Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gameta napisał(a):
Oj Andzia, przecież wszyscy dobrze znamy zakończenie tej historii - Fanta utknie na DT do końca życia, bo albo jej nie minie wcale albo nie będzie pewności, czy nie wróci - a nikt w efekcie końcowym nie weźmie odpowiedzialności za to, czy nie skrzywdzi np. jakiegoś dziecka. Do końca życia - obojętnie, czy będzie to śmierć ze starości, z wypadku czy też eutanazja... Historia jedna z seteki conajmniej, tu na dogo...


musisz tak prosto z mostu?:mad::diabloti: to ja próbuję naokoło pewne rzeczy uświadomić, a ty walisz prosto z mostu to, o czym pewnie wiele mysli, ale boi się powiedzieć, żeby nie zostać zmieszanym z błotem...

  • Replies 685
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
musisz tak prosto z mostu?:mad::diabloti: to ja próbuję naokoło pewne rzeczy uświadomić, a ty walisz prosto z mostu to, o czym pewnie wiele mysli, ale boi się powiedzieć, żeby nie zostać zmieszanym z błotem...


po tylu latach tutaj, już niczego się nie boję ;) Właśnie z okazji dzisiejszego dnia robię podróż sentymentalną po wątkach tych, które odeszły i tak strasznie mi smutno, że tyle wspaniałych, dobrych psów nie doczekało domu lub doczekało a cieszyło się nim krócej niż rok... Tyle sytuacji jest powtarzalnych, a wnioski tak rzadko się wyciąga...

Posted (edited)

Andzia. Po co nam to chcesz uświadamiać? Czy myślisz, że my o tym nie wiemy? Co, wg Ciebie lepiej zrobić: uśpić psa bez rzetelnej diagnozy? Moja sunia (policzyłam wraz z mężem przed chwilą), pogryzła nas w ciągu 6 lat kilkanaście razy, a gdybym miała mozliwość Jej sklonowania- zrobiłabym to bez wahania. Wierzę, że na każdego psa gdzies czeka jego pan, czasem tylko ich drogi sie rozmijają. Nie wytaczajmy ponurych wizji, bo zabijamy tym nadzieję.

andzia69 napisał(a):
musisz tak prosto z mostu?:mad::diabloti: to ja próbuję naokoło pewne rzeczy uświadomić, a ty walisz prosto z mostu to, o czym pewnie wiele mysli, ale boi się powiedzieć, żeby nie zostać zmieszanym z błotem...

Edited by Kama202
Posted

Kama202 napisał(a):
Andzia. Po co nam to chcesz uświadamiać? Czy myślisz, że my o tym nie wiemy? Co, wg Ciebie lepiej zrobić: uśpić psa bez rzetelnej diagnozy? Moja sunia (policzyłam wraz z mężem przed chwilą), pogryzła nas w ciągu 6 lat kilkanaście razy, a gdybym miała mozliwość Jej sklonowania- zrobiłabym to bez wahania. Wierzę, że na każdego psa gdzies czeka jego pan, czasem tylko ich drogi sie rozmijają. Nie wytaczajmy pomurych wizji, bo zabijamy tym nadzieję.


Kama...ale to jest twój pies i twoj wybór - to co innego...a Fanta to pies, któremu teoretycznie chcecie szukac domu i chcecie podjąć ryzyko ewentualnego pogryzienia w nowym domu - a to już jest roznica i to spora...

zawsze jestem za daniem szansy psu - nawet takiemu, który ugryzł - bo sytuacje bywają różne...ale Fanta przecież nie tylko w jednym domu ugryzła i nie jeden raz....

życzę Fancie jak najlepiej, ale swoje zdanie chyba mogę napisać? czy nie?

Posted

Zawsze może trafić się odpowiedzialny dom. Po śmierci Happy wezmę prawdopodobnie psiaka z rodo (najpewniej do dogoterapii) i nie wykluczam, że ponieważ będę miała możliwości (to wiem na 100%), nie wezmę jakiegoś psa z problemami typu Fanta. I być może należę do jakiegoś niewielkiego odsetka ludzi, którzy też chcą pomóc takiej bidzie, ale nie wolno tracić nadziei że ktoś właśnie myśli podobnie jak ja - już, teraz, rozgląda się nie za bezproblemowym psiakiem którego na pewno ktoś weźmie, ale patrzy za tym, który będzie potrzebował rozsądnego podejścia, doświadczenia i wiedzy. Dlatego trzeba wierzyć i walczyć do samego końca.

