mgro Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 (edited) Jedenastoletnia suczka żyje na zgliszczach spalonego parę dni temu domu. Została tam sama. Jej rodzina przeniosła się do mieszkania w bloku- dla niej nie ma tam miejsca. Starsi Państwo nie mają dość sił ani zdrowia aby wyprowadzać suczkę na spacery z pierwszego pietra. Po spędzeniu razem tylu lat życia ze swoimi ludźmi teraz los zgotował jej samotność. Co z nią będzie dalej? Czy znajdzie się ktoś kto pomoże małemu samotnemu psiakowi ? Jakaś litościwa duza skleciła suni budę na miejscu, póki jest ciepło na jakiś czas taki rozwiązanie wystarczy ale suczka nie może tam zostać na stałe. Edited August 15, 2012 by mgro Quote
auraa Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 I co z suczką? Mimo wszystko nie rozumiem tych ludzi. Przeciez ona w takim wieku nie ma szans na adopcje. Jedyną szansą sa ogłoszenia. Jaki ona ma charakter? Quote
wariusek Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 No pierwsze pietro to nie kosmos!Przeciez to tez nie mloda sunia wiec nie trzeba z nia 7 razy na dobe latac.A tak wogole to przeciez jekis sasiad czy wolontarjusze moga podejsc i wyjsc z dziewczyna!No jacys dziwni ludzie.Czy np dlatego ze sa starzy i chorzy to ich tez trzeba do ochronki dla starcow oddac?Moze ich dzieci tak chca zrobic i dlatego tak dla zlosci oni psiaka potraktowali???Nie moge tego pojac.Tyle czasu sunia byla a teraz co?Oni nie moga,sa chozy?A jakby pozaru nie bylo to byliby zdrowi?Pewnie sunia przez cale zycie na podworku byla a oni nawet jej nie widzieli.A gdzie ten pozar byl jaka to miejscowosc? Quote
auraa Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 Strasznie smutne są te zdjęcia. Miałam na tymczasie bardzo podobną. Bardzo ją pokochałam. Quote
wariusek Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 To nie los zgotowal jej taki los,tylko ludzie!!!Dlatego jestem wielka przeciwniczka adopcji,badz brania szczeniakow przez ludzi starszych.Bo trzeba sie zastanowic czy dam rade czy bede sily miec czy nie zrobie krzywdy,bo pies,kot czuja mysla i ich jak nas nie tylko cialo ale i dusza boli!!! Quote
wariusek Posted July 14, 2012 Posted July 14, 2012 Bedziesz podnosic,a tu i tak nikogo nie ma!Moze ten kto zalozyl watek jak tylko bedzie mial czas to cos wiecej napisze.Jaka Milka jest co lubi czy jest przyjazna itp...I oczywiscie zaprosi do odwiedzin i zainteresuje innych losem biedactwa. Quote
auraa Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Póki co podnoszę. Uwierz mi, że w ten sposób uratowałam kilka psów. W końcu weszły osoby, które mogły coś zrobić. Quote
kamilqax95x Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 jeju biedna sunia... jest może więcej zdjęć? jaka to miejscowość? Quote
mgro Posted July 15, 2012 Author Posted July 15, 2012 Sunia ta jest w Goleniowie. Z tego co się dowiedziałam rodzina tych starszym Państwa codzienni dowozi jej jedzenie i wodę. Nasze dziewczyny z koła były u niej żeby sprawdzić jak reaguje na inne psy. Zamieszczam dosłowny cytat: "Sunia jest bardzo fajna, ma 11 lat, ale trzyma się wyśmienicie. Byłyśmy sprawdzić jak reaguje na inne psy, i nie ma żadnej agresji z jej strony. Do tej pory suczka była regularnie szczepiona, żeby nie mieć małych więc można domyślać się, że ludzie w jakimś sensie dbali o nią. Widok tej Milki jak leży wśród tych zgliszczy jest okropny, serce mi się łamało jak ją zobaczyłam..A ona taka biedna i nieświadoma wszystkiego co się stało, nadal stoi na straży 'dobytku' którego 'pilnowała' tyle lat." W tygodniu zorientujemy się, czy jest jakaś szansa, żeby rodzina tych Państwa wzięła ją do siebie, ale myślę, ze gdyby mieli taki zamiar to zrobiliby to do tej pory... Ślicznie dziękuję za banerek :) Quote
