kaskaSz Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 Bzikowa, odradzam kupno tego legowiska. Zbija się po praniu, ma dużo ''grudek'', ciężkie w utrzymaniu w czystości i w ogóle beznadziejne. Kupiłam go w zwykłym zoologu, za ok. 60 czy 80zł, więc nie mało... Teraz kupiłam zwykły cienki materacyk taki podobny jak pokazywałaś w legowiskowym wątku, połozyłam na nim jeszcze taką cienką poduszkę i jest ok. Jeszcze nie prałam, ale myślę, że się nie zbije, bo jest cienkie i pozszywane na małe kwadraciki. Jest z firmy dingo. Dzisiaj łapałam mocz Foxiego i mi się nie udało. Nie wiem jak ja to zrobie :roll: Asiaczek, fajnie, że się podoba. Potem dam więcej. Quote
Aaliyah1981 Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 [quote name='Asiaczek']Oj, dawno się tak nie uśmiałam, jak przy tym zdjęciu!:jumpie::sweetCyb::cool2: http://img379.imageshack.us/img379/5965/p1070134hn1.jpg Pzdr. dokladnie to sie nazywa dac nuraaaaaaaaaaaaa :evil_lol: u nas sa w zoologiku tez te legowiska ale mu kupilismy ten doemk frankowi :cool1: wiesz co a moze ta glowe myc szamponem w piance ???? ja mam taki wtedy ma sie pewnosc ,ze nic do uszu nie naleci . no sama juz nie wiem :roll: Quote
Bzikowa Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Buuu to ja już nie wiem jakie spanko ja mu kupię. Na obecne nie mogę już patrzeć, ma 4 lata. Już od roku szukam legowisk tak na dobrą sprawę. I ciągle nie mogę nic znaleźć :shake: Nur super :evil_lol: Quote
kaskaSz Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 Dzisiaj Foxiego wytaczałam w mące hihi. Sierści mu się zrobiła super biała, szorska, sierść na uszach /końcówki/ poprzycinałam, też z mąką wyczesałam, narazie jest lepiej niż poprzednio, choć jeszcze jedno mycie na mokro by się przydało, ale to już kiedy indziej. U nas jest burzowo i spadają super szybkie i nagłe ulewy :diabloti: Mamy szczęście, bo jeszcze na spacerze nas nie złapało. Bzikowa, a te legowiska z allegro jakby kanapy z bokami różne kolory i chyba z poduszeczką co seter irlandzki prezentuje nie są dobre? No i macie stare fotki jak Fusisław zajadał się kością :) Quote
kaskaSz Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Wróciłam od weterynarza, okazało się, że Foxi ma zapalenie pęcherza, krwiomocz, białkomocz i jeszcze coś tam. Może się przerzucić na nerki... Dostał 3 zastrzyki, w tym antybiotyk, jutro i pojutrze też antybiotyk, a po pojutrze kontrola moczu. Nie wiem na ile wiarygodne są takie paski co się je wsadza w mocz i one się zabarwiają na różne kolory i wskazują chorobę, ale strasznie się martwie. w domu zero zrozumienia, że się o psa martwię i jakieś wyrzuty, że mu wmawiam choroby... Quote
Bzikowa Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Ale w końcu wet zbadał mocz Foxiego czy nie? Bo pisałaś, że nie udaje Ci się go 'złapać'. Dlaczego piszesz o tych paskach? To nimi zostało zrobione badanie? :roll: Dlaczego wmawiasz skoro wet stwierdził : [quote name='kaskaSz']Wróciłam od weterynarza, okazało się, że Foxi ma zapalenie pęcherza, krwiomocz, białkomocz i jeszcze coś tam. [/quote] ?? Zdrówka, Foxi. ;) Quote
