Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uhuhu.
Jeśli nie wydostaniemy stamtąd Fanty, to osobiście urwę tej kobiecie łeb, żeby żaden pies nie musiał z nią przechodzić tego samego i tego niezdrowego podejścia. Niech ona się nie bawi w Villas. "Ja znam Fantę najlepiej". Być może - ale cechuje się kompletnym niezrozumieniem psiej psychiki w sytuacjach podbramkowych jak ugryzienia. Zachowanie Fanty tłumaczy jako złe, nieodpowiednie, nigdzie nie raczyła jasno, bez emocji opisać, co się stało, a tym powinien się cechować behawiorysta, prawda?

  • Replies 685
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przypomina mi to próbé wyciágniécia psa z niemieckiej pseudoadopcji - 1000 wymagan mieli do polskiego domu, który zaoferowal przyjác sunié i jak wszystkie warunki bylby po kolei spelnione to znalezli 1001 powód zeby psa nie oddac. oczywiscie nigdy psa nie odzyskalismy...





ooo, ja "nie jestem w stanie pracowac z Fantá", ale Wam nie oddam ;ppp





Posted

ale syf się zrobił...masakra...
znam P. Liliannę jedynie ze słyszenia - wiem, że jest u niej pies ze schroniska, który bardzo źle znosił pobyt tam, u niej odżył i ma się świetnie, o czym świadczą zdjęcia Tymka (to ten kundelek, na którego swego czasu rzuciła się Fanta). Trzeba jednak podkreślić, że Tymek był psem bezproblemowym, należało "podreparować" jedynie jego stan fizyczny.
ale tak się zastanawiam....przecież jest jakaś granica cierpliwości, wyrozumiałości i tolerancji wobec takich zachowań...sytuacja ją najwyraźniej przerosła, nie radzi sobie z wybuchami agresji psa (wg niektórych popełnia błędy, które do niej doprowadzają)...ile jeszcze takich sytuacji, wg Was, powinna była znieść, narażając zdrowie swoje i całego otoczenia? Aczkolwiek decyzja o eutanazji jest dość kontrowersyjna....
chcę podkreślić, że nie bronię, nie usprawiedliwiam i nie tłumaczę tej kobiety. Nie jestem też behawiorystą, zoopsychologiem czy treserem psów. Zajmuję się nimi tak, jak podpowiada mi serce i jakaś tam elementarna wiedza nt psiego behawioru. Tak sobie tylko rozmyślam o tej przykrej sprawie....

Posted (edited)

Rany!!
Podeślijcie jej ten opis, bo mi się fb strasznie wiesza - oczywiście jeśli chcecie: "6 letnia cocker spanielka, w wieku 3 lat wisiało nad nią widmo spędzenia całego życia w kagańcu, nie można było na nią spojrzeć nie narażając się przy tym na atak, wielu treserów, w tym sławnych na całą Polskę, spisywało ją na straty, nie oddawała przedmiotów, nie dała się dotknąć przez 2 lata, nadal potrafi jej coś odbić, nie ufa człowiekowi, nie można się do niej odezwać. W sierpniu 2012 zajęła 4 miejsce na zawodach w Sopocie, nie pogryzła nikogo, nie rzuciła się mimo obecności kilku tysięcy psów, ludzi i dzieci, których szczerze nienawidzi. Proszę to porównać z filmikami z Fantą, gdzie może ją Pani swobodnie dotknąć, mówić, patrzeć na nią, może podejść do niej pies, można ją przypiąć na smycz i pogłaskać. Do obecnego stanu komfortu psychicznego Happy doprowadzona została bez żadnej pomocy "specjalistów", którzy, jak pisałam, najchętniej by ją uśpili (by się nie męczyła). Prowadzona była z błędami, niekonsekwencją przez kompletnych laików. Bardzo bym chciała, by każdy specjalista, w tym i Pani, mogli się pochwalić takim osiągnięciem, jak zresocjalizowanie agresywnego psa, niestety nie znam żadnego który by miał z podobnym do czynienia - może dlatego, że łatwiej psa uśpić? Mój nr tel 516-635-847, chętnie podyskutuję na temat chorych umysłowo psów. Jeśli Fanta jest agresywna, jak nazwać moją suczkę?"

Martasekret - to, co pani samozwańcza chyba behawiorystka wyrabia z Fantą na filmikach, jest absolutnie niedopuszczalne przy psie z metką agresywny, a jednak! Pytasz się, ile p. Liliana ma się godzić na jej ataki, a ILE CZASU FANTA MA SIĘ GODZIĆ NA TAKIE ZACHOWANIA, NA IGNOROWANIE JEJ SYGNAŁÓW USPOKAJAJĄCYCH (lizanie się, mruganie, ziewanie, odwracanie głowy, podnoszenie łapki, niechęć w wykonywaniu komend jak np. łapka)? Chyba pies też ma cierpliwość, nie tylko ludzie?

