clockwork Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 PRZEKLEJAM Z DZIAŁU "SCHRONISKA" ponieważ tam nikt nie zagląda... BARDZO PROSZĘ O DOŚWIADCZONYCH FORUMOWICZÓW O POMOC W NAPISANIU PETYCJI DO WŁADZ JASTRZĘBIA ZDROJU, W SPRAWIE SYTUACJI PSÓW ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W Jastrzębskiej umieralni zwanej "schroniskiem" Afera wokół tej instytucji trwa od lat, i czas najwyższy aby miłośnicy psów zasypali nasze władze petycjami, niech wiedzą że psy nie są pozostawione same sobie i są ludzie którym los schroniskowych bid nie jest obojętny... a teraz czas na wklejenie artykułów z lokalnych pras... pierwsza strona schronu- powstała miesiąc temu za moją namową i naciskiem na kierownictwo miejskigo portalu internetowego http://www.jasnet.pl/pies/ najpierw zacytuję maile które docieraja do mnie od ludzi którzy byli w schronie... (pisownia oryginalna) "kurde na zadną wspułprace opiekunów bym nie liczył pojedziesz zobaczysz jaka tam jest wspułpraca - nikomu nic się niechce - nikt nic nie moze - i wogule nic nieewolno bez zgody właściciela - ( kur... to jakiś tajny obiekt ) tam muiszą mieć na wszysko zgode szefostwa nawet na rozmowe - zobaczysz sama jak mykniemy !!!" ___________ "niech robią co chcą,bo tym jak zadzwoniłam ze skargą do dyrektora Zakładów Komunalnych na schronisko nie mam tam wstępu" [SIZE=2]____________ "a jakiś pies był zamknięty w garażu i wył okropnie,panowie powiedzieli mi,że to kwarantanna!!!!!!!!!!!!!" ____________ "KURDE... U NAS W JASTRZĘBIU NIC NIE ZDZIAŁASZ- NA TYM TRZYMA RĘKE URZĄD MIEJSKI, WIĘC JAK TO ZGŁOSISZ- BĘDĄ ICH KRYLI, BO WSZYSTKO CO SIE TU DZIEJE TO ZA ICH PRZYZWOLENIEM, wyciągają tysiące złotych z budrzetu, nie ma ewidencji psów, więc im mniej zwierząt tym więcej lewej kasy dla nich...tak od lat" ____________ "co mam zrobić,gdzie iść w sprawie naszego schroniska?2 tyg temu zawiozłam tam pełno słomy i pociętych dywanów aby psom było cieplej a podobno w budach słomy nie ma tylko gołe dechy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" ____________ "(15-12-2006 12:13) hej,byłam dzisiaj w schronisku na szerokiej,siana ani tych dywanów psy w budach nie mają,pan powiedział,że jest za ciepło jeszcze i psy wygrzebują!!!" ____________ "co do wolontariatu i fotografowania psów- jest odgórny ZAKAZ!!!! nawet wiem czemu- tydzień temu był tam pies- dziś go nie ma... o adopcji nie ma mowy- przecież o schronie w Jastrzębiu praktycznie nikt nie wie... i artykuły: http://www.jastrzebiezdroj.naszemias...ia/700673.html Chcesz uratować błąkającego się czworonoga, będziesz musiał zapłacić 150 złotych – to kontrowersyjny pomysł prezydenta Jastrzębia Zdroju dziś Najpierw delikwent kupuje psa, po jakimś czasie dzwoni do strażników miejskich mówiąc, że już się nim znudził i żeby strażnicy go sobie zabrali. A kiedy ci odmawiają tłumacząc, że nie są od przyjmowania niechcianych psów, ten z czworonogiem podjeżdża pod schronisko, twierdzi, że znalazł biedaka i chciałby go tu zostawić. I choć gołym okiem widać, że psiak stoi właśnie obok swojego właściciela, to obsługa nie ma wyjścia jak tylko go przyjąć. Jastrzębie Zdrój zaczyna w tym procederze bić niechlubne rekordy. <a><img></a> Strażnicy miejscy odnotowują kilkadziesiąt takich przypadków miesięcznie! - Musieliśmy zacząć z tym walczyć - tłumaczy Grzegorz Osóbka ze Straży Miejskiej. - To między innymi z tego powodu prezydent miasta wprowadził nakaz wobec tych, którzy przywożą do schroniska psy, by płacili na rzecz schroniska 