Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sybel napisał(a):

Niegarka, obserwuj spodnie przez 2 tygodnie, jak zaczną się ślinić szlufki, to je wypierz, żeby ubić wirusa. Albo wygotuj w garze.

:D :D
Trzeba zaszczepić te spodnie. Bo jak zaczną się ślinić, to na tym etapie już po spodniach, niestety - przepadły :)

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Witam serdecznie,
również mam pewne obawy związane z wścieklizną, ale niepewności dotyczą zdrowia pieska. 3-miesięczny szczeniak został wczoraj zaszczepiony przeciw wściekliźnie, rozumiem, że odporność przeciw chorobie nie została jeszcze wytworzona, wymaga to pewnego czasu... Lekarz mówił o 48 godzinach, ulotka nawet o 10 dniach. Dziś podczas chwili nieuwagi na spacerze wzięła do pyska martwego jeża/ szczura, trudno określić, bo zwierzę od dłuższego czasu nie żyło, jednak spotkałam się z opiniami, że wirus wścieklizny potrafi długo przetrwać w padlinie i zarażać również poprzez śluzówkę. Czy realne jest zarażenie się psa w ten sposób, czy mogę być całkowicie spokojna?

Pozdrawiam

Posted

katarzyna_2012 napisał(a):
Dziś podczas chwili nieuwagi na spacerze wzięła do pyska martwego jeża/ szczura, trudno określić, bo zwierzę od dłuższego czasu nie żyło


Ja bym sie na Twoim miejscu bardziej bała trutki na szczury niz wscieklizny w takim wypadku.
Martwy szczur w psim pysku to na prawdę spore zagrożenie bo trutka nie "wyparowuje" z padliny i zjedzenie może sie źle skonczyć
Błagam unikajcie "chwili nieuwagi" zwłaszcza u takich maluchów ciekawych wszystkiego bo na miejskich trawnikach mozna trafic na przedziwne i przerażajace rzeczy

Posted

Dziękuję za odpowiedzi. Na pewno będę bardziej ostrożna, nie spodziewałam się takich niespodzianek na moim podwórku, stąd zwracałam uwagę na papierki, pióra i inne niejadalne rzeczy, a szczur nie był dobrze widoczny, najprawdopodobniej koty go tam przyniosły i zajęły się nim, bo był niemalże wgnieciony w ziemię. Jestem z Krakowa, Inspektorat Weterynaryjny nie wskazywał na wściekliznę w mojej okolicy, ale też nie mogę być pewna skąd taki szczur przyszedł. W kierunku ewentualnego spożycia trutki obserwuję dokładniej pieska, na razie jest wszystko w normie.

Posted

Myślałam o kagańcu, ale raczej dla dorosłego psa, gdy gdzieś buszuje w tarwie, u malucha na smyczy raczej nie... Weterynarz określił tę sytuację jako mało ryzykowną, uspokoił mnie, że tym razem raczej nic się nie stało, ale lepiej psa obserwować (konsultacja jedynie telefoniczna), choć teraz trudno zauważyć mi inne zachowanie, bo piesek niedawno zaczął wychodzić na spacery i siłą rzeczy jego dzień i zachowanie wyglądają inaczej. Rozumiem, że jeśli nie rozgryzła szczura, nie połknęła, jedynie złapała za futro, mogę być spokojna nawet o kwestie trucizny? Skoro spowodowanie wymiotów po spożyciu trutki pomaga, to również sam fakt nie połknięcia padliny świadczy o niewielkim ryzyku takiej sytuacji?

  • 3 weeks later...
Posted

witam to znowu ja, ze swoim głupim pytaniem! ;/
chodzi mi o nietoperze, czy one sa w stanie zaplatac sie we włosy?! Bo ostatnio poznym wieczorem siedzialam na dworzu i nagle poczułam jak moje włosy zmieniaja swoje ułożenie tak jakos dziwnie i jakby cos tam było, chociaz po chwili po sprawdzeniu reka nic tam nie było... wiem ze to moje schizy, ale wole sie jednak zapytac...czy nietoperek taki mógł mi tak frrrunąć nad głową centralnie i i zaczepic czyms? Czy to raczej nie mozliwe przez jego zmysł echolokacji?

Posted

Co nie znaczy, że nie można o nich wspomnieć. Poza tym na dogomanii masz całe działy poświęcone innym ssakom, gadom, są nawet wątki adopcyjne ślimaków. Jest wątek ciążowo-dziecięcy. Dwa posty o nietoperzach nie zabiją dogo.

Posted

Jak się trafi Batman, to może i na księżyc, kto wie ;)

Nietoperze nie wplątują się we włosy tak samo, jak nie rozbijają się o drzewa czy inne przedmioty.
No chyba że nosisz wysoką fryzurę typu afro - taka pewnie tłumi dźwięk :D

  • 2 weeks later...
Posted

Wiesz, nie gniewaj się, ale czy myślałaś o przeprowadzce do miasta? Do jakiejś dużej, zabetonowanej aglomeracji, gdzie nie ma myszy, nietoperzy a psy są szczepione? Bo trochę szkoda dzieciaka... Z takim podejściem to ono chyba nie będzie mogło nawet spokojnie sobie poraczkować ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...