Ewusek Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 [quote name='MaRiCia']Mój sąsiad miał psa tej rasy...ale umarł i pies wyjechał do Wrocławia... Wiem mniej wiecej co i jak z taką rasą...ale mam w domu koty...tragizm...można jakoś pomóc? ja mam 7,5 letnia mastinke, dwa koty i dwoje dzieci :-) przez nasz dom przewinelo sie duzo zwierzat. Sigma wychowala kociczke i do tej pory razem spia :-) Quote
AniaB Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 ewusek - czy myslisz, ze samiec mógłby sie tak samo dobrze zaaklimatyzować jak suńki? ja tyle sie naczytałam i nasłuchałam o samcach mastino.. one chyba troche jednak inne charaktery maja.. ale gdyby chłopaka wykastrowac to może by zmiekł.. a w ogóle to twoja sigmna to jekis anioł wsród mastino - moja leksa z kolei zazdrosna strasznie i pilnuje nas jak oka w głowie.. nawet obcego psa nie mozemy pogłaskać przy niej - bo od razu jet to wróg smiertelny... Quote
Mariolaok Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Moją Niuńkę wzięłam z kojca, nigdy nie miała z kotami do czynienia (a w tej chwili mam ich 3), i nie ma problemu. Jednego goni (bo głupek ucieka), drugiego się boi, bo na nią syczał a z trzecim się bawi, bo ten jest przyjacielem wszyskiego co się rusza. Przedtem miałam mastino samca i też nigdy nie było problemu z kotami. Zresztą był przytulaśny i nigdy nikogo nie atakował, nie lubił tylko niektórych psów. Quote
Sulima Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Do góry wędruj smutasku.Może los się uśmiechnie do Ciebie jak do Lesky[czytałam jej wątek z przyjemnością] i przeuroczej Sigmy . Quote
Rymonka Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Do góry, do góry, do góry Mastinku!!!!!!! Naprawdę potrzebuje kogoś kto potrafi zajmować się tego typu rasą... podzielam zdanie Moniki.. Quote
agnes34 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 biegniemy na pierwsza szukac domu!!!:Dog_run: Quote
Sulima Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Do góry niuńku ,nie możesz wędrować w dół.W głębokim dole już chyba jesteś.Czas zobaczyć poranne słonko:p Quote
Rymonka Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Witaj Mastinku kochany!!!! Hop do góry!! Słońce dziś świeci... musi być lepiej!! Quote
julqa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 oj podnosze chłopaka, jaki ciezki:lol:,ale szybko po dom marsz:cool3: Quote
Rymonka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Olbrzymku - Mastinku kochany!!! Trzymaj się!! On naprawdę potrzebuje fachowej opieki...:Help_2: Ps. czekam cierpliwie na info od MonikiP. Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 [quote name='Rymonka']Olbrzymku - Mastinku kochany!!! Trzymaj się!! On naprawdę potrzebuje fachowej opieki...:Help_2: Ps. czekam cierpliwie na info od MonikiP. Rymonko, na jaką informację ode mnie czekasz? Nie jestem w stanie napisać nic ponad to, co już napisałam. Widzę tego psa tylko przez kraty. Z tego, co pamiętam, kwarantannę powinien skończyć w najbliższych dniach. Quote
Rymonka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 włąsciwie to na jaką kolwiek...:-( .. chiałabym aby ktoś się nim zainteresował, może jestem w gorącej wodzie kompana... ale naprawdę chciałabym i zasługuje na to (Mastinek).. (wiem, nie napisałam nic nowego ) jak tylko coś będziesz wiedziała więcej Moniko daj cynka... Quote
lena_zet Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 straszne to.Pokazłam mężowi, zakochał się.Wariat. Moniko, nie wiem czy doczytałam czy nie, ale skąd psiak jest?W sensie-interwencja, znajda, przywieziony przez właściciela?Wiadomo coś? Quote
