Czarna_Owieczka Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 ok, dzięki ;) w takim razie muszę to chyba wypróbować :) Quote
Asiaczek Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Te kwiatki wyglądają tak, jakby miały kokardki na czubkach:) http://img191.imageshack.us/img191/4315/img3471a.jpg Pzdr. Quote
bianka19 Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 śliczny Foxiasty. :loveu: http://img36.imageshack.us/img36/496/img3465d.jpg i co znalazłaś nazwę tej paproci? :cool3: Quote
kaskaSz Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 [quote name='Asiaczek']Te kwiatki wyglądają tak, jakby miały kokardki na czubkach:) http://img191.imageshack.us/img191/4315/img3471a.jpg Pzdr. rzeczywiście. To lawenda francuska, w nazwie miała butterfly, więc może te kokardki na górze są od tego, że wygląda jakby motyl na niej usiadł. [quote name='bianka19']śliczny Foxiasty. :loveu: http://img36.imageshack.us/img36/496/img3465d.jpg i co znalazłaś nazwę tej paproci? :cool3: tak, cienka mi podpowiedziała. to aspargus czy jakoś tak. [quote name='Czarna_Owieczka']ok, dzięki ;) w takim razie muszę to chyba wypróbować :) podpisuję się pod tym, dzięki i też muszę spróbować :) Zdjęć Foxiego nie mam, bo zajęta jestem pracą. Z innych nowinek to dostałam się na uniwersytet białostocki na ochronę środowiska i resocjalizację. Reszta wyników w przyszłym tygodniu. Wtedy się okaże czy będę miała problem czy nie. Trochę się boję... Quote
bianka19 Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 no to, jak na razie gratulacje składamy. :) mam nadzieję, że wyniki będą dobre i nie masz się czego bać, głowa do góry. :D Quote
Asiaczek Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 kaskaSz napisał(a): Zdjęć Foxiego nie mam, bo zajęta jestem pracą. Z innych nowinek to dostałam się na uniwersytet białostocki na ochronę środowiska i resocjalizację. Reszta wyników w przyszłym tygodniu. Wtedy się okaże czy będę miała problem czy nie. Trochę się boję... A czego się obawiasz...? Nie rozumiem... Pzdr. Quote
Cienka Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Asiaczek napisał(a):A czego się obawiasz...? Nie rozumiem... Pzdr. Asiu Kasia już kiedyś mówiła, że nie bardzo jej się uśmiecha wyjeżdżać z i jeśli otworzą jej kierunek zamiejscowo w Ełku to woli sobie studiować u siebie :) (i to zwłaszcza, że to ten jaj najbardziej upragniony kierunek miała by na miejscu) więc pewnie czeka teraz czy ją przyjmą i czy otworzą zamiejscowo Quote
kaskaSz Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Asiaczek napisał(a):A czego się obawiasz...? Nie rozumiem... Pzdr. Cienka napisał(a):Asiu Kasia już kiedyś mówiła, że nie bardzo jej się uśmiecha wyjeżdżać z i jeśli otworzą jej kierunek zamiejscowo w Ełku to woli sobie studiować u siebie :) (i to zwłaszcza, że to ten jaj najbardziej upragniony kierunek miała by na miejscu) więc pewnie czeka teraz czy ją przyjmą i czy otworzą zamiejscowo Asiaczek napisał(a):A, o to chodzi...:) Pzdr. W wielkim skrócie tak jest, teraz najbardziej na sercu mi leży Foxi. Jeśli się dostanę na wszystko, to nie wiem co wybrać. Białystok czy Ełk? U mnie nie ma ani pracy, ani nic. Choć z drugiej strony licencjat można zrobić tu, a magistra gdzieś indziej i mgr będzie się liczył. Boję się, że jak otworzą u mnie grupę to może się wykruszyć i przeniosą mnie do Olsztyna, a wolałabym już Białystok. Jak pójdę do Białegostoku, to co z psem? Ja nie wyobrażam sobie życia bez niego, jestem jego jedyną pańcią, ja go karmię, wyprowadzam, on ze mną śpi, za mną łazi. O ile rozłąkę z siostrą (wyprowadziła się) zniósł, to z mamuśką i drugą siostrą też by przeżył. Ale jak ja mu zniknę, to boję się, że się rozchoruje lub całkiem umrze. Nie wiem, każdy mówi, że to głupie i on się przyzwyczai, ale dla mnie będzie to ciężkie. Mam tyle obaw, mamuśka mówi, że on zostanie tu, a ja pojade i co tydzień będę wracałą. Ale i tak będę jak coś szukała stancji gdzie można z psem. Quote
Izabela124. Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 http://img191.imageshack.us/img191/4315/img3471a.jpg to mi się podoba :) Quote