150 zł, kiedy pies ma aktualną książeczkę szczepień i 100 zł, kiedy jej nie ma. - Chociaż tyle dla tych zwierząt muszą zrobić - dodaje strażnik. Mieszkańcy są jednak sceptycznie nastawieni do takich przepisów. - A jak naprawdę znajdę psa na ulicy i będę go chciał oddać do schroniska, to też ode mnie wezmą opłatę? - dziwi się Kazimierz Biłkiewicz, mieszkaniec ul. Kurpiowskiej. - Przecież to jakiś absurd. Niedługo się okaże, że w ogóle nie warto pomagać. - Pomagać zawsze warto, ale nie w ten sposób - argumentuje Marek Krakowski, dyrektor Jastrzębskiego Zakładu Komunalnego, który zarządza schroniskiem. - Od tego są specjalne służby miejskie, które należy powiadomić, a nie robić tego na własną rękę. To jest i niebezpieczne, bo pies może ugryźć, albo być chory, a po drugie nie jesteśmy w stanie zweryfikować czy ktoś znowu nie chce nas naciągnąć? - tłumaczy dyrektor Krakowski. Oby tylko ludzie nie wpadli na inny sposób pozbywania się psów. - Niedawno ktoś wsadził do nylonowego worka dalmatyńczyka i przerzucił go po prostu przez bramę schroniska - mówi Marek Krakowski. Agnieszka Barzycka - Dziennik Zachodni ************************************************** ********** http://www.nowiny.rybnik.pl/index.php?me=a&id=10292 Kłopoty za dobre serce JASTRZĘBIE ZDRÓJ. Po naszej interwencji bezpański pies trafił do schroniska dla zwierząt 07-02-2007 Wydanie 2007/06 (2585) Dział: Z regionu Nie zawsze warto mieć dobre serce – kiwa głową zmartwiony Franciszek Grzesiak z Jastrzębia Zdroju. W czwartek, 18 stycznia, po godz. 17, gdy na dworze wichura łamała drzewa, jego syn znalazł psa. Kundelek wałęsał się obok bloku przy ulicy Wielkopolskiej, był zziębnięty i przerażony. Franciszek Grzesiak z psem przed swoim blokiem Ponieważ jastrzębianin ma już psa, przyprowadził znajdę do mieszkania rodziców, którzy mieszkają w tym samym budynku, a nawet klatce schodowej nr 12. Synowa pana Franciszka natychmiast zadzwoniła do straży miejskiej, prosząc o zabranie pieska. – Dyżurny zapewnił, że strażnicy przyjadą do godz. 20. Czekaliśmy na próżno. W piątek telefonowałem osobiście dwa razy. Strażnik poprosił, by o godz. 17 wystawić psa bez smyczy przed blok. Na miejsce miał przyjechać rakarz i zabrać zwierzę. Straż miejska nagrywa wszystkie rozmowy, więc zawsze można sprawdzić, że mówię prawdę – opowiada starszy pan. Wziął z ulicy, więc jest właścicielem O dziwo w sobotę córka Grzesiaków spotkała tego samego kundelka w okolicy sklepu Billa, gdzie robiła zakupy. Przywiozła psa do mieszkania teściów. Następnego dnia pan Franciszek jeszcze raz interweniował w straży miejskiej. – Tym razem dyżurny pouczył mnie, że skoro wziąłem psa z ulicy, to jestem jego właścicielem – oburza się jastrzębianin. Pan Franciszek jest schorowanym emerytem górniczym. Cierpi na pylicę i astmę. Słabo widzi, przeszedł trzy operacje oczu. Mimo że kocha zwierzęta, w tak złym stanie zdrowia nie mógłby opiekować się psem, którego codziennie trzeba wyprowadzać na spacer parę razy. Ponadto Grzesiak mieszka aż na dziewiątym piętrze. Zdesperowany, w poniedziałek zatelefonował do Jastrzębskiego Zakładu Komunalnego, który prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt. Usłyszał, że owszem może zostawić psa, ale za usługę trzeba zapłacić 250 zł. Po tych słowach pan Franciszek zwątpił w sens miłosierdzia dla zwierząt. – Człowiek ratuje przed zamarznięciem psa i zamiast otrzymać wsparcie służb komunalnych, spotykają go same problemy – mówi pan Franciszek. Ludzie kombinują Dariusz