AniaB Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 lena - psiak podobny chyba do waszej orsy z umaszczenia, nie..? ładna byłaby para..;) Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 lena_zet napisał(a):straszne to.Pokazłam mężowi, zakochał się.Wariat. Moniko, nie wiem czy doczytałam czy nie, ale skąd psiak jest?W sensie-interwencja, znajda, przywieziony przez właściciela?Wiadomo coś? Coś mi się obiło o uszy,że interwencja, tzn. pracownicy schroniska odwiązywali go od jakiegoś drzewa w lesie czy w parku.... Quote
lena_zet Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 tak, jest koloru mojej kochanej suni ;) cholera, myślimy intensywnie.Mój mąż podejmuje się pracy z psem (wariat z niego, mówię wam) ale gdzie go umieścić?Ale myślimy, myślimy intensywnie.Może chociaż jakaś działka czy co, no szlag by to. Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 lena_zet napisał(a):tak, jest koloru mojej kochanej suni ;) cholera, myślimy intensywnie.Mój mąż podejmuje się pracy z psem (wariat z niego, mówię wam) ale gdzie go umieścić?Ale myślimy, myślimy intensywnie.Może chociaż jakaś działka czy co, no szlag by to. Leno, ten pies nie tylko wymaga pracy w sensie resocjalizacji czy szkolenia. Na pewno będzie też wymagał kontroli lekarskich, bardzo dobrego żywienia itd. - a to wiąże się ze sporymi wydatkami. Jeśli masz w domu sukę, to pies musiałby zostać wykastrowany. W najbliższych dniach kończy mu się kwarantanna. Czy bylibyście w stanie po niego przyjechać do Poznania? Quote
lena_zet Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 MonikaP napisał(a):Leno, ten pies nie tylko wymaga pracy w sensie resocjalizacji czy szkolenia. Na pewno będzie też wymagał kontroli lekarskich, bardzo dobrego żywienia itd. - a to wiąże się ze sporymi wydatkami. Jeśli masz w domu sukę, to pies musiałby zostać wykastrowany. W najbliższych dniach kończy mu się kwarantanna. Czy bylibyście w stanie po niego przyjechać do Poznania? Kochana Moniko.Myślimy bardzo intensywnie o umieszczeniu gdzie-moje mieszkanie odpada, dlatego przychodzą różne pomysły do głowy,Mamy mastifkę-trochę nienormalną z charakteru (nie toleruje obcych psów), bokserkę, 3 koty, nas dwoje+nasza córka na 51 metrach.Metry nieważne, najważniejsza nasza suka co by tu zrobić-przysięgam ci, że myślimy i to bardzo, bardzo intensywnie! jeśli chodzi o wydatki to ok, wiem co to znaczy, nasza sunia też nie jest najzdrowsza, to nie jest problem.Ograniczyć można swoje wydatki, pies jest najważniejszy.Jeśli chodz i transport-nie jest dla mnie problemem, dysponujemy samochodem.Tylko lokum.Ten cholerny lokum dla niego.On tam ma bardzo małe szanse, bardzo małe.Kto weźmie chorego, ogromnego psa z zachwianą psychiką?Czekam na męża, niechże ruszy swoim łbem. Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Prawdę mówiąc on wygląda na psa, który miał niewielki kontakt z ludźmi - co oczywiście nie oznacza, że jest zupełnym dzikusem, ale tak naprawdę nie można przewidzieć jego reakcji na normalne warunki życia. Bo to,że "poprzednie" jego życie do normalnych nie należało, widać na pierwszy rzut oka... Quote
Nugatowa Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 MonikoP będę wstawiała akcje na bazarek Rolety do dziecięcego pokoju Postanowilam ze pieniązki pójdą na tego Mastina :loveu: :loveu: Napewno fundusze się przydadzą ! Potem prosiłabym Cie o numer konta Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Nugatowa napisał(a):MonikoP będę wstawiała akcje na bazarek Rolety do dziecięcego pokoju Postanowilam ze pieniązki pójdą na tego Mastina :loveu: :loveu: Napewno fundusze się przydadzą ! Potem prosiłabym Cie o numer konta Dziękuję :-). Jeśli konto, to tylko naszej fundacji - bardzo możliwe,że pieniądze będą potrzebne na transport, albo podleczenie tego psa... Quote
MonikaP Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Ech..."tego psa"....Właśnie się dowiedziałam (tzn. "pomyślało mi się") ,że mastino ma na imię Telesfor. "Jestem Telesfor, bardzo mi przykro" :eviltong: . Smok Telesfor :loveu: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.