Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cudna sunia.Znajdzie najlepszy DS na świecie.
Moje psiaki , które nie są ogólnie szczekliwe, na ogródku tez szczekają szczególnie na przechodzące psy. W koncu muszą sobie pogadać psim językiem. Jeżeli ona reaguje dobrze na odwołanie, to szczekania nie traktowałbym jako wady.
Niektóre nasze tymczaski nie szczekały u nas, a robią to w DS i te DSy są nawet zadowolone ,że mają dzwoneczki.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Poker napisał(a):
Cudna sunia.Znajdzie najlepszy DS na świecie.
Moje psiaki , które nie są ogólnie szczekliwe, na ogródku tez szczekają szczególnie na przechodzące psy. W koncu muszą sobie pogadać psim językiem. Jeżeli ona reaguje dobrze na odwołanie, to szczekania nie traktowałbym jako wady.
Niektóre nasze tymczaski nie szczekały u nas, a robią to w DS i te DSy są nawet zadowolone ,że mają dzwoneczki.

Sama już nie wiem co o tym sądzić.Kajunia ma bardzo donośny,gruby szczek.Ona jak szczeka to macha ogonem za bardzo nie rozumiem jej postawy.Jak odwołuję ją to oczywiście przybiega za każdym razem i w tym momencie nie wiem co mam zrobić czy ją głaskać bo może sobie pomyśleć,że dobrze robi,że szczeka i dostaje głaski.Tak samo ze smaczkami dawanie jej może być traktowane jako nagroda za szczekanie.W każdym razie jak huknę na nią to aż się przypłaszcza do ziemi.Nie pomyślcie Kochani,że podnoszę na nią rękę-nigdy nie uderzyłam psiaka tylko ostro mówię komendę Kaja do nogi i siad i ona to za każdym razem wykonuje nienagannie.Fakt może przesadzam z tym szczekaniem ale sądzę,że małego pieska tak by nie było słychać jak dużego.Też o tym intensywnie myślę czy szczekanie można zaliczyć do jej wady.W każdym razie jest fantastycznym psem o cudownym charakterze.Dzisiaj rano na spacerze Kaja szła bez smyczy.Cały czas szła przy nodze,czasami lekko zbaczając na trawkę aby powąchać zapaszki.Jest bardzo karną sunią.Jak bramkę otworzę praktycznie nie wybiega sama za nią,no chyba,że ja wyjdę ale jest przy mnie.Przesympatyczna,przekochana sunia.
Pani z Legnicy zrezygnowała z adopcji Kajuni,wynalazła yoreczka.

Posted

Jak ona przybiega na Twoje zawołanie i siada , to powinna dostać nagrodę, bo była posłuszna.
Nagroda za szczekanie byłaby wtedy, gdybyś podeszła do niej i podała smaczek w trakcie szczekania.
Pańcia Braszki odniosła mi kiedyś a wielką radością ,że sunia zaszczekała pięknym grubym , matowym głosem.A więc gusty są niezbadane.
Uważaj z tą bramką.Pies to pies. Nie wiem czy jeżdżą samochody obok bramki ,ale było parę przypadków ,że nagle nie wiadomo skąd pojawił się samochód ,a pies nieprzyzwyczajony do tego wpadł pojazd i po zawodach.

Posted (edited)

Bramka jest otwierana sporadycznie.Jesteśmy bardzo przewrażliwieni na tym punkcie,zawsze zamykamy za sobą zaraz jak wychodzimy czy wchodzimy ze względu na psiaki.Ale teraz właśnie zauważyliśmy jak zachowuje się Kaja,chciałam tylko napisać,że nie ucieka bardzo pilnuje się domu.Ulica nasza na szczęście nie jest ruchliwą,niekiedy tylko przejeżdżają właściciele do swoich posiadłości.Nasze osiedle jest położone na całkowitym uboczu Polkowic.
Trochę fotek Kajuni z dzisiejszego dnia.














Edited by Anula
Posted

Poker napisał(a):
Jak ona przybiega na Twoje zawołanie i siada , to powinna dostać nagrodę, bo była posłuszna.
Nagroda za szczekanie byłaby wtedy, gdybyś podeszła do niej i podała smaczek w trakcie szczekania.
Pańcia Braszki odniosła mi kiedyś a wielką radością ,że sunia zaszczekała pięknym grubym , matowym głosem.A więc gusty są niezbadane.
Uważaj z tą bramką.Pies to pies. Nie wiem czy jeżdżą samochody obok bramki ,ale było parę przypadków ,że nagle nie wiadomo skąd pojawił się samochód ,a pies nieprzyzwyczajony do tego wpadł pojazd i po zawodach.


dokładnie tak jak napisała poker, nagradzaj za przywołanie do nogi, w żadnym wypadku za szczekanie, bo to by było wzmacnianie efektu. Szczekanie u psa nie jest wadą, jest typowym jego zachowaniem, z tym że są różni ludzie, jedni to tolerują inni nie. nie raz słyszymy o zatrutym psie przez sąsiada właśnie za szczekliwość.