kamilqax95x Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 [quote name='mgro']Sunia ta jest w Goleniowie. Z tego co się dowiedziałam rodzina tych starszym Państwa codzienni dowozi jej jedzenie i wodę. Nasze dziewczyny z koła były u niej żeby sprawdzić jak reaguje na inne psy. Zamieszczam dosłowny cytat: "Sunia jest bardzo fajna, ma 11 lat, ale trzyma się wyśmienicie. Byłyśmy sprawdzić jak reaguje na inne psy, i nie ma żadnej agresji z jej strony. Do tej pory suczka była regularnie szczepiona, żeby nie mieć małych więc można domyślać się, że ludzie w jakimś sensie dbali o nią. Widok tej Milki jak leży wśród tych zgliszczy jest okropny, serce mi się łamało jak ją zobaczyłam..A ona taka biedna i nieświadoma wszystkiego co się stało, nadal stoi na straży 'dobytku' którego 'pilnowała' tyle lat." W tygodniu zorientujemy się, czy jest jakaś szansa, żeby rodzina tych Państwa wzięła ją do siebie, ale myślę, ze gdyby mieli taki zamiar to zrobiliby to do tej pory... Ślicznie dziękuję za banerek :)[/QUOTE] ja tego nie rozumiem....:angryy: skoro rodzina do niej codziennie jeździ z jedzeniem i piciem, to co za problem by była u dziadków w domu i by przyjeżdżali do Milki by ja wyprowadzić :shake: Quote
mgro Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 Byłam dziś u suni. Miski faktycznie stoją ale wody w nich ni było śladu ani jedzenia też tylko kilka wysuszonych kostek. Gdy przyjechaliśmy sunia stała na progu budynku. Są na nim napisy, że grozi zawaleniem... Zostawiam wodę i jedzenie i będę zaglądać do niej. Spotkaliśmy na miejscu dużego samca, wychudzony bardzo i tez raczej ze zbłąkanych bezdomniaków. Obawiam się, czy z tych ich spotkań nie wynikną małe psie nie szczęścia... Poniżej kilka nowych zdjęć suni i jej budy. [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2413/milka1.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/7900/milka3.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3884/milka2l.jpg" class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/9472/budar.jpg" class="ipsImage" alt=""> Quote
wariusek Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Straszne to,ze niby nie moga jej zabrac Nie chca po prostu!!!Moze ich poprosic i obiecac,ze naprzyklad karme sie jej da wykapie czy co tam beda chcieli!Przeciez oni tez sa starzy wiec powinni wiedziec jak ona sie czuje.Moze trzeba z nimi powaznie i delikatnie porozmawiac? Quote
auraa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Podnoszę suczkę. Trzeba z tymi ludźmi naprawdę porozmawiać. Przeciez ta suczka nie da sobie rady. Quote
mgro Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Zawiozłam suni jedzenie, nie wyglądało jakby ktoś u niej był od przedwczoraj..... Powitała mnie na progu domu.... razem ze swoim kawalerem. Na nasz widok uciekł ale mam wrażenie , że wprowadził się na stałe. Dowiem się jutro od weta czy można jej coś profilaktycznie podać żeby nie było szczeniaków Zajadę do niej w piątek znów z jedzeniem to bym jej przemyciła specyfik. Quote
piescofajnyjest Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 strasznie mi zal tej suni....ech:( jeszcze tylko jej maluchow potrzeba:( Quote
auraa Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 strasznie tu pusto. Co u małej. Rozmawiał ktos z tymi ludźmi. Przeciez to w dalszym ciągu ich pies. Quote
wariusek Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 No i co u Milki?Chyba jednak chca sie jej pozbyc! Czy ktos juz zrobil jej oferty? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.