Poker Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 Pani Iwona nie wygląda na taką, która łatwo sie podda.Bardzo jej zależy na Kondziu. Quote
fiorsteinbock Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Kocisko sika ze stresu i tez znaczy teren. Moje robią identycznie gdy pojawia sie nowy tymczas, bez różnicy czy psi czy koci. A jako, że moje koty śpią na specjalnym posłaniu to włąśnie na niego sikają - kicia śpi na łóżku, to tam się zsiusiała. Ale...minie jej. Quote
michelle04 Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Dzwoniła Pani Iwonka, Kondzio już nie sika w domu, przespał noc spokojnie, jednak dwa razy pogonił kota, a kot ze stresu drugi dzień nic nie je i niestety,ale jutro Pani Iwonka chce odwieźć Kondzia Nie wiem co robić,czy może ktoś z Nią porozmawiać, jakiś kociarz, bo ja nie mam w tym temacie doświadczenia i mówiłam o tym Pani Iwonce, więc jeśli chcemy by dala Kondziowi szanse może byłoby warto?? Sama nie wiem, decydujcie Mnie do wieczora nie będzie na necie Quote
Poker Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Trochę za szybko rezygnuje, to dopiero 1,5 doby. Kot się uspokoi . Trzeba cierpliwości. Może demi poprosić o radę .Ona ma doświadczenie i z psami i z kotami. Jeżeli p.Iwona zechce kiedyś wziąć psa, to sytuacja z kotem z jego strony przypuszczalnie się powtórzy. Quote
Energy Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Nie wiem, ale jeśli tak szybko rezygnuje to uważam, że Hrabal nie powinien zostać. Przy każdym problemie może być to samo, a Hrabal potrzebuje pewnego domu na starość :( Quote
monika55 Posted July 21, 2013 Author Posted July 21, 2013 Niedobrze. Trochę za szybko rezygnacja. Zwierzaki muszą choć parę dni się docierać. Nic nie ma na już. Biedny psiak. Quote
malawaszka Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 o kurcze :( no za szybko.... zwierzaki nie mają szansy się przyzwyczaić do siebie Quote
Bogusik Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='Energy']Nie wiem, ale jeśli tak szybko rezygnuje to uważam, że Hrabal nie powinien zostać. Przy każdym problemie może być to samo, a Hrabal potrzebuje pewnego domu na starość :([/QUOTE] Niestety,ale ja też mam takie obawy...:-( Quote
Anula Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Pani Iwona raczej idzie jutro do pracy i obawia się o kotka,że Kondzio może jemu zrobić krzywdę.Ja jestem przekonana,że nie zrobi mu krzywdy tylko zwierzaki poszukają sobie miejsca i spokojnie będą czekać na Panią Iwonę.Kondzio teraz dopiero zaczął sobie wypracowywać pozycję w stadzie i to jest dopiero początek dogadywania się z kotkiem.Taki stan zazwyczaj trwa około dwóch tygodni aż wszystko się poukłada. Moja tymczasowiczka Kaja goniła kotki niemiłosiernie,dwa kocięta zagryzła a w DS jest z kotem w najlepszej komitywie. Quote
Energy Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Anula ale pani chce go oddać, a to wg mnie oznacza, że nie ma ochoty nad tym pracować. Po prostu jednak się rozmyśliła. Po wyjeździe do domu w którym są jeszcze 4 koty ( bo rozumiem , że pani ma się przeprowadzić ) może być gorzej, a ja nie chciałabym dla niego takie starości. Co jeśli się inne kłopoty pojawią... Quote
Anula Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 (edited) [quote name='Energy']Anula ale pani chce go oddać, a to wg mnie oznacza, że nie ma ochoty nad tym pracować. Po prostu jednak się rozmyśliła. Po wyjeździe do domu w którym są jeszcze 4 koty ( bo rozumiem , że pani ma się przeprowadzić ) może być gorzej, a ja nie chciałabym dla niego takie starości. Co jeśli się inne kłopoty pojawią...[/QUOTE] Oczywiście nic na siłę.Ja w swoim poście wyraziłam tylko swoje spostrzeżenia odnośnie zachowania zwierząt. To jutro Kondzio wraca z adopcji.Nic,będziemy dalej szukać domku,musi się taki znaleźć. Edited July 21, 2013 by Anula Quote
farmerka63 Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Szkoda. Przejechał się chłopak. Poker i Michelle straciły czas....a budżet Hrabala jest uboższy o 70 zł :shake: Anula - JAKI DŻAMAL ???:crazyeye: Quote
michelle04 Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Nie wiem co mam napisać, poza tym, że jest mi smutno, bo Pani Iwonka zrobiła naprawdę dobre wrażenie i nie sadziłam że tak szybko się podda, tym bardziej,że Cioteczka Poker uświadamiała, że początki będą trudne zanim zwierzaki nie przyzwyczają się do siebie :roll: Quote
Anula Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 [quote name='farmerka63']Szkoda. Przejechał się chłopak. Poker i Michelle straciły czas....a budżet Hrabala jest uboższy o 70 zł :shake: Anula - JAKI DŻAMAL ???:crazyeye:[/QUOTE] Dzisiaj mój deklarowicz Dżamal pojechał do domku i stąd ta pomyłka,chyba ze szczęścia.Poprawiłam imię. Może do jutra Pani Iwona pozna bardziej Kondzia i zrezygnuje z odwiezienia go.Czy ty michelle masz go odebrać po pracy? Quote
