Aimez_moi Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Mhy......ja sie czepiam....:):) A jak tam psia mama i maluszki? Quote
BerciaP. Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Witam, Żaba w porządku, kijanki też. Na Labradorach zrobił się ruch, nawet kilka deklaracji dostałam, m. in. w sprawie finansowania szczepień. No, ale na to jeszcze czas. Jedna z osób kupiła Żabie legowisko i worek karmy, mam to dostac w przyszłym tygodniu. W niedzielę wizyta innej pani z labków z prezentami:multi:, więc na razie jest nieźle. Ale oczywiście gotowośc do ogłaszania mile widziana. Co do zdjęc, może w przyszłym tygodniu coś się uda, bo teraz, nie dosyc, że mam furę roboty, to jeszcze syn mi zachorował. Pozdrawiam. Quote
danavas Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Aimez_moi napisał(a):Ta ......:) zawsze....:) Jak wyprawa przez pol Polski w malutkim...ciasniutkim autku we trzy po piesia z krzywymi nozkami.....:):) heheheheh...... no... i obśliniał mnie całą drogę.... Quote
BerciaP. Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 Jak nie dziecko, to pies. Z Żabą coś nie tak. Zieje jak miech kowalski (nie wiem czy to upał, czy temperatura, bo nos ma raz ciepły, raz chłodny, teraz akurat chłodny i wilgotny), kręciła się po domu zdenerwowana i jeszcze się nie wyczyściła. Jeden wet stwierdził,że po tak dużym miocie może się czyścic dłużej, ale jak długo? Ona przecież rodziła we wtorek. Poza tym jakoś straciła apetyt. Fakt, że karma niespecjalnie wyśmienita, ale dotąd jadła ją bez oporów, a poza tym dziś ugotowałam specjalnie dla niej i też większośc zostawiła. Bez większych oporów wciąga tylko mleko. Drugi wet dał jej oksytocynę, żeby się szybciej wyczyściła, antybiotyk i wit. C. Ale jeśc nie je i zieje okropnie. A ja nawet nie mam mozliwości zawiezienia jej do gabinetu z USG i nawet tym razem na sąsiadów nie mogę liczyc. Czy macie jakieś doświadczenia z labkami w połogu? Bo się o nią boję. Quote
daga31081980 Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 BerciaP. napisał(a):Jak nie dziecko, to pies. Z Żabą coś nie tak. Zieje jak miech kowalski (nie wiem czy to upał, czy temperatura, bo nos ma raz ciepły, raz chłodny, teraz akurat chłodny i wilgotny), kręciła się po domu zdenerwowana i jeszcze się nie wyczyściła. Jeden wet stwierdził,że po tak dużym miocie może się czyścic dłużej, ale jak długo? Ona przecież rodziła we wtorek. Poza tym jakoś straciła apetyt. Fakt, że karma niespecjalnie wyśmienita, ale dotąd jadła ją bez oporów, a poza tym dziś ugotowałam specjalnie dla niej i też większośc zostawiła. Bez większych oporów wciąga tylko mleko. Drugi wet dał jej oksytocynę, żeby się szybciej wyczyściła, antybiotyk i wit. C. Ale jeśc nie je i zieje okropnie. A ja nawet nie mam mozliwości zawiezienia jej do gabinetu z USG i nawet tym razem na sąsiadów nie mogę liczyc. Czy macie jakieś doświadczenia z labkami w połogu? Bo się o nią boję. moja suka czyściła się dość długo.Bardzo dobrze że antybiotyk dostała.wet powinien sprawdzić poprzez omacanie czy już na pewno czysta macica (brak szczeniaka).Różnie bywa.Oksytocyna powoduje skurcze więc gdyby coś to powinna wydalić.Ważne czy wszystkie łożyska wyszły ale jak dostała antybiotyk to git.Moja dostała antybiotyk bo jednego łożyska nie widziałam i było wszystko w porządku do sterylizacji po roku.Wtedy łożysko znalazło się -było w macicy zaropiałe i śmierdzące. W razie W to przy sterylce się sprawdzi. Musi jeść bo musi mieć mleko,Myślę że to może być ten upał.Sprawdź może jej cycuszki żeby żadne guzy na listwie mlecznej się nie porobiły.Trzeba jej cycuszki rozmasowywać. Nie wiem co jeszcze ci napisać.Połóg u labków jest taki sam jak u wszystkich psów.Musi dużo pić i miej stały kontakt z wetem.Jak masz termometr jakiś zapasowy to sama zmierz jej temp delikatnie.Ja tak robiłam. Quote
Aimez_moi Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Daga......;)...chyle czola.... cale zycie mialam psy...... Quote
