Donvitow Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 (edited) Szkoda gadać. "Strach się teraz bać" co z psiurem.:( Przepraszam wszystkich ale specjalnie dla dobasi przeklejam swój wcześniejszy post/ bo widać dobasi nie czyta wątku od początku. [h=2][/h] [INDENT] Oczywiście ocena stanu zdrowia psa. Podstawowe badania krwi,Rtg klatki piersiowej celem oceny sylwetki serca i stanu płuc ewentualnie EKG. Kwalifikacja do zabiegu lub rezygnacja jeśli zagrożenie jest duże./ Oczywiście ocena zaufanego Weta a nie wolontariuszy/. Pies ma zmiany skórne- odleżyny -to też jest przeciwskazanie do zabiegu bo grozi infekcją rany pooperacyjnej. Wysyłanie psa zaraz po zabiegu, niewybudzonego czy podsypiającego w trasę z obcymi ludźmi i innym psem jest złym pomysłem. Może najrozsądniej by było by pojechał do domu bez kastracji a nowi właściciele już sami ogarną problem. PS Mylisz pojęcia- Narkoza/ widywane na NG z rurką intubacyjną/, znieczulenie dożylne najczęściej stosowane w polsce do wszelkich zabiegów, Znieczulenie splotu/ do operacji nadgarstka/ znieczulenie nadoponowe czy podpajęcze do cięć cesarskich i np przepuklin -ze znieczuleniem miejscowym/ nasiękowym/ . Gdzie ty tu widzisz dobasi przy...anie. Toż to tylko niepokój o losy psa opakowany jeszcze w konwalie.:) [/INDENT] Edited August 11, 2012 by Donvitow Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='Donvitow']Szkoda gadać. "Strach się teraz bać" co z psiurem.:( Przepraszam wszystkich ale specjalnie dla dobasi przeklejam swój wcześniejszy post/ bo widać dobasi nie czyta wątku od początku. [INDENT] Oczywiście ocena stanu zdrowia psa. Podstawowe badania krwi,Rtg klatki piersiowej celem oceny sylwetki serca i stanu płuc ewentualnie EKG. Kwalifikacja do zabiegu lub rezygnacja jeśli zagrożenie jest duże./ Oczywiście ocena zaufanego Weta a nie wolontariuszy/. Pies ma zmiany skórne- odleżyny -to też jest przeciwskazanie do zabiegu bo grozi infekcją rany pooperacyjnej. Wysyłanie psa zaraz po zabiegu, niewybudzonego czy podsypiającego w trasę z obcymi ludźmi i innym psem jest złym pomysłem. Może najrozsądniej by było by pojechał do domu bez kastracji a nowi właściciele już sami ogarną problem. PS Mylisz pojęcia- Narkoza/ widywane na NG z rurką intubacyjną/, znieczulenie dożylne najczęściej stosowane w polsce do wszelkich zabiegów, Znieczulenie splotu/ do operacji nadgarstka/ znieczulenie nadoponowe czy podpajęcze do cięć cesarskich i np przepuklin -ze znieczuleniem miejscowym/ nasiękowym/ . Gdzie ty tu widzisz dobasi przy...anie. Toż to tylko niepokój o losy psa opakowany jeszcze w konwalie.:) [/INDENT] [/QUOTE] Czytam od początku i wiem, jestem pewna że stzw wie co robi. Pies ma szansę, ale lepiej wyciąć mu klejnoty przed adopcją. Na pozór każdy może wydawać się idealnym właścicielem. Ale jeśli ktoś chce kastrata, to można mieć pewność że nie trafi do pseudo hodowli jako reproduktor. Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='Kajusza']ehhh wiodzę że jest to "klon" "naszej" Mufinkowej, z wątku Lunki z mojego podpisu ... kolejna najmądrzejsza na całym świecie, pouczająca któremu psu pomóc i w jaki sposób :-([/QUOTE] Nie jestem najmądrzejsza i za taką się nie uważam. Ale czy Kajusza poznała Lexia że wie co dla niego najlepsze?! Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='bora1']moze akurat fundacja ast nie miala co z takim psem zrobic, ale jak widze fundacja psia wachta psa zabrala i i tak nic o nim dalej nie wiadomo![/QUOTE] ja wiem, bo się starałam go wyrwać z tego piekielnego schroniska! jedno jest pewne w sprawie Nelsona, ciężko będzie go z resocjalizować. W Wachcie ma szanse dożyć starości i być wyprowadzany na spacery. W schronie skonałby za karatami, bo jego nie wolno było wyprowadzać nikomu, sikał krwią, ugryzł wolontariuszkę ale mimo to dostał szansę! Po za tym to młodziak. Quote
