kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 wykrywka napisał(a):Jestem pod wrażeniem cierpliwości, wytrwałości i kultury tłumaczeń harpoonki. Dowodzi to jednocześnie, że rozumie wątpliwości, które się pojawiły, próbuje je rozwiać. Wierzę, że chce dobrze, przypuszczam, że jest w stanie zapanować nad sytuacją, ale jednocześnie rozumiem opory toyoty. Tym bardziej, że według opisu Gosiapk : "Pusia wywołuje agresję u innych psów, to wynika z jej cech charakteru". Zdaję sobie sprawę, że wystarczy chwila braku kontroli, moment, że Butkus straci cierpliwość, żeby stało się nieszczęście. Harpoonka bardzo mi przykro, ze spotkało Cię tyle nieprzyjemności, że czujesz zawód, ale dobro psa najważniejsze, zbyt duże ryzyko. Oczywiście rozumiem, że Pusia nie trafi z powrotem do boksu :shake: no wlasnie od kilku dni byl walkowany temat wyjazdu babuni do harpoonki (szukanie i zalatwianie transportu), jezeli nie pojedzie do niej, to nie wiem czy jest jakis dt?... o matko juz mnie serce boli... czy jezeli dalabym suni adt na kilka dni badz tydzien, znajdziecie dla niej dt? (ale pytanie, skad mozecie wiedziec, ale co tam)... Quote
Nemko Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 kolejna kobietka napisał(a):czekam z niecierpliwoscia, jak wiele osob pewnie, na info co odnosnie suni (wczoraj ustalone, ze jedzie, dzisiaj wynika na to, ze nie jedzie), powrot do boksu to zapewne dla niej wyrok... czy ktos z osob, ktore nie zgadzaja sie z tym, ze sunia ma jechac do harpoonki jest w stanie dac jej dt badz zna kogos kto moze pomoc? Ten post uwazam za najwazniejszy w tej calej dyskusji i podpisuje sie pod nim obiema rekami. Sunia nie moze wrocic na boksy, to raz, a dwa, ze najlepiej aby ktos poszedl z nia do weta, aby oczyscil rany, bo pisalyscie, ze sunie boli, szczegolnie na karku. Quote
Nemko Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 kolejna kobietka napisał(a):no wlasnie od kilku dni byl walkowany temat wyjazdu babuni do harpoonki (szukanie i zalatwianie transportu), jezeli nie pojedzie do niej, to nie wiem czy jest jakis dt?... o matko juz mnie serce boli... czy jezeli dalabym suni adt na kilka dni badz tydzien, znajdziecie dla niej dt? (ale pytanie, skad mozecie wiedziec, ale co tam)... Jestes niedlugo na dogo...skad jestes w ogole? Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 toyota mnie zna, co prawda nieosobiscie... jestem z Grudziadza Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Cromikowa, mówiłam też, że kontaktowałam się z innym behawiorystą. Tzn. z p. Dominiakiem jestem w kontakcie praktycznie od początku, odkąd wzięłam Batkusa. Dzięki niemu udało się pokonać wiele problemów. Z osobami, które ty polecałaś, wcale się jeszcze nie kontaktowałam. Właśnie z powodu małej suni, od kilku dni jestem skupiona tylko na szukaniu transportu i rozmowach z wetem. Zresztą wykrywka była świadkiem (kiedy byłam w schronisku), jak ta agresja Batkusa wygląda teraz. Jak ktoś wychodził z dużym psem, to faktycznie szczekał w jego stronę i szarpnął za smycz, ale w kierunku boksów innych psów już się nie pchał. Ciekawe, dlaczego nikt mi nie robił problemów, jak zabierałam do domu Perełkę. I tylko dzięki temu Perełka ma szansę na lepsze życie. Gdybym wtedy spotkała się z tyloma atakami, najpewniej Perła dalej siedziałabym w schroniskowym boksie... Mnie też serce boli, jak myślę o suni. A szczególnie o tym, że najprawdopodobniej wróci do boksu, bo z tego, co widzę, nie ma dla niej DT. Co dalej? Quote
ulvhedinn Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Gosiapk, możesz opisać co takiego robi babcia, że aż tak prowokuje agresję? Bo miałam na DT kilka wybitnie wkurzających stworków i żaden mój pies ich nie zaatakował (ja bym na ich miejscu gryzła). Przy czym część z tych psów w schronie była gryziona.... Bo znaleźć na już niezapsiony DT/DS będzie ciężko.... Quote
