Agata69 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Kochani, ciężko przeżyłyśmy tę noc, zwłaszcza Aga , która była z atosem przez ostatnie 5 miesięcy. Ja widziałam go i obcowałam przez godzinę, i nie mogę zapomnieć o tym biednym, cudownym psie. Pani Gosia to optymistyczna kobieta, widać , że o dobrym sercu. Atos krążył po domu do 24.00, aż w końcu padł i spał przy łóżku pani. O 6.00 już stał na równych nogach i ział pani w twarz, tak, że musiała wstać i wyprowadzić go spacer. P.Gosia mówi, że jest różnie, ale to przecież ciągle jeszcze pierwsza doba w nowym miejscu. Ludzie są naprawdę serdeczni aczkolwiek rzeczywiście bardzo energiczni. Myślę, że krzywdy mu napewno nie zrobią, a czy podołają czas pokaże. Myślę, że i jedna i druga strona musi się siebie nauczyć i do końca zaakceptować. Ja niedługo odwiedzę Atosa z jakimś przysmakiem i jego panią (z winem, a co). Aga jest dziś zaabsorbowana chorą mamą, ale napewno coś jeszcze napiszę. Teraz trzeba wyadoptować jeszcze Cyganka i Amana i możemy wysłać Agę na wakacje. Myślę, że jej się należy jak mało komu. Liczymy na dalszą waszą pomoc kochani przyjaciele. Pozwolę sobie podać linki do wątków Amana i cyganka. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6201288#post6201288 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73775&highlight=aman Quote
Agata69 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Mama Agi w szpitalu, grozi jej ropowica. Aga załamana. Quote
maciaszek Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 O kurcze.... :( To teraz trzymamy kciuki za mamę !!!!! Dużo zdrowia !!!! I żadnej ropowicy!!!! A jak to się w ogóle stało? Quote
maciaszek Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 [quote name='outsi']Ojej :shake: , a co to jest ropowica? Ropowica (łac. phlegmona) to zapalenie ropne, nieodgraniczone tkanką włóknistą czy ziarniną, obejmujące różne wartstwy danego narządu i dotyczące luźnej tkanki łącznej: tkanki podskórnej, pozaotrzewnej, śródpiersia, ściany wyrostka robaczkowego, ręki, stopy, wywołane mieszaniną drobnoustrojów, wśród których najczęstsze są paciorkowce. Ropowica ma przebieg ostry z gorączką i złym samopoczuciem. Rozpoznanie opiera się na stwierdzeniu zaczerwienienia, bolesności i gorączki. Leczenie polega na wykonaniu jednego lub kilku nacięć i założeniu drenów do swobodnego odpływu ropy przy jednoczesnym zastosowaniu antybiotyków o szerokim spektrum działania. Quote
Szyszka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Matko, ale g****. Po ugryzieniu? Katastrofa. :shake: Życzymy zdrowia dla mamy Agi. Quote
t_kasiek Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 A czy nowi państwo Atosa są gości czasem na dogo czy będziecie się kontaktować telefonicznie ??? Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Aga, życzę dużo zdrowia dla Twojej mamy,tak myślałam,że antybiotyk by się przydał... Wiesz, gdybym mogła to wzięłabym Atosa na stałe nie na tymczas ale... Mam w domu trzy zwierzęta, dwa psy i kotkę i nawet to jeszcze nie stanowiłoby problemu gdyby nie Szkieletek i jego wrogi stosunek do wszystkich psów.Każda stresująca dla niego sytuacja kończy się atakiem epilepsji( on choruje na padaczkę), w związku z tym nie mogę przyprowadzić do domu nawet na chwilę jakiegoś znalezionego psiaka bo efekt spotkania obu jest nieciekawy dla Szkieletka. Aga, głowa do góry, ja cały czas mam nadzieję,że teraz już będzie lepiej, trzeba myśleć pozytywnie,jesteśmy wszyscy z Tobą i życzymy Atosowi,żeby mu się udało,żeby zdołał powolutku zdrowieć, będzie dobrze, zobaczysz! Quote
Gosia od Atosa Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 witam wszystkich:-) tu nowi właściciele Atosa. Na pewno teskni ale postaramy sie go nie zawieść. Dbamy o niego jak możemy, wydaje nam sie ze jest zadowolony. Mamy tez nadzieje ze z kazdym dniem bedzie sie do nas coraz bardziej przekonywał. Przeciez nie wzielismy go dla pieniedzy czy cos w tym rodzaju tylko zeby mu pomoc bo jakis zly "człowiek" go skrzywdził. Atos Właśnie wrócił z dworku, napił sie wody a teraz tulę go do snu... wkrotce sie odezwiemy! pOZDROWIENIA OD ATOSKA! Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Gosiu od Atosa, jak dobrze,że się odezwałaś i mam nadzieję,że będziesz nam zdawała relacje z postępów Atosa i napiszesz, jak mały się sprawuje u Ciebie.Mam nadzieję,że Atos spotkał wreszcie dom, w którym już niedługo poczuje się bezpiecznie, nie zrażaj się niczym, ten pies tyle przeżył,że cudem jest jego życie,teraz prawie cudem stał się fakt,że dałaś mu dom,że chcesz się nim opiekować, bardzo, bardzo Ci wszyscy za to dziękujemy! Z niecierpliwością będziemy wszyscy czekać na opowiadania o Atosku! Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Pozdrowienia dla Ciebie i głaski dla Atoska! Quote
Polarna Legenda Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Gosiu od Atosa podziwiam Cię i bardzo się cieszę że postanowiłaś dać Atoskowi dom.Mam nadzieję że wszystko sie ułoży i Atos zostanie u Was do konca swoich dni.Trzymam kciuki:kciuki: Quote