Rubik Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Przychodzę po krótkiej przerwie, przeglądałam wątek cały czas, cieszyłam się, że jeden z domów "wypalił" ... i ciężko teraz nawet coś mądrego napisać Quote
Poker Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Cały dzień byłam bardzo zajęta. P.Iwona wyglądała na zdeterminowaną i bardzo chciała Kondzia. Też myślę ,że ona idzie jutro do pracy i boi się o kota, chociaż tę sprawę omówiłyśmy i stanęło na tym ,że przez jakiś czas podczas jej nieobecności będzie zamykała kicię w sypialni razem z kuwetą i jedzeniem. Za mało czasu dała zwierzakom.Kicia żyła dotychczas z małą sunią ,a Kondzio na pewno jest dla niej duży i musi sie przyzwyczaić do innych gabarytów. Również jest smutno i nie z powodu straty czasu, bo to jest mniej istotne tylko z tego powodu ,że człowiek nigdy nie może być pewny. Ciekawe na czym stanęło. Quote
Aśka Belkowska Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Na wszystko jest potrzebny czas. Tym bardziej potrzebują go zwierzęta, im nie można wytłumaczyć czego oczekujemy, co najwyżej możemy im pokazac. Dlaczego tak wszystkim brakuje cierpliwości? Kiedy braliśmy Fidelka z całym jego ciężarem "dzikości" i braku zaufania, byliśmy szczęśliwi, że JUŻ po miesiącu przestał sikać w domu i dał sobie zapinać smycz. Z nieukrywaną przykroscią przeczytałam ostatnie wiadomości. Może Hrabkowi lepiej byłoby w domu starszych ludzi, którzy wiedzą, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł? Quote
Energy Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Mam nieodparte wrażenie, że pani Iwona postawiła na swoim i ... wzięła go na próbę jak chciała. Mam nadzieję, że sama odwiezie Hrabcia i że wszystko z nim ok. Powinna też zwrócić pieniądze za transport ale obawiam się, że sama może tak nie uwazać. Się wkurzyłam;) Quote
farmerka63 Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Aż mi się nie chce tu wywnętrzać w poniedziałkowy , piękny poranek - to może rzutować na cały tydzień , a ja przesądna jestem :( Myślę, że najbezpieczniejszym wyborem dla kota P. Iwony będzie ŻÓŁW . Quote
danyww Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Smutne i przykre :shake: Nawet człowiek gdy znajdzie się w innym środowisku, wśród obcych ludzi, potrzebuje czasu na przystosowanie. Ale z pewnością nasz pupil trafi wreszcie na kogoś kto już będzie z nim do końca. :lol: Quote
Energy Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 (edited) Michelle czy Hrabal został odwieziony ? Edit no i wraca... Edited July 22, 2013 by Energy Quote
:: FiGa :: Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Czy p Iwona zwrocila koszty transportu Hrabcia? Quote
Bogusik Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Ze wszystkim się zgadzam co zostało wyżej napisane.Mnie już się nawet nie chce pisać co o tym myślę...Po raz wtóry ręce opadają...:-( Quote
michelle04 Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Pani Iwona przywiozła Hraba, porozmawiałyśmy chwilę, mówiła, że jest jej przykro bo Kondzio to bardzo fajny psiak etc a z tym sobotnim sikaniem to był tylko epizod i ani w niedzielę ani dzisiaj gdy został sam 8 godzin nie nasikał, chwaliła, że ładnie chodzi na smyczy, że jest radosny, nie narozrabiał, gdy został sam tyle godzin, jednak kot nie je i boi się Hrabka, więc raczej już nie podejmie się adopcji psa Przywiozła książeczkę, leki i karmę którą dostała ode mnie oraz ta którą zakupiła dla niego, jakieś 2 kg z jagnięciną oraz lek na stawy jaki został Jej po byłej psinie, raz jeszcze przeprosiła i pojechała, a Hrabko pobiegał po ogrodzie, poprzytulał się i chyba wszystko wróciło do poprzedniego stanu, na szczęście nie wykazuje jakiejś depresji, jest radosny Quote
giselle4 Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 (edited) [quote name='Energy']Mam nieodparte wrażenie, że pani Iwona postawiła na swoim i ... wzięła go na próbę jak chciała. Mam nadzieję, że sama odwiezie Hrabcia i że wszystko z nim ok. Powinna też zwrócić pieniądze za transport ale obawiam się, że sama może tak nie uwazać. Się wkurzyłam;)[/QUOTE] Prosze bez nerwow,ja tez myslalam ze ma swoj domek ale psiaki wracaja jest ciezko pies plus kot dziewczyna młoda kot zestresowany nie chce jesc. Energy,ja tez mam nadzieje ze znajdzie swoj dom mam fotki ale nie moge wrzucic na wrzute...muli moze jutro Edited July 22, 2013 by giselle4 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.