toyota Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 (edited) ulvhedinn napisał(a):Gosiapk, możesz opisać co takiego robi babcia, że aż tak prowokuje agresję? Bo miałam na DT kilka wybitnie wkurzających stworków i żaden mój pies ich nie zaatakował (ja bym na ich miejscu gryzła). Przy czym część z tych psów w schronie była gryziona.... Bo znaleźć na już niezapsiony DT/DS będzie ciężko.... Gosiapk jej nie widziała. Możemy tylko przypuszczać, że "babcia " jakoś prowokuje psy, skoro już w dwóch różnych boksach został pogryziona. Pusia trafi do boksu, bo nie mają co z nią zrobić. Za chwilę jadę do schroniska i nie będę mogła odbierać telefonów. Edited July 22, 2012 by toyota Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Cudownie. Po prostu cudownie. Sunia trafi do boksu, a mogła już w środę być u mnie i być leczona. I nie ryzykować więcej pogryzień. Czy wy naprawdę myślicie, że pierwsze dni zostawiłabym psy razem w domu, kiedy wyjdę? Nie od tego mam w pokojach drzwi, żeby ryzykować. toyota, ode mnie i tak nie odbierasz, a chciałam z Tobą porozmawiać. Dzwonię od przedwczoraj. Quote
Nemko Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 toyota napisał(a):Gosiapk jej nie widziała. Możemy tylko przypuszczać, że "babcia " jakoś prowokuje psy, skoro już w dwóch różnych boksach został pogryziona. Pusia trafi do boksu, bo nie mają co z nią zrobić. Za chwilę jadę do schroniska i nie będę mogła odbierać telefonów. Super...pewnie, niech zagryza psa, po co ma miec choc szanse... A wypowiadanie sie osob, ktore nawet psa nie widzialy o jego zachowaniu, na podstawie zdjec jest troche niepowazne. Czemu nawet nie chcecie dac psu szansy tylko skazujecie ja na BOKS!!?? Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Naprawdę według was boks dla niej to lepsza opcja, niż przyjazd do mnie? W takim razie, ja już nie mam więcej pytań. Jestem zdruzgotana. Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 toyota napisał(a):Gosiapk jej nie widziała. Możemy tylko przypuszczać, że "babcia " jakoś prowokuje psy, skoro już w dwóch różnych boksach został pogryziona. Pusia trafi do boksu, bo nie mają co z nią zrobić. Za chwilę jadę do schroniska i nie będę mogła odbierać telefonów. nie no cudownie! :-( czy ci, ktorzy sa przeciwni zdaja sobie sprawe jak sie poczuje sunia wracajac z powrotem do swoich oprawcow?! czy wezmiecie na siebie odpowiedzialnosc za to, jak sunia zostanie tym razem zagryziona? ma wrocic do boksu w ktorym jest wiele psow i nikt nie bedzie nad nia stal i jej pilnowal niz jechac do domu w ktorym bedzie jeden pies pod stalym nadzorem? czy wy nie rozumiecie, ze nie ma wyjscia, nie mamy w czym wybierac, nie ma innego dt! :sad: Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 harpoonka napisał(a):Cudownie. Po prostu cudownie. Sunia trafi do boksu, a mogła już w środę być u mnie i być leczona. I nie ryzykować więcej pogryzień. Czy wy naprawdę myślicie, że pierwsze dni zostawiłabym psy razem w domu, kiedy wyjdę? Nie od tego mam w pokojach drzwi, żeby ryzykować. toyota, ode mnie i tak nie odbierasz, a chciałam z Tobą porozmawiać. Dzwonię od przedwczoraj. harpoonka obiecasz, ze jak psy beda zostawaly same w domu bedziesz dla swietego spokoju zamykac babunie w osobnym pomieszczeniu? i nie chodzi mi tylko o pierwsze dni... Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 kolejna kobietka, nie muszę obiecywać, mi też chodzi o dobro psa. Z perełką robiłam to samo. Zostawiałam ją w innym pokoju dla świętego spokoju. Kolejne dwa tygodnie pracuj,ę z domu, jestem na miejscu cały czas. Jak wychodzę, to zwykle z Batkusem. Nie pisałam wcześniej, bo wydawało mi się oczywiste, że sunia sama z nim w jednym pomieszczeniu nie zostanie. Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 to nie jest przypadek tego, ze suni jest smutno w schronie, nie radzi sobie z powodow emocjonalnych czy innych, tylko tutaj chodzi o jej zycie, ktore z powodu dalszego pobytu w nim jest ogromnie zagrozone! :-( a wrecz grozi smiercia z powodu zagryzienia :-(:-(:-( Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 harpoonka napisał(a):kolejna kobietka, nie muszę obiecywać, mi też chodzi o dobro psa. Z perełką robiłam to samo. Zostawiałam ją w innym pokoju dla świętego spokoju. Kolejne dwa tygodnie pracuj,ę z domu, jestem na miejscu cały czas. Jak wychodzę, to zwykle z Batkusem. Nie pisałam wcześniej, bo wydawało mi się oczywiste, że sunia sama z nim w jednym pomieszczeniu nie zostanie. no i super, jezeli beda w osobnych pomieszczeniach po twoim wyjsciu to na pewno bede spokojniejsza, niz jakby babunia miala trafic z powrotem do boksu! :-( Quote
