Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Isadora7']Bardzo się cieszę i aktywowałam ponownie profil Antry na stronie Fundacji Sos Dla Jamników [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/833[/URL][/QUOTE]

Huuuuuura :)

A na FB daliście znać? :)

Posted

jutro prawdopodobnie Piotrek przywiezie sunie a w poniedziałek pojdzie do Lupusa na cały dzien na badania. Niestety Agatka wymiotuje i nie pomaga dieta, musimy zrobić kompletną diagnostykę. bardzo proszę o Dom Tymczasowy dla niej gdzieś blisko, bo chcę ją już doprowadzić do porządku łacznie z paszczą i sterylką. No i dalej aktualne sa prośby o wsparcie finansowe.

Posted (edited)

paula_t napisał(a):
Czyli z niuńka niedobrze :( A teraz na koncie Agatki pustki totalne?


Nie ma jej konta, wpłaty na nią idą na konto Stowarzyszenia. Od zakończenia bazarku nie było ani jednej wpłaty na nią :|

Edited by gosia2313
Posted

Co za wiadomość, ja już nie wierzyłam, a jednak......:multi::bigcool:
Gdzie byłaś łobuziaro.....tyle stracha nam wszystkim tu i na fb napędziłaś.
No nic, najważniejsze, że jesteś cała, ale czy zdrowa....skoro wymiotujesz ?:shake:

Posted

W nocy (25/26 sierpnia) Dingo został (podobno) skradziony ze schroniska w Sosnowcu !
Oczywiście nikt nic nie wie, żadne psy nie szczekały i nikt nic nie słyszał ! Żenada !
Dingo jest wielkim psem, nie można go tak po prostu wynieść, przerzucić przez bramę ! Jest charakterystyczny, więc ktoś musiał go gdzieś widzieć !

Za odnalezienie sprawcy i psa - nagroda !

Tel. 721-035-215




Posted

AtaO napisał(a):
Jak się czuje....napiszcie coś, plizzzzz
Byłam na fb, ale tam też cicho.....:shake:



spoko, żebraczka jedna o jedzenie, wieczorem bede ją miala w domu. Podobno już lepiej ale jest na srodkach przeciwwymiotnych

Posted

paula_t napisał(a):
Z tym Dingiem to jakieś nieporozumienie...
Filomen, to będziemy czekać na zdjęcia małej uciekinierki.


Niestety inaczej tego nazwać nie można, w głowie się nie mieści !

Posted

no nie jest dobrze. Nerki i wątroba wyglądają dobrze, na jajnikach cysty. Najgorszy problem z żoładkiem. albo jest w nim ciało obce albo nowotwór zwęża przepływ czegoś tam. Pamiętacie, że miała dwa guzy - takie torbiele. Żoładek nie ma ruchów jakis oto - cośtam. Została w klinice, ma kroplówkę i w kolejnych dniach będą następne badania. Jak nic się nie ustali trzeba ją otworzyć.

Posted

Będziecie wycinać te cysty?
No to już wiadomo czemu niuńka tak wymiotowała...A na USG nie wyszło co to jest-czy ciało obce czy guzy?
Kurczę, taka malutka psinka i tyle nieszczęścia :(

Posted

jutro Niuńkę otworzą, kurde tyle przeszła, zasłużyła na to by jeszcze pożyć, trzymajmy kciuki. Jak zostanie otwarta to pani Dr postara się zrobić i sterylke i zęby i żoładek, ale najpierw trzeba zobaczyć co w środku

Posted

mało tu kto zagląda teraz a ciepłe myśli i wsparcie teraz bardzo potrzebne. Agatka wczoraj miała operację. Widok wewnątrz brzuszka straszny pani Dr czegos takiego nie widziała. Kiedyś na skutek porodu prawdopodobnie pękła macica. Spowodowało to prawdopodobnie zakażenie wewnetrzne i zrosty. jelita były przyrośnięte do otrzewnej, do wątroby, trzustka przyrośnieta, jelita nie w tym miejscu co trzeba. Ten pies od dawna miał ogromne problemy z trawieniem nie było pasażu w jelitach. Pamiętacie, że już w schronisku wymiotowała. Ciśnienie mi sie podnosi na myśl o wydanych 600 zł na szpitalik gdzie żaden lekarz sie nie zorientował ze coś z psem jest nie tak. W każdym razie pani Dr naprawiła wszystko co mogła a teraz trzeba sie modlić, żeby trzustka i jelita chcialy pracować. Agatka dostała krew, antybiotyki i leki dożylnie no i czekamy........

Posted

filomen napisał(a):
mało tu kto zagląda teraz a ciepłe myśli i wsparcie teraz bardzo potrzebne. Agatka wczoraj miała operację. Widok wewnątrz brzuszka straszny pani Dr czegos takiego nie widziała. Kiedyś na skutek porodu prawdopodobnie pękła macica. Spowodowało to prawdopodobnie zakażenie wewnetrzne i zrosty. jelita były przyrośnięte do otrzewnej, do wątroby, trzustka przyrośnieta, jelita nie w tym miejscu co trzeba. Ten pies od dawna miał ogromne problemy z trawieniem nie było pasażu w jelitach. Pamiętacie, że już w schronisku wymiotowała. Ciśnienie mi sie podnosi na myśl o wydanych 600 zł na szpitalik gdzie żaden lekarz sie nie zorientował ze coś z psem jest nie tak. W każdym razie pani Dr naprawiła wszystko co mogła a teraz trzeba sie modlić, żeby trzustka i jelita chcialy pracować. Agatka dostała krew, antybiotyki i leki dożylnie no i czekamy........

o matko jak Ona musiała cierpieć:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...