Szyszka Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Puchatek jestes wielka! :loveu: Czy Aman ma ogłoszenia? Quote
maciaszek Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Pozwolę sobie na mały wtręt - Puchatek jest wielki :). Quote
Puchatek Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Drobiazg, nie pierwszy raz mi się to zdarza. Forum jest mocno sfeminizowane i nie wszystkim przychodzi do głowy że płeć nicka jednak odzwierciedla płeć użytkownika ;-) Dla mnie np. maciaszek to jednak facet ;-) Quote
Szyszka Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Bo padne :megagrin: :megagrin: :megagrin: To Maciaszek to nie facet????:crazyeye: W każdym razie Szyszka to babka, znaczy się ja :cool3: Quote
maciaszek Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Ano Maciaszek to nie facet :) Widzicie jaki ten świat skomplikowany? :evil_lol: :eviltong: Może powinnam mieć nick Maciaszkowa ;)? Quote
jola od jadzi Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Wy tu gadu gadu a o Atosku ani słowa, jak mu tam w nowej rodzince się żyje. Quote
Agata69 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Nie chcemy nowym opiekunom ciągle zawracać głowy, mam nadzieję że wszystko dobrze. Quote
Agata69 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Szyszka, czy ty wiesz, ze BIbo z twojego podpisu jedzie w sierpniu do mojej siostrzenicy? Ale się przyjemnie i wesoło zrobiło na atosowym wątku, kto by przypuszczał. Quote
Szyszka Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Wiem, wiem, i nawet kanapę ma dla niego skombinować :evil_lol: . Tylko nie wiedziałam, że to Twoja siostrzenica.... Maciaszek - to teraz już wszystko jasne.:eviltong: To właściwie powinnam usunąć Bibusia z banerka, dziewczyny jednak ciągle szukają i pomyślałam, że to może nie takie pewne..... Quote
Gosiapk Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Ja??? Eeeee... Atosik co u Ciebie? (ale odkrywcze :evil_lol: ) Quote
Gosia od Atosa Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Kochani wydaje nam sie ze Atos cje sie rewelacyjnie :cool3: :cool3: :cool3: . Chodzi z pyskiem przy kolanach, ciagle zebrze o jedzenie. Na spacery prawie ze "frunie". Dzisiaj zaskoczył nas na wieczornym spacerze; zaczepiał mnie, podgryzajac stope, zaczal podskakiwac z ogonem do gory chcac sie bawic w ganianego. Po przyjsciu znalazl gumowa piłke i tez sie z nami chcial bawic. nieeeeeeeeeee no Atos to wspaniały PIES!!!!! :multi: :multi: :multi: Cieszymy sie ze go mamy i chyba nas polubił. Odezwiemy sie wkrotce...PAPA ;) ;) ;) Quote
outsi Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Jak cudownie czytać takie wieści!!! :loveu: :multi: Quote
Szyszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Wspamiałe wiadomości. Jak się cieszę, że odnalazł się w Waszym domu i że Wy też go zaakceptowaliście. :multi: Quote
volontariuszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 uuuuooooo!! A widzicie! wszyscy tak się zamartwiali, czy to będzie już jego stały dom. :) a Tu się okazuje, że trafił na wspaniałych ludzi. I może przy nich stanie sie ruchliwszy.:) Przekażą mu trochę energii i bedzię dobrze :):) :multi: Quote
Agata69 Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 czy wy napewno o tym samym psie piszecie, no nie wierzę. Quote
maciaszek Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Fantastyczne wieści !!! :multi: :multi: Witamy Panią Atosa :) Quote