aga1969 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 ale tu sie milo zrobilo.....Gosiu,super ze sie wlaczylas. Boze,dopiero moglam wlaczyc kompa.... Po kolei- o atosa jestem juz spokojna,rozmawialam dzis z jego nowym panem i on powiedzial "nie oddamy atoska"....to chyba samo mowi za siebie.wczorajszy dzien byl bardzo trudny dla wszystkich,ja jeszcze dlugo bede za nim tesknic i go oplakiwac...patrze na sciane,ktora ubrudzil w jednym miejscu,kapie sie w lazience i nikt mi nie zaglada do kabinki i nikt sie nie ociera o noge gdy robie posilek....mam teraz 6 pieskow,ale luka po atosie zostanie tu na zawsze.... jestem jednak coraz bardziej zadowolona i szczesliwa,ze znalazl dom....oni beda go kochac i to jest najwazniejsze...jeszcze wczoraj mialam rozne mysli,dzis juz nie...to trudny piesek i ci ludzie widze,ze maja determinacje i chca dla niego jak najlepiej. GOSIU OD ATOSA i reszta-przepraszam Was za swoje wczorajsze watpliwosci,pisalam szczerze i wszystko z mysla o piesku i jego dobru.a to przeciez najwazniejsze-nam wszystkim a mnie najbardziej zalezy zeby mial dobrze. wybaczcie prosze-bede od czasu do czasu jeszcze do Was dzwonic,ale postaram sie jak najrzadziej....jestem jak nadopiekuncza matka,ktora wyslala dziecko na pierwsze kolonie... mama-....boje sie,naprawde.najwazniejsze zeby zareagowala na antybiotyk , ktory natychmiast otrzymala dozylnie.jutro sie wyjasni,czy nie daj Boze nie trzeba bedzie nacinac reki....nawet nie chce myslec!!!! gryzly sie dwa psy i mama chciala je rozdzielic...na pogotowiu we wtorek otrzymala zastrzyk przeciwtezcowy.pies nieszczepiony prawdopodobnie ale juz wczesniej pogryzl psa i bylo ok-tzn nie ma wscieklizny..... jestem dzis kompletnie wypompowana. kochani jutro napisze o mamie. o atosiku mam nadzieje zacznie pisac Gosia. pomozcie mi "tylko" jeszcze z amanem i cygankiem....Agata podala linki wyzej. pozdrawiam wszystkich i serdecznie dziekuje za porady i mile slowa. powstal tu swoisty fan club atosa i zawsze czekam na moment by z wami wszystkimi tu porozmawiac. my psiarze musimy sie wspierac!!! do jutra. Quote
VitisVini Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 :multi: nic więcej dodawać nie trzeba. Serdeczne pozdrowienia dla obu dzielnych i wspaniałych Ag !!!:klacz: Ukłony i wyrazy szacunku dla p. Małgosi wraz z rodziną:modla: :buzi: last but nor least- uściski dla wszytkich szalejących cioteczek które na przekór złemu losowi :comp26: :wallbash: z samozaparciem ciągnęły wątek, i ciągnęły i ciągnęły aż wyciągneły. :laola: A to dla Atosa- biegnij Atos biegnij :loveu: :painting: :scared: Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Chyba wszyscy jesteśmy szczęśliwi...To dobrej nocy...Na dziś... Quote
Szyszka Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Witajcie kochani! Ale super nowiny, Gosiu od Atosa życzę Wam samych cudnych chwil z naszym pupilem, bo chyba można uznać, że Atos jest pupilem wszystkich cioteczek :lol: Prosimy o relacje, zdjęcia też mile widziane :cool3: To teraz juz mogę spokojnie jechać na urlop. :evil_lol: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Agata69 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 się poryczałam , wiecie co, ja sobie na początku tej drogi powiedziałam, że jak się uda dobrze wyadoptować tego biedaka, to uda się też jedna bardzo ważna sprawa, która jest przed Agą. Aga wiesz o czym mówię - do roboty. GOSIA, FAJNIE ŻE SIĘ ZALOGOWAŁAŚ. wIEDZCIE ŻE MOŻECIE ZAWSZE NA NAS LICZYĆ, W SPRAWIE ATOSA I KAŻDEJ INNEJ. Usuwam z podpisu banerek atosa, uznając że znalazł swój dom stały. Dziękuję wszystkim za pomoc: Adze za uratowanie Atosowi życia i danie mu szansy, Andrzejowi że pomagał Agnieszce i ją wspierał, moim dzieciom Antkowi, Michalinie, Marcysi i Joli za pomoc informatyczną i rozwieszanie ogłoszeń, wszystkim wątkowiczom, którzy w najgorszych chwilach nie pozwalali do końca zwątpić, Iwop dzięki której tak się wkurzyłam aż wyadoptowałam Atosa świetnej rodzinie, no i w końcu Gosi i jej fajnej rodzinie za to ze przyjęli Atosa i po raz drugi uratowali mu życie. Quote
Moriaaa Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:no to się udało!!!! Gosiu, pisz często co tam u Was :) Quote
jola od jadzi Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 To może pomóżmy teraz Adze wyadoptować Amana i Cyganka, one też czekają na dom, a w szczególnej potrzebie jest Aman,któremu naprawdę grozi niebezpieczeństwo ze strony sąsiadów Agi! Quote
Agata69 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Czy ktoś mógłby zrobić banerki Amanowi i Cygankowi? Quote
Szyszka Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 linki do wątków Amana i cyganka. http://www.dogomania.pl/forum/showth...88#post6201288 http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73775 Quote
Puchatek Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Banerki dla Cygana i Amana. Wstawiłem też na wątkach. Quote
Agata69 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Puchatek, niech ci bozia w dzieciach wymagrodzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.