Koperek Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Jutro będę w schronie to napomnknę "delikatnie", że Rudy KOCHANY jest nietykalny.;) Quote
akri Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Dzieki!!! Jakbyś mogła to poproś Negri o mój nr tel a ja bym bardzo prosiła o twój, żeby mieć kontakt, bo widze że ona wyjeżdża. Quote
Negri Posted June 29, 2007 Author Posted June 29, 2007 Tak, nie ma mnie cały lipiec a ja już wam na PW wysyłam nr tel. Quote
Koperek Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Ja też;) A fotki, które dzisiaj zrobilam Rudzielcowi Kochanemu:loveu: [SIZE=1]wstawię wieczorkiem późnym albo w niedzielę. PIERWSZY RAZ DO MNIE WYSZEDŁ (tzn. chyba przypadkiem:eviltong: ) I SIĘ UCIESZYŁ!!!:loveu: Chyba mnie pamiętal, bo pięknie pozował!!!!!!!!!!!:lol: :lol: :lol: Quote
akri Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Szkoda, że jeszcze nie ma zdjęć bo chciałam zobaczyć jak się Rudy miewa, przynajmniej wizualnie. Bo dziś wyjeżdzam popołudniu i przez kilka dni mój dostęp do netu bedzie zerowy. A jak jego samopoczucie dalej nie wychodzi z tego swojego małego świata(budy) :-( Quote
Koperek Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Przepraszam akri, ale ja też wyjechalam i dlatego fotki się opuźniają...:shake: Ale jak wyszedl z budy to oznacza, że już nie siedzi w niej przez cały Boży dzien, prawda??;) Zresztą, kiedy zobaczysz, jak się do mnie uśmiechał, to padniesz z wrażenia!!!:lol: ...na razie się ładują... Już są! Oto KOCHANY RUDZIELEC:loveu: : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a36560404ecd64b1.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eda640d69b7b6571.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7f624e035feb9d6d.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/61884fc8e41309bd.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eb7a0617e8bad741.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a29eb21706535b64.html ...dwa tyłeczki, czyja Rudzielca, hę?:eviltong: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ae67d8c9086afec7.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/475944412876a114.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4277ee2656c0caa5.html ...ta moja niewinna minka:loveu: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/66db71aa459a918d.html A to są 3 najpiękniejsze foty NIUŃKA! http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/92a204ec1aaa18dd.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9cc9002d253cf507.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518837b45927fd95.html P.S. Kto widzi w pełnym rozmiarze, niech napisze, plissss! Quote
Koperek Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 NOWE ZDJĘCIA W POŚCIE WYŻEJ!!! Nikt nie podziwia???:shake: Quote
paros Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Piękny Rudzielec, widzę, że najczęściej tyłek nadstawia do zdjęcia ;) Ale na zakończenie sesji zdjęciowej pokazał pyszczydło :lol: Quote
Koperek Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 A to, że najczęściej dupeckę widać:razz: to wina jego "nieoswojenia" z aparatem- jak chcialam mu strzelić fotkę pyskiem do przodu to się odwracal i robil minę: "tylko nie bij". Zwyczajnie boi się cyfrówki:p Quote
Koperek Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 No w końcu ktoś to zauważył:mad: !!! :lol: PIĘKNIE SIĘ ŚMIEJE, PRAWDA??:loveu: :loveu::loveu: Po prostu usiadl przede mną i się uśmiechał tak ślicznie, jakby rozumiał, że przyszlam mu ladne fotki zrobić! SUPER PSIACZEK:loveu:- zdecydowanie PRZYTULAŚNY!!! ...gdzież tam do pilnowania...:eviltong: Quote
akri Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Tylko cisza że on do pilnowania nadaje się tak jak mój obecny pies :P Choć szczerze mówiąc to mam nadzieje, że trochę coś z siebie wykrzesać jak ktoś się będzie kręcił. Bo on ma bardziej być alarmem niż kilerem. No, trochę nastraszyć:) A z tym przytulaniem to kto wie jak się to rozwinie, bo u nas jeszcze nigdy nie było psa który był tylko na dworze i są duże szanse, że tak zostanie. Owszem buda będzie na pewno bo jest założone, że jak wychodzimy z domu to pies ma chodzić po posesji a jak będzie ciepło to pewnie w towarzystwie Wery. Ale to wszystko pokaże czas no i to jak on się będzie zachowywał w domu, bo znam kilka psów którym do szczęścia naprawdę nie jest potrzebne mieszkanie w domu a wręcz przeciwnie. Quote
Koperek Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Osobiście mam takie zdanie, że w swoim domu, ze swoim pańciostwem to się chłopak rozkręci i zacznie pilnować na swoim terenie... co nie jest sprzeczne z tym, że nie będzie się chcial przytulać:lol: Quote
akri Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Będziemy go przytulać ile bedzie chciał:loveu: Tylko żeby nie zaczął przytulać się do złodzieja:oops: Quote
Koperek Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Spoko, spoko! To nie labrador!:p Bardziej można go pod wielkiego terrierka podciągnąć, a te nie za bardzo chcą się kumplować z obcymi;) Quote