Posted

Aniu, w przerwie piszę to co dowiedziałam się przed chwilą, jak postępować z Kają.
Ponieważ Kaja jest odwołalna, więc gdy dobiega do furtki ewent. do wchodzących gości, przywołać do nogi, kazać usiąść i odprowadzić na jej miejsce na ogrodzie ewent. w domu i dopiero wówczas nagrodzić za wykonane zadanie, w przeciwnym wypadku przy nagradzaniu jej bezpośrednio po przywołaniu przy nodze, psu dajemy znać, że nagradzamy go za szczekanie również. Nie wiem czy to jasno opisałam.

Posted (edited)

docha napisał(a):
Aniu, w przerwie piszę to co dowiedziałam się przed chwilą, jak postępować z Kają.
Ponieważ Kaja jest odwołalna, więc gdy dobiega do furtki ewent. do wchodzących gości, przywołać do nogi, kazać usiąść i odprowadzić na jej miejsce na ogrodzie ewent. w domu i dopiero wówczas nagrodzić za wykonane zadanie, w przeciwnym wypadku przy nagradzaniu jej bezpośrednio po przywołaniu przy nodze, psu dajemy znać, że nagradzamy go za szczekanie również. Nie wiem czy to jasno opisałam.

No właśnie ja tak rozumiałam przedostatnie zdanie co Dorotko napisałaś.Teraz przywołałam ją z ogrodu do domu bo szczekała nie wiem na co,na kogo,dostała smaczka i już chciała lecieć,powiedziałam zostań,siad - usiadła dostała drugiego smaczka,dosłownie po minucie poleciała dalej szczekać,powtórzyłam to co zaczęłam i to samo - Kaja pobiegła szczekać na dzieci grające w piłkę koło płotu - powtórka z rozrywki.Jednak nie poddaję się wiem,że trzeba czasu aby pies zakumał o co chodzi.Jestem bardzo cierpliwa - zobaczymy.Muszę nakupić więcej smaczków i faszerować nimi Kajunię.

Mgie serdecznie dziękuję za ogłoszenia.Stokrotne dzięki!
No nie wiem czy takie szczekadło znajdzie domek ;)
Pani z Oławy nie odpisała już,a więc prawdopodobnie zrezygnowała z Kajuni mojej niuni.Z Polkowic też cisza.

Edited by Anula
Posted

Aniu, przeróbmy to jeszcze raz.
1. pies szczeka-wołasz do nogi, usadzasz i nie wynagradzasz(jeśli w tym momencie wynagrodzisz-pies skojarzy, że nagradzasz go za szczekanie i będzie ponownie biegł do furtki poszczekać aby dostać znowu nagrodę)
2. odsyłasz psa na jego miejsce, każesz tam zostać i wynagradzasz jak wykona zadanie.
3.stwórz sytuację aby nie wybiegła ponownie szczekać do furtki przez choć krótki czas.
Te trzy punkty muszą być skoordynowane w bardzo krótkim czasie. Wynagradzaj ( i to jest bardzo ważne) za to, że nie szczeka przy furtce. np. przy furtce przechodzi przechodzień-pies nie szczeka- dajesz błyskawicznie smakołyk dodając tylko "dobry pies" lub "super"( to są ruchy sekundowe, za późno podany smakołyk nie daje żadnego efektu lub zupełnie przeciwny od pożądanego). Nie musisz zawsze podawać smakołyk. może to być ciepła pochwała psa i jego poklepanie. Karą dla psa jest nie podanie smakołyku lub słowne krótkie słowne skarcenie" niedobry pies".
to co napisałam powyżej to jest odciągnięcie psiej uwagi od szczekania.

