aga1969 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Jezu.....Puchatek.....jaki ladny banerek!!!!!DZIEKUJEMY Z CALYCH SERC!!!!!!!! Quote
aga1969 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 madralki dogowe,a powiedzcie jeszcze jak moge banerek z atosem umiescic u siebie.... Quote
Agata69 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 AGA, zaraz poszwędam się po dogo i zostawię gdzie się da banerki z atosem. trzymaj się dziewczyno. aha, jestem z włocławka i tu też mam urwanie głowy z adopcjami. Wiem co przeżywasz, trzymam kciuki. jestem z kwietnia. Quote
Tigraa Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Znajdzie dom. Wierzę w to. Trzymaj się ciepło i też nie trać nadziei. Quote
aga1969 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 dziewczynki kochane....urwanie glowy agata-jestem z lipca:p podnosze bo cosik zapomniano dzis o atosiku.... ratujcie ludzie....no naprawde,ja na przyslowiowe tysiac procent nie moge go zatrzymac,chociaz go pokochalam,bede za nim tesknic i na zawsze juz zostanie w moim sercu i pamieci.....ale nie moge....wkrotce wracam do -w-wy i nie wiem co zrobie,no nie wiem.....czy widzicie go w schronisku???:placz: :placz: :placz: Quote
aga1969 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 aaaa.... aniu,jutro dam ci zdjecia amana,nie dalam dzis rady juz,ledwo zyje.pa Quote
Agata69 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 AGA, Dogo nie wystarczy musisz działać. Poproś kogoś z Dogo zeby zrobił ci plakaty z jakimś ładnym tekstem, lub sama zrób ogłoszenia na komputerze i porozwieszaj tam gdzie jesteś. Ale w mieście, bo na wsi to takiego psa zabija się łopatą, w najlepszym razie wypędza. Daj ogłoszenie do gazety. Może nawet do radia. spróuj na innych forach. Może spróbujesz znów u p. Jandy. Ja jestem za daleko żeby ci pomóc, chociaż kto wie. Może jakby były plakaty to mogę je porozwieszać. Dogomaniacy, kto pomoże Adze zrobić plakat?!! Trzeba koniecznie zmienić tytuł, ale ja tego nie potrafię. Halo, pomóżcie!! Quote
jola od jadzi Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 A u Atosika tak cichutko... Jak się dziś miewa piesio? Quote
aga1969 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 agata-podaje 605 652 880,albo podaj swoj,ja zadzwonie,w konc to moj problem. plakaty.....daj spokoj....ja juz nie wierze w tego typu dzialania....rozwieszalam plakaty dotyczace mlodej pieknej,zdrowej wilczycy....zero odzewu. forum kj...napisalam juz i ktos mnie opieprzyl,ze zadreczam kj....kompletne nieporozumienie...wszedzie znajdzie sie jakas iwop (iwop-sorry...to jest zart). czarno to widze...jest tak malo ludzi,ktorzy chca pomagac zwierzakom,wszyscy tylko wzdychaja i placza a nikt nic nie robi.mam szeroki krag znajomych,rodziny...i nie znam takiego drugiego napalenca jak ja...no to latwo sobie mozna wyobrazic. upychalam szczeniaki-5,ktore znalazlam z sunia w wysuszonym stawie.odchowalam,zaszczepilam,znalezienie im domow zajelo mi pol roku...a mama oczywiscie zostala.... dupa blada agata....mowie ci. ta hania wydawala sie taka psiara zwariowana,tak sie cieszylam ze sa tacy ludzie.....ha,cd znasz... ludzie sa wygodni poprostu. ale pytam,rozeslalam po znajomych.... Quote
gallegro Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Agata69 napisał(a):...Trzeba koniecznie zmienić tytuł, ale ja tego nie potrafię. Halo, pomóżcie!! Może to zrobić jedynie osoba zakładajaca wątek. Quote
Agata69 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Dobra, jak się tylko obrobię w domu to usiądę do komputera i do ciebie zadzwonię. mam pewien pomysł. Szkoda że ludzie który wcześniej mieli tyle do powiedzenia jakoś teraz do pomocy się nie rwą. Quote
gallegro Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 aga1969 napisał(a):jak mam zmienic tytul? Może to zrobić tylko POLA75 Quote
aga1969 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 aaaa....no tak,to kolezanka,ktora zalozyla watek....zapomnialam...ok,poprosze ja Quote
