Roxana Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Gdzie ten domek jest? Taka fajna psinka a tyle czeka na niego :shake: Kto przygarnie taką ślicznotę??? Quote
Negri Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 No niestety... ale teraz takie deszczowe dni to już w ogóle nie będzie chętnych na pieski:-( Quote
Koperek Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A właśnie, że nie- dzisiaj przez moją dwugodzinną obecność w schronie telefony dzwoniły i dzwoniły! Nawet dwie adopcje były!:lol: Mimo wszystko osobiście Rudzielca nie widzialam baaaaardzo dlugo! Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, jak on aktualnie wygląda, ani w którym jest boksie... Czasami stałam przy boksach 0,5 h i wołalam na różne sposoby i nie skusil się... Ja wiem, ze on mnie zwyczajnie nie zna i po co ma do jakiejś obcej baby wychodzić z cieplutkiej budy, ale choć jeden, jedyny raz- a on nic!:-( :-( :-( Quote
Negri Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Jego można zobaczyć tylko rano w porze karmienia :diabloti: Quote
paros Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Koperek, a smakołyk dla psiny miałaś?? :roll: Trzeba wołać chłopaka i trzymać w ręku kawałeczek paróweczki :lol: Wiadomo chyba nie weźmie, jak powiedziałaś od obcej baby, ale za kolejnym razem (tylko pamiętaj dawaj z otwartej dłoni :roll: ) Gdyby go wyczesać, może ostrzyc trochę i zrobić ze dwie ładne fotki to dodałabym do allegro i może ....? Quote
Roxana Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Oj ale ten domek jednak w kulki leci. Tak długo się nie ujawniać... Wyłaź domku szybciutko z ukrycia- ale to już! Quote
Koperek Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 A Rudy był dzisiaj na dłuuuuuuuuuuuuuuugim spacerku!!!:cool3: :cool3: :cool3: A wszystko przez przyszłą "panią weterynarz";) Mam nadzieję, że się pochwali na forum co i jak z tym domkiem...:eviltong: W każdym razie- o czym to ja chciałam pisać... hmmm... Acha! Więc Rudzielec kochany był na spacerku po trawce, wśród kolegów, koleżanek itp. Było sprawdzanie, czy koty zajmują wysokie miejsce w jego jadłospisie:evil_lol:. Ale Rudziak takiego menu nie uznaje, więc test przeszedł powiedziałabym, że na 6!:loveu: Jestem w takim szoku, że do tej pory nie mogę z niego wyjść!:crazyeye: A to za sprawą zachowania Rudzielca[SIZE=2]! [SIZE=1]Z niego jest kanapowiec, a nie "pies pilnujący"!!!!!!!!!!! Normalnie przytulania, drapania, klepania, zabawy, miziania, czochrania, przeglądania sierści, wyściskiwania NIE BYŁO KOŃCA! Mój podziw nie ma końca, jaki ten pies jest NIESAMOWICIE FAJNY! Zaczęłyśmy się śmiać, że jeszcze się tak zdarzy, że psa z posłaniem i telewizorem wyniosą z domu- taki z niego 'GROŹNY PIES':megagrin: Chociaż, jak się poczuje w domu pewniej i bezpieczniej to zacznie bronić swojego. Kot mu nie przeszkadza wcale, a wcale- może sobie leżeć pod łapami, a [SIZE=3]Rudy nic nie powie:loveu: Pies czy suczka- co za różnica- ważne, żeby to się chciało bawić:loveu: A drapcie, przytulajcie i klepcie mnie wszyscy dookoła!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Czyż on nie jest CUUUUUDOWNY??:lol: Quote
Koperek Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Acha- nie chciałam się przyznawać, ale przepadło... Tylko błagam o wyrozumiałość dla zakręconej ciotki!!!:modla: :modla: Fotek nie będzie- akumulatory mi wysiadły...:shake: Quote
Negri Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 no proszę :cool3: to Rudzielec widzę że takie kochane psie:loveu: Quote
Roxana Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Duży ale nie groźny :cool3: Ile jeszcze tak biedaczysko będzie maszerowało na tą górę? Już ten domek przestał by się wygłupiać i dał psiakowi odpocząć... Quote
Koperek Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 No właśnie Roxana! Zapomniałam dodać najważniejszego! Więc: gdyby dalej Rudy poukrywał się trochę w tej swojej budzie i nadal nikt by go nie zauważył to w okresie wakacyjnym (licząc do 2 miesięcy) pojedzie do nowego domku!!!!!!!!!!!!!!:lol: Właśnie owa "przyszła pani wet":cool3: wraz z rodzicami przyjmie go do swojego stada:p (no jeśli nic się nie zmieni...) I Rudy będzie miał za towarzysza kota (którego nie będzie miał zamiaru skonsumować:evil_lol: ) i wyżliczkę. Myślę, że by mu się spodobało!:loveu: Quote
Negri Posted May 24, 2007 Author Posted May 24, 2007 No to trzymamy kciuki :loveu: Powiedz mi Koperciu.. informowałaś już o tym schron czy nie?? Quote
Koperek Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Nawet z pomocą samej zainteresowanej informowałam "głównodowodzącego" schronu:evil_lol: , ale nic z tzw. 'zamówienia' Rudego nie wyszło: -"W ogóle nie może być mowy o czymś takim- to kupa czasu- jak ktoś przyjdzie i mu się Rudy spodoba to oczywiście, że nie będę czekać i wydam go!" :cool1: :cool1: :cool1: Quote
Roxana Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Ja jednak będę trzymać kciuki aby Rudy trafił do Pani Wet. Mam przeczucie, że tam właśnie miałby cudnie! Quote
Negri Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 No to jest oczywiste, że zostanie wydany.... chodziło mi raczej o powiadomienie o planach adopcyjnych by nie odszedł za TM :shake: Quote
Koperek Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 A co to to nie!!!!!!!! Oczywiście, że nie damy Rudego!!!!!!!:mad: :mad: :mad: Przekonalam się, że za fajny z niego pies, żeby bez walki się poddać!!! P.S. Jak już kończyliśmy spacerek (ciekawe, jak długo nie widział trawy??:-( ) to mu powiedzialam na uszko, żeby jeszcze się nie pokazywał za bardzo, żeby jeszcze trochę posiedział w tej swojej budzie to będzie miał super domek!:mdrmed: :mdrmed: Quote
Negri Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Pewnie że nie oddamy :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
akri Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Wcześniej się nie odzywałam bo byłam delikatnie mówiąc zajęta :)Ale owszem tak jak Koperek napisała chcemy wziąć Rudego. Tzn. głównie jest to moja inicjatywa, zresztą jak zawsze gdyż wszystkie zwierzęta w naszym domu są efektem moich działań:P W końcu nasza suńka i kotka też kiedyś były mieszkańcami skarbowców. Dlatego potrzebne mi były te wszystkie informacje, gdyż jak my zabieramy zwierzaka ze schroniska to jest to decyzja nieodwołalna. A termin to już inna sprawa....jak na razie jest to element najmniej od nas zależny, gdyż tutaj prym wiedzie ekipa wykończeniowa a chyba nie musze mówić jak to teraz wygląda...... Quote
Negri Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 No ale najważniejsze, że spacer w końcu doszedł do skutku i dla Rudasa zabłysnął promyk nadziei :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.