kaskaSz Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Latałam za nim, aż złapałam. Tam trzeba mało tego moczu, tylko tyle, aby pokryć ten pasek i kolory się zmieniają jak w badaniu pH i wg. tych kolorów zgodnie z odcieniami na opakowaniu wet postawił diagnozę. Tymi paskami zostało zrobione badanie. Widziałaś reklamę proszku jakiegośtam, z którym dołączali takie paski do sprawdzenia twardości wody? To były bardzo podobne paski, tylko więcej możliwości. Quote
Bzikowa Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Tak, wiem o jakie chodzi ;) Skoro Foxi miał (ma?) objawy i wynik tego badania moczu też wykazał, że coś jest nie tak to pewnie taka prawda. Mamy nadzieję, że Foxi będzie się miał coraz lepiej ! Quote
kaskaSz Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Ja też mam taką nadzieję i choć jestem pesymistką, w tym wypadku staram się myśleć pozytywnie... W czwartek lub piątek kontrola moczu i się okaże. Dobranoc! Quote
Aaliyah1981 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 [quote name='kaskaSz']Ja też mam taką nadzieję i choć jestem pesymistką, w tym wypadku staram się myśleć pozytywnie... W czwartek lub piątek kontrola moczu i się okaże. Dobranoc![/quote] Kasiu popros weta jednak o badanie moczy w labolatorium to naprawde nie przelweki u mojego owczarka colli tak zaczela sie cala choroba jedna , 2-ga za dizgnoza minal rok a choroba cay czas go trawila mimo ,ze wet zapewnia ze juz jest wyleczony potem doszlo do przeziebienia i Barry zachorowa na obustronne zapalnie pluc dostal sepsy i zmarl mi na rekach mimo ,ze cala noc wet ratowal go kroplowkami i zatrzykami bylo juz za pozno ..najpierw porazilo mu system nerwowy pies przewracal sie na ulicy nie mogl wstac na tylne lapy :placz:mial potworna goraczke ..pamiewtak , ze poprosty pewnego dnia szlam z psami na spacerze a Barry nage upadl i nie mogl wstac to byo straszne nie wiedizam co zrobic w jednej rece smycz z wielkim kaukazem i lerzacy owczarek szkocki pamietam ,ze jakismis silami wzielam go na rece i bieglam z tymi psami do wet nie wiem jak dalam rade tam dojsc :-( gdy go przebadala pamietam jak na mnie patrzyla pamietam ten zwrok do dzis :shake: siedzilismy tam kilkanascie godzin ale sie nie udalo :placz: pol roku pozniej odszedl moj kaukaz Kapsel kiedy bylismy u tej samej wetki tak samo na mnie spojrzala i ja wiedzialm ,ze to juz koniec :placz: Kapsel mimo naszej walki zyl tylko jeden tydzien ..gdzie jeszcze zylismy nadzieja , gdzie szukaismy ratunku u najlepszych wetow :shake:pamietam ostatnia noc kaspel nie jad caly tydzien nie chial przyjmowac pokaromow nie chial zschodzic na spacery bo by tak silny bol ze robil dwa kroki i siadal trzeba bylo z sasiadami wnosik go w kocu po schodach to bylo straszne:-( i ta ostatnia noc tato kupil miesko zaczelismu mu dawac po kawalku zaczal jest boze jak ja sie z rodzicami cieszylam mysleismy bedzie dobrze leki dzialaja a kaspel zmarl nad ranem jeszcze przyszedl do nas w nocy zeby sie porzegnac potem usnal :placz: wiesz ja wciagu 1,5 roku stracilam w odstepach 6 miesiecznych 3 kochane zwierzaki odchodziy jeden po 2-gim.. jakies fatum ????pol roku po kapslu odszedl nasz Fredek -fretka na raka nadnerczej tym razem tez dniagnoza byla dramatyczna operacja nic nie da :placz: Kasiu przepraszam ci za offa mam nadzieje ,ze nie bedziesz miec mi za zle ae przycisnij tego ekarza niech nie bagateizuje i zrobi wszystkie badania to wazne zeby nie odbilo sie to potem z wiekiem pieska :roll: Quote
