evel Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Dołączyłam na FB, jestem i tutaj. Kurna, jaki wystający kręgosłup... :( Jak można jej pomóc? Quote
Kajusza Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 (edited) evel napisał(a):Dołączyłam na FB, jestem i tutaj. Kurna, jaki wystający kręgosłup... :( Jak można jej pomóc? dzięki za obecność na wątku ... co do pomocy to szczerze - chyba tylko tymczas jej może pomóc, wczoraj w schronie były dwie osoby nią zainteresowane, wiem, że jeszcze ktoś był zainteresowany ale ... jeden dom to buda, drugi z małymi dziećmi gdzie chyba raczej nikt by nie pracował z nią i najważniejsze było czy nie będzie agresywna wobec dzieci, a trzecia Pani fajna ale chyba też nie ogarnie sama Lunki, co zresztą jej powiedziałam .... dlatego wg mnie jeżeli nie pójdzie do dt to poprostu zostanie wydana pierwszej lepszej osobie .... i albo wyląduje w budzie albo spowrotem w schronie ps. wstępnie na wtorek jestem umówiona z Panią od dzieci na spotkanie z Lunką. Edited July 28, 2012 by Kajusza ps Quote
jofracy Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Biedna mała... a fundacje od dobków wiedzą o niej? Quote
Kajusza Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 jofracy napisał(a):Biedna mała... a fundacje od dobków wiedzą o niej? wiedzą ..... Quote
Klementynkaa Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 jak to nikt nie zaglada! zagląda, zagląda i pamięta o maliźnie. tylko nic z tego póki co nie wynika :( Quote
Kajusza Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 ehhhh szkoda mi jej, jest taka delikatna .... ciekawa jestem wyników, trochę przytyła teraz jak jest tylko z jednym psem, apetyt ma - jadła łapczywie, jak głodny pies .... to chyba prawdopodobne, że poprostu nie miała tyle siły przebicia, żeby na dużym wybiegu sie najadać :-( i tym schroniskowym jedzeniem się nie najada :-( Quote
koelka Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Też miałam okazję spacerować w sobotę z Lunką i jest dokładnie taka, jak opisała Kajusza - ale widać, że szybko się uczy. Quote
Kajusza Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 wetka nie dzwoniła, to chyba wyników nie ma ... Quote
Kajusza Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Milka__ napisał(a): Panienka nietykalska Flip i Flap :D wyników Lunki nadal nie ma ... i na dodatek Aspan, ast z tych zdjęc jest w kiepskim stanie - ma jakiegoś guza koło jelit, przez co zaczopował się kośćmi :-( Quote
koelka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 To czekamy dalej na wyniki. A Aspan taki biedny - widać było w weekend, że zero w nim energii, siły:( Na zdjęciach wyżej szalony wesołek, a teraz wrak:( Quote
Kajusza Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 wyników nadal nie ma .... jutro będę w schronie się dopytam o nie ... Quote
Kajusza Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 wyniki są - Lunka jest zdrowa, ma lekki stan zapalny prawdopodobnie z powodu złego wchłaniania pokarmu, trzustka pracuje ok, zalecenia to dobra karma dla wrażliwców. Do zapłaty 110zł :-( (drugie tyle zapłaci schron) ....może ktoś się dorzuci? Ja nie mam żeby zapłacić :-( Potem wstawie fotki Lunuszki, która już zauważa, że ludzi istnieją i nawet się cieszyła jak przyszłam a potem jak Koelka przyszła :-) Quote
koelka Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Bardziej dziś kontaktowa była, cieszyła się na człowieka. Ania, ja Cie trochę wspomogę, mam też trochę ciuszków na jakiś bazarek... Quote
Kajusza Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 koelka napisał(a):Bardziej dziś kontaktowa była, cieszyła się na człowieka. Ania, ja Cie trochę wspomogę, mam też trochę ciuszków na jakiś bazarek... dzieki Ela ... może się uzbiera :-) plus jeszcze te za wyżełkę :-P .. może za jednym bazarkiem się uda ... Zdjęcia zapomniałam zgrać .. jutro może mi sie uda wstawić .. Quote