agaga21 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='dobasi'] Ale jeśli ktoś chce kastrata, to można mieć pewność że nie trafi do pseudo hodowli jako reproduktor.[/QUOTE] wątpię by stary wyniszczony pies był brany pod uwagę przez pseudohodowle jako reproduktor. Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='agaga21']wątpię by stary wyniszczony pies był brany pod uwagę przez pseudohodowle jako reproduktor.[/QUOTE] nie byłabym taka pewna, czy aby Lexiu po doprowadzeniu go do dobrego stanu, nie byłby dobrym reproduktorem. teraz wyniszczony, ale za kilka tygodni może być w świetnej formie. Quote
baster i lusi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 napisałeś (aś) ,że czytasz ze zrozumieniem ale tu spór powstał nie o to czy psa kastrować czy nie bo wszyscy są za tym by wydawać psy i suki po sterylce.Tylko o to że w tym dniu i kastracja i podróż do nowego domku. Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='baster i lusi']napisałeś (aś) ,że czytasz ze zrozumieniem ale tu spór powstał nie o to czy psa kastrować czy nie bo wszyscy są za tym by wydawać psy i suki po sterylce.Tylko o to że w tym dniu i kastracja i podróż do nowego domku.[/QUOTE] Rozumiem! Czytałam! Dlatego piszę, że stzw wie co robi! To nie jest ich pierwszy psiak w takim stanie! Quote
agaga21 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='dobasi']Rozumiem! Czytałam! Dlatego piszę, że stzw wie co robi! To nie jest ich pierwszy psiak w takim stanie![/QUOTE] stzw wie co robi a wszyscy pozostali plotą bzdury :):) fajnie. słyszałaś takie powiedzenie? jak ci jedna osoba powie, że masz ogon to nie uwierzysz, jak 2 osoby ci to powiedzą to popukasz się w czoło, jak 3, to zaczniesz się śmiać ale jeśli 10 osób ci to powie, to się chociaż obejrzysz za siebie..." jakoś tak to było. mam nadzieję, że stzw jest na tyle rozsądna że wszystko przemyślała po tej sporej liczbie komentarzy[B](wszystkie co do jednego!!! nie popierają jej pomysłów!) [/B] Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='agaga21']stzw wie co robi a wszyscy pozostali plotą bzdury :):) fajnie. słyszałaś takie powiedzenie? jak ci jedna osoba powie, że masz ogon to nie uwierzysz, jak 2 osoby ci to powiedzą to popukasz się w czoło, jak 3, to zaczniesz się śmiać ale jeśli 10 osób ci to powie, to się chociaż obejrzysz za siebie..." jakoś tak to było. mam nadzieję, że stzw jest na tyle rozsądna że wszystko przemyślała po tej sporej liczbie komentarzy[B](wszystkie co do jednego!!! nie popierają jej pomysłów!) [/B][/QUOTE] Jest pewna, zasadnicza różnica! Stzw ma psa u siebie a wszyscy tylko piszą opierając się na opiniach innych! Jeżeli jest wśród wszystkich osób krytykujących mnie i stzw, taka osoba która weźmie psa na czas aż dojdzie do siebie w 100% i będzie go można pewnie wykastrować, to niech napisze! Ale póki co nikt tego nie zaproponował, łatwo kierować innymi na odległość. Ciotki "dobra rada" dajcie sobie na luz, albo pokarzcie jak naprawdę wam zależy na Lexiu! Nie przelewami, nie opiniami na forum, tylko niech dobra taka ciocia zabierze psa do siebie! Quote
bora1 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 (edited) [quote name='dobasi']Jest pewna, zasadnicza różnica! Stzw ma psa u siebie a wszyscy tylko piszą opierając się na opiniach innych! Jeżeli jest wśród wszystkich osób krytykujących mnie i stzw, taka osoba która weźmie psa na czas aż dojdzie do siebie w 100% i będzie go można pewnie wykastrować, to niech napisze! Ale póki co nikt tego nie zaproponował, łatwo kierować innymi na odległość. Ciotki "dobra rada" dajcie sobie na luz, albo pokarzcie jak naprawdę wam zależy na Lexiu! Nie przelewami, nie opiniami na forum, tylko niech dobra taka ciocia zabierze psa do siebie![/QUOTE] nie wiem czy jjestes taka glupia czy taka udajesz!? ja Lexa chcialam adoptowac mieszkam 30km od pani u ktorej lex jest ale ona woli wiesc psa pol polski zaraz po kastracji do osoby ktorej tak samo jak mnie nie zna!!!!!!!!!!!!!!! do mnie na uaprtego nawet codziennie by mogla zagladac!! Edited August 12, 2012 by Szamanka Quote
