Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziendoberek! Dzisiaj z Fusisławe wylegiwaliśmy się do 12 :roll:
Fajnie, że fotki się podobają :) Dziękujemy za komplementy.

W wakacje pewnie będziemy siedzieli w domu, a wypady będą jedno dniowe.

  • Replies 3.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasia nam też się to zdarza :lol: Najśmieszniejsze jest to, że budzę się patrzę na zegarek - o matko jak późno! Patrzę na psa a on rozwalony sobie smacznie śpi :evil_lol: Ale na słowo 'spacerek...?' jest poderwanie w jednej sekundzie i jazgot :wink:

Posted

Taa Bzikowa, jak się powie: ''idziesz na spacerek?'' to już się podrywa i pędzi na korytarz :)

Jak pisałam myłam Foxiego w sobote, zdaje się uszy zatykała i nie lałam wodą, a jednak coś zaleciało i Foxi ma całe czerwone uszy w jakichś strupach. Byłam dzisiaj z nim u weta i dał zastrzyk i maść 2x dziennie... I teraz rodzinka na mnie wrzeszczy, że to moja wina, że jestem bez wyczucia, niby taka oczytana, a co... ehh szkoda gadać, jakbym specjalnie mu tej wody w uszy nalała, a pomóc przy kompieli nikt mi nie chciał... Foxi ogólnie nie jest osowiały, nawet nie ''trzepotał'' tymi uszami, więc dobrze, że zajrzałam, bo bym nie wiedziała.

Pozdrawiamy weekendowo!

Posted

Ojej, no to zdrówka dla Foxika!
Ja się zawsze boję myć psu łebek, właśnie z tego powodu, że woda może wlecieć. Ale i tak w wodzie to go myję jakieś 2 razy w roku :lol: A poza tym zawsze na sucho w mące ;)
Pozdrawiamy!

Posted

kurcze biedaczysko wysciskaj go od nas :loveu:moj Franek tez przechodzil ostatnio zapalenie uszu to znam ten bol ...tez ostatnio robilismy mu kapiel to wogole mu nie moczylam glowy bo sie balam ,ze cos mu zrobie i tak caly Franio byl bialy z wyjatkiem glowy :cool3:

Posted

Właśnie najgorsza jest do mycia głowa. Foxiemu maść się przedostaje na sierść i ma całe tłuste na około uszu. Nie wiem jak ja go domyje, dzisiaj próbowałam i nic... Do pozowania mało przyjemnie wygląda, więc pewnie długo noweych fotek nie będzie. I do tego coś chyba z pęcherzem doszło, bo popuścił wczoraj i dzisiaj z rana, co mu się nie przydażyło odkąd nauczył się robić na podwórku. Chodziłam z nim dzisiaj na częste spacery, w nocy mam zamiar wyjść o 2, żeby niespodzianek o 5 nie było jak dzisiaj. A może to przez pomidorówkę, którą Foxi wczoraj jadł, a była ciut słona... Nie wiem, martwię się, dopiero jak mi się maść skończy to idę do weta, ale jakby coś to wcześniej pójdę, nie będę zwlekała, bo może coś z nerkami, tfu, tfu....

Posted

Oj Foxi :shake:
To się dorobiłeś!
Zdrówka, zdrówka! Jak do jutra nie przejdzie do pędźcie do weta! :painting:
A czemuż to pomidorówkę słoną zapodałaś Foxikowi, co? :mad:

Posted

Dzisiaj już się nie zlał, w nocy też nie byłam na spacerze, więc wytrzymał do rana. Często chodzę z nim na spacery, tj. 7,12 i 15. Strasznie dużo sika. I nie wiem. Może naprawdę to przez tą słoną pomidorówkę, bo po słonym chce się pić, napił się dużo i szczy :roll: A dałam mu ją, bo zawsze się z nim dziele, a aż taka słona nie była, że się jeść nie dało. kurcze ja jednak głupia jestem.

Posted

A sika w normalnym kolorze ?
I czy nie jest przypadkiem osowiały ?

Nie wiem czy to możliwe , żeby tak dużo sikał jeszcze dwa dni po wypiciu czegoś słonego. Na wszelki wypadek idźcie do weta, co?

Mam nadzieję, że szybko się wykurujecie.
A jak uszka?

Posted

kaskaSz napisał(a):
Dzisiaj już się nie zlał, w nocy też nie byłam na spacerze, więc wytrzymał do rana. Często chodzę z nim na spacery, tj. 7,12 i 15. Strasznie dużo sika. I nie wiem. Może naprawdę to przez tą słoną pomidorówkę, bo po słonym chce się pić, napił się dużo i szczy :roll: A dałam mu ją, bo zawsze się z nim dziele, a aż taka słona nie była, że się jeść nie dało. kurcze ja jednak głupia jestem.