Kamiński, komendant straży miejskiej w Jastrzębiu Zdroju, powiedział nam, iż do straży miejskiej dzwonią osoby, które z różnych przyczyn próbują pozbyć się własnych psów. Trudno ustalić, czy dane zwierzę rzeczywiście jest bezdomne. Nie kwestionuje dobrych intencji pana Franciszka i tego, że psa znalazł na dworze. Oświadczył jednak, że musi sprawdzić, czy były rozmowy, o których wspomina starszy pan, i poprosił o telefon za pół godziny. Po przesłuchaniu nagrania Kamiński uznał zarzuty Grzesiaka za bezpodstawne. To prawda, strażnicy odnotowali telefoniczne zgłoszenie. Natomiast rakarz nie pojechał na Wielkopolską, bo nie może zabierać psów z mieszkania. Mało tego, komendant apeluje do mieszkańców, by nie zabierali z ulic bezpańskich psów. – Takie zachowanie grozi bowiem utratą zdrowia, a nawet życia. Nie wiadomo przecież, czy zwierzę jest zaszczepione – kwituje Kamiński. Zarządzenie prezydenta Marek Krakowski, dyrektor jastrzębskiego komunalniaka, przyznaje, że faktycznie jednym z zadań gminy jest wyłapywanie bezpańskich psów. Pozostawienie w schronisku czworonoga niemającego książeczki szczepień kosztuje 250 zł. Gdyby jednak petent przedstawił taki dokument, uiściłby o sto złotych mniej. Jeśliby zaś pan Franciszek przywiózł zwierzę do schroniska w niedzielę, 21 stycznia, nie zapłaciłby ani złotówki... Dlaczego? Otóż dopiero od poniedziałku, 22 stycznia, w mieście obowiązuje nowe zarządzenie prezydenta, które obliguje pracowników schroniska do pobierania opłaty za pozostawione zwierzę. – Ponadto tamci państwo nie sugerowali, byśmy przyjęli psa za darmo – dodaje szef JZK. Niemniej Krakowski oświadczył, że w drodze wyjątku odbierze czworonoga bez pobierania opłaty. W miniony poniedziałek po południu Grzesiakowie zawieźli psa do schroniska. Szef komunalniaka dotrzymał słowa. Autor: Ireneusz Stajer REASUMUJĄC... ta ich ustawa to ewidentne zezwolenie na pozbywanie się psów we własnym zakresie- byle nie do schroniska!!!!! Dodam tylko że JZK nadzorca schronu- to instytucja budżetowa- oficjalnie piorąca miejską kasę!!! nie boję się użyć tego słowa, bo wiedzą o tym wszyscy, tylko nikt nie może nic zrobić bo są kryci przez władze i stróży prawa... tzw. układy-układziki... kasa do podziału...:mad: Quote
Dobermania Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Boże... Podnoszę... Umieść tresć petycji na stronie www.petycje.4.pl czy jakoś tak. Quote
clockwork Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 Dobermania napisał(a):Boże... Podnoszę... Umieść tresć petycji na stronie www.petycje.4.pl czy jakoś tak. spoko... ale ja nie mam petycji- właśnie proszę tu o pomoc w napisaniu konkretnego textu kogoś kto to ładnie napisze, a ja ewentualnie skoryguję fakty, bo wiem o co tu konkretnie chodzi, podopisuje i wstawię wszędzie gdzie to możliwe!!! musimy zasypać prezydenta mailami!!!! Quote
Dobermania Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 zasypac, ba, zapchac skubanemu skrzynke, zeby pekala!!! Wejdy na watek pt. zoofilia, tam ta jedna dziew., co napisala tekst maila protestacyjnego, moze pomoze. Quote
Samturia Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Wiedziałąm że jest źle... ael że aż tak :shake: Quote
syla00 Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Wodzisław przyłącza się do Jastrzębia i bardzo chętnie podpiszę petycje. Niestety pomoc przy pisaniu ze mnie żadna. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Podpiszę oczywiście. Co do schroniska to ...ech... Quote