akri Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Dokładnie, on wygląda jak wyrośnięty irlandczyk:lol: Quote
Koperek Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 I jak tam budowa domku akri??:cool3: Bo my się tu niecierpliwimy, kiedy w końcu KOCHANY RUDZIELEC będzie mógl opuścić mury więzienia! Quote
akri Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Leo ( bo tak go nazwaliśmy ) ma się całkiem dobrze, pomijając straszną biegunkę ale jakoś sobie z nią radzimy. Już jest po kąpieli i wyczesaniu tony kłaków ale niestety ciągle się z niego sypie, wiec na jednym czesaniu na pewno się nie skończy. Co do charakteru to się potwierdziło, że słucha się bardzo a jaki z niego pieścioch :) Ale nic w życiu nie jest idealne... Niestety wynik testu na kota, który w schronisku przeszedł idealnie w domu nie do końca się potwierdził ale będę nad tym pracować. Nie jest aż tak źle. Kot się z domu nie wyprowadził ale ich stosunki są na razie napięte. Leoś w wielkim skupieniu ( napięty jak struna) obwą****e kota a ten na niego złowieszczo burczy. Ale jest tez pozytywny aspekty ze jak kot podniesie ton to pies odwraca głowę. Wera cały dzień nie dawała mu spokoju i szaleli w ogródku ale na koniec dnia cos ją zazdrość wzięła. Chyba zrozumiała, że to nie kolega na jeden dzień, ale ona się długo nie dąsa. Niestety zdjęć szybko nie będzie, bo nie mam cyfrówki i trzeba czekać na zdjęcia tradycyjne A mam pytanie czy nie znacie jakiegoś niedrogiego psiego fryzjera, bo jemu jest tak gorąco, że cały czas dyszy. Zresztą nie dziwie mu się, bo u nas w domu jest gorąco. W domu bo przeprowadzka się znacznie przesunie i mieszkamy dalej na starych śmieciach. Ale tak raczej zostanie i buda będzie tylko jak będziemy wychodzić z domu. Quote
Korenia Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Ja znam psiego fryzjera - niedrogiego. Nazywa się chyba Amidala - jeżeli znowu nie przekręciłam nazyw. Mają oni Charieliego ze schorniska i psiaki ze schroniska 50 % taniej :) Strasznie się ciesze, że Rudy już w domu! Co do kota to chyba jest na prawdę dobrze! W porówaniu do mojej - co ona wyrabia jak go zobaczy... :multi::multi::multi::multi: To stronka fryzjera - http://www.psisalon-amidala.pl/ Quote
Agnieszka(Visenna) Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Po prostu nie wierzę :loveu: :loveu: :loveu: LEO- wygrałeś ŻYCIE !!! Masz wspaniały dom i cudownych właścicieli, proszę mi to docenić i być grzecznym ! :mad: :loveu: Quote
Roxana Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Wspaniałe wieści :multi: :multi: :multi: Leo :loveu: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Co u naszego Leonka ??? :loveu: :loveu: :loveu: Quote
akri Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Leo ma się dobrze. Biegunka zażegnana, humorek i apetyt dopisują. Zaczyna już reagować na swoje imię, choć na spacerze to czasem od tych wszystkich zapachów głuchota go opanowuje:diabloti: . Kondycje ma całkiem, całkiem skoro dorównuje Werze. A ona, to mimo swoich 6 lat, nie jednego młodzika by zagięła. Wiec w domu teraz mamy dwa rozbrykane szczeniaki. Dzień wygląda tak: jemy, szalejemy, odpoczywamy, szalejemy, jemy, odpoczywamy i niestety znowu szalejemy ( często koło 24) i potem problem zagonić towarzystwo do spania:mad: . Bo dla bezpieczeństwa kota Leo jest zamykany na noc i czasem sobie z Wera zrobią poszczekiwanie nocne. Dlatego teraz przed spaniem trzeba wyciszyć towarzystwo. To jest śmieszne, ale się czuje jakbym miała dwójkę rozbrykanych dzieciaków:eviltong: . A i wczoraj przeszedł przemianę u fryzjera:loveu: . Normalnie nie ten pies. Nawet kolor mu się zmienił, teraz już nie jest taki rudy, tylko bardziej biszkoptowy z ciemniejszą pręgą przez grzbiet. Ale tak jak mówiłam zdjęcia będą w późniejszym czasie. Ale niestety oprócz samych superlatywów dalej pozostał problem z Kicią:shake: . Niestety ona się go dalej boi, bo raz do niej doskoczył i szczypnął ja za futro. Jest w prawdzie postęp bo na słowo “fe” odejdzie do kota ale Kicia wybitnie go frapuje i jak się rusza to chętnie by ją pogonił. Ale teraz oprócz karcenia przechodzimy do dawania mu jedzenia przy kocie. Tzn. wszyscy jedzą razem a potem jak kot się pojawi w domu to wszyscy po kolei dostają małe kuleczki i wtedy jest bardzo ok. chodzi mi o to żeby kojarzył kota z czymś przyjemnym i żeby widział, że jak jest grzeczny to jest nagroda. Ale jednak musimy cały czas uważać. Dlatego tak szczegółowo opisywałam co robię, bo mam prośbę może macie jakiś pomysł, radę jak pogodzić to towarzystwo:help1: . Bo teraz to jeszcze nie jest problem tak z wracaniem do domu, bo mieszkamy na starym domu w szeregówce wiec kot może przyjść do domu z drugiej strony, gdzie Leo nie wychodzi ale jak się przeprowadzimy to będzie to dom wolnostojący i co wtedy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.