PS. Jeśli Fanta nie ma agresji w genach, po rodzicach, możliwe, że da się to wyeliminować w bardzo dużym stopniu, może nie 100%, ale 99%.

Posted

ja uważam, ze jeśli nie będzie można zapewnić wyleczenia, powinno się fantę uśpic. raz, ponieważ gryzie nie dlatego, ze się dobrze czuje - jest chora, patologiczna. dwa, że ile zdrowych psów czeka po przytuliskach na bdt?
ale z drugiej strony weź podejmij taką decyzję wobec psa, którego znasz osobiście, a nie anonimowego. to o wiele trudniejsze. no i jeszcze jedna spawa - być może fantę wyciągniemy z tego stanu. to też nie raz nie dwa bywało. więc trzymać kciuki należy i tyle.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
i jeszcze jedna spawa - być może fantę wyciągniemy z tego stanu. to też nie raz nie dwa bywało.



Nie raz bywało? Ciekawe, bo ja jakoś nie przypominam sobie psa na dogo wyciągniętego z tak skrajnej agresji i oddanego szczęśliwie do adopcji... Za to takie czcze gadanie jak to teraz, wdziałam już wielokrotnie.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Fanta (i jej podobne) powinna zostać uśpiona - psują reputacje normalnym, zdrowym, spokojnym psom bezdomnym. Ostatnio znajoma mi opowiadała, jak by to w życiu nie wzięła psa ze schroniska, bo one tam wszystkie nienormalne i agresywne, bo jej znajoma wzięła takiego...

Posted

Możecie się ze mną nie zgodzić, ale myślę że Fanta i jej podobne psy, zasługują na zaznanie wreszcie spokoju po tych wszystkich skrajnych nerwach (bo ze spokoju gryzienie się nie bierze), na prawdziwą miłość i tego jedynego właściciela. Czuję okropny ból na myśl, ile ta kruszynka przeżyła i do jakich "metod" komunikacji musiała się posunąć, by wreszcie przestano ją głaskać, by dzieci dały jej spokój..

Posted (edited)

Piszesz o skrajnej agresji!!!! jakbyś znała tę sunię. To nie jest pies skrajnie agresywny. Miałam kontakt z psem skrajnie agresywnym w łódzkim schronisku. Był to amstaff z pianą na pysku (pewnie po walkach), przywiązany do bramy schronu przez właściciela. I musiał byc uśpiony (dwóch niezależnych lekarzy musiało dać opinię) bo strach było mu zdjąć kaganiec. Jeszcze raz powtórzę to, co wczesniej pisałam: Jesli Fanta okaże się psem z zaburzeniami psychicznymi- pierwsza będę optować za eutanazją. Ale, na Boga: Zbadajmy te sunię czy nie ma chorób innych, nie orzekajmy o niej bez badań. Czy miał ten pies robione chocby podstawowe badania krwi? Bo nie doczytałam nigdzie. Na wątku pan Gałuszka pisał, że zajmował sie kiedyś super agresywnym psem, który atakował każdego w różnych sytuacjach. A okazało sie , że przyczyna była bardzo prozaiczna: pies miał zapalenie stawów i każdy dotyk sprawiał mu ból. Rozumiem ludzi, którzy chcą psy bezproblemowe, zdrowe, młode itd. Są też ludzie, którzy takich psów nie potrzebują, potrzebują spełnić jakby siebie biorąc najgorsze bidy, stare, brzydkie, z problemami. I myslę, że wszyscy sa potrzebni.

gameta napisał(a):
Nie raz bywało? Ciekawe, bo ja jakoś nie przypominam sobie psa na dogo wyciągniętego z tak skrajnej agresji i oddanego szczęśliwie do adopcji... Za to takie czcze gadanie jak to teraz, wdziałam już wielokrotnie.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Fanta (i jej podobne) powinna zostać uśpiona - psują reputacje normalnym, zdrowym, spokojnym psom bezdomnym. Ostatnio znajoma mi opowiadała, jak by to w życiu nie wzięła psa ze schroniska, bo one tam wszystkie nienormalne i agresywne, bo jej znajoma wzięła takiego...

Edited by Kama202
Posted

Dokładnie, trzeba wierzyć że człowiek mający trochę inne wymagania niż przeciętni "poszukiwacze" psów do adopcji istnieje i być może trafi na wątek. A takiej agresji, jak Kama opisała, nawet Happy nie wykazywała. Co dopiero taka niczemu winna Fanta, która po prostu chce spokoju? Ona lubi dotyk, to widać, cieszy się z uwagi człowieka, ale się boi i ten strach ją przerasta.. dla takich psów naprawdę miejsce w społeczeństwie się znajdzie.