Benia-b Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Clockwork -Na stronce jest 13 psów, jest ich więcej? Kto w tej chwili z Jastrzębskich wetów opiekuje się schronem? Quote
Ada-jeje Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 W tego typu sytuacji proscie o pomoc TOZ,SOZ,lub zwroccie sie z pytaniem do Fundacji ARKA lub EMIR mysle ze udziela wam wsparcia jak mozecie rozpoczac walke z waszymi wladzami miasta ktore za ten stan rzeczy sa odpowiedzialni. Quote
Benia-b Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Hm..nie jestem pewna, czy władze miasta są odpowiedzialne -"dotacja" jest dośc spora jak na schron z kilkunastoma psami.. Quote
MARCHEWA Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Ja także dzwoniłam do kierownika schroniska,aby poinformować go co dzieje się w schronisku,niestety nie dało to efektu,pomimo iż obiecał,że wszystko sprawdzi,itp,itd.Skontaktowałam sie również z redakcją Jasnetu i opisałam im całą sprawę,a to odpowiedź: Witam, Pisze w odpowiedzi na Pani wiadomosc. Zajelismy sie sprawa schroniska. Bylam tam wczoraj i takze potraktowano mnie niezbyt uprzejmie. Skontaktowalam sie wiec z Jastrzebskim Zakladem Komunalnym, ktory wyjasni cala sprawe. Jezeli Pani chce mozemy sie umowic na spotkanie i porozmawiac o calej sprawie. Sandra Modzelewska JasNet Quote
clockwork Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 [quote name='MARCHEWA']Ja także dzwoniłam do kierownika schroniska,aby poinformować go co dzieje się w schronisku,niestety nie dało to efektu,pomimo iż obiecał,że wszystko sprawdzi,itp,itd.Skontaktowałam sie również z redakcją Jasnetu i opisałam im całą sprawę,a to odpowiedź: Witam, Pisze w odpowiedzi na Pani wiadomosc. Zajelismy sie sprawa schroniska. Bylam tam wczoraj i takze potraktowano mnie niezbyt uprzejmie. Skontaktowalam sie wiec z Jastrzebskim Zakladem Komunalnym, ktory wyjasni cala sprawe. Jezeli Pani chce mozemy sie umowic na spotkanie i porozmawiac o calej sprawie. Sandra Modzelewska JasNet JASTRZĘBSKI ZAKŁAD KOMUNALNY STOI ZA TYM WSZYSTKIM.... wiem z bezpośrednich źródeł!!! to oni oddali schron grabarzowi, i smiem twierdzić że mieli z tego "prowizje" . Oni na pewno nie wyjaśnia niczego- za ta sytuację oni właśnie odpowiadają, a kolejne kontrole nie przynosiły skutków. Fałszowane dane, protokoły itd.... Z Jastrzębia nikt nie tknie odpowiedzialnych za schron...... Quote
MARCHEWA Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Benia-b napisał(a): Kto w tej chwili z Jastrzębskich wetów opiekuje się schronem? Z tego co ja się dowiedziałam,psami w schronisku ,,opiekuje,, się się wet z Pawłowic,pan Budzik podobno. Quote
clockwork Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 [quote name='MARCHEWA']Z tego co ja się dowiedziałam,psami w schronisku ,,opiekuje,, się się wet z Pawłowic,pan Budzik podobno. podobno nie.... Budzik opiekował się przy poprzednim właścicielu i niewiele chce mówic na ten temat.... masakra... nikt nic nie wie :angryy: Quote
kingilka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Mamusiu.... Znałam strone, gdzie można znaleźć pomoc przy petycjach, ale nie pamiętam adresu! Clockwork, jak znajde strone to ci napisze na PW albo na GG! Quote
kingilka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Oj kochana Szkapo... 6 lat temu, to dyrektorem schroniska był strary złodziej, który psami handlował. I schronisko podlegało pod Urząd Miasta. Teraz jest inny dyrektor, a schronisko należy do Jatrzębskiego Zakładu Komunalnego. Jest o wiele lepiej niż było 6 lat temu, ale schronisku jeszcze daaalekoo do IDEAŁU.Co prawda jest tam brudno i w ogóle, ale psy nie są aż tak w złym stanie. Ostatnio z Samturią byłyśmy tam, i nie ma tam aż takiej tragedii, facet był nawet miły, dłao ię z nim pogadać i w ogóle... Quote