Kajusza Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 i koniec ... jak widać Lunka bardzo się ucieszyła na widok Koelki, gdzie wcześniej nie zwracała uwagi na człowieka i nie reagowała tak entuzjastycznie, sama poszła do rzeki się napić, a wcześniej nawet nie chciała podejśc ... robi postepy suczydło. Oby tylko znalazł się fajny dom .... Pani z Poznania, która w sobote była odwiedzić Lunkę - sie nie odezwała, inna Pani z Poznania - chyba też odpuściła jak usłyszała, że Lunka może będzie musiała jeść specjalną karmę do końca życia a napewno nie może jeść marketówek typu Pedigree, jest chętna Pani z Gorzowa ale mogłaby ją wziąśc po 20.08 bo wyjeżdzają na urlop - ale wstępnie na wtorek jesteśmy umówione że z Lunka do nich pojade i zobaczymy co dalej .... Quote
babat Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 My czyli V.Wrocław i babat zdecydowaliśmy ze weźmiemy tego chudzielca do naszego domku. Kilka dni temu straciliśmy naszego Nikusia ( z wątku z przed pięciu lat Nico i Klarnet ) dopadła go dyskopatia i żadne dostępne metody leczenia nie pomagały z dnia na dzień coraz bardziej cierpiał tak ze podjęliśmy bardzo trudną decyzje żeby dalej nie cierpiał. Dom stał się taki pusty wszystkim nam jego brak a najbardziej Soni która straciła apetyt i jest osowiała. Myślę ze chudzielec odżyje u nas Quote
Kajusza Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Witam :-) cieszę się, że jest zainteresowanie Lunką, także będzie można wybrac najlepszy domek :-) Jak będą Państwo po wizycie to zostanie podjęta decyzja, który z domów może zapewnić Lunie najlepsze warunki. Poza państwem będzie jeszcze jedna wizyta w okolicach gorzowa. Dziś z Koelką byłyśmy z Lunką u państwa z Gorzowa. Lunka wybiegała się w ogrodzie, w końcu bez smyczy :-) Nie bała się niczego choć nieufnie podchodziła do ludzi i to dopiero jak już oswoiła się z terenem. Na dzieci fajnie reagowała, chciała chyba się bawić ale nie za bardzo nie wiedziała jak :-) Ale sama za dziećmi biegała i skakała jak koziołek. Na koty, które były w domu zamknięte reagowała ciekawości i patrzyły tak na siebie przez szybę ... czyli dobry znak, że niekoniecznie chciała jej upolować. Do auta nadal boi się wejśc :-( Quote
koelka Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 I takiej wesołej Lunki jeszcze nie widziałam, jak na ogródku u tych ludzi dzisiaj. Szkoda że nie wzięłyśmy aparatu... Quote
babat Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Najważniejsze żeby pies miał warunki i dobrych ludzi. :fadein: Jak nie trafi do nas to z tym się pogodzimy poszukamy innej bidy. U nas piesy maja wybieg i chodzą tam bez smyczy a jest tego ok 8 000 m i rosną tam tylko drzewa i trawa. Z niecierpliwością czekam na wizytę i decyzje bo soncia czeka na towarzystwo a jest to wiekowa dama mająca 12 latek Quote
Klementynkaa Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 jeśli Lunka trafi gdzie indziej a Wy babat będziecie za sobą wizytę to pobuszejemy za dobermanią sierotką! Quote
babat Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 Dobermania sierotka powinna być bardzo łagodna bo Soncia to taki duży kotek do głaskania i pieszczochania nie ma w niej nawet odrobiny agresji Quote
Sarunia-Niunia Posted August 1, 2012 Posted August 1, 2012 Jestem po prawie 20-to dniowej przerwie spowodowanej urlopem i niedostępnością neta.... Ale się tutaj podziało wiele dobrego!!! I jakie piękne zdjęcia Lunusi, a co najważniejsze i domek się szykuje.... Co prawda byłam w kontakcie telefonicznym z Kajuszą, ale zdjęć nie widziałam, i nie wiedziałam też co się wydarzyło przez ostatnie trzy dni.... Bardzo chciałabym, żeby Luneczka trafiła do jak najlepszego domku, sama też myślałam bardzo poważnie o Luni (o czym wie Kajusza), ale jak widać innym też Lunia zapadła w serce:) Kajuszko, a dlaczego Luneczka nie została od razu w tym domku w Gorzowie? Czy Państwo są jeszcze nie zdecydowani do końca? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.