Posted

Tak napisała przed chwila Ula W. na Fb: "Rozmawiałam przed chwilą z Agnieszką, po ustaleniach z Panią Krystyną aktualnie szukamy transportu dla Fanty na trasie Gdynia Żywiec/Bielsko Biała."

Posted

nie można jednak odmówić racji gamecie. ile psów zyskało by domy, przez socjalizację, leczenie, takich, które nie mają kłopotów z agresją? a teraz wysiłki wielu ludzi skupiają się na wątpliwego powodzenia sprawie. nie o to chodzi, żeby się pozbyć kłopotu, ale o to, że niestety - działamy w konkretnym realu -i musimy się nauczyc podejmowac trudne decyzje, a o to dość ciężko. świat jest do kitu urządzony, ale to czysta arytemtyka, albo jeden bardzo trudny pies, albo kilka łatwych. zatem - jak "wyjaśnić" tym bezproblemowym psom, że im nie pomożemy, bo pomagamy suni agresywnej?
inna analogia - usypiamy ślepe mioty. ale znów -to są decyzje, które plamia nasze ręce krwią niewinnych - właśnie dlatego, że musimy podejmowac te decyzje z powodu przepełnienia schronisk. ale przeciez taki szczeniak może mieć słuszne obiekcje, co do skłądania przez siebie ofiary za coś, czemu on nie winien.
oczywiście uosobiłam tu psy, żeby pokazac tok myślenia człowieka - który podejmuje decyzje wcale nie dobre, a jedynie arytmetyczne. niestety ta arytmetyka ma konsekwencje życia/śmierci.
zajmujemy się tu zabawą w bogów, jakby nie było. nie można o tym zapominać, bo to kosztowna, w sensie emocjonalnym zabawa. wymaga od nas umiejętności nawet tych trudnych decyzji i nie zmywa z naszych rąk krwi. ale spokój ducha czasem trzeba poświęcić.

nie wiem, czy jasno wyłożyłam to, co chce powiedzieć.


przy okazji gameta, ja znam takie przypadki, być moze akurat bez wątków na dogo, ale przeca nie dogo wyznacza co jest możliwe w życiu ;-).

Posted

To wszystko co napisałaś, to prawda..
Myślę jednak że ludzie w dużej mierze postępują zgodnie ze swoimi emocjami. A tutaj, w tym przypadku, jest naprawdę szansa, że Fancie się uda - nie jest psem z pianą na pysku, do którego nie można podejść..

Posted

Już to pisałam wiele razy ale chyba tylko na fb nie na dogo..ja mam agresywnego psa,który gryzie w/g wszelkich norm na dogo i na fb pewnie tez mój pies byłby do uspienia ,ale to od osoby która ma takiego psa ,albo chce adoptować takiego psa zależy jak postąpi czy zgadza się na takie ryzyko czy sie jego podejmie itd .
Oczywiscie ze fajniej miec milego ułozonego pieska w którego nie trzeba wkladać takie emocjonalnego wysiłku ,nie trzeba miec z tyłu głowy zawsze mysli ze to jest pies agresywny ,który moze ugryźć ,ale nie zawsze tak prosto się da
Fanta już jakis czas pożyła ,jej terapia ostatnio prowadzona nie ma za dużo wspólnego z terapia dla psów agresywnych ,a byc może nawet psu szkodzila oczywiscie wszystko zbraku swiadomosci ,nie mówie ze specjalnie tak sie działo i teraz na prawdę ciężko jest podjąć taka decyzje tym bardziej ,ze nie jest ona taka jednoznaczna ,na filmikach ,ktore zamieszczała Liliana nie widac zeby to był pies skrajnie agresywny ,ani nawet w ogóle agresywny ,agresja Fanty jest tylko w niektórych sytuacjach byc moze ma ona szanse na adopcje ,nie wiem tego ,ale moze warto spróbowac skoro ten pies nie został od razu uspiony ,a nie widac jakieś eskalacji problemu

Posted

Sbd To prawda, emocje są motorem naszego działania. Tez jestem za usypianiem slepych miotów ale gdy musiałam to zrobic w realu to długo potem do siebie dochodziłam. Myslę, że tak juz jest w życiu: niektóre psy mają więcej szczęścia, bo na nie ktoś zwróci uwagę- inne mniej. Czasem sie walczy o jakiegoś starego, brzydkiego, podczas gdy młody, mądry, śliczny marnuje się w schronie.