kingilka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Zaglądajcie czasem na bannerek mój, Samturii i Maziaka, i wpadajcie do psików ze schronu od nas z Jastrzębia, to mniej więcej zobaczycie boksy. Quote
clockwork Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 ok... poradziłam sobie :cool1: na razie poszło pismo z żądaniem odpowiedzi :roll: potem działam dalej :mad: proszę na razie nie pisać, nie dzwonić, nie mailować... poczekamuy na rozwój sytuacji text wyskrobany przez moją skromną osobę: Do: Prezydent Miasta Jastrzębie Zdrój prezydent@um.jastrzebie.pl Jastrzębski Zakład Komunalny jzkpl_jastrzebie@pro.onet.pl , jzk@um.jastrzebie.pl , Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami o/Racibórz W związku z wieloma sygnałami o nieprawidłowościach zarówno w JZK jak i w JASTRZĘBSKIM SCHRONISKU DLA PSÓW, a szczególnie w trosce o byt tych zwierząt, w imieniu społeczności www.dogomania.pl , http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28 wnoszę o odpowiedź na nurtujące nas pytania: Czy schronisko posiada statut wg którego działa? Jeżeli tak to prosimy o jego treść Czy w schronisku prowadzona jest ewidencja psów? Czy są spisywane umowy adopcyjne, z których wynikałoby gdzie aktualnie przebywa pies? Czy jest możliwe zaangażowanie sie w pracę schroniska, tzw. wolontariat? Czy ewentualni wolontariusze mogłyby fotografować i wystawiać schroniskowe psy do adopcji na ogólnopolskich forach internetowych( min. www.dogomania.pl ), mieć wpływ na wydawanie psów po uprzednim sprawdzeniu ewentualnego domu, co zapobiegałoby narażaniu psów na przebywanie w nieodpowiednich warunkach, wizji bezdomności po raz kolejny, absolutnym zakazie adopcji psów wykorzystywanych do walk lub w celach rozrodczych w pseudo-hodowlach (co ujęte byłoby w formularzach adopcyjnych).Zadaniem wolontariuszy byłoby tez sprawdzanie i informowanie o charakterze psa- stosunku do obcych, do zwierząt... Chętni wolontariusze mieliby pełny wgląd w ewidencje psów i decydowaliby o oddaniu psa potencjalnemu „domowi” co bardzo dobrze się sprawdza w wielu schroniskach i azylach nadzorowanych przez wolontariuszy z forów internetowych. Jaki cel ma przepis zapłaty gotówkowej za oddanie psa do schroniska (bo to ewidentne zezwolenie na pozostawianie psa samemu sobie na ulicy,w lasach itd.) Czy psy mają odpowiednią opiekę weterynaryjną- faktyczne szczepienia, odpchlenia, leczenia itd. Czy w schronisku znajduje jest izolatka dla psów chorych, oraz gdzie przetrzymywane są psy poddane kwarantannie? Czy psy mają zapewniony wybieg, kontakt z człowiekiem co pomaga w socjalizacji? Proszę podać liczby - w skali roku : ilość psów w schronisku, ilość eutanazji, ilość adopcji, ilość naturalnych zgonów... Jaka kwota z budżetu miasta/państwa przeznaczona jest miesięcznie/rocznie na utrzymanie schroniska?? czy to uzależnione jest od ilości psów w schronisku czy to tzw. ryczałt?? Czy psy przed oddaniem do adopcji zostają wysterylizowane (suki) i wykastrowane (psy) co zapobiegałoby rozmnażaniu się psów i zwiększaniu bezdomności wśród gatunku? Czy jest możliwość wprowadzenia CHIPowania psów schroniskowych oddawanych do adopcji, co ułatwiłoby identyfikacje psa np. zaniedbanego i naprowadzenie na nieodpowiedzialnego