stzw Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 Lexus pojechał do nowego domu. Był to pierwszy i ostatni mój pies, którego wątek pojawił się na dogomanii. Wszystkim, którzy trzymali kciuki za Lexusa serdecznie dziękuję. Pozostali-przemądrzali : przestałam dziwić się, że asty uznawane są za rasę agresywną. Poziom agresji "przyjaciół", "opiekunów" i "właścicieli" tych psów na niniejszym forum uświadomił mi, że te psy nie są złe, one tylko upodabnia się do właściciela. Ta rasa też się tak "zapluwa" jak uczestnicy tego wątku. Wreszcie wiem, dlaczego :-) Dla mnie temat Lexusa jest zamkniety. Quote
baster i lusi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='dobasi']Ciotki "dobra rada" dajcie sobie na luz, albo pokarzcie jak naprawdę wam zależy na Lexiu! Nie przelewami, nie opiniami na forum, tylko niech dobra taka ciocia zabierze psa do siebie![/QUOTE] stajesz się arogancka i tak naprawdę nie wiem o co Ci chodzi.Nie wszystkie psy możemy wziąść do siebie co za głupie stwierdzenie weżcie psa do siebie.Na drugi raz dobrze się zastanowię i dopiero wtedy pomogę ,,przelewem".Jak dla mnie każda złotówka jest na wagę złota by móc uratować psa i ja za każde 5 zł dziękuję by Kasia z mojego podpisu mogła dochodzić do siebie w hotelu. Quote
WiosnaA Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 (edited) [quote name='dobasi']Nie jestem najmądrzejsza i za taką się nie uważam. Ale czy Kajusza poznała Lexia że wie co dla niego najlepsze?![/QUOTE] Nie trzeba psa znać osobiście,wystarczy trochę wyobraźni, chyba,że ktoś nigdy nie miał z narkozą doczynienia :shake:. Zupełnie przypadkiem tu trafiłam i aż mnie ciarki przechodzą jak czytam :shake:. Mój pies (oceniony 6-7lat) był zdrowy, dobre wyniki badań przed zabiegiem, po kastracji w trzeciej dobie odszedł :-( , nagle , przy mnie, w domu :-(....nie miał apetytu po zabiegu, podwyższony mocznik , sekcja wskazała na niewydolność krążeniowo-płucną. Lexus ma 9 lat,jeśli już naprawdę konieczna jest kastracja i chcecie faktycznie psu pomóc,to nie fundujcie mu tego :shake:. Nie wyobrażam sobie po zabiegu pakować psa w samochód i wieźć taki kawał drogi w obce miejsce, dla mnie to jest znęcanie...widać za mało doświadczył ten pies i trzeba mu zafundować więcej :-(.Trzymaj się piesku!:-( [quote name='bora1']nie wiem czy jjestes taka glupia czy taka udajesz!? [SIZE=3][B]ja Lexa chcialam adoptowac mieszkam 30km od pani u ktorej lex jest [/B][/SIZE]ale ona woli wiesc psa pol polski zaraz po kastracji do osoby ktorej tak samo jak mnie nie zna!!!!!!!!!!!!!!! do mnie na uaprtego nawet codziennie by mogla zagladac!! [/QUOTE] :shake::shake:...Nie rozumiem tym bardziej!.......:shake::shake: Edited August 12, 2012 by Szamanka Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='baster i lusi']stajesz się arogancka i tak naprawdę nie wiem o co Ci chodzi.Nie wszystkie psy możemy wziąść do siebie co za głupie stwierdzenie weżcie psa do siebie.Na drugi raz dobrze się zastanowię i dopiero wtedy pomogę ,,przelewem".Jak dla mnie każda złotówka jest na wagę złota by móc uratować psa i ja za każde 5 zł dziękuję by Kasia z mojego podpisu mogła dochodzić do siebie w hotelu.