Posted

otóz to, nasze "wydaje się" nie ma wiele wspólnego z rzetelną diagnozą. tzn jeśli ma, to przez przypadek. jednak trzeba sobie jasno postawić granicę, bo kiedys czas na decyzję nadejdzie. i mimo, że wydaje nam się, że fanta ma szanse, to może stać się tak, że jednak nie będzie rokowac. wtedy mamy obowiązek wspierać budryska w decyzji, jaka by nie była - bo to nie my będziemy mieć fantę w domu, być może na zawsze. to wsparcie budryskowi należy się od nas bezdyskusyjnie.

Posted

Zgadzam sie z tym. Budryskowi, która jako jedyna zaproponowała pomoc temu psiakowi nalezy sie wsparcie. Ode mnie takie będzie miała, na razie finansowe. Wierże, że wspólnymi siłami sprawdzimy czy Fanta rokuje na przyszłość czy nie. Budrysek natomiast będzie osobą decyzyjną i z Jego postanowieniami nie powinnyśmy dyskutować. Teraz powoli zbieramy deklaracje. Fundacja Kastor wczoraj użyczyła nam swojego konta. Dla mnie osobiście udział tej fundacji w naszym przedsięwzięciu gwarantuje uczciwość i klarowność finansową.

sleepingbyday napisał(a):
otóz to, nasze "wydaje się" nie ma wiele wspólnego z rzetelną diagnozą. tzn jeśli ma, to przez przypadek. jednak trzeba sobie jasno postawić granicę, bo kiedys czas na decyzję nadejdzie. i mimo, że wydaje nam się, że fanta ma szanse, to może stać się tak, że jednak nie będzie rokowac. wtedy mamy obowiązek wspierać budryska w decyzji, jaka by nie była - bo to nie my będziemy mieć fantę w domu, być może na zawsze. to wsparcie budryskowi należy się od nas bezdyskusyjnie.

Posted

Dla mnie sprawa jest dwuwątkowa. Jeden to Fanta, która najpierw trzeba solidnie zdiagnozować a w przyszłości DS winien byc przygotowany do pewnych mozliwych nieobliczalnych zachowań suki - ale tu widę wszystko idzie ku dobremu.
Drugi watek to pani Liliana. Pomijam jej wiedze i umiejetności, bo behawiorystów zwłaszcza po modnych kursach internetowych ci u nas dostatek. Powiem tak: nawet najlepszemu lekarzowi zdarzaja się porazki. Czy taki lekarz odsyła pacjenta na cmentarz? Nie, daje szansę innemu, bo a nuz tamtemu sie uda...

Posted

[quote name='Soko']Zawsze może trafić się odpowiedzialny dom. Po śmierci Happy wezmę prawdopodobnie psiaka z rodo (najpewniej do dogoterapii) i nie wykluczam, że ponieważ będę miała możliwości (to wiem na 100%), nie wezmę jakiegoś psa z problemami typu Fanta. I być może należę do jakiegoś niewielkiego odsetka ludzi, którzy też chcą pomóc takiej bidzie, ale nie wolno tracić nadziei że ktoś właśnie myśli podobnie jak ja - już, teraz, rozgląda się nie za bezproblemowym psiakiem którego na pewno ktoś weźmie, ale patrzy za tym, który będzie potrzebował rozsądnego podejścia, doświadczenia i wiedzy. Dlatego trzeba wierzyć i walczyć do samego końca.

PS. Jeśli Fanta nie ma agresji w genach, po rodzicach, możliwe, że da się to wyeliminować w bardzo dużym stopniu, może nie 100%, ale 99%.

to widaj w klubie :) ja moze nie mam czasu na szkolenia i pracé z psem, ale na szczéscie mam bardzo dobre warunki do trzymania psa agresywnego (nie z wlasnej winy przeciez urodzil sié chory psychicznie, taki pies tez kocha, jak to mówié "swoim malym, czarnym serduszkiem", na ile potrafi). Milo byloby miec psa przytulanké, mam oczywiscie niedosyt psiego przytulaka, ale jak patrzé na swojá wystraszoná wszystkiego i jednoczesnie nastawioná obronnie do swiata zewétrznego, to wiem ze bylo warto podarowawc zycie suni, którá wiékoszsc ludzi idác na latwizné - uspilaby przy pierwszym ataku. Po latach ona wie, ze nikt sie do niej nie zblizy przy jedzeniu czy jak spi, wiéc wyciszyla sie zupelnie i czuje sié bezpieczna w swoim malym swiatku bez bodzców ze swiata zewnétrznego - zwierzát innych nie toleruje i nie ogláda, ludzkich gosci pojedynczo wita radosnie. kota nie ogláda - kot mieszka na piétrze.

