nika_85 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 ludwa napisał(a):Dziękujemy:) Oby więcej tych cegiełek:) Materializm przeze mnie przemawia;) ale sytucja taka... A ratować....Ja to tylko staram się koordynować, to nie ja Go wyciągnęłam Rozbrajasz mnie Ludwa swoją skromnością... Gdyby nie Ty w życiu by sie to wszystko nie udało! a dzięki Tobie Roj ma szanse! dzieki Wam wszystkim! dzięki, że jesteście! Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 http://www.facebook.com/events/239676156151061/ Chodzi o Arona, z tego wydarzenia:) Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 [h=6]Roj w lecznicy ma zmieniane opatrunki 2x dziennie. Został zacewnikowany, żeby podgoić brzuchol i siusiaka. Najgorsza jest rana na łokciu, ta boczna, która była ma szansę się ładnie goić, bo to jednak bok a na łokciu się psina podpiera cały czas. No i jest bardzo głęboka. Mam niecny plan, żeby Roj nie tracił czasu na bezproduktywne leżenie podczas gojenia się odleżyn. Trzymajcie kciuki, żeby się powiódł:)[/h] Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 nika_85 napisał(a):Rozbrajasz mnie Ludwa swoją skromnością... Gdyby nie Ty w życiu by sie to wszystko nie udało! a dzięki Tobie Roj ma szanse! dzieki Wam wszystkim! dzięki, że jesteście! bo wiesz co...bo ja kurcze, staram się unikać spotkań z takimi psami, bo jak się nie widzi, to łatwiej a jak się zobaczy, to już wchodzi w głowę i wyjść nie chce. A mam kurcze dość własnych problemów na głowie...ale kurczę mam cholerną słabość do takich psów. Pięknych, dumnych onków...I nie mogę mu się oprzeć,więc siedzę i główkuję co by tu jeszcze, żeby szło do przodu. Quote
Elwira1992 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 trzymam kciuki i jak coś zdradź niecny plan :D :D fajnie że w lecznicy tam chociaż ma opiekę taką jaka musi mieć :) ja kończę robienie zdjęć i opisywanie rzeczy na bazarek :) Quote
nika_85 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 no ciekawe co Ludwa za plan obmyśliła??? t r z y m a m y :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Ekiana Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 No właśnie też jestem ciekawa. A jak w tej klinice? Czy potrzebni są wolontariusze do odwiedzania, potrzymania za łapę czy robienia zdjęć? Czy ROJa ktoś odwiedza? Tzn. ja wiem, że to są śwież sprawy, tak tylko tylko na głos rozważam bo widziałam na FB, że Ida zapytywała na wydarzeniu ROJa czy są jakieś osoby z Puławskiej. Dziewczyny, jeśli to możliwe nowe zdjęcia ROJa są zawsze bezcenne. Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Dzisiaj Ida jedzie zrobić zdjęcia. Będzie go też odwiedzała Małgosia, która z nim ćwiczyła. To klinika, więc nie może być całych pielgrzymek Quote
Ekiana Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 No tak sobie pomyślałam, że chyba pielgrzymek być nie może, ale zastanawiało mnie dlaczego takie zapytania się pojawiły, że może coś jednak trzeba. Bardzo dobrze, że będą nowe zdjęcia Quote
DONnka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 ludwa napisał(a):http://www.facebook.com/events/239676156151061/ Chodzi o Arona, z tego wydarzenia:) Elwiro, Aron ma wątek na owczarku, sama mu założyłam, ale strasznie mały tam ruch :( Ma też zrobione ogłoszenia, tyle, że odzew prawie żaden :shake: Nesa z owczarka też się deklarowała, że zrobi ogłoszenia, ale nie wiem, czy dała radę Roj, trzymaj się chłopaku :loveu: Kciuki zaciskam do bólu :thumbs: Ludwa, zaintrygowałaś mnie :razz: Quote
nika_85 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Dla Roja dobrze, że to Małgosia będzie do niego jeździć, osoba mu znana, która o niego dbała i nadal jest przy nim... Quote
Elwira1992 Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 zajrzałam do Arona i podniosłam do góry na owczarku ( rozgłoszę gdzie mogę ) Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 DONnka napisał(a):Elwiro, Aron ma wątek na owczarku, sama mu założyłam, ale strasznie mały tam ruch :( Ma też zrobione ogłoszenia, tyle, że odzew prawie żaden :shake: Nesa z owczarka też się deklarowała, że zrobi ogłoszenia, ale nie wiem, czy dała radę Roj, trzymaj się chłopaku :loveu: Kciuki zaciskam do bólu :thumbs: Ludwa, zaintrygowałaś mnie :razz: Ja lubię intrygować;) A serio, to ja się zawsze boję zapeszać.... Elwira1992 napisał(a):zajrzałam do Arona i podniosłam do góry na owczarku ( rozgłoszę gdzie mogę ) Jak najwięcej ogłoszeń, jak najbardziej rozpropagować, znalezienie domu dla Arona, da szansę Aronowi.... Rozsyłajcie wszędzie, gdzie możecie. A może ktoś zrobi ogłoszenia? Aron jest pięknym onkiem, nastawionym na człowieka. nie nadaje się do kojca ani do innych psów. Za to do ludzi nadaje się BAAAAAAARDZO:) Quote