BerciaP. Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 Dzięki za informacje, są pocieszające. Żaba chyba jednak miała temperaturę, bo cały wczorajszy dzień nie interesowała się dziecmi. Tzn. karmiła, ale nic więcej. Wieczorem, w desperacji, wzięłam spryskiwacz ogrodowy, którym robię opryski moim roślinom (żadnej chemii, wyciąg z grejpfruta) i spryskałam Żabę od stóp do głów wodą. Trochę była zdziwiona tym zabiegiem, ale wreszcie przestała ziac! Natomiast o 2 w nocy, akurat kiedy skończyłam sobie robic pedicure, zażyczyła sobie spacerku. No to ja w klapkach i koszuli nocnej tup, tup po piasku. Żabsko sikało 5 razy w ciągu 10 minut! Po czym wróciła do domu, zrobiła porządek wokół szczeniaków, wymiotła wszystko z miski i wreszcie odżyła. Dzisiaj już po każdym spacerze ma prysznic. Quote
daga31081980 Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 kochana jesteś Bercia...dbasz o nią.Potem my pomożemy.Jak coś to pisz Quote
daga31081980 Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 skopiowałam z fb mam nadzieję ze się nie pogniewają,ale ciocia jak nie miałaś nigdy laba to poczytaj a będziesz wiedziała wszystko:) Quote
BerciaP. Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Rozumiem, że jak mam 8 labradorów, a właściwie labradorek, to wszystkie te przykazania razy 8? Tylko skąd ja wezmę 8 łóżek?!;) Quote
Aimez_moi Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Oj tam Ciotuchna Dagusia przesadza.....wystarczy jedno lozko...naprawde...:) Gorzej z jedzeniem......ale jak beda dobrze wychowane to sie z Toba podziela......w nierownych proporcjach....:) Quote
BerciaP. Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 W sumie masz rację, w końcu ja i Towarzysz Małżonek możemy spac na psim, nie? :lol: Quote
Aimez_moi Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 BerciaP. napisał(a):W sumie masz rację, w końcu ja i Towarzysz Małżonek możemy spac na psim, nie? :lol: Kochana.....:) juz prawie cala geba jestes Pancia labradorkow.......:):) Quote
BerciaP. Posted August 3, 2012 Author Posted August 3, 2012 Kijanki rosną. Wczoraj zaczęły już podnosić się na łapki i robić pierwsze chwiejne kroki. Zaczynają też poszczekiwać:multi:. Kombinuję co zrobić kiedy otworzą oczy, zaczną się rozłazić po mieszkaniu i - co tu dużo mówić - brudzić. Towarzysz Małżonek może stracić całą swoją tolerancję:roll:, bo nie przywykł do psów w domu, a do ósemki na raz, to już w ogóle się nie przyzwyczai. Zastanawiam się czy to by było dobre rozwiązanie umieścić je z matką w budzie i kojcu, żeby do szczepień nie miały kontaktu z moimi psami. Żaba oczywiście spacerowałaby tak jak teraz. Quote
Aimez_moi Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Ja mysle, ze to bardzo dobry pomysl..... i mozna kupic podklady aby nie sprzatac tylko je systematycznie wyrzucac...... Sorki...;) a moze uda Ci sie machnac kilka zdjec? Quote
Aimez_moi Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 daga31081980 napisał(a):jak nasza laska i kijanki? Pewnie mase pracy jest przy calej gromadce...... Quote
Franca81 Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Zaprosiłam się sama przypadkiem na wątek. ;) To Żaba niespodziewajkę zrobiła. A przegryzając jajka kurczakiem zbierała karmę dla maluchów. Taki barf sobie zrobiła. :diabloti: Ja niestety chęcią adopcji nie pomogę bo dopiero za jakiś czas będę mogła mieć psa ale tylko i wyłącznie nadającego się spędzać czas na dworze gdy jestem w pracy. A labki się nie nadają zupełnie. Ale trzymam mocno kciuki za ropuszkę i jej żabencje i chętnie będę podczytywać co się u nich dzieje i ewentualnie podrzucać jakby był jakiś chętny dom. ;) Z niecierpliwością czekam na fotki mamy i maluszków. Quote
danavas Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ciocia...zdjęcia daj...koniecznie...dogo już takie jest , że jak nie ma fotek to małe zainteresowanie wątkiem...a tak jak ktoś wejdzie to maluszki poogląda...zapamięta i będzie wracać.... Quote
Franca81 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 danavas napisał(a):ciocia...zdjęcia daj...koniecznie...dogo już takie jest , że jak nie ma fotek to małe zainteresowanie wątkiem...a tak jak ktoś wejdzie to maluszki poogląda...zapamięta i będzie wracać.... I wtedy fotki można podrzucić zainteresowanym adopcją szczeniaka albo mamuśki. ;) Quote
Aimez_moi Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Franca81 witaj....:):) witaj u Zaby...... mhy...niespodzianka jak sie patrzy..... mam nadzieje, ze Pancia jakos daje sobie rade..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.