Agata69 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Aga, napisałam taki tekst: ATOS POSZUKUJE DOMU!!! Atos to nie jest pies o wyjątkowej urodzie czy umiejętnościach, ani nie jest wybitnie młody. Ale Atos to to pies niezwykły i ma piękną , choć przerażającą historię. Atos został pogrzebany żywcem...... Nie wiadomo dlaczego człowiek mu to zrobił, może zachorował lub stał się niepotrzebny. Wiadomo tylko , że miał w sobie mnóstwo śrutu (prawdopodobnio służył jako żywa tarcza) i że zakopano go jeszcze żywego. Ale Atos to pies o niezwykłej woli życia, która kazała mu walczyć i ostatkiem sił wygramolił się z ziemi. Znaleziono go w lutym tego roku, w rowie, z gardłem i nosem zatkanym gliną; był zmarznięty, zagłodzony, prawie nie oddychał... Atos otrzymał pomoc weterynaryjną i odwiewziono go do schroniska, gdzie jego szanse na przeżycie równały się zero. Zlitowała się nad nim Agnieszka, która zabrała go do siebie i przez wiele tygodni walczyła o jego życie. Obecnie Atos nie wymaga absolutnie więcej opieki niż zdrowy pies - biega, ładnie je i nigdy nie brudzi w domu. Po prawdopodobnym niedotlenieniu mózgu pozostała mu pewna niekoordynacja ruchów - Atos czasami potyka się i ma zachwiania równowagi. Atos jest psem bardzo przyjaznym, toleruje koty, może przebywać z innymi suczkami, mimo swoich przeżyć garnie się do człowieka. Niestety Atos nie może dłużej pozostać u Agnieszki. Teraz, kiedy uwierzył, że jest dla niego szansa na lepsze zycie, psia tragedia rozpoczyna się od nowa. Atos musi znaleźć nowy dom i odpowiedzialnego człowieka, który nigdy już nie zrobi mu krzywdy!!! Jeśli masz dobre serce i tak jak my uważasz, że "ratując jedno zycie ratuje się cały świat", daj Atosowi dom albo włącz się do poszukiwania takowego. Atos odwdzięczy ci się prawdziwą psią wiernością i miłością. Kontakt w sprawie Atosa: Aga, ja mam zamiar wydrukować takie ogłosenia i porozklejać u mnie w mieście, na przystankach, w sklepach zool., itd. Na razie podaję kontakt do mnie, żeby wiedzieć czy jest jakiś odzew. Chyba że chcesz inaczej. Być może trzeba ten tekst dać do radia. Mogę to zrobić jutro. Kto chce mogę wysłać ten tekst mailem, żeby tez porozwieszać gdzie się da. Mój tel. 509 727 921 , zadzwoń jak będziesz mogła rozmawiać. Mam jeszcze jeden pomysł ale potrzebuję trochę czasu. Jaki chcesz dać tytuł to napiszę do założyciela wątku? Quote
aga1969 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 agata,dzieki za tel i dzieki za tekst,mysle ze b dobry tylko sie zastanawiam czy nie za dlugi,boje sie ze nie bedzie sie chcialo go ludziom czytac.mysle,ze trzeba wykreslic szystkie dzialania po kolei a zostawic stan obecny.zreszta sprobuje zaraz zredagowac. Quote
aga1969 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 to moja propozycja [FONT=Arial]ATOS POSZUKUJE DOMU!!! [/FONT][FONT=Arial] Atos to pies niezwykły, ma piękną , choć przerażającą historię. Atos został pogrzebany żywcem...... Nie wiadomo dlaczego człowiek mu to zrobił, może zachorował lub stał się niepotrzebny. Wiadomo tylko , że miał w sobie mnóstwo śrutu (prawdopodobnio służył jako żywa tarcza) i że zakopano go jeszcze żywego. Ale Atos to pies o niezwykłej woli życia, która kazała mu walczyć i ostatkiem sił wygramolił się z ziemi. Znaleziono go w lutym tego roku, w rowie, z gardłem i nosem zatkanym gliną; był zmarznięty, zagłodzony, prawie nie oddychał... Atos otrzymał pomoc weterynaryjną, dlugo walczono o jego życie. Obecnie Atos nie wymaga absolutnie więcej opieki niż zdrowy pies - biega, ładnie je i nigdy nie brudzi w domu. Po prawdopodobnym niedotlenieniu mózgu pozostała mu pewna niekoordynacja ruchów - Atos czasami potyka się i ma zachwiania równowagi. Atos jest psem bardzo przyjaznym, toleruje koty, może przebywać z innymi suczkami, mimo swoich przeżyć garnie się do człowieka. Teraz, kiedy uwierzył, że jest dla niego szansa na lepsze zycie, psia tragedia rozpoczyna się od nowa. Atos musi znaleźć dom i odpowiedzialnego człowieka, który nigdy już nie zrobi mu krzywdy!!! Jeśli masz dobre serce i tak jak my uważasz, że "ratując jedno zycie ratuje się cały świat", daj Atosowi dom albo włącz się do poszukiwania takowego. Atos odwdzięczy ci się prawdziwą psią wiernością i miłością. Kontakt w sprawie Atosa: [/FONT] Quote
Agata69 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 ok, jutro porozwieszam, zobaczymy jaki będzie odzew. Quote
Agata69 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Agnieszka, dzwoniłam do kobiety, która od wielu lat ma kilkanaście psów, w tym obecnie 3 z niedotlenieniem mózgu. Ona ma b.duże doświadczenie i zdecydowanie radzi wykastrować oba psy. Ona miała też podobne problemy i po kastracji ustały. przemyśl to. To by ci rozwiązało problem do czasu znalezienia dla atosa domu. Jutro porozsyłam ogłoszenia po znajomych, żeby porozwieszali u siebie. wpiszę twój numer. Ty zrób to samo. Rzeczywiście nie zawsze odbierasz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.