako wspólny dla twoich bied śmietnikowych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...