Mam do adopcji w Polsce dwa podobne "ancymonki". Jedná sunié juz w ten sposób wyadoptowalismy - do ludzi, którzy mieli przedtem gryzácego psa. Wiedzieli jakie male szanse na adopcje majá te psy i chcieli pomóc takiemu. Liczé ze jest wiécej takich osób i one trafiá na Fanté oraz na nasze dwa "kwasne jabluszka". Trzeba znalezc takich amatorów, ja zawsze uwielbialam kwasne :p

Posted

emilia2280 napisał(a):
to widaj w klubie :) ja moze nie mam czasu na szkolenia i pracé z psem, ale na szczéscie mam bardzo dobre warunki do trzymania psa agresywnego (nie z wlasnej winy przeciez urodzil sié chory psychicznie, taki pies tez kocha, jak to mówié "swoim malym, czarnym serduszkiem", na ile potrafi). Milo byloby miec psa przytulanké, mam oczywiscie niedosyt psiego przytulaka, ale jak patrzé na swojá wystraszoná wszystkiego i jednoczesnie nastawioná obronnie do swiata zewétrznego, to wiem ze bylo warto podarowawc zycie suni, którá wiékoszsc ludzi idác na latwizné - uspilaby przy pierwszym ataku. Po latach ona wie, ze nikt sie do niej nie zblizy przy jedzeniu czy jak spi, wiéc wyciszyla sie zupelnie i czuje sié bezpieczna w swoim malym swiatku bez bodzców ze swiata zewnétrznego - zwierzát innych nie toleruje i nie ogláda, ludzkich gosci pojedynczo wita radosnie. kota nie ogláda - kot mieszka na piétrze.

Mam do adopcji w Polsce dwa podobne "ancymonki". Jedná sunié juz w ten sposób wyadoptowalismy - do ludzi, którzy mieli przedtem gryzácego psa. Wiedzieli jakie male szanse na adopcje majá te psy i chcieli pomóc takiemu. Liczé ze jest wiécej takich osób i one trafiá na Fanté oraz na nasze dwa "kwasne jabluszka". Trzeba znalezc takich amatorów, ja zawsze uwielbialam kwasne :p

Emilka nie wiem jak u Ciebie ale ja pewne sprawy ze swoim psem agresywnym sama wypracowałam np kiedys nie mogłam wejść do kuchni jak pies jadł :-o bo pies pilnował miski i potrafił zaatakować ,więc miskę zlikwidowałam :lol: a pilnowanie podłogi to juz nie było takie fajne teraz mogę trzymać rekę w misce tylko nie bardzo mam potrzebę ,mój pies daje sie przytulac głaskać ale trzeba miec na uwadze ze nie zawsze itd ..natomiast musze miec pełna swiadomosć innych zachowań i ze z takim psem nie da sie osiagnąc we wszystkim kompromisu np nie usiadę z psem na jego posłaniu nigdy ale tez nie mam takiej wiellkiej potrzeby to po co sie bede pchała na psie posłanie ...

Posted

Hehe, Happy ma tak wygodne posłanie, że nie ma bata, zawsze jej się tam wpycham :D ale ona nie ma aż takiej przynależności do tego miejsca ;)

Posted

Soko napisał(a):
Hehe, Happy ma tak wygodne posłanie, że nie ma bata, zawsze jej się tam wpycham :D ale ona nie ma aż takiej przynależności do tego miejsca ;)

no tak a ja chce zyc w dobrym zdrowiu i w jednym kawałku i niekoniecznie w szpitalu więc pozostane przy swoim zdaniu ;)

Posted

[quote name='Charly']Czy naprawdę ktoś z czystym sumieniem zechce twierdzić, ze pies ten byl/jest w kompetentnych rękach? Jak dla mnie, Fanta była dręczona. Bezbronna. Ja nie jestem w stanie oglądać tego filmiku do końca. Udręka.

https://www.facebook.com/photo.php?v=411714425548628&set=vb.302735156446556&type=2&theater


Dzięki za wstawienie filmu (ja nie potrafię). Oglądając te wszystkie filmy z udziałem Fanty wydaje mi się, że ten pies jest aniołem, wytrzymując te wszystkie sesje. To całowanie, przytulanie, masaże w kagańcu! A już odniesienie się do dzieci z DD(?) świadczy o zupełnej nieznajomości tematu. Sposób odbierania świata przez psa można porównać z odbiorem przez dziecko autystyczne (a z takimi mam ostatnio do czynienia). Dzieci z DD są sierotami, a to nie jest jednoznaczne z dysfunkcjami w obszarze psych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...