paros Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Widzę, że wszystko jest na dobrej drodze. :roll: Towarzystwo musi się dotrzeć i to wymaga trochę czasu. :roll: Quote
Koperek Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Myślę, że Leoś :loveu: spokojnie da radę przyzwyczaić się do kici, tymbardziej że w schronie kot się o niego otarł, a Rudzielec nic nie powiedział:eviltong: Napiszę o swoim sposobie, ale dopiero jutro- dzisiaj staram się wkleić zaległe fotki;) DZIĘKUJĘ AKRI ZA DANIE RUDZIELCOWI NOWEGO ŻYCIA!!! :loveu: :loveu: :loveu: JESTEŚ WIELKA!!! Quote
Negri Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 Ja na wakacjach a tu takie wieści:loveu: Quote
akri Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Z tego co widziałam to ostatni tydzień był szczęśliwy dla 3 psów:) które pokazywałyście i nie mogły długo znaleść domu. A niby wakacje to kiepski okres jeśli chodzi o adopcje a ja uważam, że właśnie najlepszy bo jest więcej czasu i można go poświęcić nowemu zwierzakowi. Quote
Negri Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 No na szczęście w te wakacje mają domki te psiaki, które już trochę siedzą:loveu: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 ...w tym ten, który siedział najdłużej.. :loveu: :loveu: Quote
Koperek Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Coś się przez kilka dni nie mogłam dostać na dogo- koszmarne zaplątanie:roll: A więc mój sposób: Przywiąż Leosia:loveu: smyczą sobie do pasa (tzn. opasaj się smyczą:p ). Do kieszeni wsadź duuużo smaczków. Następnie chodź z nim tak po domu (on się przy okazji nauczy chodzić przy nodze;) ) i za każdym razem, jak będzie się chciał rzucić na kicię, albo się "zepnie" na jej widok to odwróć jego uwagę wolając: "Leoś zobacz co ja mam- ciasteczko!" i wręcz mu smaczka. I tak najlepiej całymi dniami. A jak potrzebujesz chwilę luzu to przywiązujesz Leosia smyczą przy jego posłaniu (tak, żeby mógł się położyć na nim) i zostawiasz z jakąś surową dużą kością (żeby nie zwracał uwagi na kicię) albo podchodzisz do niego co chwilę i jak ładnie leży (bez szczekania, warczenia, kręcenia się) to dajesz mu smaczka. Głownie chodzi o to, żeby sobie skojarzył, że jak Kicia jest w pobliżu to dla niego są profity:lol: (a jak pies korzysta na tej sytuacji to szybko z głowy mu wyjdzie, że kicia jest bee) Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale wytłumaczyłam o co mi chodzi...:oops: Quote
akri Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Tak jak obiecałam są zdjęcia. Niestety nie potrafie ich wstawic wiec są tylko linki. Oto Leo chwile przed wyjazdem do fryzjera, juz sama zapomniałam jakie on ma futro: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b4f0101638fddb29.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e1d683d369d1b6e2.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8bd899133ca2bc63.html A teraz troche bardziej aktualne (różna jakość bo część z komórki) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18bd4a4bc3fffef9.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/83d82bba6d6d288e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d489a01bf0b877cb.html No i w towarzystwie... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6ec8d69ca1c4ad85.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/06b4fef6b76f352a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d0b54d6af86fc09c.html a to jest nasz kochany Citeks, który tak frapuje Leosia ( teraz jesteśmy na etapie bycia cieniem) gdzie idzie kot tam idzie Leo ;) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/81f254380a8e366b.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c043620ab2b4be1a.html Quote
Korenia Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 O ja! Ale golas po fryzjerze :loveu: Quote
Koperek Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 O matko!:eek: :eek: :eek: :eek: :eek: PODMIENILI PSA!!! POMOCY!!! Boshe, jaki się z niego przystojniak zrobił:-o:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Coś niesamowitego! Quote
akri Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 A dziś będziemy koło 16 w schronisku u weta, jakby ktoś chciał zobaczyć jak Leo się miewa i prezentuje na żywo :lol: Quote
Koperek Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Buuuuuuuuuuuu:placz::placz::placz: To mnie tam nie było:shake::shake::shake: Quote
akri Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Nie ma się co smucić w przyszły piątek ta sama godzina, bo bedziemy na kontroli:) Quote
Koperek Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 No to nie ma takiej możliwości, żeby mnie tam nie było!!!:razz: Quote
akri Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Dawno się nie odzywałam ale widzę że nikt tu nie zagląda:( W naszej rodzince wszystko dobrze się poukładało, Leoś kotkę zaakceptował i z wzajemnością. Teraz już się tak przy niej nie pilnuje a jeszcze do niedawna musiał, bo czasem dostawał prztyczka w nos. Ale Citka już mu odpuściła. Z Werą założyli bandę i razem obszczekują intruzów (kimkolwiek oni są) a poza tym Leoś stał się bardzo zaborczy o swoją towarzyszkę i nie podobają mu się obcy adoratorzy. Jak jest sam to ich ignoruje ale przy pannie to musi się wykazać. A ja zamierzam zrobić z niego pantoflarza, bo spacery wymagają zbyt dużej czujności ode mnie a ja jestem leniwa :eviltong: A już i tak wiele osiągnęliśmy wiec i z tym sobie poradzimy. Np. czekanie grzecznie w przedpokoju jak przygotowuję jedzenie, nie połykanie smakołyka razem z moją dłonią, przynoszenie piłki a nie chowanie się z nią po kontach, leżenie (siad było od razu ale na leżeć pies głupiał, sztywniał i nie wiedział co z sobą zrobić zresztą do tej pory trzeba to mówić bardzo spokojnie, bo blokada wraca a wtedy to można by na nim usiąść a on i tak się nie ugnie) ale i tak jestem pod wielkim wrażeniem że jest on tak fajnym i komunikatywnym psem po 3 latach w schronie. A głaskać to się kochamy... Niestety jelitka nie mogą dojść do siebie i każda zmiana jedzenia kończy się problemami, dlatego wielu rzeczy to on nie może jeść... Quote
Korenia Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Super, że wszystko Wam się dobrze układa :) Nie zaglądamy, ale pamiętamy :) Quote
Negri Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Pewnie że pamiętamy :loveu: Takiego psa nie można zapomnieć :lol: Quote
akri Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Mam do was pytanie czy wiecie jak Leoś trafił do schroniska, bo jak go brałam to jakoś wyleciało mi to z głowy, a jesteśmy ciekawi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.