Posted (edited)

docha napisał(a):
Aniu, przeróbmy to jeszcze raz.
1. pies szczeka-wołasz do nogi, usadzasz i nie wynagradzasz(jeśli w tym momencie wynagrodzisz-pies skojarzy, że nagradzasz go za szczekanie i będzie ponownie biegł do furtki poszczekać aby dostać znowu nagrodę)
2. odsyłasz psa na jego miejsce, każesz tam zostać i wynagradzasz jak wykona zadanie.
3.stwórz sytuację aby nie wybiegła ponownie szczekać do furtki przez choć krótki czas.
Te trzy punkty muszą być skoordynowane w bardzo krótkim czasie. Wynagradzaj ( i to jest bardzo ważne) za to, że nie szczeka przy furtce. np. przy furtce przechodzi przechodzień-pies nie szczeka- dajesz błyskawicznie smakołyk dodając tylko "dobry pies" lub "super"( to są ruchy sekundowe, za późno podany smakołyk nie daje żadnego efektu lub zupełnie przeciwny od pożądanego). Nie musisz zawsze podawać smakołyk. może to być ciepła pochwała psa i jego poklepanie. Karą dla psa jest nie podanie smakołyku lub słowne krótkie słowne skarcenie" niedobry pies".
to co napisałam powyżej to jest odciągnięcie psiej uwagi od szczekania.


To może postaram się dokładnie opisać zachowanie Kajki.
Jest w domu z nami,nagle zryw bo słyszy odgłosy z ulicy(w tym momencie już szczeka),drzwi na ogród są otwarte,leci pędem do ogrodzenia cały czas szczekając zajadle.Taka sama sytuacja jest jak przebywa na ogrodzie.Następny przykład-roznoszą dziewczyny reklamy-trzymają w ręku zwinięte reklamy i przeważnie wkladają między bramkę i słupek-Kaja niesamowicie szczeka i podskakuje do ręki z reklamą.Nikt praktycznie nie może dotknąć płotu,bramki bo ona dostaje szału.Na mój głos reaguje piorunem nawet jak wołam ją z domu nie wychodząc do niej-przybiega pędem,ogon ma w tym momencie podkulony,siada przy mnie nawet jak nie wydam komendy siad.Na wołanie Kaja do domu,czy do nogi jest natychmiast i zawsze,nigdy nie zdarzyło się aby nie zareagowała.Ona doskonale wie,że szczekając robi źle ale to jest silniejsze od niej.Jeżeli ktoś wejdzie na posesję w naszej asyście to Kaja szczeka zajadle ale nie atakuje,po prostu szczeka,jeżeli osoba wchodzi do domu i wyciąga do niej rękę Kaja siada przy niej i przestaje szczekać.Daje się tej osobie głaskać.
I teraz tak jak przypędzi do mnie po zawołaniu jej to np. głaskam ją to wtedy nie leci znów obszczekiwać to wygląda tak,że głaski są ważniejsze od obszczekiwania.Natomiast smaczek pochłania w trymigi i jeżeli jej nie zatrzymam to leci szczekać oczywiście jeżeli ku temu są powody.Ona nie szczeka non stop tylko jak ktoś przechodzi koło posesji i usłyszy głosy.Jak są drzwi zamknięte Kaja nie szczeka w domu,ponieważ odgłosy są przytłumione.Na zewnątrz posesji nie reaguje absolutnie szczekaniem na ludzi czy psiaki.
Tak jak umiałam to opisałam Kajki zachowanie.Oczywiście przeczytałam uważnie Twój post Dorotko i kilka punktów ma odpowiedź jak Kaja się zachowuje w danym momencie.Ona zawsze szczeka jak kogoś zobaczy przechodzącego,nawet nie dotykającego ogrodzenia ani bramki.Jak na nią krzyknę,że jest niedobra kładzie się na płask przy mnie.

Edited by Anula
Posted

[quote name='Bogusik']Anulko,zawsze pamiętam...!:calus:



[quote name='edyseja']Aniu, wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze. Spełnienia marzeń i wdzięczności losu za Twoje dobre serce dla psiaków. :Rose:

[quote name='docha']ach, przecież! zapomniałam o tak ważnym święcie Ann i Hań.
Jeszcze raz Aniu Wszystkiego najlepszego :Rose:

[quote name='magdola']10000000000 lat!!!!!!!!!!

[quote name='ocelot']Ja też spóźnione ale gorące ślę życzenia:)

Kochani!
Serdeczne dzięki za pamięć i życzenia!

Po kilku dniach nieobecności na Dogo jestem mile zaskoczona,że Kochani pamiętacie o mnie.Szczerze mówiąc łezka zakręciła mi się w oku ze wzruszenia.
JESZCZE RAZ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!



Kilka dni nie było mnie na Dogo z powodu gości.No ale już jestem.Goście Kajunią byli zauroczeni,tak jak Kajunia nimi.Kaja kocha dzieci.Dostała tyle mizianiek i całusków chyba za wszystkie czasy od nich, a żegnania z moimi zwierzakami nie było końca.Fajnie jest przebywać z rodziną,która kocha zwierzaki i która jest pozytywnie nastawiona do nich.Kajunia moja niunia ma się dobrze.Nie wiem w zasadzie co napisać.Kaja jest pozytywnie nastawiona do całego świata.Dalej obszczekuje ale chyba nie tak intensywnie jak to było na początku.Głównym prowodyrem to co zauważyłam jest jednak Miki,który patrząc na nią woła ją do wyjścia na ogród i obszczekiwania.Dla mnie Kaja jest cudowną sunią,przesympatycznym psem kochającym człowieka ponad wszystko.Taka właśnie jest Kaja.