właściciela. Nieprawidłowości zaobserwowane przeze mnie podczas wizyty w schronisku. Wnoszę o ustosunkowanie się do nich : Przetrzymywanie dużej liczby psów w jednym kojcu = zastraszanie słabszych psów przez psy lub grupy dominujące, a co za tym idzie pogryzienia, brak dostępu słabszego psa do miski z jedzeniem i wodą, suki z psami w jednym kojcu, czego następstwem nie rzadko są szczeniaki, oraz walki psów o sukę, psy chore przetrzymywane z psami zdrowymi, psy drapiące się, z objawami chorób skórnych (łyse placki na ciele) z resztą psów. zbyt mała ilość chroniących przed słońcem, deszczem, mrozem bud w stosunku do ilości psów zbyt ciasne obroże u niektórych z psów, złe odżywianie psów, psy zaniedbane, wychudzone, ze skołtunioną sierścią... zakaz fotografowania psów! „kwarantanna” w GARAŻU!!! gdzie psy siedzą odizolowane w ciemnościach!!! stały tekst pracowników schroniska „wczoraj pojechał do domu” na pytanie o psa zazwyczaj rasowego, gdzie osoby poinformowane na dogomanii znajdują im domy.Co sie dzieje z tymi psami??? możemy TYLKO przypuszczać! Sygnały otrzymane z PEWNEGO i WIARYGODNEGO źródła: -sprzedawanie psów rasowych do pseudo-hodowli min. w Mszanej w celach rozrodczych, czego następstwem są szczeniaki, które z różnych powodów mają szanse trafić w przyszłości „na ulicę” -sprzedawanie psów ras bojowych na walki!!!! -”znikanie”artykułów spożywczych i np. do ocieplenia bud- ofiarowanych przez miłośników psów. -brak aktualizacji i informacji o psach na jedynym informującym o schronie JASNECIE. Żądamy odpowiedzi na każde z pytań i udokumentowania ich w miarę możliwości, ponieważ LOS TYCH PSÓW NIE JEST NAM OBOJĘTNY, a jako miłośnicy i podatnicy w jednym- głosząc hasło „ZWIERZE NIE JEST RZECZĄ,ONE TEŻ MAJĄ PRAWO DO GODNEGO ŻYCIA” mamy uzasadnione obawy co do losu psów oraz przypuszczamy że schronisko nie działa prawidłowo i obawiamy się o ich los. Apelujemy o odpowiedź zanim wydarzy się coś co ma miejsce w wielu schroniskach w Polsce, gdzie zwierze jest traktowane jak rzecz i „maszynka do robienia pieniędzy” np.: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=87126 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38091 i całe mnóstwo innych przypadków ! W przypadku potraktowania nas niepoważnie sprawę zgłosimy do Prokuratury. Z poważaniem w imieniu społeczności www.dogomania.pl Magda Z. E-mail: clock.dogomania@poczta.fm poszło:diabloti: Quote
clockwork Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 [quote name='chalimala']ja tylko chciałam napisać "brawo" :) może z brawami poczekajmy na odpowiedź ;) grrrrrrrrrrrrrrr... roznosi mnie!!!! roznosi!!! dziś skróciłam se życie o jakie 5 lat... zara dostane zawału :angryy::angryy::angryy::angryy: ale niech wiedzą dziady że los zwierząt nie jest nam obojętny i że ktoś ich obserwuje :diabloti: Quote
Alicja Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Poszło i teraz pójdzie dalej ......musi w końcu skończyć się ich samowolka :angryy::angryy::angryy: Quote
Gonitwa Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Jestem za- trzeba ich jakoś udupić, załatwić. Oby to coś dało! Quote
Alicja Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Poza tym wiemy że na dogo działają osoby w innych schronach ...byłoby miło gdyby podzieliły sie doświadczeniami ... Quote
agbar Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 klockowa ja moge z toba byc tylko myslami i trzymac kciuki.....dzialaj babo:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.