[/QUOTE] Kochani pamiętajcie, że pieniądze to nie wszystko! Wiem, że są ważne, dla ratowania zdrowia i życia bidulków! Ale udzieranie rad, osobą, które od lat zajmują się zwierzętami i mają styczność z okrucieństwem na co dzień jest nie w porządku! Lexiu miał szczęście że trafił do Nadira! Sama opłacam ppobyt i leczenie konia wyrwanego z transportu śmierci, więc nie oceniajcie mnie jako że trol, arogancka itp (być może na moim Karusku niedługo będę mogła jeździć)! Chodzi o dobro zwierząt i po to "dogomania" została stworzona!!!! Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='WiosnaA']Nie trzeba psa znać osobiście,wystarczy trochę wyobraźni, chyba,że ktoś nigdy nie miał z narkozą doczynienia :shake:. Zupełnie przypadkiem tu trafiłam i aż mnie ciarki przechodzą jak czytam :shake:. Mój pies (oceniony 6-7lat) był zdrowy, dobre wyniki badań przed zabiegiem, po kastracji w trzeciej dobie odszedł :-( , nagle , przy mnie, w domu :-(....nie miał apetytu po zabiegu, podwyższony mocznik , sekcja wskazała na niewydolność krążeniowo-płucną. Lexus ma 9 lat,jeśli już naprawdę konieczna jest kastracja i chcecie faktycznie psu pomóc,to nie fundujcie mu tego :shake:. Nie wyobrażam sobie po zabiegu pakować psa w samochód i wieźć taki kawał drogi w obce miejsce, dla mnie to jest znęcanie...widać za mało doświadczył ten pies i trzeba mu zafundować więcej :-(.Trzymaj się piesku!:-( :shake::shake:...Nie rozumiem tym bardziej!.......:shake::shake:[/QUOTE] no i po co takie komentarze! przypadek jeden na milion! Quote
dobasi Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='stzw']Lexus pojechał do nowego domu. Był to pierwszy i ostatni mój pies, którego wątek pojawił się na dogomanii. Wszystkim, którzy trzymali kciuki za Lexusa serdecznie dziękuję. Pozostali-przemądrzali : przestałam dziwić się, że asty uznawane są za rasę agresywną. Poziom agresji "przyjaciół", "opiekunów" i "właścicieli" tych psów na niniejszym forum uświadomił mi, że te psy nie są złe, one tylko upodabnia się do właściciela. Ta rasa też się tak "zapluwa" jak uczestnicy tego wątku. Wreszcie wiem, dlaczego :-) Dla mnie temat Lexusa jest zamkniety.[/QUOTE] Super, bardzo się cieszę. Popieram Panią od samego początku! Czekam na info z nowego domku no i oczywiście na zdjęcia na mojego pw e-maila;) zna Pani. I głęboko w d... proszę mieć te durne opinie i wypowiedzi ludzi, którzy go nigdy na oczy nie widzieli. Quote
Donvitow Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 To niestety nie są durne opinie. I nie chodzi o to czy psa widzieliśmy tylko o zasady postępowania z psem AST,psem starszym,psem po przejściach. I zarówno jeśli chodzi o kwestie medyczne jak i dotyczące psychiki psa. W pomocy zwierzętom nie chodzi by zaspokajać własne potrzeby psychiczne lecz by obiektywnie,rozsądnie i zgodnie z dostępną wiedzą ratować zwierzęta.A przynajmniej im nie szkodzić. Fajnie że Lexus pojechał do domu. Mam nadzieję że rozsądnego. A czy został wykastrowany.? Quote
bora1 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='dobasi']Po twoich wypowiedziach wiem, że stzw postąpiło słusznie! ! ! Głupie, zryte! To tylko świadczy jaką jesteś niezrównoważoną emocjonalnie osobą! Zła, bo tobie nie dano psa a inni mogą go mieć![/QUOTE] mam ci zacytowac ciebie z 1 twojego posta?? widze ze nadal nie rozumiesz o co nam chodzilo, szkoda... powodzenia Lexiu ;) Quote
lula2010 Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 powodzenia Lexusku,trzymam kciuki za Ciebie.... Quote
stzw Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 Tak, dostałam zdjęcia, ale niestety na telefon. Nowa Pani jest zachwycona Lexusem, po odleżynach nie ma już śladu i facet ładnie tyje. Na razie żadnych zastrzeżeń. Quote
lula2010 Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 stzw napisał(a):Tak, dostałam zdjęcia, ale niestety na telefon. Nowa Pani jest zachwycona Lexusem, po odleżynach nie ma już śladu i facet ładnie tyje. Na razie żadnych zastrzeżeń. super wiadomosci :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.