Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Od jakiś dwóch dni błąkała się po naszym osiedlu (ul. Bergiela). Nieufna i zlękniona nie dawała do siebie podejść, odbiegała i szczekała z odległości. Dzisiaj wieczorem weszla do klatki naszego bloku i się położyła, przymkneliśmy drzwi, poinformowalismy schronisko. Trochę posiedziałyśmy z sąsiadką przy niej podrzucając smakołyki, w końcu zaczęła jeść mi z ręki i udała mi się założyć smycz. Przyjechał pracownik schroniska i ja zabrał. Szła bez większych oporów, z własnej woli wskoczyła do auta.
Suczka jest dość duża, wielkości onka,kuleje na tylną łapę ma obrożę ale bez medalika. W schronisku mają sprawdzić, czy ma chipa. Nie jest wychudzona, raczej zadbana i dobrze odkarmiona, za to dość nieśmiała i nieco lękliwa, ale nie agresywna - przynajmniej takie wrażenie odniosłam w pierwszym kontakcie.
Może ktoś ją kojarzy?




Pomóżcie proszę znaleść jej właściciela albo nowy dom (być może została porzucona). To na prawdę śliczna i sympatyczna suńka.

Edited by nana11
Posted

Witam, bardzo się o nią martwiłam, próbowałam do niej podejść, ale uciekała. Sunię widywałam na spacerze jest wyrzucona z domu z naszego osiedla, prawdopodobnie z Porębskiego, z tamtąd się przemieszczała i tam wracała, płacząc. Zyczę byłym właścielielom takiego samego losu - nie zdobyli się nawet na zawiezienie suni do schroniska.

Posted

[quote name='elkate']Witam, bardzo się o nią martwiłam, próbowałam do niej podejść, ale uciekała. Sunię widywałam na spacerze jest wyrzucona z domu z naszego osiedla, prawdopodobnie z Porębskiego, z tamtąd się przemieszczała i tam wracała, płacząc. Zyczę byłym właścielielom takiego samego losu - nie zdobyli się nawet na zawiezienie suni do schroniska.[/QUOTE]

Tego właśnie się obawiałam...:shake:
Teraz jest w schronisku, niby bezpieczna, ale bez domu.

Elkate, a kojarzysz od kiedy ją widywałaś i czy kulała od początku?

Posted

Ja ją widziałam, chyba ze 2 razy na spacerze i to dość dawno, nie kulała. A teraz to błąkała się chyba 3 noce i dwa dni. Ona stawała koło budynków, zaczynała rozpaczliwie szczekać i skowytać. Ktoś postawił jej wiaderko z wodą i miseczkę z jedzeniem, ja również zaniosłam jedzenie. Nie można się było do niej zbliżyć, bo przerażona z ogonem pod brzuchem uciekała. A u nas jest duży ruch pojazdów. Sunia była wg mnie w wielkim szoku, bardzo mi jej szkoda.

Posted

biedne stworzenie.......:( w głowie mi się nie mieści, jak coś takiego można zrobić!
czyli sunia miała właścicieli, z którymi była widywana na spacerach i ci ją wyrzucili, tak? i to w okolicach bloku, w którym mieszkała...? co za bezmózgi! przecież można było się domyśleć, że sunia będzie chciała wrócić do domu i będzie koczować pod blokiem......
słuchajcie, może właściciel zmarł?
może pofatygować się do niego i powiedzieć mu kilka słów...? wiadomo, co to za ludzie?
nie było mnie w schronisku wyjątkowo w weekend, ale jak będę w sobotę, to zajrzę do niej.....pewnie jest przerażona i schudła już jakieś 3 kilo....
mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy, lepszy dom....ma śliczny pyszczek....

Posted

[quote name='martasekret']biedne stworzenie.......:( w głowie mi się nie mieści, jak coś takiego można zrobić!
czyli sunia miała właścicieli, z którymi była widywana na spacerach i ci ją wyrzucili, tak? i to w okolicach bloku, w którym mieszkała...? co za bezmózgi! przecież można było się domyśleć, że sunia będzie chciała wrócić do domu i będzie koczować pod blokiem......
słuchajcie, może właściciel zmarł?
może pofatygować się do niego i powiedzieć mu kilka słów...? wiadomo, co to za ludzie?
nie było mnie w schronisku wyjątkowo w weekend, ale jak będę w sobotę, to zajrzę do niej.....pewnie jest przerażona i schudła już jakieś 3 kilo....
mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy, lepszy dom....ma śliczny pyszczek....

Ja jej nigdy wcześniej nie widywałam na naszym osiedlu, dopiero kilka dni temu jak się wałęsała, dlatego nie mam pewności że jest z stąd. Ale osiedle jest duże, tuż obok kolejne nowo powstałe, może nie chodzono z nią zbyt często na dłuższe spacery i nie mieliśmy okazji jej spotkać... tak czy siak psiak jest w schronisku na kwarantannie i do tej pory nikt się po nią nie zgłosił.
Jest już na stronie schroniska http://schroniskopromyk.pl/suka-z-interwencji-12-07-2012/

Posted

strasznie smutne....boję się spojrzeć w jej smutne oczy.....nie wiem, w jakim jest wieku (mam nadzieję, że nie jest seniorką...), ale jest ładna, powinna szybko znaleźć dom...jeśli ktoś będzie szukał suni, to będę ja proponować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...