nana11 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 (edited) Od jakiś dwóch dni błąkała się po naszym osiedlu (ul. Bergiela). Nieufna i zlękniona nie dawała do siebie podejść, odbiegała i szczekała z odległości. Dzisiaj wieczorem weszla do klatki naszego bloku i się położyła, przymkneliśmy drzwi, poinformowalismy schronisko. Trochę posiedziałyśmy z sąsiadką przy niej podrzucając smakołyki, w końcu zaczęła jeść mi z ręki i udała mi się założyć smycz. Przyjechał pracownik schroniska i ja zabrał. Szła bez większych oporów, z własnej woli wskoczyła do auta. Suczka jest dość duża, wielkości onka,kuleje na tylną łapę ma obrożę ale bez medalika. W schronisku mają sprawdzić, czy ma chipa. Nie jest wychudzona, raczej zadbana i dobrze odkarmiona, za to dość nieśmiała i nieco lękliwa, ale nie agresywna - przynajmniej takie wrażenie odniosłam w pierwszym kontakcie. Może ktoś ją kojarzy? Pomóżcie proszę znaleść jej właściciela albo nowy dom (być może została porzucona). To na prawdę śliczna i sympatyczna suńka. Edited July 11, 2012 by nana11 Quote
elkate Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Witam, bardzo się o nią martwiłam, próbowałam do niej podejść, ale uciekała. Sunię widywałam na spacerze jest wyrzucona z domu z naszego osiedla, prawdopodobnie z Porębskiego, z tamtąd się przemieszczała i tam wracała, płacząc. Zyczę byłym właścielielom takiego samego losu - nie zdobyli się nawet na zawiezienie suni do schroniska. Quote
nana11 Posted July 13, 2012 Author Posted July 13, 2012 [quote name='elkate']Witam, bardzo się o nią martwiłam, próbowałam do niej podejść, ale uciekała. Sunię widywałam na spacerze jest wyrzucona z domu z naszego osiedla, prawdopodobnie z Porębskiego, z tamtąd się przemieszczała i tam wracała, płacząc. Zyczę byłym właścielielom takiego samego losu - nie zdobyli się nawet na zawiezienie suni do schroniska.[/QUOTE] Tego właśnie się obawiałam...:shake: Teraz jest w schronisku, niby bezpieczna, ale bez domu. Elkate, a kojarzysz od kiedy ją widywałaś i czy kulała od początku? Quote
elkate Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Ja ją widziałam, chyba ze 2 razy na spacerze i to dość dawno, nie kulała. A teraz to błąkała się chyba 3 noce i dwa dni. Ona stawała koło budynków, zaczynała rozpaczliwie szczekać i skowytać. Ktoś postawił jej wiaderko z wodą i miseczkę z jedzeniem, ja również zaniosłam jedzenie. Nie można się było do niej zbliżyć, bo przerażona z ogonem pod brzuchem uciekała. A u nas jest duży ruch pojazdów. Sunia była wg mnie w wielkim szoku, bardzo mi jej szkoda. Quote
martasekret Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 biedne stworzenie.......:( w głowie mi się nie mieści, jak coś takiego można zrobić! czyli sunia miała właścicieli, z którymi była widywana na spacerach i ci ją wyrzucili, tak? i to w okolicach bloku, w którym mieszkała...? co za bezmózgi! przecież można było się domyśleć, że sunia będzie chciała wrócić do domu i będzie koczować pod blokiem...... słuchajcie, może właściciel zmarł? może pofatygować się do niego i powiedzieć mu kilka słów...? wiadomo, co to za ludzie? nie było mnie w schronisku wyjątkowo w weekend, ale jak będę w sobotę, to zajrzę do niej.....pewnie jest przerażona i schudła już jakieś 3 kilo.... mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy, lepszy dom....ma śliczny pyszczek.... Quote
nana11 Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 [quote name='martasekret']biedne stworzenie.......:( w głowie mi się nie mieści, jak coś takiego można zrobić! czyli sunia miała właścicieli, z którymi była widywana na spacerach i ci ją wyrzucili, tak? i to w okolicach bloku, w którym mieszkała...? co za bezmózgi! przecież można było się domyśleć, że sunia będzie chciała wrócić do domu i będzie koczować pod blokiem...... słuchajcie, może właściciel zmarł? może pofatygować się do niego i powiedzieć mu kilka słów...? wiadomo, co to za ludzie? nie było mnie w schronisku wyjątkowo w weekend, ale jak będę w sobotę, to zajrzę do niej.....pewnie jest przerażona i schudła już jakieś 3 kilo.... mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy, lepszy dom....ma śliczny pyszczek.... Ja jej nigdy wcześniej nie widywałam na naszym osiedlu, dopiero kilka dni temu jak się wałęsała, dlatego nie mam pewności że jest z stąd. Ale osiedle jest duże, tuż obok kolejne nowo powstałe, może nie chodzono z nią zbyt często na dłuższe spacery i nie mieliśmy okazji jej spotkać... tak czy siak psiak jest w schronisku na kwarantannie i do tej pory nikt się po nią nie zgłosił. Jest już na stronie schroniska http://schroniskopromyk.pl/suka-z-interwencji-12-07-2012/ Quote
elkate Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Sunia ewidentnie wyrzucona, biedna tęskni za tymi potworami, bardzo obawiam się o jej los. Czy ona miała tę łapkę skaleczoną? Quote
martasekret Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 strasznie smutne....boję się spojrzeć w jej smutne oczy.....nie wiem, w jakim jest wieku (mam nadzieję, że nie jest seniorką...), ale jest ładna, powinna szybko znaleźć dom...jeśli ktoś będzie szukał suni, to będę ja proponować. Quote
elkate Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 jak malutka, widziałąś ją i co z łapką, bo kulała Quote
nana11 Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Dziś dzwoniłam do schroniska dowiedzieć się czegoś o niej, bo zniknęła z ich strony. Podobno suczkę odebrał własciciel. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.