Ekiana Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Gdyby nie Misiek to bym go brała z miejsca. Tekst "ładnie chodzi" na smyczy jest dla mnie jak sygnał "brać i się nie zastanawiać"! :) Aron taki piękny, że szczęka opada, pozostałe jego "zawłaszczające" zachowania jak dla mnie są do zaakceptowania. Mam andzieję, ze wspólnymi siłami szybko uda się mu pomóć Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 wpłaty z 25.07 Agata L. z Radomia- 30 Ewa K. (egradska) z Rudy Śląskiej- 50 Aleksandra K. Warszawa- 30 Agnieszka M. (unixena) Gubin- 40 Katarzyna S. Toruń (allegro)- 3 Katarzyna B. Warszawa- 50 Dorota L. Warszawa- 100 wpłaty z 24/07 Anna S.-L. Wisła-10 Mariola Ch. Gdańsk- 30 Dorota M. Chrzanów- 20 Anna T. Raszyn-15 Marta D. pruszków-30 Monika P. Nowe miasto n.Pilicą- 20 wpłaty z 20.07 p. Krystyny K. z Warszawy- 20,00 p. Marta K i Marek G. z Gorzowa Wlkp. - 150 p. Jacka Z. z Żyrardowa - 50 p. Monika S. z Krakowa- 25 p. Krzysztof K. z Krakowa- 50 Quote
RudziaPaula Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 zrobiłam przelew dla Roja:) trzymam kciuki za Niego:) Quote
niger Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Najwazniejsze ze fizoterapeutka widzi u roja spore szanse na chodzenie teraz oby udalo sie szybko i skutecznie wyleczyc te straszne odlezyny i jak najszybciej zabrac sie za rehabilitacje dzieki wielkie dzieki ze jestescie gdyby nie wy roja juz dawno by nie bylo poprostu nie dalabym rady ani dinansowo ani organizacyjnie ani wirtualnie szczegolne podziekowaniaa tobie ludwa bo to ty jestes mozgiem tej operacji ja tu tylko sprzatam i oczywiscie podziekowania dla wszystkich darczyncow Quote
ludwa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 No dobra, mój niecny plan polega na tym, żeby juz w lecznicy rozpocząć rehabilitację Roja. Żeby nie tracić czasu. Po co ma chłopak bezczynnie leżeć. Obawiałam się jedynie, że właściciele lecznicy nie zgodzą się na rehabilitanta z zewnątrz, skoro mają własnego. Ale widać lecznica nie jest nastawiona jedynie na zyski ale zależy im również na zwiększeniu szans powrotu do zdrowia pacjentów i zgodzili się na wizyty "obcego" fizjoterapeuty:):))))) Ja bardzo lubię takie lecznice:)))) Rozmawiałam już z Magdą, fizjoterapeutką. Pojedzie jutro ocenić stan odleżyn Roja. Chodzi o to, czy ćwiczenia nie przeszkodzą w gojeniu. Jeśli oceni pozytywnie, to zacznie ćwiczenia, jeśli uzna, że jednak rany są zbyt rozległe i zbyt dużo bólu (a nie daj Panie przedłużałoby to gojenie), to poczeka z ćwiczeniami:) Osobiście, nienawidzę czekania i dla mnie każdy dzień leżenia, to strata czasu i kolejne upośledzenie czynności życiowych. Ale oczywiście najpierw jest na uwadze leczenie obecnego stanu. A potem jak naszybciej na łapki chłopaka:) Quote
nika_85 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 :) :) :) no to czekamy na to co powie Magda... :) Quote
ludwa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 [h=6]Czy ktoś trafi psy do rozumu? Wczoraj w rozmowie z p. doktor, opiekującą się Rojem okazało się, że odleżyna widoczna na zdjęciach nie jest najgorsza. Najgorsza jest niestety na łokciu. Wygląda co prawda znacznie lepiej niż ta z zadka ale jest znacznie głębsza a co gorsze, on wciąż na łokciu się podpiera. O ile boki można zmieniać o tyle z łokciem jest gorzej. Pocieszam się tym, że jak wychodziłyśmy z kliniki, to Roj leżał zupełnie na boku, pewnie mu chłodniej od płytek. Może da łokciowi trochę odpocząć:) No i cewnik też wyciągnął. Taki pracowity chłopak;) Czy ktoś może pojechać i nakłaść mu do łepetyny, żeby tak nie robił? Bo będzie w tym kołnierzu cały czas a to też paskudne uczucie.[/h] Quote
wolf122 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Kochany Miś z Roja,za chwilę zajrzę na fb,bo w międzyczasie skaczę po różnych zwierzęcych portalach.Wszędzie trzeba coś pozałatwiać. Quote
ludwa Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 tak, tak, poranny oblot przy kawce:) Ale muszę się w końcu ogarnąć i za pieniądze trochę popracować;) Quote
wolf122 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 tak, tak, poranny oblot przy kawce:smile:-dokładnie.Trzymam kciuki za Tych,co w terenie:thumbs:pomagają zwierzakom,bo za klawiaturką to pikuś(pan pikuś:lol:). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.