kaskaSz Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 A przed chorobą i na jej początku Barry był jakiś osowiały, niechętny na zabawę? Foxi też przed antybiotykiem wolno chodził, zatrzymywał się, po dostaniu leków rzwawiej chodzi. Kurde wystraszyłam się, a głupio mi narzucać wetce jakieś propozycje, w końcu to ona się zna... Ufam jej, choć słyszałam też złe opinię, a właściwie jedną, ale weterynarz też człowiek może się pomylić. Foxi narazie jedzie na antybiotyku, jutro 2 jakieś zastrzyki, pojutrze badanie moczu /pewnie też tymi paseczkami/ i cośtam wspominała o lekach doustnych potem, ale nie wiem dokładnie. Poprosze, żeby wstawiła nazwy leków i przebieg do książeczki zdrowia w razie czegoś. Aaliyah nie przejmuj się, że robisz offa, wszystkie tu rady i opisy przydają mi się. Quote
Aaliyah1981 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Kasiu w przypadku Barrego to w sumie by spokojniejszy ale on juz mia 11 lat . w sumie jego choroba trwala rok czasu bo prawie rok walczyismy z tymi nerkami (wiesz caly czas siusial przez sen , potrafil najnormaniej sie posiusiac jak sie obudzil nie trzymal juz moczu caly czas by na lekach i czesto na zastrzykach ..potem przyszlo kolejne lato pamietam strasznie znosil upaly i wykapalismy go w domu upal jak nie wiem co zaziebil sie i niestety cala infekcja postapila tak szybko ,ze nawet wetka nie moga juz nic poradzic :placz: czasami mam poczucie winy ze gdybysmy go wtedy nie wykapali ale kto pomysla ,ze od zwyklej kapieli pies dostanie zapalenia pluc i to w upany dzien . Z Kapslem wogole przeszlo bez objawowo pewnego dnia wrocilismy z dzialki i Kapse zwrocil na poslanie nie chcial nic jesc najpierw myselismy ,ze to zatrocie (to byla niedziela) w poniedzialek poszlismy do wetki ona go osluchala i stwierdzila ,ze to serce ,ze przeszed tak jakby zawal myslalam ,ze padne nawet nas nie pocieszla ona chyba wiedziala ,ze to koniec ..powiedziala tylko no wiecie to juz ten wiek kaukaz 9 lat to duzy pies :placz:i ten jej zwrok (ona uwielbiala naszego kaspa mowila zawsze ,ze to jest jej ulubiony pacjent). moj tato to tak plaka on dla tego psa wszystko zawsze by zrobil . kapsel dostawal leki tylko ,ze z dnia na dzien byo coraz gorzej :-( , nie chcial jesc wychdzic na dwor po schodach wchodziismy ponad godzine bo co kilka stopni musial przystawac , to bylo straszne pamietam ,ze lsy to mi pynelu ciurkiem bo widzialam ,ze ciepri na to serce ..ale caly czas bya nadzieje ,ze leki pomoga ,ze sie uda..potem zaczelismy z sasiadami wnosic go na kocu bo nie dawal juz rady wejsc na to cholerne 3 pietro. no i potem fredek doslownie pol roku po kapslu . nie wiem naprawde czlowiek wie ,ze wiek robi swoje ,ze kiedys przychodzi ten dzien tyko jakos ciezko sie z tym pogodzic . Wiesz my naprawde bardzo czesto bywalismy u wetki ona zreszta dobrze nas znala wiem ,ze na starosc nie ma lekarstwa ale czowiek zawsze ma do siebie pretensje ,ze moze zrobil za malo , ze moze cos przeoczyl ..tez tak slepo zawierzalam wetce ale kiedy Fredzio sie tak pochorowal to juz tato jezdzil z nim po wszystkich specialistach w lodzi robil badania i kika konsultacji w nadzieji ,ze moze sie myla tyko wyrok byl nieublagany