elainfo Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 lika napisał(a):Niestety, Szaman dziś nie był u fryzjera. Byłam już w drodze po niego, kiedy Fela zadzwoniła i powiedziała, że jakiś inny pies zajął jego termin. Strasznie żałuję, że się nie udało tego dziś załatwić. Mój mąż dziś niepotrzebnie zwalniał się z pracy, teraz może mieć kłopoty, żeby zwolnić się w piątek, a bez jego pomocy nie mam jak Szamana przewieźć. Nowy termin wizyty u salonie fryzjerskim ma wyznaczony na piątek na godz. 13.00. Tak więc nowe zdjęcia też będą w piątek. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to Szaman będzie już "elegancik" na imprezę w Vegabarze. Elainfo, jak się dowiedziałam, że Szaman nie jedzie do fryzjera, to zawróciliśmy z drogi. Przepraszam, nie przeczytałam rano Twojej prośby i nie wiedziałam, że powinnam pojechać zobaczyć co z sunią. ok- ja dzwoniłam wczoraj do Oli.. kipesko bardzo bylo było z Dorka.. ale jest już ponoc lepiej.. ...dziewczyny..:shake: Ola wczoraj cały dzien czekala czy ktos przyjedzie po szamana...jesli w piatek znów cos niewypali to w sobote bierzemy go we dwie z Olą w obroty..on sie straszliwie meczy z tymi kołtunami w te upały.. powycinamy mu nozyczkami kołtuny.. chociaz tyle lzej mu bedzie..Ola juz by dawno to zrobila ale nieda rady sama.. bo szamanek nawet nożyczek sie boi...:evil_lol: Quote
lika Posted May 24, 2007 Author Posted May 24, 2007 Musi wypalić. W sobotę Szaman musi być już czysty i elegancki na imprezie w Vegabarze. Transport na jutro mam załatwiony i liczę, że nie powtórzy się sytuacja z środy. Chciałabym też pokazać go weterynarzowi i załatwić sprawę zabezpieczenia od kleszczy, odrobaczenia itd. Quote
lika Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 [FONT=Times New Roman]Zawieźliśmy Szamana do fryzjera. Wyglądał jak jeden wielki kołtun. Zapierał się wszystkimi łapami i nie chciał za nic wejść do studio.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Po dwóch godzinach walki Szaman okazał się bardzo eleganckim starszym panem. Grzbiet dał sobie ogolić bez problemu, ale z resztą było znacznie gorzej. Tak się biedaczysko bał, że się podnieść nie chciał za żadne skarby świata i musiały go trzy osoby trzymać. Jeszcze gorzej było z kąpielą. Do wanny wejść nie chciał, a jak już się tam znalazł, to całą energię zużywał na to, żeby z niej wyskoczyć lub choćby opryskać wszystkich obecnych. Jednak warto było się pomęczyć, bo Szaman teraz wygląda tak:[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Prosto od fryzjera pojechaliśmy z nim do weterynarza, ponieważ po usunięciu włosów z okolic uszu, okazało się, że ma stan zapalny w prawym uchu. Na szczęście nie jest źle, wystarczy kuracja specjalną maścią (już ma wykupioną). Przy okazji został ponownie odrobaczony i kompleksowo zbadany. Z sercem i płucami wszystko ok. Okazało się, że ma spiłowane przednie zęby. Jego wiek lekarz ocenił na maksymalnie 6 lat. Pan doktor usunął mu też jednego kleszcza, który siedział tuż przy uchu. Szaman ma też dwie brodawki (jedną na szyi a drugą na przedniej lewej łapie), ale to tylko niewielki defekt kosmetyczny i trochę odparzeń w miejscach, gdzie były największe kołtuny. Poza tym to okaz zdrowia. Po dzisiejszym dniu wiadomo też, że Szaman to pies po przejściach. Ma spore blizny nad uszami i dużą bliznę na szyi (wygląda, jakby go ktoś dusił) oraz oderwany spory kawałek lewego ucha. [/FONT] [FONT=Times New Roman]W IMIENIU SZAMANA CHCIAŁAM PODZIĘKOWAĆ TAJEMNICZEMU, ANONIOMOWEMU SPONSOROWI, KTÓRY OPŁACIŁ CZĘŚĆ KOSZTÓW W PSIM STUDIO DOGIDOG.[/FONT] Quote
weszka Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Ale zmiana! Wygląda jak... sama nie wiem no sznaucer to nie... Czy broda i łapy były aż tak skołtunione że trzeba było obiąć??? Dobrze że jest zdrowy. Quote
lika Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Broda była strasznie skołtuniona i nie było wyjścia, trzeba było ciąć. Na łapach też miał kołtuny, ale mniejsze. Tak więc tylko niewielka grzywka mu została ;) Quote
BasiaD Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Hopaj przystojniaku na 1 przypominac o sobie cioteczkom! Quote
*Gajowa* Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Ależ z Szamanka przystojniak się zrobił :lol: . Quote
lika Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Zapomniałam napisać, że z Szamana "kawał psa" - waży 36 kg. Quote
lika Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Oj, tak! Apetyt mu dopisuje. :lol: I co ważne, nie kaprysi przy jedzeniu. Quote
weszka Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 lika napisał(a):Oj, tak! Apetyt mu dopisuje. :lol: I co ważne, nie kaprysi przy jedzeniu. Jak większość sznaucerów. Kochany łakomczuszek :) Quote
