Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 471
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Lucida Grande]Po cichutku, nie zapeszając, możemy powiedzieć, że Amir ma dziś lepszy dzień. Zjadł 3 razy, wstaje, chodzi, obserwuje świat. Sam dzis wybrał się na spacer po ogrodzie i nie ma problemów ze wstaniem! Manifestuje swe niezadowolenie, gdy chcemy o dotknąć, pije =) Domowo ma ksywę Tyran, bo nie odpuszcza gdy się zdenerwuje. Biegunka lekko spacyfikowana, i co najważniejsze nie chuchnie już wcale... Jesteśmy w kontakcie z drem Marcinem, jutro to czego Amir nie lubi czyli wizyta. Damy znać o efektach wizyty.
[/FONT]




[FONT=Lucida Grande]Być może, dzięki Marcie, w piątek Amir będzie w Radio Bielsko. Hurray! Trzymajcie kciuki![/FONT]









Posted

Amir - zdrowiej chłopaku i ciesz się życiem, bo ono takie ulotne, przemijające, a przed Tobą jeszcze wiele lat, byleby tylko mijały one w zdrowiu!

Posted

[FONT=Lucida Grande]Wiedza na dziś to: parwowiroza wykluczona, wykluczone są także powikłania po nosówce. Nerki, wątroba zdrowe, serce: kardiomoptatia prawej komory ale to stan prawdopodobnie wrodzony. Morfologia krwi w normie. Osłuchowo płuca OK. Biegunka to nasza zmora i główny cel na teraz, musimy ją opanować jak najszybciej. Jedyny sukces to to, że stolce nie są już cuchnące. Pod znakiem zapytania stoją nowotwory. Na to na razie nie mamy odpowiedzi. Amir nadal wykazuje brak akceptacji na dotyk choć jego ogólne bardzo nerwowe zachowanie jest zdecydowanie mniejsze niż na początku. Bardzo trudno zrobić mu ogólne badanie kliniczne. Z ciekawostek to dziś sam chciał się udać na wycieczkę, po otworzeniu bramy szybciutko zbierał się do wyjścia =) prawdziwy hasior =) Poliuria i polidypsja, mówiąc po ludzku dużo pije i dużo sika co może być efektem sterydu ale diagnozujemy go też w kierunku cukrzycy. Apetyt ma mierny ale je. Sierść ma nadal matowa i sterczącą

Kochani, nadal szukamy domu stałego!!!!!!!! Amir musi znaleźć swoje miejsce na ziemi[/FONT]




Posted

Najlepszy dla Niego byłby dom z ogrodem , dom bez schodów.
Co do biegunek jeżeli mogę wtrącić- moja sunia mimo odrobaczania w schronie i u mnie po przyjeździe ze schronu, nie mogła sie pozbyć biegunki,Myślałam że to zmiana karmy, stres (gubiła sierść w dużych ilościach) badania też nie wykazały niczego niepokojącego. Wetka podała jej kolejny środek na robale tym razem mocniejszy. W porównaniu do pierwszego odrobaczania (u mnie w domu ) naocznie robali nie widziałam, ale biegunki odpuściły. Zdarzy jej się czasem jak dorwie coś niepożądanego (kaprofagia) ale delikatna marchwianka i siemie lniane załatwiają sprawę.
Ale oczywiście każdy przypadek jest inny choć u suni też dopatrywałyśmy się czegoś gorszego, na szczęście niepotrzebnie.

Posted

hej,szukacie jeszcze dt dla Amira???Ja mam wolne miejsce ale mieszkam na 2 pietrze....czemu dom bez schodow???moj tymczas jest platny,psiak moze byc u mnie tak dlugo jak trzeba tzn do adopcji,mieszkam na wsi,jestem po 1 roku tech wet jesli to cos pomoze.w razie co piszcie na pw Pozdrowionka

Posted

Najgorsze u Amira jest to niezbyt chętnie je :( Kupy, krew jest w oddana do ponownego badania. Zobaczymy co wyniki pokażą...

Karmelcia, dziękujemy za chęć pomocy, Amir jednak musi mieszkać w ogrodzie. Panicznie boi się zamkniętych pomieszczeń :(

Posted

Amir ma problemy z chodzeniem, jakie to problemy jeszcze nie wiadomo, a nie jest mikro pieskiem którego weźmie się na rączki żeby przenieść po schodach. No i jak pisze ares-ka boi się pomieszczeń. Sorki się wymądrzam ;) ale miałam psiaka po mikro wylewie (onkowaty), mam schody w domku jednorodzinnym (podwyższony budynek) i przez prawie miesiąc pies nie schodził (miał wtedy 12 lat) poruszał się o własnych siłach ale tylnie łapy nie bardzo były kompatybilne z resztą , trochę go zarzucało (nie miał dysplazji) kilka razy go zniosłam do "ogrodu" przy pomocy rodziny, potem rozłożyłam na małym tarasie plandeke i tam miał swój kibelek do czasu aż pewnego dnia coś się odblokowało (może leczenie famakologiczne?) i powolutku zszedł tak jak to robił zazwyczaj, stopniowo wszystko wróciło do normy.Odszedł po 14 latach
[*].

Posted

Byłam u Amira i zostawiłam preparat.
No, co tu dużo pisać, bida z niego straszna ale ... kurde, ależ on ma charakter!!!
Jak weszłam Amir przyszedł mnie powąchać. Nie dotykałam go, bo tego nie lubi. Nie był specjalnie zainteresowany ale jednak przyszedł, a to dobrze. Jest bardzo, bardzo chudy i te jego problemy z koordynacją to może być też właśnie to. On przecież praktycznie nie ma mięśni, które by go nosiły. Potrzebuje czasu i jedzenia, przy którym drań kaprysi, a powinien się pozbierać. Ma niesamowicie wilczy wygląd. Jak go zobaczyłam kiedy powolutku do mnie szedł, przypomniały mi się filmy o wilkach z Yellowstone. Duża głowa, smukłe ciało (w jego przypadku niestety zbyt smukłe) i potężne łapy na cienkich nogach. No i to spojrzenie, takie jakby mówił "co wy k... wiecie o życiu". Niesamowity pies, niesamowity :roll:

Posted

biedna psina ,rozumiem zatem tekst o schodach i nie ma co chlopaka NA SILE USZCZESLIWIAC.....a ja z razie co-zostawiam swoj slad-jakby inny biedulek potrzebowal miejsca ZE SCHODAMI POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI

Posted

Nie, schody to dla niego zbyt wiele by było. Nawet gdyby chciał wejść do domu, nie bałby się to zwyczajnie nie dałby rady fizycznie. Tak mnie się wydaje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...