Mysza2 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 [quote name='Marta72']Bardzo fajny jest Dopytuje bo musze powoli finalizowac sprawe pod koniec miesiaca jade na 2 tyg a po 13 chce juz adoptowanego pieska mieć u siebie by z nim pobyc 2 tyg nim rusze do roboty[/QUOTE] Dobrze, że dopytujesz, ale nic nowego do wtorku nie będziemy wiedzieć. Pani Aneta, u której jest na DT mówi że niczego nie zniszczył jak zostaje w domu, nigdy nie nabrudził, jest bardzo żywy i ruchliwy na dworze. Quote
Mysza2 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 Ewcia Gonzales podarowała dla Bostona 6 zł. Zaraz Ci przeleję Beatko dziękujemy Ewci :loveu::loveu::loveu: A co Wy ciocie na to żeby jednak został Boston, pani Aneta mówi że ponieważ jakoś nie miał szczęścia do właścicieli to może nowe imię przyniesie mu lepszą przyszłość? Quote
Beatkaa Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 [quote name='Mysza2']Ewcia Gonzales podarowała dla Bostona 6 zł. Zaraz Ci przeleję Beatko dziękujemy Ewci :loveu::loveu::loveu: A co Wy ciocie na to żeby jednak został Boston, pani Aneta mówi że ponieważ jakoś nie miał szczęścia do właścicieli to może nowe imię przyniesie mu lepszą przyszłość?[/QUOTE] Kochana do mnie na konto? :roll: Nie zbieram na Bostonka....Chyba,że mówiłaś o kimś innym ;) Co do imienia też jestem za Bostonem,jakoś mi do niego bardziej pasuje i dumnie brzmi :) Quote
gosia2313 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 [quote name='Marta72']Bardzo fajny jest Dopytuje bo musze powoli finalizowac sprawe pod koniec miesiaca jade na 2 tyg a po 13 chce juz adoptowanego pieska mieć u siebie by z nim pobyc 2 tyg nim rusze do roboty[/QUOTE] Chcesz adoptować Mata? Quote
Nadziejka Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 :modla::buzi:ccccuuuuudny psiunio i cudwone ciotenki:multi:ja dzis po strasznem dniu ...:shake:....ale jak zagladam ,to odrazu lepiej na sercu wiecie:iloveyou:widze kraglosci, naszej minister kochanej Martuni , na laweczce:loveu: ja obiecalam 8 zlociszkow:oops: doloze , kochane , jaki szczesliwy pyniolus Macikowo Bostonkowy! p Doktor jest cudny gosciu:loveu:ach ..zeby wiecej takich doktorow ... Quote
Marta72 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 Mam tu na dogo 3 pieski upatrzone, wśód nich jest Matt od dziś:) Rozmawiam włąsnie i dopytuje o szczegóły Mam wątek na przygrnę psa mozecie pocztac co mogę oferować pieskowi i jakie u mnie ograniczenia:) Quote
Mysza2 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 [quote name='Beatkaa']Kochana do mnie na konto? :roll: Nie zbieram na Bostonka....Chyba,że mówiłaś o kimś innym ;) Co do imienia też jestem za Bostonem,jakoś mi do niego bardziej pasuje i dumnie brzmi :)[/QUOTE] Mówiłam o Tobie, bo mi się pokręciło z Perełką:), Boston nie ma księgowej jeszcze przecież. To na razie zapiszę w 1 poście te 6 zł (są u mnie) Quote
Marta72 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 a ja prosze o odpowiedz jak bedzie wygladąła rech u psa i czy w terminach bysmy sie zmieścili Quote
Mysza2 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 [quote name='Marta72']a ja prosze o odpowiedz jak bedzie wygladąła rech u psa i czy w terminach bysmy sie zmieścili[/QUOTE] Marta, ja nie jestem jasnowidzem, jak wszystko pójdzie ok, to Boston nie będzie wymagał jakiejś szczególnej rehabilitacji, rana się zagoi i tyle. Ale przed zabiegiem nawet lekarz Ci tego nie powie, a co dopiero ja. Quote
Marta72 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 o to własnie pytam, bo z tego co piszecie niewiel wynikało czyli po wyciągnieciu tego czegoś trzeba psa obserwować :) a do adopcji bedzie mogł iść? Quote
Beatkaa Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 [quote name='Mysza2']Mówiłam o Tobie, bo mi się pokręciło z Perełką:), Boston nie ma księgowej jeszcze przecież. To na razie zapiszę w 1 poście te 6 zł (są u mnie)[/QUOTE] Ok,to się już wyjaśniło :):) Quote
Mysza2 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 [quote name='Marta72']o to własnie pytam, bo z tego co piszecie niewiel wynikało czyli po wyciągnieciu tego czegoś trzeba psa obserwować :) a do adopcji bedzie mogł iść?[/QUOTE] Piszemy tyle ile same wiemy czyli niewiele. Oczywiście że będzie mógł iść do adopcji, ale wstrzymajmy się z gdybaniem do wtorku i do diagnozy weta po zabiegu. Quote