elainfo Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 weszka napisał(a):Jak większość sznaucerów. Kochany łakomczuszek :) sznaucerów... mowisz.. eheheh.. byłam wczoraj u Dory .. i widziałm osobiscie tego sznaucera po fryzjerze..porobiłam nawet fotki ale on w miejscu nieusiedzi i wszystko rozmazane..;-(( zabrałam Dorke i szamana na spacerek wieczorny.... zaprzyjaxniły sie te oba psiaki razem.. były takie szcesliwe razem na spacerku.. ale szamanek zaczyna sie zachowywac jak pan na włosciach.. coraz pewniej siebie.. i coraz bardziej pokazuje swoij instynkt terytorialny.. czasem nawet ząbkami ,szczególnie do sąsiedzkich psów.. ale i Dorke raz pogonił.. ucho ma faktycznie jedne obgryzione w w 1/4... noi i blizny ,które ewidentnie pokazuja ,ze oba ucha były naderwane.... blizna na szyi.... niewiem czy od duszenia.. moze to byc tez poprostu od jakiegos łancucha.... kochane psisko które bardzo chce zaufac człowiekowi.. ale instynkt każe mu czasem inaczej.. bardzo sie boi jak podnosi sie rekę .. od razu robi" unik" jakby mial dostac zaraz przez łepek.. ale jak jest reke wyciagnieta do niego to podaje łapę;-)) Quote
lika Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Wydaje mi się, że blizna od łańcucha byłaby niżej, ale może masz rację. On bardzo potrzebuje domu. Czasami jest troszkę niepewny swojej sytuacji. Potrafi się przestraszyć nagłego, głośnego dźwięku. Jak szliśmy obok ulicy i jechał autobus, to Szaman tak się przestraszył, że zaczął mnie gwałtownie ciagnąć w przeciwnym od źródła dźwięku kierunku. W jednym z bloków robili remont i jak właczyli wiertarkę, to też spanikował i "przeciagnął" mnie po okolicznych krzakach. I w czasie podróży, jeśli okno jest otwarte, to robi się niespokojny i kręci się wtedy strasznie. Ale łapeczki podaje bardzo chętnie, najlepiej na zmianę - raz jedną, raz drugą. I łepek potrafi położyć na kolanach do głaskania. Jest po prostu wspaniały .... Szkoda, że dziś i jutro pracuję cały dzień, bo to już pora, żeby zabezpieczyć go przed kleszczami. Dziś minęły trzy dni od jego kąpieli. A mogę do niego pojechać dopiero w środę. Quote
esperanza Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 KingaW miała poprosić Kostek, by zawiozła Preventic dla niego. Quote
Fela Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Cioteczki, bardzo proszę, z kleszczami nie ma żartów. Trzeba go bardzo dobrze zabezpieczyć jak najszybciej, pls! Cudak był w lecznicy, był badany, a mimo to kleszcze, a właściwie babeszioza go zabiła :-( Proszę, nie bagatelizujmy tego! Kto może podjechać? Kto ma blisko do Radości? Quote
lika Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Byłam dziś z esperanzą u Szamana. Pies chował się przed nami, cały drżał, był apatyczny. Zachowywał się zupełnie inaczej niż zwykle. Okazało się, że ma wysoką temperaturę. Zabrałyśmy go do weterynarza. Prawdopodobie to babeszioza. Dostał zastrzyki, ale trzeba nadal go obserwować. Gdyby do rana jego stan się nie poprawił, to jutro rano trzeba zrobić morfologię. Dziś jej nie robiliśmy, bo jak przyjechałyśmy, Szaman był już po śniadaniu. Czy ktoś mógłby do niego jutro zajrzeć, bo ja cały dzień pracuję? Proszę ... Quote
ronja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 o matko, biedny Szaman... trzymam kciuki by wyzdrowiał Quote
Wilejkaros Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Szaman jest w Radości? Mogę jakiś adres poprosić. Jutro nie dam rady, ale może w piątek rano mi sie uda. Quote
beam6 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Cholera jasna - znowu kleszcze. Szamanku, kochanie - walcz z choróbskiem ze wszystkich sił. Quote
elainfo Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 w sobote jak byłam u szamana to miał biegunke.. ale dora też.. ..niewiem czy to jedzenie.. czy juz babeszja u szmanka mogła sie ujawniac..ale nie był apatyczny.. miał apetyt i chetnie ciagał mojego TZ -a po krzakach na spacerze;-) Quote
lika Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Dzwoniłam dziś do opiekunów Szamana. Podobno jest lepiej, już zaczyna się bawić, biega, apetyt mu dopisuje. Czy ktoś mógłby pomóc z transportem Szamana na imprezę w Powsinie 3 czerwca (najbliższa niedziela) i/lub w poniedziałek (ew. wtorek) do hoteliku dla zwierząt? Jego tymczasowi opiekunowie spędzają "długi weekend" poza Warszawą i Szaman musi kilka dni spędzić w hotelu. Bardzo proszę o pomoc... Quote
lika Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Szaman będzie jutro w Powsinie. Chętnie pozna wszystkie cioteczki. ;) Quote
esperanza Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Lara wielkie, wielkie dzięki za przywiezienie Szamanka. Pewnie jutro trafi do hoteliku. Oby dom szybko się znalazł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.