Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Asiaczek']Te kwiatki wyglądają tak, jakby miały kokardki na czubkach:)
http://img191.imageshack.us/img191/4315/img3471a.jpg

Pzdr.
rzeczywiście. To lawenda francuska, w nazwie miała butterfly, więc może te kokardki na górze są od tego, że wygląda jakby motyl na niej usiadł.
[quote name='bianka19']śliczny Foxiasty. :loveu:
http://img36.imageshack.us/img36/496/img3465d.jpg

i co znalazłaś nazwę tej paproci? :cool3:
tak, cienka mi podpowiedziała. to aspargus czy jakoś tak.
[quote name='Czarna_Owieczka']ok, dzięki ;) w takim razie muszę to chyba wypróbować :)
podpisuję się pod tym, dzięki i też muszę spróbować :)

Zdjęć Foxiego nie mam, bo zajęta jestem pracą. Z innych nowinek to dostałam się na uniwersytet białostocki na ochronę środowiska i resocjalizację. Reszta wyników w przyszłym tygodniu. Wtedy się okaże czy będę miała problem czy nie. Trochę się boję...

Posted

kaskaSz napisał(a):

Zdjęć Foxiego nie mam, bo zajęta jestem pracą. Z innych nowinek to dostałam się na uniwersytet białostocki na ochronę środowiska i resocjalizację. Reszta wyników w przyszłym tygodniu. Wtedy się okaże czy będę miała problem czy nie. Trochę się boję...

A czego się obawiasz...? Nie rozumiem...

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
A czego się obawiasz...? Nie rozumiem...

Pzdr.


Asiu Kasia już kiedyś mówiła, że nie bardzo jej się uśmiecha wyjeżdżać z i jeśli otworzą jej kierunek zamiejscowo w Ełku to woli sobie studiować u siebie :) (i to zwłaszcza, że to ten jaj najbardziej upragniony kierunek miała by na miejscu)

więc pewnie czeka teraz czy ją przyjmą i czy otworzą zamiejscowo

Posted

Asiaczek napisał(a):
A czego się obawiasz...? Nie rozumiem...

Pzdr.


Cienka napisał(a):
Asiu Kasia już kiedyś mówiła, że nie bardzo jej się uśmiecha wyjeżdżać z i jeśli otworzą jej kierunek zamiejscowo w Ełku to woli sobie studiować u siebie :) (i to zwłaszcza, że to ten jaj najbardziej upragniony kierunek miała by na miejscu)

więc pewnie czeka teraz czy ją przyjmą i czy otworzą zamiejscowo


Asiaczek napisał(a):
A, o to chodzi...:)

Pzdr.

W wielkim skrócie tak jest, teraz najbardziej na sercu mi leży Foxi. Jeśli się dostanę na wszystko, to nie wiem co wybrać. Białystok czy Ełk? U mnie nie ma ani pracy, ani nic. Choć z drugiej strony licencjat można zrobić tu, a magistra gdzieś indziej i mgr będzie się liczył. Boję się, że jak otworzą u mnie grupę to może się wykruszyć i przeniosą mnie do Olsztyna, a wolałabym już Białystok. Jak pójdę do Białegostoku, to co z psem? Ja nie wyobrażam sobie życia bez niego, jestem jego jedyną pańcią, ja go karmię, wyprowadzam, on ze mną śpi, za mną łazi. O ile rozłąkę z siostrą (wyprowadziła się) zniósł, to z mamuśką i drugą siostrą też by przeżył. Ale jak ja mu zniknę, to boję się, że się rozchoruje lub całkiem umrze. Nie wiem, każdy mówi, że to głupie i on się przyzwyczai, ale dla mnie będzie to ciężkie. Mam tyle obaw, mamuśka mówi, że on zostanie tu, a ja pojade i co tydzień będę wracałą. Ale i tak będę jak coś szukała stancji gdzie można z psem.

Posted

Dzięki dziewczyny! Do wtorku siedzę jak na bombie i jestem kłębkiem nerwów, a potem będzie jeszcze gorzej... no cóż, życie. i to dorosłe, studenckie ;)
U mnie w mieście zaczął się festiwal ogień i woda, przez 3 dni w nocy strzelają fajerwerki, a że jezioro świetnie niesie hałas w stronę mojego osiedla, to Fusisław tak się denerwuje, że masakra. Wczoraj chodził cały wystraszony, aż z nerwów rano burczało mu w brzuchu bardzo mocno. Od ok. 5 rano nie spałam i masowałam mu brzuch. Dopiero po południu mu przeszło, ale jeszcze nic nie jadł. A dzisiaj i jutro powtórka z rozrywki...

Posted

współczuję ci, ale Cezar nie ma lepiej. zawsze jak są fajerwerki to się boi. a czemu nic nie jadł, ze stresu? :razz:

no i nie martw się, wszystko będzie pozytywnie!

Posted

bianka19 napisał(a):
współczuję ci, ale Cezar nie ma lepiej. zawsze jak są fajerwerki to się boi. a czemu nic nie jadł, ze stresu? :razz:

no i nie martw się, wszystko będzie pozytywnie!

chyba ze stresu.
deer_1987 napisał(a):
Oj glaski dla Foxiego!

dzięki!

Posted

kaskaSz napisał(a):
ale te fajerwerki też swoje robią, jeszcze tylko dzisiaj przeżyć i dopiero na sylwestra będą strzelać.

no masz rację, właśnie sobie przypomniałam, że kiedyś cezar też tak nie jadł, bo przecież były fajerwerki, których właśnie tak jak Foxi się panicznie boi. dostałam od koleżanki tabletkę uspokajającą, wymieszałam z żarełkiem, przed strzelaniem i potem sobie smacznie spał, nie zważając na fakt, że strzelali. :cool3:

Posted

ja właśnie się zastanawiam czy w tym roku mu czegoś nie podać, bo o ile teraz z daleka wystrzały słychać i on szczeka i się rzuca, to jak strzelają pod blokiem w sylwka to jest jeszcze gorzej. A jak trzeba wyjść na spacer to już całkiem zachowuje się jak wariat.

Posted

kaskaSz napisał(a):
ja właśnie się zastanawiam czy w tym roku mu czegoś nie podać, bo o ile teraz z daleka wystrzały słychać i on szczeka i się rzuca, to jak strzelają pod blokiem w sylwka to jest jeszcze gorzej. A jak trzeba wyjść na spacer to już całkiem zachowuje się jak wariat.

może spróbuj z tą tabletką, bo ona na serio działa, przynajmniej na CE. tak znam to, ja też tak mam. czasem się zastanawiam co jest niepokojącego w tych fajerwerkach, i jeżeli jak to jest praktycznie co rok, to powinny się już przyzwyczaić..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...