aga1969 Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 mnie niestety te wiadomosci od gosi nie uspokoily....wrecz odwrotnie,znow wkradl mi sie niepokoj.....agacie zreszta tez.ja znam tego pieska...o zadnych pilkach i zabawach nie ma mowy.....mam tylko nadzieje,ze moze gosia dopiero go poznaje i moglo jej sie wydawac,ze zainteresowala go pilka i chcial sie bawic....bo to nie jest niestety mozliwe w jego przypadku....nie chce tym wpisem wzbudzac kontrowersji-absolutnie ale jak opowiadam moim bliskim,ktorzy z atosem przebywali o tym......kazdy sie usmiecha znaczaco pod nosem....zreszta agata go poznala i (wybacz agatko) ma podobne zdanie... Quote
aga1969 Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 posluchajcie,dla jasnosci-bo pomyslalam,ze moze gosi zrobi sie przykro po moim wpisie.... jestem absolutnie pewna i przekonana,ze atos u gosi nie dozna krzywdy,ze sa dla niego bardzo dobrzy,ciesze sie ogromnie ze sa z niego zadowoleni. ale gosiu kochana,chodzi mi tylko zebys pspiesznie nie interpretowala jego zachowan,poznaj go dobrze,poobserwuj i zostaw ten optymizm na troche pozniej. on sie miesiac przyzwyczajal zeby znalezc miske z woda.....on dopiero po kilku tygodniach pierwszy raz szczeknal, a radosc zaczal okazywac bardzo pozno i w zasadzie tylko ja i moja mama bylysmy w stanie stwierdzic,ze to oznaka radosci....on do dloni podskakiwal na spacerze a glaszczac go wieczorem po ubu stronach szyi-pchal sie na mnie i przekrzywial leb-i to byla juz najwyzsza forma zabawy.zadne gadzety,zabawki go nie interesowaly,a wieczorem byl tak zmeczony calodziennym chodzeniem ze stawal sie sniety i malo reagowal... daj Boze by kiedys uczestniczyl w innych formach zabawy ale na pewno nie na tym etapie...wybacz,ale w takie cuda nie uwierze. tak jak wczesniej napisalam-mieliscie pewnie takie wrazenie....ale pocieszam sie,ze poznacie go lepiej,z kazdym dniem. blagam tylko o jedno,juz rozmawialysmy o tym telefonicznie-oszczedzajcie jego sily,on nie moze sie za bardzo forsowac,to schorowany,oslabiony,starszy i dyszacy piesek. aaa...zapomnialam powiedziec-bardzo lubi chleb z maslem...mozna odgryzac i mu podawac,uwielbia to. pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Quote
outsi Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 Jeśli tak się sprawy mają - to Gosiu, baaardzo prosimy o Waszą szczerość. Nie czujcie napięcia i ambicji, że wszystko musi się udać i że my tu czekamy tylko na wspaniałe wieści. Pisz, proszę, o wszelkich problemach i wątpliwościach, jeśli się pojawią. Tylko wtedy będziemy mogli wspólnie znaleźć rozwiązanie. A jeśli chodzi o kondycję Atoska i forsowanie go - naprawdę bardzo uważajcie. Była tu u nas na dogo historia Rity ( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33688&highlight=Rita ), w dużo lepszej kondycji niż Atos, która nowym domem cieszyła się tylko jeden dzień :-( - serduszko nie wytrzymało nadmiaru emocji i ruchu... Quote
Agata69 Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 Gosia, miałam podrzucić ci tą drugą tabletkę na robaki, ale mi zeszło, przepraszam. zresztą rozmawiałam z weterynarzem, który powiedział że jedna dawka nie zadziała na pewno i trzeba dać od razu dwie. Myślę, że nie ma co się spieszyć, bo przecież Atos był cały czas w domu, a odrobaczany był 3 miesiące temu. Jak poczekamy jeszcze parę dni to nic się nie stanie. Podrzucę ci te tabletki w tygodniu, bo kupiłam innemu pieskowi, ale jemu już nie potrzebne. pozdrowienia Ps. nie obrażajcie się na jakieś wątpliwości dogomaniaków, ale tu są sami chorzy ludzie, więc musicie nam wybaczyć... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.