dla nas :placz:.Zdecydowali sie nie robic juz operacji ,gdzie weci nawet bai sie ze moze nie przezyc narkozy wrecz odradzali. Poprostu dalismy mu spokojnie juz dozyc u nas dostawal tylko leki i usnal sobie spokojnie u nas w domu .;( Kasiu nie daj sie zwodzic wiesz zrob wszystkie badania malemu nawet jak wet ci powie ''ale te wystarcza'' popros o komplet czasami jednak warto bo nie wszystko da sie zbadac na tak zwane oko :roll: widzisz czasami zwykle oslabienie odpornosci moze skonczyc sie tragicznie masz przyklad po moim Barrym :-(. Naprawde z calego serducha trzymam kciuki aby Foksiu byl zdrowy jak rybka zeby to bylo tyko zwykle przeziebienie ale wiesz co tak sobie mysle ,ze dla pewnosci to tego lata nie pozwalaj mu juz np na kapiele nad woda to tak jak z udzmi (sama tak mialam) przez lata chorowaam na nerki i mialam zakaz kapieli latem np w rzece :cool1: pamietam ze az mi sie plakac chcialo ale posluchalam mamy i pozniej naprawde udalo mi sie wyzdrowiec i teraz jest ok wszystko ;) Quote
Bzikowa Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Kasia, ja się zgadzam z Aali w 100%, masz prawo żądać badań nawet jeśli wet sam ich nie zalecił ! Trzymajcie się. Jej w ogóle te Twoje historie , Aaliyah...:shake: Mi nigdy żaden pies nie umarł, jak byłam dzieckiem to jeden uciekł a drugi zgubił się w lesie podczas spaceru , a że było ciemno to nie mogliśmy go znaleźć. :shake: i już się nie znalazł. Nie wyobrażam sobie usłyszeć takiej diagnozy jak Ty, chyba bym tego nie przeżyła. Ale teraz bardziej doceniam, że moj pies jest cały i zdrowy chociaż miał w życiu 2 nowotwory i babeszjozę... Quote
kaskaSz Posted June 25, 2008 Author Posted June 25, 2008 Aaliyah współczuje Ci. Foxiemu też najprawdopodobnie to zapalenie pęcherza wyszło po kąpieli + wypuszczenie na balkon jak był trochę wilgotny. A dzień też był bardzo ciepły. Czemu ja go wtedy po ostatnim spacerze nie umyłam, jak zawsze? Do jeziora nie ma mowy, żeby wchodził w tym roku, na działkę do cioci też go nie zabieram, bo tam są szczeniaki nie szczepione + suka nie szczepiona + kleszcze. Każdy mówi żebym go wzięła, ale niech on w domu śpi, a nie zaraz coś załapie, a jeszcze z tego nie wyszedł. Jutro badanie moczu, zapytam o dodatkowe badania krwi czy coś, potem jeszcze 6 dni antybiotyku doustnie już. Wymiotował mi Foxi wczoraj i dzisiaj, ale nie domyśliłam się, że do może być od antybiotyku, tak jak moja mamuśka mówi, więc dla weta też to powiem. Niby dzisiaj lepiej, Foxi już tyle nie pije i nie sika całej kałuży tylko znaczy, jest chętniejszy do zabawy i mniej śpi. Boję się jutrzejszych wyników... Quote
Aaliyah1981 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 kasiu mapietam ,ze moj Barry tez bardzo duzo pil wlasiciwe to nie odchodzil od miski :roll: jak tam wyniki ??? no narazie niech daruje sobie takie kapiele musi najpierw solidnie sie wykurowac:razz: Quote