Aha - i właśnie, p. Liliana zrobiła wszystko i już nie ma pomysłów.. problem w tym, że psu trzeba było dać święty spokój na kilka tygodni i nie robić praktycznie nic, co mogłoby go zdenerwować.

Edited by Soko
Posted

nie oglądałam filmików, bo mi się nie otwierają w pracy, a przeważnie tutaj siedzę na dogo.
czytam właśnie "Z miłości do psa" Patricii McConell, która opisuje dokładnie takie same zachowania, o których piszesz Ty i wg niej również są to oznaki tego, że pies czuje się, nazwijmy to, niekomfortowo w danej sytuacji
bardzo szkoda suni...mam nadzieję, że przy pomocy odpowiednich ludzi wyjdzie kiedyś na prostą...

Posted

Nie ważne - ważne, że według mnie należy skontaktować się z poprzednimi opiekunami psa, tymi którzy jej się zrzekli na rzecz tej Ch. - niech wycofają zrzeczenie, co jest możliwe, i niech przekazują wtedy Fantę gdzie chcą - tj, do Budryska (jakkolwiek dalej uważam, że dom z inymi zwierzętami odpada i wierzę, że "do Budryska" oznacza jej opiekę prawną a nie miejsce pobytu)

Posted

kama dostała ode mnie adres mejlowy byłego własciciela - wyraził zgodę, po moim streszczeniu kryzysu. niemniej jednak pamietajcie, że tu są dwie strony barykady i byc może pan robert wcale nie będzie zwolennikiem przeciwników liliany.

Posted

Właściciel Fanty, gdyby chciał, żeby była uśpiona dawno by to zrobił. Chciał ją ODDAĆ nie uśpić. Wg mnie dobre naświetlenie, że suce grozi uśpienie przez "cudowną" p. lilianę wystarczy, by rozwiać jego wątpliwości. Proponuję także uświadomić go, że na Fantę była zbierana kasa od obcych ludzi, za którą liliana kupiła sobie budę a że źródełko już wyschło, to i psa czas się pozbyć. Sądzę, że ten argument najbardziej przemówi.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
nie wiem, nie wiem, czy taka ocena p liliany jest właściwa. jedno to błedy/ porażka w pracy z fantą a drugie to chęc pozbycia się niedochodowego psa przez zabicie. nie wygląda mi na tego typu osobę.


nie wiem jaka jest ale z jej wypowiedzi wynika,że naprawdę dba tylko o swój wizerunek a dobro psa się nie liczy;jeśli nie chodziło też o pieniądze to dlaczego nie rozliczała wpływających pieniędzy? dlaczego usuwała osoby,które o to się dopominały?

Posted

Wstrzymałam sie jeszcze z napisaniem do p. Roberta w sprawie cofnięcia zrzeczenia. Może się jeszcze dogadają z Budrysek. Dzisiaj zadzwoniłam do p. Chilinskiej. Wydawała mi sie rzeczową osobą, która zupełnie przypadkiem została wmanewrowana w tę sprawe. Chciałaby z jednej strony zakończyć spór, z drugiej strony boi się oddać Agnieszce, bo Jej nie zna. Ponoć wczesniej otrzymywała maile od nieznanych osów, krytykujących Lilianę- teraz takie otrzymuje od krytykujących Agę. Stwierdziłam, że to pewnie Fb do Niej teraz pisze, bo tam przede wswzystkim siedzą klepiący bezmyslnie w klawiature zadymiarze. O dogomanii nie slyszała i nie wchodzi, na Fb tez rzadko (a szkoda). Nie dała mi wiążącej odpowiedzi. Mnie zastanawia post Liliany, że "Chilińska jest tylko właścicielem na papierze". Liliana nie ma żadnych praw do decydowania o psie. Liliana ukonczyła zaledwie w N.Y. 66 godzin kursu PRZEDWSTĘPNEGO na wolonatriusza (udowodniła jej to Aniela R. wstawiając dokument w j. ang.)

Posted

Tego sie najbardziej boję. I tego, że psa oddadzą do adopcji do nieznanych nam osób i ślad po nim zaginie.

wilczy zew napisał(a):
p.Liliana jest gotowa uśpić psa aby tylko nie wyszły jej niekompetencje


nie wiem o co chodzi z tymi zeznaniami z Nowego Jorku,wiem że p.Liliana tam pracowała

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...