Martika&Aischa Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 O MÓJ BOŻE !!!!!!!!! Mysz zlituj się !!!!!!!! Gorszych zdjęć nie dało się wstawić ????????? Przecież wyszłam na nich jak 100 kg SŁOŃ !!!!!!!!!! nie obrażając oczywiście słoni :mad::shake: Quote
Martika&Aischa Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 (edited) [quote name='Mysza2']Piszemy tyle ile same wiemy czyli niewiele. Oczywiście że będzie mógł iść do adopcji, ale wstrzymajmy się z gdybaniem do wtorku i do diagnozy weta po zabiegu.[/QUOTE] Powiem więcej na dzień dzisiejszy NIE możemy zagwarantować że Boston na pewno nie będzie niszczył w domu kiedy zostanie sam!!! U Pani Anetki większość czasu spędza z jej synem i całym zwierzyńcem ( sztuk 3 ) ;) Wcześniej właściciele pozbyli się go właśnie z tego powodu!!! Zostając sam niszczył i ujadał! Edited July 11, 2012 by Martika@Aischa Quote
Marta72 Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Powiem więcej na dzień dzisiejszy NIE możemy zagwarantować że Boston na pewno nie będzie niszczył w domu kiedy zostanie sam!!! U Pani Anetki większość czasu spędza z jej synem i całym zwierzyńcem ( sztuk 3 ) ;) Wcześniej właściciele pozbyli się go właśnie z tego powodu!!! Zostając sam niszczył i ujadał! czytałam ten fragment na forum, ale miałam nadzję,że moze ...ciut ubarwiali rzeczywistość, by mieć wytłumacznie.... MOze Matt znajdziej dom z kawąłkiem ogrodu i tam bedzie szczesliwy. Ja nestety nie mam takich mozliwości a ponieważ mieszkam sama to czas pozostawania pieska niestety bedzie długi...w świetle tych informacji rezygnuję :(:(:( ja jeszcze bym sobie dała radę z "niszczeniem" sa konga, klatki, cos byśmy wykombinowali,ale sasiedzi...byliby niezadowleneni i życ by nam nie dali:(:(:( Bardzo dziękuję za szczere rozmowy i życzę slicznemu i mądremu Mattowi SZCZĘSCIA:)!!! Quote
barb Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='Marta72']czytałam ten fragment na forum, ale miałam nadzję,że moze ...ciut ubarwiali rzeczywistość, by mieć wytłumacznie.... MOze Matt znajdziej dom z kawąłkiem ogrodu i tam bedzie szczesliwy. Ja nestety nie mam takich mozliwości a ponieważ mieszkam sama to czas pozostawania pieska niestety bedzie długi...w świetle tych informacji rezygnuję :(:(:( ja jeszcze bym sobie dała radę z "niszczeniem" sa konga, klatki, cos byśmy wykombinowali,ale sasiedzi...byliby niezadowleneni i życ by nam nie dali:(:(:( Bardzo dziękuję za szczere rozmowy i życzę slicznemu i mądremu Mattowi SZCZĘSCIA:)!!![/QUOTE] Ojej, jaka szkoda.:shake: Tak się ucieszylam, że Mat/Boston będzie mial domek ? :-( Quote
Marta72 Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 no niestety:( nad jego ujadaniem nie bede w stanie zapanować:( Quote
Mysza2 Posted July 12, 2012 Author Posted July 12, 2012 [quote name='Marta72']no niestety:( nad jego ujadaniem nie bede w stanie zapanować:([/QUOTE] Lepiej mieć wątpliwości przed niż podejmować pochopne decyzje, a potem oddawać psa :). Trzeba będzie zrobić próby z zostawianiem go samego na dłużej i wtedy będzie można coś więcej powiedzieć. Teraz najważniejsze żeby zabieg się udał i nie było komplikacji. Quote
Marta72 Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Pewno ze zabieg ważny!!! Jej, u kogo mieszka pies?Czy mozna tę panią o to poprosić? Quote
AgusiaP Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='Marta72']Pewno ze zabieg ważny!!! Jej, u kogo mieszka pies?Czy mozna tę panią o to poprosić?[/QUOTE] Witaj Martusia:lol: Pies mieszka u Pani Anetki w Zagórzu a Ty skąd jesteś?:lol: Quote
Martika&Aischa Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 [quote name='Marta72']Pewno ze zabieg ważny!!! Jej, u kogo mieszka pies?Czy mozna tę panią o to poprosić?[/QUOTE] U Pani Anetki nie niszczy ale tak jak pisałam praktycznie cały czas ma towarzystwo :) Poproszę Panią Anetkę żeby wyszli z psami na spacer bez Bostona ale obawiam się że chłopak wpadnie w histerię ;) Jak Pani Anetka wychodzi do pracy o 5 rano bardzo szczeka żeby natychmiast wróciła. Potem się uspakaja ale tak jak mówię zostaje syn i zwierzyniec więc nie jest sam. Quote
Marta72 Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 W takim razie jednak to mały terrorysta:):):) szoda!! szukam dalej!! a ktoś by pomyślał ze to takie proste, ze tyle potrzujących psiaków... dziekuję za wieści, jakby jakimś cudem mu sie odmieniło PISZ!!:) Quote
Martika&Aischa Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Podniose watek naszego przystojniaka :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.