Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 539
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pikola napisał(a):
Dzien Dobry Wszystkim:lol:Tarzanie w rybie..Hm,skad ja to znam..:evil_lol:


no właśnie - mój ostatnio też się wytarzał w rybie zamiast ją zjeść. nie rozumiem, przecież taka pyszna

Posted

Cieszę się, że się wam fotki podobają :D
Dzisiaj suni nie zrobiliśmy za wiele, ale wrzucę to, co wyszło - chociaż jak zwykle spieprzyłam coś w ustawieniach i nie są takie, jakbym chciała ;) Mam nadzieję, że się w końcu nauczę robić porządne zdjęcia!



Podobało jej się głaskanko po pleckach ;)


Tu zrypane ustawienia, ale sunia... no zobaczcie :D




Posted

[quote name='anica']Zaglądam do Pusi :))))))
Super foty!.. Ona naprawdę się uśmiecha :)
Dziewczyna jest po prostu szczęśliwa!!!!

Miło mi takie rzeczy czytać :) Szczególnie dlatego, że początki były trudne i nawet nie było wiadomo, czy Pusia do mnie trafi.

[quote name='kolejna kobietka']hihihi smieszniutki jest ten usmiech polgebkiem :lol: Pusia jest przeslodka! :loveu:
Oj, jest słodka :P Zdecydowanie!

[quote name='andegawenka']Jest komiczna :roflt: http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/421258_496075177076844_1937146259_n.jpg
Ja czasami płaczę ze śmiechu, jak widzę, co ona wyprawia;) Chociaż dzisiaj rano nie było mi do śmiechu, jak zastałam w kuchni pozrzucane kwiaty i wszystko inne z parapetu...

A za to dodam jeszcze kilka zdjęć z wczoraj:








Posted

[quote name='harpoonka']Poprosiłam ją, żeby się ładnie uśmiechnęła do zdjęcia i oto, co jej z tego wyszło:


:evil_lol:

Niesamowite foto, jeeeejku :cool3::evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Harpoonko, a co ze sterylizacją i usunięciem przy okazji sterylki tego nadziąślaka ?
Trochę się boję, żeby nie zaczął wrastać w żuchwę.

I jeszcze przepuklina chyba też była do naprawy.

Daj znać jakie będą koszty i czy wystarczy pieniędzy, które zostały w spadku po Kruszynce.

Posted

[quote name='toyota']Harpoonko, a co ze sterylizacją i usunięciem przy okazji sterylki tego nadziąślaka ?
Trochę się boję, żeby nie zaczął wrastać w żuchwę.

I jeszcze przepuklina chyba też była do naprawy.

Daj znać jakie będą koszty i czy wystarczy pieniędzy, które zostały w spadku po Kruszynce.[/QUOTE]

Byłam z sunią u weterynarza kilka dzisiaj rano z powodu nawrotu problemów skórnych. Znowu się drapie :/
Poza tym jakiś czas temu złapała kleszcza, po którym została brzydka rana (kleszcz był wyjęty dobrze, żył jeszcze po wyjęciu go z Pusi, więc główki nie urwałam) i zrobiła się opuchlizna w tym miejscu. Prawdopodobnie Pusia się tam mocno zadrapała, bo to było na pyszczku i jej przeszkadzało, ale musiałam sprawdzić.
Toyoto, pamiętasz, jak ci mówiłam, że Pusia "traci głos" czasami jak szczeka?
Okazało się, że może to być problem z tchawicą i musimy zrobić badania. Wyczuwalne jest lekkie zgrubienie :( Nie mogę sobie wybaczyć, że wcześniej to zignorowałam. Do weterynarza poszłam dopiero, jak u Pusi zdarzają się chwilę, kiedy tak dziwnie oddycha. Ciężko to opisać. Np. kiedy śpi, nagle się podnosi i charczy tak, jakby coś ją dławiło. Przechodzi jej po chwili, ale zmartwiłam się.

Przy okazji kazałam pani weterynarz obejrzeć nadziąślaka (co było dość trudne, bo psinka kłapie na nią zębami i ja muszę jej otwierać pyszczek) i wg. niej nadziąślak się nie rozwija na razie na tyle, żeby wrastał w żuchwę. Ja sama co kilka dni (nie częściej, żeby zauważyć ew różnice) zaglądam jej do pyszczka i faktycznie wydaje się, że się nic nie zmienia. Ale wiecie, ja sama nie ocenię, czy nie wrasta - mam tylko nadzieję, że wet się nie myli. Przepuklina chwilowo jest najmniejszym problemem, nie jest konieczna natychmiastowa operacja.
W związku z tymi wszystkimi problemami, sterylizacja na razię w grę nie wchodzi :(
Będę musiała sprawdzić dokładnie, ile pieniędzy już poszło na Pusię i jakie koszta nam się święcą w związku z jej stanem zdrowia. Trzymajcie kciuki, żeby to wszystko okazało się fałszywym alarmem, bo Pusia nie zasłużyła sobie na takie cierpienie...

Poza tym nie widać po niej, żeby źle się czuła. Szaleje na dworze, obszczekuje wszystko, co się rusza, skacze po kanapach i oknach, gryzie Batkusa w szyję :D i doprowadziła do tego, że on boi się z nią położyć na legowisku. Mała terrorystka.
Wszyscy też mówią, że bardzo się zmieniła. Nie boją się już wyciągnąć do niej ręki i pogłaskać znienacka, mogą ją nawet drapać pod szyjką i nie gryzie. A potrafiła i pogryzła chyba każdego już, kto ją poznał (włącznie ze mną).
Próbuję ją oduczyć skakania po kanapach, bo mamy taką porę roku, że na dworze jest mokro i ciągle muszę czyścić meble z błota. Ta mała małpeczka nie godzi się z tym i łazi w kółko wokół mnie, popiskuje, powarkuje na mnie, opiera łapki na moich kolanach i zaczepia, żebym tylko wpuściła ją na tapczan. Jak to nie odnosi skutku, to obrażona kładzie się w kącie za szafką i tam siedzie, ale najpierw jeszcze spróbuje wejść na każdy inny fotel w pokoju (są 3, w tym kanapa) i sprawdza, czy jej na to pozwolę ;)
Ale to nie zmienia faktu, że zdarza jej się ze mną spać ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...