Cienka Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 gosiaja napisał(a):Gratulacje i szerokiej drogi A co do tego ze ci co zdaja za poerwszym razem to jezdza jak warjaci to nie do konca sie zgadzam W większości przecież wiadomo, że wyjątki potwierdzają regułę. Quote
kaskaSz Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Dzisiejszy Foxi :) Uploaded with ImageShack.us Quote
taxelina Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 A jak poszukiwania jesieni? Bo Foxi cudny :loveu: Quote
kaskaSz Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 deer_1987 napisał(a):A jak poszukiwania jesieni? Bo Foxi cudny :loveu: Niestety nie powiodło się, bo u nas jesieni jakiejś wielkiej nie ma. Ale fotki mogę wstawić. Kisses napisał(a):Elegansio :D Jeszcze nie zarósł :D Przy okazji zapraszam na nową notkę na blogu :) kasine-roznosci.blogspot.com Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
taxelina Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 No to tak jak u nas, jeszxcze duzo zielono... Quote
Cienka Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Ooo Kasia a jakiś mail do Cienkiej codziennie czekam, że coś napiszesz buuuuu ;( Quote
kaskaSz Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 o kurka zapomniałam! Miałam odpisać na ostatni, ale jakoś wypadło mi z głowy, przepraszam. Zaraz coś skrobnę :) Quote
Cienka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 kaskaSz napisał(a):o kurka zapomniałam! Miałam odpisać na ostatni, ale jakoś wypadło mi z głowy, przepraszam. Zaraz coś skrobnę :) Spoko zdarza się najlepszym :) Quote
Lucky. Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 ja tam się cieszę, że jeszcze zielono jest :) nie masz więcej zdjęć Foxiego ? Quote
kaskaSz Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Niestety nie mam i nie zapowiada się, żeby coś się zmieniło :( Quote
kaskaSz Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Halo, halo, jakaś tu pustka :( Zdjęć dalej nie ma, Foxi był na działce, ale zapomniałam aparatu. Po powrocie w środę Foxi dorwał sie do garnka z kartoflami i zupą ogórkową, którego mamuśka zapomniała wyjąć z torebki, i się najadł. W nocy nic się nie działo, w czwartek w dzień i noc też nie, a dzisiaj rano zaczął wymiotować chyba tymi niestrawionymi resztkami. W niedzielę jadę do Łomży, ale internet podobno jest w pokoju, więc jak podłączę to będę się odzywać :) A jak połapię się z planem i tymi rubryczkami to zobaczę czy będzie w miarę dobrze z czasem na psa. Quote
taxelina Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 My jak zawsze jestesmy i poczekamy cierpliwie na zdjecia :loveu: Quote
Pieseczkowo Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze :) Ja dziś swoje rozpoczęcie jakos przezyłam choc nie powiem ten kampus SGGW jest ogromny jak dla mnie - przyzwyczaję się ! Quote
A&L Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 No to trzymam kciuki żeby wszystko poszło dobrze z przeprowadzką i żeby Fox do Ciebie przyjechał :) Quote
Cienka Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 [quote name='Pieseczkowo']Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze :) Ja dziś swoje rozpoczęcie jakos przezyłam choc nie powiem ten kampus SGGW jest ogromny jak dla mnie - przyzwyczaję się ! Pieseczkowo a co studiujesz? Quote
kaskaSz Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 Rozpisałam ten plan i wychodzi na to, że np. w przyszłym tygodniu mam godziny takie 8.45-14.15 (poniedziałek), 10.30-15.15(wtorek), 16.15-18.30 (środa), 8-19.30 i od 12 do 14.45 przerwa i zdążyłabym skoczyć z Foxim na spacer (czwartek) i 13.05-19.30(piątek i tu już jest problem ze spacerem. W większości tak mam, a czasami nawet dłużej i bez przerw, więc nie wiem czy jest sens go brać ze sobą, żeby siedział ciągle sam lub z jakimiś obcymi dziewczynami,które nie wiem co z nim będą robiły, bo przecież nie tylko o spacery chodzi...A z drugiej strony on mnie dzisiaj na krok nie odstępuje jak mnie nie widział raptem 2dni i noc, a i rano wymiotował i się zastanawiam czy to nie na tle nerwowym przypadkiem, bo 2 dni po zjedzeniu ziemniaków by wymiotował? A może ja przesadzam? Proszę pomóżcie coś, piszcie szczerze, bo może naprawdę ja jestem nadopiekuńcza i traktuję Foxiego jak człowieka... Quote
Iza. Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Ja bym brała ;) Jak przyzwyczajony do zostawania sam, to będzie spał w tym czasie ;) Quote
A&L Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Kasieńko ja bym się nie zastanawiała, tylko brała! Plan jest całkiem niezły i tak jak mówi Iza - jak Ciebie nie będzie Foxi będzie sobie spał. Myślę, że jesteś najbliższą mu osobą i bardzo by za Tobą tęsknił, gdybyś go zostawiła. A jak się dogadasz z dziewczynami, to myślę, że nie będzie problemu, żeby one z nim czasem wyszły jak będzie taka potrzeba. Spacerki przed samym wyjściem do szkoły i od razu po powrocie i będzie git :D To Twoja decyzja, ale skoro chciałaś szczerze, to ja mówię - nie wiem nad czym się zastanawiasz, ja sobie nie wyobrażam zostawić Lenkę nawet na kilka dni (jak kiedyś musiałam, bo wyjechałam na weekend, to pierwszy dzień cały przepłakałam - wiem, może przesadzam, ale tak było), a co dopiero na 3 lata czy dłużej... Quote
Pieseczkowo Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Technologie Żywności i Żywienie Człowieka :) Quote
taxelina Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 A jakbys go brala to gdzie by byl? w jakims pokoju czy jak? Quote
kaskaSz Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 Jeszcze raz to wszystko przejrzałam i stwierdziłam, że to wszystko jest bez sensu... W tym tygodniu spoko, będę miała na niego czas, a w następnym i kolejnych np. w środę i piątek Foxi cały dzień siedziałby od 8 do 19 i 13-20 sam, bez spaceru i w ogóle. Ja obcych ludzi nie będę prosiła żeby z nim wyszli, bo im nie ufam puszczą go luzem i poleci... A nawet jeśli by wytrzymał to szkoda mi go... Lepiej nich się odzwyczai ode mnie. Tak mi ta sprawa leży na sercu... Z jednej strony Wy mówicie żeby brać, z drugiej mamuśka żebym go zostawiła i naprawdę zgłupiałam. Na razie widzę same minusy dla Foxiego zabrania go. Wiem, że nie ja pierwsza i nie ostatnia jestem w takiej sytuacji. deer on by siedział w pokoju, ale myślę, że te dziewczyny by się zgodziły żeby mój pokój był otwarty i Foxi miał dostęp do korytarza i kuchni. Quote
taxelina Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Usiadz z mama i spiszcie plusy i minusy tego zeby zostal i zebys go zabrala. Quote
kaskaSz Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 właśnie o tym myślałam żeby tak zrobić i z samego myślenia mam więcej minusów... idę pisać w takim razie. Quote
C&B Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Decyzja nie łatwa, życzę powodzenia w podjęciu odpowiedniej... ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.