Nemko Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Tak, my tu rwiemy wlosy z glowy a Toyota pojechala wydac suczke na boksy i nie odbiera telefonow. Nie ma na tyle odwagi, by porozmawiac jak czlowiek. Tylko posty pisze. Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 tez nie moge zrozumiec tego braku porozumienia pomiedzy wami, dlaczego toyoto nie odbierasz? Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Na smsy też nie mam żadnej odpowiedzi... Proszę o kontakt, a tu cisza. Najbardziej boli fakt, że toyota pojechała do schronu i sunia trafi do boksu. To dla niej wyrok. Quote
ulvhedinn Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 To, że została pogryziona w schronie, to jeszcze nic nie znaczy- w warunkach stresu zachowanie psów nijak się ma do zachowania w domu..... wiem,co mówie, kilku pogryzieńców miałam . Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 ulvhedinn napisał(a):To, że została pogryziona w schronie, to jeszcze nic nie znaczy- w warunkach stresu zachowanie psów nijak się ma do zachowania w domu..... wiem,co mówie, kilku pogryzieńców miałam . Tym bardziej, że najbliższe 2 tygodnie jestem w domu... Będę miała sytuację pod stałą kontrolą... Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 ja po prostu w tej sytuacji nie widze innego rozwiazania, nie mamy innego dt, nie ma czasu, a sunia ma wrocic do boksu, w ktorym jest zagryzana... to chyba jakis koszmar... Quote
Nemko Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Bo tu nie ma z kim rozmawiac...Toyota, a tak w ogole to jestes jakas opiekunka suni w schronie, czy o co chodzi? Dlaczego sama decydujesz gdzie sunia ma pojechac a gdzie nie? Sunia jest prawnie pod opieka schroniska , czy Twoja?? Schron wie, ze sunia maia dzis jechac do ds?? Quote
Cromikowa Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Harpoonka, jeśli Marcin Dominiak uważa, że możesz przyjąć na DT kolejnego psa (i choć pokrótce zna historię Pusi) to i ja nie mam nic przeciwko. Wszystkim tutaj zależy na tym, aby sunia była bezpieczna, ale do sprawy trzeba podejść ze spokojem i zdrowym rozsądkiem, a nie wypisywać łzawy post za postem, bo to nic nie pomoże. Lepiej ten czas spożytkować na ogłaszanie suni czy rozsyłanie informacji wśród znajomych. Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Pan Marcin tłumaczył mi, dlaczego agresja Batkusa objawia się TYLKO na dworze. Tłumaczył mi, dlaczego bardziej denerwuje się na psy biegające luzem niż na te na smyczy. Wszystko dlatego, że się boi... Nie rozmawiałam z nim o Pusi, mówiłam po prostu, że jestem w kontakcie z nim i stosuję się do jego rad. Quote
kolejna kobietka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Cromikowa napisał(a):Harpoonka, jeśli Marcin Dominiak uważa, że możesz przyjąć na DT kolejnego psa (i choć pokrótce zna historię Pusi) to i ja nie mam nic przeciwko. Wszystkim tutaj zależy na tym, aby sunia była bezpieczna, ale do sprawy trzeba podejść ze spokojem i zdrowym rozsądkiem, a nie wypisywać łzawy post za postem, bo to nic nie pomoże. Lepiej ten czas spożytkować na ogłaszanie suni czy rozsyłanie informacji wśród znajomych. zrozum, ze sunia nie moze wrocic do boksu, a my w miedzyczasie bedziemy jej szukac domku... wyzej jest napisane, ze dzisiaj wroci do boksu! kazda godzina, a wrecz minuta wsrod psow, ktore ja gryza to zagrozenie jej zycia, najwazniejsze jest w tej chwili to, zeby do niego nie wrocila... nikt nie bedzie stal obok boksu i malej pilnowal... moze ty bedziesz spala spokojnie wiedzac, ze ona siedzi tam sama z tymi agresorami, ja nie :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.