taxelina Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Trzymam kciuki zeby sie wszystko ulozylo po Twojej mysli! Quote
Natalia&Cody Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 deer_1987 napisał(a):Trzymam kciuki zeby sie wszystko ulozylo po Twojej mysli! My też. :) Quote
Yuveza Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 deer_1987 napisał(a):Trzymam kciuki zeby sie wszystko ulozylo po Twojej mysli! Silky123 napisał(a):My też. :) I my też!:multi: Quote
Czarna_Owieczka Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Kasia, głowa do góry! trzymamy kciuki, żeby wszystko ułożyło się po myśli! ;) Quote
kaskaSz Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 Dzięki dziewczyny! Do wtorku siedzę jak na bombie i jestem kłębkiem nerwów, a potem będzie jeszcze gorzej... no cóż, życie. i to dorosłe, studenckie ;) U mnie w mieście zaczął się festiwal ogień i woda, przez 3 dni w nocy strzelają fajerwerki, a że jezioro świetnie niesie hałas w stronę mojego osiedla, to Fusisław tak się denerwuje, że masakra. Wczoraj chodził cały wystraszony, aż z nerwów rano burczało mu w brzuchu bardzo mocno. Od ok. 5 rano nie spałam i masowałam mu brzuch. Dopiero po południu mu przeszło, ale jeszcze nic nie jadł. A dzisiaj i jutro powtórka z rozrywki... Quote
bianka19 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 współczuję ci, ale Cezar nie ma lepiej. zawsze jak są fajerwerki to się boi. a czemu nic nie jadł, ze stresu? :razz: no i nie martw się, wszystko będzie pozytywnie! Quote
kaskaSz Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 bianka19 napisał(a):współczuję ci, ale Cezar nie ma lepiej. zawsze jak są fajerwerki to się boi. a czemu nic nie jadł, ze stresu? :razz: no i nie martw się, wszystko będzie pozytywnie! chyba ze stresu. deer_1987 napisał(a):Oj glaski dla Foxiego! dzięki! Quote
bianka19 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 kaskaSz napisał(a):chyba ze stresu. czyli wczoraj nic nie jadł? miejmy nadzieję, że dzisiaj coś zje. :) Quote
kaskaSz Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 on tak czasami ma, że cały dzień nic nie je. Ale dzisiaj już micha pusta. Quote
bianka19 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 kaskaSz napisał(a):on tak czasami ma, że cały dzień nic nie je. Ale dzisiaj już micha pusta. no to super, może apetytu nie miał. :lol: Quote
kaskaSz Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 ale te fajerwerki też swoje robią, jeszcze tylko dzisiaj przeżyć i dopiero na sylwestra będą strzelać. Quote
bianka19 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 kaskaSz napisał(a):ale te fajerwerki też swoje robią, jeszcze tylko dzisiaj przeżyć i dopiero na sylwestra będą strzelać. no masz rację, właśnie sobie przypomniałam, że kiedyś cezar też tak nie jadł, bo przecież były fajerwerki, których właśnie tak jak Foxi się panicznie boi. dostałam od koleżanki tabletkę uspokajającą, wymieszałam z żarełkiem, przed strzelaniem i potem sobie smacznie spał, nie zważając na fakt, że strzelali. :cool3: Quote
kaskaSz Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 ja właśnie się zastanawiam czy w tym roku mu czegoś nie podać, bo o ile teraz z daleka wystrzały słychać i on szczeka i się rzuca, to jak strzelają pod blokiem w sylwka to jest jeszcze gorzej. A jak trzeba wyjść na spacer to już całkiem zachowuje się jak wariat. Quote
bianka19 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 kaskaSz napisał(a):ja właśnie się zastanawiam czy w tym roku mu czegoś nie podać, bo o ile teraz z daleka wystrzały słychać i on szczeka i się rzuca, to jak strzelają pod blokiem w sylwka to jest jeszcze gorzej. A jak trzeba wyjść na spacer to już całkiem zachowuje się jak wariat. może spróbuj z tą tabletką, bo ona na serio działa, przynajmniej na CE. tak znam to, ja też tak mam. czasem się zastanawiam co jest niepokojącego w tych fajerwerkach, i jeżeli jak to jest praktycznie co rok, to powinny się już przyzwyczaić.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.