Kasiu idz z nim do weta wiesz tak samo mial moj Baryy
  • okazalo sie ,ze mial cos z nerkami potem dostawal leki i byla duza poprawa . to pewnie tak jak z nami naziebimy sie i choroba gotowa :cool1: dodam ,ze moj Barry tak sie zalatewil na wyjezdzie wakacyjnym co roku kapal sie w lodowatej rzece i bylo ok az pewnego lata strasznie sie naziebil i sikal nawet przez sen :shake:. Pisalas ,ze kapalas foxiego wiesz mogl sie najnormalniej w swiecie przeziebic :razz:

    Trzymamy kciuki za zdrowko

  • Posted

    Sika normalnie, tylko śmierdząco, ale nie wiem, bo siki przecież śmierdzą. Wczoraj z rana zrobił dużo i ciemno żółte jakby pomarańczowe, taki normalny kolor jak po nocy. Osowiały nie jest, chętny do zabawy, jje, pije. Do uszu wpuszczamy jeszcze maść, mamy jej na 2 dni, więc czwartek-piątek idę do weterynarza. W uszach już nie ma takich strupków jak ostatnio, na zewnątrz się wyczyściło, choć nie wiem jak w środku. Skończe maść, pomacam go i jakby go coś bolało lub znowu była jakaś wpadka to mykam do weta.

    Posted

    w zawsze mozna poprosic o analize moczu moze to tylko stan zapalny..no ja to sie nabiegalam ze sloikiem jak moj Barry sikal ludzie to na nas patrzyli jak na nienormlanych:icon_roc: :stupid:. Dwie baby biegaja za psem ze sloikiem a my musialysmy nalapac tylko tych siuskow do tej analizy :splat:

    Posted

    Jak będę u weta to powiem, w sumie i tak miałam jakieś ogólne badania zrobić, czy wszystko jest w porządku. Dzięki za rady, jak coś to będę informowała, po wizycie u lekarza wszystko opisze.

    Posted

    Byłam dzisiaj u weta, uszyska zdrowe, zostały wyczyszczone, ale muszę Fusisława głowę znowu myć, a uszy zatkać porządnie watą :D Co do sikania to będziemy jutro robić polowanie na siuśki i dać do badania czy to nie jest zapalenie czy coś. Jak narazie się trochę uspokoiłam, choć i tak się boję o wyniki...
    Jednak nie jadę do Białegostoku na piknik, bo nie mam z kim, tj. kierowcy. A pociągiem z psem nie pojadę, bo się boję :cool1:
    Chcecie stare fotki z folderu ''śmieszne''?

    Posted

    kaskaSz napisał(a):
    Byłam dzisiaj u weta, uszyska zdrowe, zostały wyczyszczone, ale muszę Fusisława głowę znowu myć, a uszy zatkać porządnie watą :D Co do sikania to będziemy jutro robić polowanie na siuśki i dać do badania czy to nie jest zapalenie czy coś. Jak narazie się trochę uspokoiłam, choć i tak się boję o wyniki...
    Jednak nie jadę do Białegostoku na piknik, bo nie mam z kim, tj. kierowcy. A pociągiem z psem nie pojadę, bo się boję :cool1:
    Chcecie stare fotki z folderu ''śmieszne''?


    bedzie dobrze a wiesz nie zaszkodzi zrobic badania wtedy nawet jesli wyjdzie ,ze cos tam dolega to latwiej zaradzic przepisac odpowiednie leki i dzialac :p uszyska do gory :cool3:


    pewnie ,ze chcemy fotki :multi:

    Posted

    Umyłam Foxiego, tj. spód i tą nieszczęsną głowę... nie wiem czy mu znowu wody nie napuściłam, choć zatykałam watą, chyba pół opakowania zmarnowałam, bo Foxi przy kąpieli się strzącha i wata wylatywała jak z armaty :eviltong: Muszę go wysuszyć, żeby się nie przeziębił.
    A oto foty:




    Posted

    Foxi ma super legowisko!
    Sama się zastanawiałam nad kupnem takiego Bezikowi.
    Powiedz mi gdzie kupowałaś (jeśli przez internet) i jakie ma wymiary...?
    I jak się sprawdza? Bo ja obecnie szukam legowiska i dostaje świra bo nie mogę nic fajnego znaleźć :mad:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...