kaskaSz Posted June 27, 2008 Author Posted June 27, 2008 Mamy problem... Foxi jak widzi, że coś trzymam w ręku lub nawet jak nie widzi, a się domyśla o co chodzi nie chce robić siku i nie możemy pobrać moczu do badania. Wczoraj całe osiedle przechodziłam, zrobił 3 razy, ale ja głupia nie złapałam. A potem, po południu to już nie robił nic na spacerze... Jeszcze od weterynarza piękny tekst dostałam, że on nie od dzisiaj wie, że ja sobie z psem nie radzę. To co, kurcze, mam zmusić Foxiego do sikania? Mamy jeszcze na 2 dni antybiotyk, potem jakiś żel po kuracji antybiotykowej i najprawdopodobnie czeka nas cewnik, choć będę próbowała łapać i za każde siusiu dawać nagrody... Jeszcze sobie wyobraźcie, że w karcie choroby mam takie zdanie, że cyt. "właściciel nie jest w stanie pobrać moczu, ba bach!!!!!!". Wkurzają mnie takie uwagi, bo zamias pomocy to otrzymuje wyśmianie, bo jak to inaczej nazwać? Co to moja wina, że Foxi na komende nie umie sikać... Quote
Bzikowa Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Nie masz niestety innego wyjścia jak łazić za nim z pojemnikiem :cool1: Quote
Aaliyah1981 Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 kaskaSz napisał(a):Mamy problem... Foxi jak widzi, że coś trzymam w ręku lub nawet jak nie widzi, a się domyśla o co chodzi nie chce robić siku i nie możemy pobrać moczu do badania. Wczoraj całe osiedle przechodziłam, zrobił 3 razy, ale ja głupia nie złapałam. A potem, po południu to już nie robił nic na spacerze... Jeszcze od weterynarza piękny tekst dostałam, że on nie od dzisiaj wie, że ja sobie z psem nie radzę. To co, kurcze, mam zmusić Foxiego do sikania? Mamy jeszcze na 2 dni antybiotyk, potem jakiś żel po kuracji antybiotykowej i najprawdopodobnie czeka nas cewnik, choć będę próbowała łapać i za każde siusiu dawać nagrody... Jeszcze sobie wyobraźcie, że w karcie choroby mam takie zdanie, że cyt. "właściciel nie jest w stanie pobrać moczu, ba bach!!!!!!". Wkurzają mnie takie uwagi, bo zamias pomocy to otrzymuje wyśmianie, bo jak to inaczej nazwać? Co to moja wina, że Foxi na komende nie umie sikać... wiesz co jak tylko wyjdziesz na dworek to juz czekaj w pogotowiu i lap pierwsz sik ;) poprostu jak tylko zobaczysz ,ze idzie do drzewka to lec za nim przykucnij i czekaj wkoncu nie wytrzyma i gdzies nasika :roll: wiem ,ze to dosc krepujace i uciazliwe ale co tu zrobic trzeba te siuski zlapac :roll: Quote
kaskaSz Posted June 28, 2008 Author Posted June 28, 2008 Cały czas tak robie, ja nie wiem jak tą miskę podstawić żeby to leciało do niej, a nie gdzieś nie wiadomo gdzie. Foxi zrobi 2-3 razy siku, ja tą szansę zmarnuję, bo nie złapie, a potem to Foxi już nie robi nic. Ale próbujemy, próbujemy, może kiedyś się uda. Quote
kaskaSz Posted June 28, 2008 Author Posted June 28, 2008 Dobry wieczór :hand: Nowe fotki po mącznym ''myciu''. Ale puchacz wyszedł hihi. Foxi chyba genetycznie ma uwarunkowaną kręconą sierść :hmmmm: jutro może się spotkamy z dogomanką Izą i jej psiakiem :) Dobranocka :sleep2: Quote
Olusia Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 http://img440.imageshack.us/img440/1050/p6210002us9.jpg Mmm... Jaki elegant :loveu::loveu::loveu: Quote
Sweet Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 śliczny:) ale ma długie włoski:D super zdjecia:) buziaczki:* wymiziaj Foxiego:* Quote
Aaliyah1981 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 xxSweetGirl93xx napisał(a):śliczny:) ale ma długie włoski:D super zdjecia:) buziaczki:* wymiziaj Foxiego:* o kurcze naprawde ladny ma ten wlos :cool3: no no naprawde bardzo przystojny :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.