Posted

Ale ona musi szczekają bo broni terytorium :p Ja swojej suki nie potrafię tego zachowania oduczyc,....l Kaja wpadła mi wstecz bo wg mnie jest mieszanka grzywacza....la one tak maja..... :)

Posted

dokładnie jak u mnie Dosia jest prowodyrem dla Orlena. ja nawet uważam, że ona go specjalnie wystawia w przysłowiowe maliny.

Posted

docha napisał(a):
dokładnie jak u mnie Dosia jest prowodyrem dla Orlena. ja nawet uważam, że ona go specjalnie wystawia w przysłowiowe maliny.

No właśnie,może gdyby Kaja była jedynaczką może by tak nie reagowała.
W drewutni okociła się nam koteczka.Kurcze jest dzika.Najchętniej bym ją wysterylizowała.U nas coraz więcej kociaków pojawia się na osiedlu.Kaja tam przesiaduje wraz z Mikim,ponieważ maluchy wydają dźwięki i buszują po górze.
Wczoraj byliśmy z psiakami z wizytą u znajomych,Kaja bardzo była grzeczna,nie odstępowała nas na krok.Z suczką znajomych przywitała się bardzo kulturalnie,nie było ekscesów.To jest dowód na to,że Kaja jest bardzo przyjazną sunią do innych psiaków.

Posted

U mnie cisza telefoniczna nastała, ale wierzę, że w końcu odezwie się ten upragniony dom....
U Rudiego kiepsko:( Ma grzybice, dostaje antybiotyk, ale nadal łysieje, powinien mieć kapiele lecznicze, ale w schronisku się nie da:(
Bardzo mu siadła odporność po kastraci i szczepieniu...

Posted

[quote name='ocelot']U mnie cisza telefoniczna nastała, ale wierzę, że w końcu odezwie się ten upragniony dom....
U Rudiego kiepsko:( Ma grzybice, dostaje antybiotyk, ale nadal łysieje, powinien mieć kapiele lecznicze, ale w schronisku się nie da:(
Bardzo mu siadła odporność po kastraci i szczepieniu...
A nie można Rudiego w jakiejś wanience kąpać,może uda się jednak z tymi kąpielami.Szkoda chłopaka.Antybiotyk może być trafiony lub nie,różnie z tym bywa.
Kaja goni kotki i to na serio a więc domek musi być bez kotków.Dzisiaj ją przyłapałam na gorącym uczynku jak mało co nie dorwała kotka,mało mi serce nie stanęło.No ale udało się mu wskoczyć na słupek ogrodzeniowy.Pogoniłam ją do domu i kazałam leżeć w legowisku - posłuchała niedobrota.

Oto niedobrota jak sobie leży to wygląda na aniołka.





Posted

Kaja trafi w swój dom od Ani.
Co z Rudim planujecie?

Edit. ...a kto by powiedział, że takie niewiniątko może zamienić się w lwa na koty;) Aniu, Orlen widać ma bardzo podobne zachowanie do Kaji. Z kotami i z nim przechodzę horror, przed chwilą zamienił się w pitbulla w pogoni za nimi, a teraz spokojniutko leży przy nodze i słodzi tymi swoimi oczkami.

Posted

docha napisał(a):
Kaja trafi w swój dom od Ani.
Co z Rudim planujecie?

Edit. ...a kto by powiedział, że takie niewiniątko może zamienić się w lwa na koty;) Aniu, Orlen widać ma bardzo podobne zachowanie do Kaji. Z kotami i z nim przechodzę horror, przed chwilą zamienił się w pitbulla w pogoni za nimi, a teraz spokojniutko leży przy nodze i słodzi tymi swoimi oczkami.

Nie wiem może strach ma wielkie oczy ale dzisiaj już Kaja przesadziła z kotkiem.Prawie jestem pewna gdyby go dorwała to by chyba zagryzła,rozszarpała.Kiedyś widziałam na własne oczy jak owczarek rozszarpał kotka w ułamku sekundy,do tej pory pamiętam to zdarzenie-koszmar.
Aaaa! Oczywiście jak ją odwołałam na legowisko i nakrzyczałam to zaczęła podawać łapy,siadać na dwóch łapkach i prosić o głaski,lizać mnie i robić piękne oczy do złej gry.Jednym słowem niedobrota i już.Jest kochana ale jestem zła na nią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...